Jak w temacie, na fali ostatniej popularności modeli czołgu T-55, wywołanej pojawieniem się na rynku rewelacyjnych zestawów firmy TAKOM, postanowiłem zmierzyć się z tematem w wykonaniu znanej i cenionej za niepowtarzalną jakość i precyzję odwzorowania, firmy SKIF...
Jak tragiczna to tragedia, wie chyba każdy kto miał jakąkolwiek styczność z tematem T-55.
Model wykonany jest z plastiku o grubościach mniej więcej czterokrotnie to do czego przyzwyczaili nas cywilizowani producenci...
Poziomu detali i szczegółowości nie powstydziłby się żaden przyzwoity model w skali 1/100 a może nawet 1/72
Model zainspirował mnie do pewnej samodzielności, więc zanim zacznę właściwą budowę, skupiam się na usuwaniu niezliczonych niedoróbek i innych elementów wynikającej ze swobody twórczej projektantów modelu
Pudło - nawet ładne
Pierwsza samodzielna twórczość - okienka wizjera celowniczego wykonane laserem CO2
taki efekt ma to dać na modelu
bo w SKIFie wygląda to tak...
teraz planuje wytrasowac laserem wypukłe linie przetłoczeń zbiorników paliwa
pierwszy grawer - w plastikowej karcie do gry (w tle T-62 od Tamiyi, który czasem może zostać dawcą niektórych elementów)