Jump to content

Krzysiek B

Members
  • Content Count

    33
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Krzysiek B last won the day on August 12

Krzysiek B had the most liked content!

Community Reputation

14 Good

Personal Information

  • Location
    Lublin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bardzo ładny Emil, świetnie wyszedł i cieszy oko
  2. Śledziłem warsztat z zapartym tchem. Wyszedł znakomicie. Gratuluję
  3. Dziękuję za miłe komentarze i cieszę się, że model Wam się podoba 😉
  4. Cześć wszystkim, Model skończyłem na początku czerwca w ramach konkursu na sąsiednim forum, jednak w celu uniknięcia pomówień o próby agitacji i namawianie do oddawania głosów na mój model prezentuję go dopiero teraz 😃 Pod tajemniczym oznaczeniem FG-1D kryje się dobrze znany F4U-1D Corsair, który podczas wojny był produkowany przez zakłady Goodyear. Model przedstawia maszynę z pierwszej partii 20 Korsarzy kupionych przez Salwador w 1957 roku. Egzemplarz "201" ( prawdopodobnie BuNo 67087 ) jest jedynym tak dobrze obfotografowanym samolotem w barwach FAS a dla modelarza jest to idealny materiał referencyjny: Zdjęcia te zostały wykonane na lotnisku w El Paso w stanie Teksas. W maju 1957r. podczas lądowania po zakończonym locie odbiorczym pilot Lt. Sanchez zaliczył kraksę. Uszkodzenia powstałe podczas wypadku uniemożliwiły maszynie przelot o własnych siłach do Salwadoru więc samolot został odholowany na skraj lotniska i stał dłuższy czas pod chmurką. I tutaj zaczynają się pewne niejasności co do dalszego losu tej maszyny. Różne źródła podają często sprzeczne ze sobą informacje. Część z nich podaje informacje, że samolot w ogóle nie opuścił Stanów Zjednoczonych a jego części, odnalezione po latach w szopie jakiegoś prywatnego kolekcjonera, posłużyły do odbudowy tego latającego egzemplarza: Jednak najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że samolot jednak dotarł do Salwadoru. Co prawda z opóźnieniem ale dotarł W marcu 1958r. FAS borykając się z trudnościami z utrzymaniem swoich Korsarzy wynikających głównie z braku części zamiennych zamówił w USA partię dodatkowych 5-6 samolotów-dawców. Podobno w tej partii znalazła się właśnie owa "201", która została rozmontowana, zapakowana w skrzynie, przewieziona ciężarówkami do jednego z portów w Kalifornii i drogą morską, razem z innymi samolotami, dotarła do Salwadoru. Na forum keypublishing.com ktoś opublikował zdjęcie wykonane podobno na lotnisku gdzieś w okolicach jeziora Ilopango w centralnym Salwadorze, gdzie widać właśnie partię tychże dawców Widać na nim szarą plamę zaznaczoną na zielono, którą ktoś z internetowych archeologów zidentyfikował jako naprawioną dwieściejedynkę . Jednak trudno powiedzieć czy naprawy dokonano jeszcze w Stanach czy już na miejscu w Salwadorze. Natomiast pewne jest to, że owe naprawy polegały po prostu na wymianie uszkodzonych elementów na "nowe" pochodzące z innego samolotu. Podobno ktoś, gdzieś widział lub ma dostęp do tego zdjęcia w większej rozdzielczości i dokładniej widać, że wymienione części (w oryginalnym lub zbliżonym do koloru "Navy Blue") pokrywają się z uszkodzeniami doznanymi podczas pechowego lądowania w Teksasie (wymieniono część ogonową oraz skrzydła samolotu). Jak widać wszystkie teorie opierają się na ogólnie pojętym prawdopodobnie 😃 Bazowy zestaw Tamki wzbogaciłem o: Tablicę Yahoo Pasy Eduarda Zestaw żywicznych anten QuickBoost i komplet kół Attack Squardon Oznaczenia malowałem wykorzystując maski zaprojektowane i wycięte na zamówienie. I na koniec kilka zdjęć gotowego modelu: Pozdrawiam serdecznie 😃
