Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów '1/35' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce, przestrzeń kosmiczna
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
    • Portfolio
    • Historia modelarstwa - Vintage & PRL
  • Tematyka okołomodelarska
    • Dział handlowo-usługowy
    • Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
  • Bielska Strefa Modelarska Spotkania BSM
  • Modelwork Founders Witam

Blogi

  • Modelarski Blog Konstruktora
  • Takie tam
  • War Game and Wordscapes
  • Debata na temat bezpieczeństwa seniorów w Olecku
  • Blog
  • Eksperymenty modelarskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skąd


Zainteresowania


Zawód


Facebook


Youtube


Skype


Strona WWW


Yahoo


Twitter

  1. W związku z kolejnymi modelami sprzętu latającego w tej jednak pancernej skali postanowiłem założyć temat aby było przejrzyście na dziale nowości No to hop! Po zapowiedzi Apache z TAKOM, MENG pokazuje swojego...
  2. Model ma długą historię ? Rozpoczęty w 2007. W 2008 w takim stanie trafił do szafy Z założenie miał to być model testowy i nadal nim jest. Boję się eksperymentować z pigmentami/kurzem/błotem na pz3 i m4 wiec po 11 latach wyciągnąłem dziada z szafy i zacząłem kurzyć Pigmenty utrwalałem fixerem, ale też się po nim ścierają. Przejechałem matem z aero i trzyma się dobrze.
  3. T-60 hobbyboss. Trochę go zacząłem poprawiać. Gąsienice friul, błotniki eduard, lufa elefant.
  4. Pozdrowienia, drodzy przyjaciele! Ukończono kolejny model. Tym razem zrobiłam na zamówienie. Bardzo znany model firmy Takom. Model największego niemieckiego niszczyciela czołgów z okresu II wojny światowej. Od dawna chciałem jego zebrać, a teraz okazja spadła. Wielu ją kolekcjonowało, wielu zna ją z wad. Wszystko, jak wiele, musiało pasować do przedniej części i grubej kalkomanii. W przeciwnym razie nie było żadnych problemów. Nie jest to skomplikowany, szybko montujący się model. Ale kolorowanie takiego potwora zajęło więcej czasu) Prototyp z instrukcją. Zrobił myśliwego, który nie był bardzo zabity, ponieważ nie mieli zbyt wiele czasu na wojnę. A ja naprawdę nie lubię bardzo brudnych modeli. W kwestii farb i chemii wszystko jak zawsze - Tamiya, Gunze, AMMO i wszystko co było pod ręką. Miłego oglądania, koledzy!
  5. Taki sobie autobusik z Londynu z 1919 r . Do zestawu dołączona jest też mała blaszka Pierwsze ciachy. Rama
  6. Jako, że na sklejanie łatwiej znaleźć czas niż na malowanie, rozgrzebuję kolejny model Jeste to jeden z pierwszych modeli jakie kupiłem więc swoje odleżał. W międzyczasie doszły jakieś duperele do niego. Blaszki Edka, kiedyś gratisowe koła PanzerArt, upolowana w promocji za granicą lufa, liny to nawet nie wiem ską i czy bedą pasowały, do tego gąski ogniwkowe i resztki zestawu BlackDoga (częsiowo zużytego przy AS-90). Po otworzeniu pudełka, miłą niespodzianka w postaci sklejonych gąsek, część roboty z głowy. Ale od początku. Wanna i typowe wzmocnienia, mocowania fartuchów bocznych - chyba pierwsza moja tamka która nie ma miejsca na silniczek i baterie No i pierwszy zonk, koła napędowe są za wąskie - albo gąsienice za szerokie. Chcąc nie chcąc, musiałem rozciąć i wkleić 2 cienkie arkusze hipsu. Całość potraktowana klejem CA i przeszlifowana: I teraz pasuje:
  7. Dzień dobry, koledzy! Rozpoczęcie budowy BWP-1. Oprócz samego zestawu jest zestaw Vojager i armata Magic Model.
  8. Dobry dzień! Nie mogę budować jednu model, mogę budować tylko kilka jednocześnie. Chodził po tym Smerchu przez długi czas i zaczął stopniowo zbierać. Mam kola Def i reflektory Voyager . Teraz mam ten wygląd.
  9. Część! W końcu skończony Model robiony typowo for fun i bez spiny. Wzorowałem się na rzeczywistym pojeździe, który zanurkował w rzece koło wioski Kiestinki - swoją drogą sama przeprawa istnieje do dziś w prawie nie zmienionym stanie (https://www.google.com/maps/@65.8295082,31.5170613,3a,75y,11.35h,79.21t/data=!3m6!1e1!3m4!1sxT7xmVqe1PbuD8QNLloknw!2e0!7i13312!8i6656 lub tutaj https://www.google.com/maps/@65.7982296,31.4190203,3a,48.4y,35.91h,90.61t/data=!3m6!1e1!3m4!1ser36bJcUqqtjrWrw8wZ7lA!2e0!7i13312!8i6656) Model malowany i brudzony za pomocą produktów Ammo, gąsienice typu 2 i 3A i detale drukowane. Link do kilku fotek z warsztatu:
  10. Przedstawiam mój pierwszy w życiu czołg zrobiony po 7 letniej przerwie (jest to mój czwarty model - kiedyś samoloty 1/72). Oto kilka moich wniosków podczas budowy: 1. Aerograf jest super tylko trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. 2. Pomimo wszelakich uporów w kierunku chemii bezwonnej stwierdzam po stu nieudanych próbach że to straszna lipa (wiem odkryłem ameryke). 3. Nabrałem dużego zaufania do farb Tamiya i Gunze oraz do pędzelka do farb Vallejo Model Color. 4. Zawiodłem się na lakierach Vallejo Premium Gloss i Matt. Na rozcieńczalniku X-20A (niby spoko ale jakoś to nie to co MLT), teraz służy do farbek MC albo mycia pędzli. 5. Subtelność przy weatheringu to podstawa. 6. Po white spiricie strasznie boli głowa. 7. Paneliner Tamiya ciężko się ściera. Wiem że dla wielu z Was są to tematy oczywiste ale mimo to chciałem się podzielić moimi doświadczeniami. I jak to mówią "dużo sprzętu a mało talentu". Pozdrawiam
  11. Na warsztacie wylądował taki tramwaj z MiniArtu. Ponad 1 kg plastiku. Jako dodatek taki zestaw akcesoriów ulicznych Malowanie jak art box - Charków 1940-1950 Na pierwszy ogień poszedł wózek jezdny. Trzeba powiedzieć, że mimo, iż będzie praktycznie niewidoczny, to ilość elementów robi wrażenie, mimo że nie wszystkie jeszcze są wycięte z ramek Podłoga z siedzeniami
  12. Zainspirowany pewnym tematem/zdjęciem, powoli zacznę sobie w międzyczasie który jest tak brzydki i nieproporcjonalny, że ciężko przejść obok obojętnie. Zacząłem od kół - nie ma tu chyba zamienników, przynajmniej ja nie znalazłem, postanowiłem sobie je wydziergać: Przymiarka z felgami pokazała że jednak coś trzeba poprawić: Jak wyjdą te, to zrobie jeszcze sobie ugięte a co mi tam. No i dłubanie zacząć czas - widać piękne jamy skurczowe
  13. Cześć, ze względu na to, że trochę mi sie wiecej robi 80tek w parku maszynowym to stwierdziłem, że wygodniej mi będzie posegregować sobie kolejne projekty. W rosyjskiej pancerce królują jak pewnie wiecie 3 rodziny - 64,72 i 80. Ten wątek będzie u mnie zbiorczym dla rodziny T-80. Żeby łatwiej sie wszystkim nawigowało wrzucam linki. do poszczególnych wersji z czasem mam nadzieję, że będzie wiecej... T-80BV (Trumpeter) T-80UK (podstawka RPG) T-80UD z pancerzem Kontakt-1 (podstawka Trumpeter) Cześć, zaczynam kolejny model. Przez to, że nie udało mi się skompletować wszystkiego do budowy konwersji ze zvezdowskiej MSki do T-90M -> brakuje mi odpowiednich kół. To siadłem przy kolejnym T-80 tym razem w wersji BV. To co mogę już teraz powiedzieć, to że model jest bardzo fajny w przeciwieństwie do wszystkich innych nowych 80tek trumpetera bazujących na wersjach U/UD. Odwzorowanie poszczególnych detali jest dużo lepsze a same detale bardziej wyraziste. Mam wrażenie, że kiedyś Trumpeter bardziej się starał. Teraz wygląda, że idą na ilość, szczególnie widać to było przy T-80UM-1 Bars. Tak jak w poprzednich będę starał się na ile to możliwe zrobić model out of the box dorabiając samemu części. To czego nie mogę zrobić to śruby (masterclub różne wielkości) no i to chyba tyle. Reszta to druciki, blaszki mosiężne różnej grubości i różne pierdoły jakie tylko wpadną mi w ręce w domu ? * dokupiłem jeszcze zestaw kostek Kontakt-1 z Mikrodisign.
  14. Cześć, W tak zwanym międzyczasie, czekając na ramki do 80ki postanowiłem odnowić zbudowany parę lat temu T-72B Trumpetera. Początkowo był to całkowicie model prosto z pudła, ograniczyłem się tylko do podbicia detali przez pogłębianie linii podziału. To co teraz dorzuciłem to druciane osłony lamp, druciane uchwyty i rączki, spawy, uchwyty i klamry na skrzynkach wieży i kadłuba, poprawiony detal na rurze OPVT, poprawione zamki lin holowniczych, wymienione liny na Eurekę, wymienione gąsienice zestawowe na Miniartowe, poprawione światła obrysowe, poprawiony detal płyty nadsilnikowej. Wymieniłem plastik na blachę, na której zamontowany jest Kontak-1 przy lemieszu do samookopywania się. Malowanie jest z 2 wojny czeczeńskiej, szturm Komsomolskoje maszyna z numerem bocznym 814. Znalazłem to zdjęcie tu: https://www.warchechnya.ru/vtoraya-chechenskaya-vojna-72-ka-kapitana-pevtsova-shturmuet-komsomolskoe/ Może kiedyś pokuszę się o podstawkę do niego jak na zdjęciu, bo go trochę mocniej pobrudziłem… Warsztatu nie zakładałem, więc trochę mięska z "pracy w trakcie" wrzucam na końcu Miłego oglądania. Pozdrawiam Kuba Warsztat:
  15. x_bandit

    1/35 T-80UK

    Koledzy przedstawiam Wam moją ostatnią pracę czyli T-80UK na bazie T-80U od RPG. Warsztat żeby nie trzeba było szukać po forum znajdziecie tu: https://modelwork.pl/topic/39148-135-t-80-i-jego-modyfikacje-bv-uk/page/6/?tab=comments#comment-824636 T-80UK czyli wersja dowódcza T-80U. To co go odróżniało od T-80 to dodatkowy system komunikacji, system Shtora, dodatkowe wzmocnienia korpusu zresztą co ja będę się rozpisywał. Jest to po prostu lepsza wersja jednego z najlepszych czołgów swoich czasów. Kamuflaż starałem się by był zgodny ze stosowanym w latach 90tych w 4 Gwardyjskiej Kantemirowskiej Dywizji Pancernej. Wiem, że UK były z numerem bocznym 100. Sam zestaw RPG jest w porządku, jednak starałem się zrobić w miarę wierny oryginałowi model. Dodatkowo zakupiłem zestaw Voyager, zestaw konwersji T-80U-> UK od Miniarm oraz gąsienice Friula ATL-129 i w sumie reszta to blacha miedziana i drut różnej grubości ze względu na to, że często ich używałem to muszę wymienić je z nazwy w tym miejscuJ To co mogę powiedzieć to, że bardzo dużo części, które daje Voyager jest zbędna i można a czasem nawet wypada je samemu dorobić bo są najzwyczajniej poza skalą. To co jest dobre to skrzynki amunicyjne i wszelkiego rodzaju ramki optyki. A teraz jak zwykle ściana płaczu, czyli co dorobiłem: - zdetalowany dodatkowo system do przepraw wodnych, Voyager trochę mało dał detali do tej części - poprawione APU od Miniarm, dodane detale, śruby - dorobione opaski osłony termicznej - optyka dowódcy i działonowego na lustrach i z soczewkami - peryskopy z DVD - kosz z drutu - dorobione zawiasy ekranów bocznych - kompletne okablowanie elektryczne z drutu - odtworzona kompletna wieżyczka dowódcy - osłony świateł z drutu - poprawione i dodane właściwe dla T-80UK wlewy smaru - poprawiona górna przednia płyta korpusu poprawiony właz kierowcy/mechanika - przewody paliwowe z drutu, wymienione łączniki przewodów - dorobiony właściwa dla U/UK osłona filtru powietrza - poprawione zawiasy przednich błotników (RPG zrobił je za małe) - dorobione z blachy miedzianej 2 sekcje pancerza reaktywnego, te z miniarma były bardzo słabe - poprawione detale czujników opromieniowania (śruby, zapinki etc.) - poprawiony wydech - poprawione spawy, linie podziału - zdetalowane gniazdo NSVT - w wielu miejscach wymienione śruby - poprawiona powierzchnia wieży - dodane uchwyty pancerza na ekranach bocznych - anteny z igieł to chyba wszystko z tych grubszych rzeczy, ogólnie starałem się by nie iść na łatwiznę i by detale mocno były wyeksponowane dlatego sporo dodatków dorabiałem z blachy. Chemia: - MRHobby H318, H73 + H12 5:1, H12 - farby olejne - pigmenty AK, Vallejo i Ammo - wash AK, AmmoMIG, Tamiya Miłego oglądania. Kuba
  16. Dzień Dobry, Dość nieskomplikowany w wykonaniu model działa, wyglądający bardziej na skalę 1/72 lub 1/48 niż 1/35. Długość dolnej części podstawki to tylko 12,5 cm. Tak jak przy wszystkich działach, przy klejeniu trzeba zwracać uwagę na zachowanie wszelkich symetrii. Tutaj trudność może sprawić zamek składany z trzech części z wpustami, zakładanych na lufę i mogących wymagać doszlifowania (u mnie po sklejeniu wyszło z lekka skośnie). Model można wykonać też w wersji do transportu. Działo było produkowane przez czeskie zakłady Škoda (KPÚV - Kanón Proti Útočne Vozbĕ) i używane w wielu państwach. Tu malowanie w wariancie niemieckim, który zresztą proponuje do wyboru producent, stąd w nazwie modelu terminy czeskie i niemieckie. Z założenia chciałem otrzymać