Witajcie,
Nadejszła wielkopomna chwila, i zakładam swój pierwszy warsztat. Tak jest, pierwszy. Mam nadzieję, że nie ostatni. Pierwszy, czyli umiejetnosciowo wiadomo jak będzie... ;) No nic, trzeba wyjsć poza strefę komfortu - mam nadzieję, że z Waszą pomocą czegoś się nauczę, bo samemu to nieco trudniej jest. I nie przesadzam, naprawdę
Zdecydowałem, że w tym warsztacie będę znęcał się nad Jagdtigerem od Dragona. Jakiś rok leżał w szafie, czas wypuścić kota z klatki. Jest mały, zwinny i szybki i chętnie pobiega ;)
Model będę robić w opcji "prosto z pudła". Bardzo słabo ogarniam blaszki i nawet te zestawowe będą dla mnie wyzwaniem. Na tym modelu chciałbym nauczyć się sensownej modulacji oraz tego wszystkiego co jest później - duże płaszczyzny boczne wydają się wdzięcznym obiektem ćwiczeniowym.
Chwilowo pracuję nad najbardziej urokliwą częścią tego zestawu, czyli wyrzynaniem gąsienic. Dla zwiększenia funu, Dragon przygotował je w wypraskach. Każde każde ogniwo to 5 elementów, wiec trochę zabawy było.
Ogólnie bardzo dobrze odlane, tylko na części są ślady po wypychaczach. No ale żeby zrobić z tego magic tracki, to jeszcze trochę zejdzie.
Rzeźbiąc ogniwka, pomału strugam też elementy układu jezdnego.
Żona zajmuje kompa, wiec postuję z tapatalk, foty bezpośrednio też z telefonu - bardziej dla testu, żeby zobaczyć jak to będzie widać.
Pozdrawiam i do zobaczenia!
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk