Skocz do zawartości

FLECZER

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    654
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez FLECZER

  1. Ten warsztat jest nieco w cieniu PZ. Inż130, ale też przy nim trochę dłubię. Niebawem żona z dziećmi wyjeżdża na urlop to nieco podgonię zaległości Gąski będą zestawowe, ale igiełką porobiłem odpowiednią fakturę. Zęby koła napędowego zostaną również zaznaczone, ale to na końcu. Lenistwo powoduje, że fakturę robię tylko w miejscach widocznych.
  2. Zacząłem dłubanie figurek. Dobrze nie jest. Nie wszystko udaje się za pierwszym razem Na pewno łatwo się nie poddam.
  3. Żmudne tworzenie substratów gąsienic trwa. Do tego powstają brakujące detale. Wiatraczek w upał zawsze się przyda Dodatkowo małe pytanie. Co to jest za sprzęt na lewym pływaku? W modelu firmy Choroszy są to 3 rury/pałąki owinięte brezentem. Do czego to mogło służyć?
  4. Chodzi o tą szparę zaznaczoną na zdjęciu. W sieci jest sporo modeli bez szpachlowania tego miejsca a powinna być to powierzchnia gładka (no chyba że robisz nity/śruby).
  5. OK tylko że to są gąski fototrawione. i wyglądają lepiej niż Twoje^^ Nie sztuką jest zamówić, kupić za milion monet model pełen szczegółów, składający się jak klocki lego. Sposób, który jest w linku to poskadanie gasek fototrawionych. Nie bardzo rozumiem na czym polega problem z poskladaniem już gotowych elementów. Co innego ich ,,produkcja'' i projekt ( tu wielki szacun dla kolegi z linku) a na tym się nie znam więc robię z tego co mam. Dodam że to jest ''low budget'' projekt. Co do wyglądu moich gąsek to wszystko jest jeszcze podczas obróbki. Będzie lepiej Zależy mi na pustym zębie grzebieni gąsienicy.
  6. Fajny tylko szkoda że nie zaszpachlowałeś łączenia na przednim pancerzu z górną płytą. To chyba jedyne miejsce które tego wymaga. Warto moim zdaniem dodać jeszcze wsporniki do błotników.
  7. OK tylko że to są gąski fototrawione.
  8. Mówisz masz Długo się zastanawiałem czy publikować dowody na moją nienormalność ale w końcu żyje się tylko dwa razy. Każde ogniwo składa się z 6 elementów.
  9. Dawno nic nie dodawałem. Praca się ślimaczy ale idzie do przodu. Kończę elementy związane z napędem wodnym Model nieuzbrojony będzie miał załogantów. Szkieleciki z drutu już są. Mój mały placyk zabaw
  10. To też. Natomiast powinienem po zrobieniu np. koła napędowego skończyć 3 kolejne (w końcu robię 2 modele) i dopiero wtedy przyklejać.
  11. Brakuje mi cierpliwości. Musiałem zobaczyć jak to wszystko będzie wyglądało na czołgu. Koło napędowe i pierwszy wózek gotowe. teraz przygotowuję się do zrobienia elementów związanych z napędem śrubowym.
  12. Pewnie trzeba było dziobać skalpelem:) Żadnej techniki tajemnej w tym nie ma. Trzeba wywiercić dwa otworki na końcach i połączyć poprzez wycięcie plastiku pomiędzy nimi igłą. Skalpel ma zbyt grube ostrze.
  13. Na razie wszystko jeszcze ''surowe'' przed ostateczną obróbką i niekompletne, polepione na plastelinę. Teraz szlifowanie, wygładzanie i uszczegóławianie (zwłaszcza kół napędowch które są wyjątkowo skomplikowane a na razie mam tylko ich fragmenty)
  14. Igła lekarska, a raczej igły w różnych rozmiarach.
  15. Układ jezdny poooowoli powstaje. Pierwsze przymiarki.
  16. KW jest robiony na podstawie fotki. Pnie będą jeszcze dopasowywane i oczywiście umocowane. Nie mogę się zebrać do zrobienia załogantów. Dobre jest to że po 2 latach leżakowania w gablocie namalowałem oznaczenia.
  17. Oddzielny wpis (żeby zaznaczyć postęp prac) Po chwili achów nad modelem przyszła chwila zadumy...jak to upodobnić do panzer I. Bardzo lubię modele FtF, są tanie i stanowią dobrą bazę do pracy. Plastik jest OK, spasowane świetne...ale te uproszczenia (tak wiem że są to modele do gier) czasem są nadmierne. Przykład poniżej. Rozumiem odlanie w całości układu jezdnego w tak małym modelu ale dlaczego belka w zawieszeniu to płaskownik skoro nim nie była? ,,Rozdzieliłem'' zęby grzebienia gąsienic i ukształtowałem belkę po prawej stronie. Wieczorem zajmę się lewą stroną. Później będę rzeźbił wzorki na gąsienicach. Wieżyczka ma jedno miejsce, które warto podszpachlować. Zeszlifowałem klapki wizjerów. Spróbuję zrobić coś lepszego. Zastanawiam się czy z kadłuba również nie ściąć wizjerów bo ze względu na technologię odlewania mają skos u dołu. Jak go zetnę to klapka będzie niesymetryczna a dodać tam materiału jest kłopotliwe do wykonania. Oczywiście pseudo rury wydechowe będą wymienione. Zastanawiam się czy nie ściąć całych błotników. Tutaj złożony do kupy na sucho w towarzystwie Flamm II Porównanie z moimi radzieckimi zapalniczkami (oba KW wciąż czekają na dokończenie )