Panzergrau w stosunkowo jasnych odcieniach. Zamiast dedykowanych kolorów użyłem japońskich szarości okrętowych (akryle Tamiya) Kure Arsenal XF-75 i Sasebo Arsenal XF-77 kładzionych na szary podkład MIG One shot primer. Do zabrudzeń/zapylenia użyłem „oilbrusherów” MIG (Startship Filth, Dark Brown, Dust, Streaking-brusher Warm dirty grey). Skrzynka na amunicje jest dodana z żywicznych „różności”. Zrobienie zdjęć przy takim malowaniu jest kłopotliwe, barwy mogą wydać się za niebieskie i zróżnicowanie odcieni oraz zabrudzeń jest trudne do uchwycenia. Przy pierwszym podejściu nie dopatrzyłem, że jest trochę kurzu ale niektóre z tych zdjęć zostawiłem bo przy drugiej próbie wyszły słabiej. Myślę, że można ten i podobne mu modele polecić dla osób zaczynających budowę modeli dział. z pozdrowieniami dla wszystkich Sławek
  17. Poszukuję modelu Border BT-010 1/35 TIGER I EARLY wiem że niedawno pokazał się jeden na tym forum,jeżeli ktoś chce odsprzedać lub zamienić to proszę o kontakt. Pozdrawiam
  18. Witam Na warsztat trafił model M48A1 Dragona (nr kat. 3559) w skali 1:35. Mam zamiar wykonać go w barwach hiszpańskich, z okresu służby w El Aaiun, tuż przed wycofaniem się Hiszpanów z Sahary Zachodniej. Model ma być z 6 kompanii II batalionu RIAC "Alcazar de Toledo", numer boczny 613 o wdzięcznej nazwie "POLACO". Zawsze starałem się robić polskie pojazdy, a jak się nie do - to powiedźmy "polskawe" Model mam zamiar wzbogacić dodatkami Czyli: 1. zestawem blach firmy Voyager PE35726 - moim zdaniem niezbędnym, bo model dragona ma słaby detal, 2. żywiczną osłoną jarzma armaty DEF Model DM35072 - bo dragon w swoich modelach M48 i M60 proponuje paskudne, przewymiarowane "wory" wykonane z DS'u 3. kalkomanie FC Modeltips FCM35210. Miłym dodatkiem są kartony racji żywnościowych na fakturze... Pierwsze fotki z budowy i pierwsze pytania niebawem. Dziś mogę powtórzyć informację zamieszczoną w innym topiku o możliwości odstąpienia zbędnych mi kalek do innych hiszpańskich M48, M48A1, M48A3 i M48A5 z powyzszego zestawu.
  19. Cześć, Po kilku latach przerwy od modelarstwa i załatwianiu spraw prywatych, w ramach odpoczynku od rekonstrukcji historycznej postanowiłem wrócić do tego szlachetnego hobby. Chociaż ręce i wzrok już nie ten, to postanowiłem rzucić się na głęboką wodę i na wymagający model. Co interesujące, w ciągu kilki/kilkunastu lat w modelarstwie nie udało mi się nigdy skleić Pantery w żadnej skali. W związku z tym mój wybór padł właśnie na ten czołg. Do tego poszukiwanie odpowiedniego tematu, zdjeć, materiałów źródłowych, czytania literatury i tak w mojej głowie powstał pomysł na taki właśnie projekt. Pantera ze zdjęć została sfotografowana przy Rue Du Levant, w miejscowości Hotton w Belgii. Została wyłączona z walki podczas starcia niemieckiej 116 dywizji pancernej z jednostkami 3 dywizji pancernej wojsk amerykańskich. Pantera należała do I Abtailung, 16 Pz Regiment 116 Pz Division , dostarczona z fabryki MNH (Maschinenfabrik Niedersachsen-Hannover) o czym świadczy charakterystyczne malowanie całego pojazdu. Pojazd wyprodukowano najprawdopodobniej w okolicach października/listopada 1944. Model to RFM 5018 - bez wnętrza, za to ze standardowymi błędami, które trapią każdą panterę w 1/35 - wielkość łbów śrub, kół napinających (najprawdopodobniej) plus gratis od RFM - pięknie młotkowany pancerz (co będę próbował zminimalizować poprzez nałożenie imitacji surowej stalowej tekstury). Do modelu będę dodawał waloryzację - osłony boczne, może aluminiową lufę, metalowe gąski jeżeli stwierdzę, że te z zestawu się nie nadają itp. W trakcie pracy będę posiłkował się 2 opracowaniami: Panzer Tracts no.5-3 Panzerkampfwagen "Panther" Ausfuehrung G, Thomas J. Lenz oraz Hilary Louis Doyle Panther External Apperance & Desig Changes, Roddy MacDougall & Martin Block oraz oczywiście poradami i sugestiami osób na forum , zarówno dotyczącymi malowania jak i samego wykonania.
