Zdjęcie pochodzi z katalogu ACADEMY (TAMIYA daje innych figurantów), dość mocno skrzywdziło ten model i na wielu warsztatach, galeriach gotowego Pattona, które przeglądałem widać jego wpływ. Na całym świecie powstają pomarańczowe Pattony nie mające nic wspólnego z ich wyglądem podczas ODS ;).
Należy pamiętać, że do Kuwejtu pojechały w kamuflażu leśnym i na miejscu były na szybko przemalowywane na jednolity piaskowy kolor (jak kto umiał tak pomalował, stąd różnice w malowaniach np część czołgów ma wnętrza włazów białe, część zielone a jeszcze inne piaskowe, częśc czołgów na zdjęciach ma osłony armaty i KM pomalowane na zielono, częśc na piaskowo itd, itp...). Stad też spora ilość odprysków i przetarć farby (złe/brak przygotowania powierzchni do malowania) i jednocześnie brak innych efektów (płowienia, zestarzałe zabrudzenia). Dodatkowo należy pamiętać, że to były ostatnie "występy zagraniczne" hamerykańskich Pattonów zanim ostatecznie zostały zastapione Abramsami i poszły na żyletki, były to więc leciwe, mocno wyeksploatowane czołgi z którymi nikt się już nie cackał.
Zestawy ACADEMY i TAMIYA faktycznie wyglądają jakby miały wspólne korzenie sięgające pierwszego zestawu TAMIYI z 1970 (widać to po jakości częśći),
ale jak to często bywa Academy wprowadziło swoje modyfikacje
- brak przystosowania pod napęd elektryczny = brak wk...jących otworów w dnie wanny (to akurat zaleta ACADEMY)
- inni figuranci (wg mnie Ci od TAMIYI są bardziej wyluzowani)
Galeria na której wzorowałem się podczas budowy
http://www.primeportal.net/tanks/greg_smith/m60a1_rise_era/