  18. Klasa 2 - Pojazdy wojskowe Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Warsztat związany z PZ.Inż130 ma się dobrze więc postanowiłem zabrać się z wykonanie dawno już planowanej budowy najmniejszego flammpanzera. Mam nadzieję że konkurs i termin jego zakończenia zmotywują mnie na tyle dobrze że uda mi się wszystko zakończyć. Zamierzam poćwiczyć malowanie Africa Korps i zapewnić towarzystwo osamotnionemu do tej pory w gablotce Flammpanzerowi II ,,Flammingo''. Jakie jest powiązanie z tematem? Tobruk, pustynia, upał kojarzą się z latem, słońcem. Dodam, że na pustyni występuje duża amplituda temperatur, w dzień jest gorąco w nocy bardzo zimno więc zapalniczka na pewno też się przyda. Przeróbce poddaję model z serii Wrzesień 1939 firmy First to Fight w skali 1:72. Literatura pomocnicza w gotowości, ramki odpakowane więc skalpel w dłoń i zaczynam działać Wypraski wyglądają bardzo zachęcająco. Wykonałem już trochę polskich modeli z serii FtF i mam wręcz pewność, że spasowanie jest bardzo dobre. Na pewno muszę coś podziałać z gąsienicami, są zbyt uproszczone.
  19. Dzisiaj dzień wolny więc jak już wyrobiłem się z niezbędnymi naprawami dziecięcych rowerków miałem chwilę podumać nad kołami do czołgu. Właściwie tylko gąsienice i koła jezdne stanowią tutaj wyzwanie. Na gąsienice mam już pomysł ale wciąż zadawałem sobie pytanie jak zrobię kółka. Zawieszenie w 4TP wyszło tak Postanowiłem przeszczepić fragment obręczy z bandażem. Od razu zdradzę tajemnicę jak wykonuję elementy które wymagają wielokrotnego powielenia bez użycia żywicy. 1. Wykonuję model matkę. 2. Model matkę przytwierdzam do płaskiej powierzchni najczęściej taśmą dwustronną i oblepiam poksipolem lub poksiliną (ta druga daje gorsze odwzorowanie ale łatwiej się nią operuje) 3. Po stężeniu jak masa jest jeszcze nieco plastyczna (trzeba wyczuć moment) oddzielamy model od masy. Dodam że często model matka w tym zabiegu umiera. 4. Jak masa uzyska pełną twardość możemy w niej odciskać kopie. Rozgrzany nad świeczką kawałek plastiku wciskam w foremkę dociskając palcem w rękawiczce (najlepiej azbestowej ) To co uzyskujemy szlifujemy do uzyskania pożądanego kształtu. Poniżej fotka pokazująca kółka do 4TP Z koła usunąłem środek a nowy powstaje z kawałka polistyrenu który udało mi się uwypuklić. Otwory wykonałem igłą lekarską. Dokleiłem detale. I pożeniłem przygotowane elementy. Jak przeschnie drobna obróbka i tak jeszcze 15 razy
  20. Po dłuższej chwili dłubania przedstawiam obecny stan zaawansowania budowy Nie ma już opóźnień budowy jednego modelu względem drugiego. Zaczynają się pojawiać szczegóły. Mam też wieżyczkę w której będzie km. Pojawiają się zalążki zawieszenia. Model nieuzbrojony będzie miał otwarte włazy Peryskop
  21. Model wykonany na zeszłoroczną imprezę z cyklu Europejska Noc Muzeów. Miałem wówczas przyjemność wystawiać w Muzeum Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańsk moje modeliki. Ten model wykonany jest całkowicie od podstaw i malowany humbrolami. Figurka ze Ścibor Miniatures zestawu załogi łazika fiat 508 Zdjęcie inspiracja Pancerni obrońcy naszej niepodległości.
  22. Nie chciałbym aby warsztat wypełniony został jedynie dyskusją nt uzbrojenia tego pojazdu. Jeśli kolega dysponuje jakąś publikacją (w znaczeniu słownika języka polskiego PWN), najlepiej jakiegoś autorytetu, potwierdzającą brak możliwości uzbrojenia pojazdu PZ.Inż 130 w działko 20mm to proszę o odnośnik. Nie chcę być źle zrozumiany a mam wrażenie że tak się dzieje. Prosiłbym też o odnoszenie się do całości moich wypowiedzi a nie tylko ich jednozdaniowych wycinków. Nie rozumiem skąd ta zaciekłość i zarzucanie braku racjonalności, zwłaszcza że napisałem, że wykonuję też pojazd w formie nieuzbrojonej. Mam nadzieję ze nie ''hejtuje'' kolega wszystkich prac, które pojawiają się po wpisaniu w googlach hasła PZ.Inż.130. Pozdrawiam
  23. Wymiary wieży i NKM'u są znane, więc dywagacje są jak najbardziej do potwierdzenia ;) Zgadza się ;) ale napisałem również: I raz jeszcze podkreślam, że pojazd nie miał nigdy uzbrojenia więc cokolwiek umieszczę we wieżyczce będzie zakrawało na S-F
  24. Z chęcią bym zakupił profi cyrkiel ale... właśnie ta minimalna średnica 10mm podczas gdy ja często potrzebuję np. 5mm, 6mm. Do mniejszych kółek używam tzw. przenośnika (cyrkiel z fabrycznymi dwoma igłami) bo jest dokładniejszy natomiast do kółek większych lub ciętych z grubszego materiału wolę moją samoróbkę. Wybijaki odpadają bo lubię sobie usiąść na kanapie, oglądać jakiś film a w łapkach wycinać potrzebne elementy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.