  20. Niedawno skończyłem ruskiego pokraka, więc teraz pora na równie paskudny niemeicki wynalazek - Neubaufahrzeug. Od teraz w warsztacie będę go nazywał Nojber. Trochę już polepiłem. Oczywiście jak na dziwoląga nie może zabraknąć ogromnej ilości kółek.
  21. Warsztat, warsztat i po warsztacie Kolejny projekt skończony, tym razem T-80BV od Trumpetera. Model całkiem niezły detale ok, niestety kilka błędów trzeba było poprawić. Poza tym pomyślałem, że przy tym modelu poćwiczę dorabianie metalowych części samemu. Dlatego jako jedyny dodatek jaki nabyłem to pancerz Kontakt-1 od Mikrodisign, reszta made in HOME. I tak to właśnie początkowo zakładany szybki model budowałem 5 miesięcy. Muszę przyznać, że jestem zadowolony z efektu choć pod koniec pracy musiałem trochę zmodyfikować wersję jaką na początku wybrałem. Miałem pomysł by zbudować BVke z krótkimi fartuchami i przeciwwagą wieży. Dodatkowo pomyślałem by czasowo osadzić ją w pierwszej kampanii Czeczeńskiej. Taką konfigurację miał czołg 9 roty o numerze bocznym 198 biorący udział w pierwszym szturmie na Grozny 31.12.1994. Przez to jednak, że został on całkowicie zniszczony w trakcie walk przy alei Ordżonikidze, pomyślałem, że wolałbym jednak taki, który przetrwał walki. Dlatego wybrałem maszynę o numerze 191 tej samej roty. Został on wprawdzie uszkodzony, ale ostatecznie ewakuowany, naprawiony i ponownie wcielony do służby. Tyle udało mi się znaleźć o N198 co na tych zdjęciach. Ostanie przedstawia załogę przed swoją zniszczoną maszyną N198. Na następnym zdjęciu już można zobaczyć naprawioną maszynę N191 w punkcie dyslokacji w Samarze w Rosji. Trochę historii o szturmie na Grozny w linku poniżej: http://memoriesnorth.narod.ru/mywar/ivech.html No dobra, tyle tytułem przydługiego wstępu. Miłego oglądania galerii. Pozdrawiam Kuba
  22. Witam, Tym razem stosunkowo współczesny model, nietypowy jak na moje drugowojenne standardy. Trumpeter, pewnie dość uproszczony w stosunku do nowych wypustów, ale sklejało się nawet dość przyjemnie. Z dodatków to metalowe lufy i oczywiście gąsienice. Te drugie z Master Club i miałem z nimi trochę roboty, ale o tym było w warsztacie. Nie ma co się rozwodzić czas na fotki.
  23. Każdy modelarz musi mieć swojego Tygrysa ? Mój pierwszy jest w północnoafrykańskim dwubarwnym kamuflarzu. Model z pudła, ale detal jest naprawdę fajny (niemal wszystkie sprzączki na narzędzia mają ruchome zawiasy). Dodatek jest tylko jeden - kabelki do reflektorów.
  24. Wchodzę w temat, w którym jestem kompletnie zielony. Trafiłem ostatnio na model Revella w 1/35 i planuję go zrobić jako prezent dla kumpla, który interesuje się konfliktem w Wietnamie. Do tego jakaś podstawka z figurką i całość pod kloszem. Ale to pewnie na urodziny za rok bo w tym się już nie wyrobię Da się z niego zrobić jakiegoś klasycznego desantowca z M60 na burtach i olschoolowymi godłami kawalerii czy trzeba go robić jako gunshipa? Ew co by trzeba było dokupić?
  25. Witam Serdecznie. Chciałbym zaprezentować model T90 od Zvezdy w skali 1/35. Miłego oglądania?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.