  5. Kolejna wolna niedziela i kolejny mały postęp prac. Model dostał bazowy kolor zielony : C.D.N.
  6. Ufff w końcu weekend i jeden dzień wolnego więc mogłem troszkę podłubać przy modelu Co do wszelkich wątpliwości związanych z oznakowaniem tego pojazdu- tak jak napisałem w wątku "zadajemy pytania..." doszedłem do wniosku, że skoro nie ma żadnych dowodów zdjęciowych jak "3632" wyglądał na prawdę to model pozostanie w takiej konfiguracji jaką zaproponowała Zvezda z kalkomaniami ToRo Model. Ogólnie model ma być budowany jako przerywnik od samolotów i czysto rekreacyjnie bez żadnej "napinki" Udało mi się wygospodarować trochę czasu i przy pomocy takiego profesjonalnego szablonu, kupionego w sklepie papierniczym za całe 2 zł, pomalowałem koła... ... i resztę drobnicy na bazowy kolor zielony C.D.N.
  7. Nie wiem czy będzie z czego ściągać - sam się na nim uczę
  8. Cześć, Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy model pojazdu pancernego i traktuję go bardziej jako poligon doświadczalny więc z chęcią przyjmę wszelkie sugestie i porady "Nowa" Zvezda skleja się dosyć przyjemnie i bezproblemowo, jakość odlewów i ogólne spasowanie oceniam jako bardzo dobre Model sklejony "z pudła" poza lufą, którą wymieniłem na metalową firmy RB Model. Dzisiaj cały czołg pomalowałem szarym podkładem: Pozdrawiam
  9. Hmm, skoro nie ma żadnego zdjęcia pokazującego jak mógł wyglądać oryginał i pozostają tylko domysły i gdybania to dla spokoju mojego ducha model może zostać w takiej konfiguracji jaką zaproponował producent
  10. W modelu jest właz dwuczęściowy więc ten element pasuje Mam jeszcze jedną wątpliwość dotyczącą przednich błotników. W modelu wyglądają one tak: Nie wiem czy ich kształt zależał od wersji/roku produkcji czołgu? Zostawić takie jakie są czy zamienić na takie?
  11. Ok, odebrałem model i dokonałem pewnych oględzin. Model przedstawia pojazd wyprodukowany jesienią 1944r. w fabryce No. 183 więc stwierdziłem, że na 90% zdecyduje się na takie malowanie: Jednak nie mam dostępu do żadnego zdjęcia oryginału. Może ktoś poratuje?
  12. Faktycznie nie sprecyzowałem pytania. Chodzi o wykonanie modelu w polskich barwach z jak najmniejszą ilością przeróbek
  13. Szybkie pytanie laika w temacie czołgów- czy z nowego T-34-85 Zvezdy można bezproblemowo zbudować "Polaka" ?
  14. Cześć, Model miał swoją premierę na rynku w 2014 roku jednak jak dotąd jakoś nie widziałem na żadnym polskim forum ani jednego warsztatu czy też galerii z nim w roli głównej. A szkoda bo samolot bardzo ciekawy, można by powiedzieć, że legendarny (przynajmniej w Stanach ) Kokpit już gotowy, kadłub przygotowany do zamknięcia. Jedynym dodatkiem są fototrawione pasy przy obu fotelach, które pozyskałem z różnego złomu zalegającego mi w magazynku. Jak widać na zdjęciach model posiada również dosyć znaczące ułatwienie- wsporniki górnego płata i golenie podwozia zostały odlane razem z połówkami kadłuba co praktycznie zlikwiduje problem ustawiania geometrii tychże elementów co zawsze odstraszało mnie od modeli dwupłatów
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.