WilloW
Użytkownicy-
Liczba zawartości
48 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez WilloW
-
Witam, chętnie odkupię kalki do Tamiya 24148 Alfa Romeo 155 V6 TI Jagermeister.
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
WilloW odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Panowie dzięki za podpowiedzi. Badger Stynylrez używam i rzeczywiście fajnie się go kładzie tylko z pomarańczu zrobił prawie brąz. Prawdopodobnie skończy się tak, że zmyję to co jest, dam Stynylrez a na niego biały lakier Tamiya LP-2 i kolor bazowy. Zobaczę co z tego wyjdzie. Jeszcze jedno pytanie do Was. Mam problem z białym podkładem Zero, po położeniu robi się z niego tak jakby cienka, gumowa powłoka i odchodzi pod palcem, z szarym nie miałem żadnych problemów, powierzchnię przygotowuję zawsze tak samo i tylko z tym jednym mam taki problem. Miał ktoś z Was podobną sytuację? -
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
WilloW odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Witam, podpowiedzcie proszę co mam zrobić z podkładem jak na zdjęciu? Szlifować dalej czy do zmycia, a może kolejna warstwa Surfacera i szlifowanie? Gołym okiem wydaje się idealnie gładki ale zdjęcia jak zwykle wyciągnęły więcej i pokazały skórkę pomarańczy. Kolejne pytanie to jak "wyciągnąć" kolor pomarańczowy? Alfa ma być w barwach Jagermeister'a i raz już zmywałem bo była za ciemna. Czy położenie pod kolor dedykowany z Zero Paints srebrnej farby jest dobrym kierunkiem? -
Witam, podłączę się pod temat bo mam podobny problem. Tak jak Kolega użyłem panel linera do zrobienia washa, odczekałem chwilę i do zmywania użyłem enamel odourless thinner'a od Ammo, niestety powstało coś takiego: Tak jakby wytrącił się pigment i bardzo trudno zmyć te grudki. Washa położyłem na dwie cienkie warstwy Tamiya X22. Podpowiedzcie proszę co mogę z tym zrobić bo wieża poszła już do DOTa ? Wystarczy z tym jeszcze popracować rozcieńczalnikiem czy całość do zmycia razem z farbą.
-
Pod kalki dałem Mr.Hobby MARK SETTER a na kalki Mr.Hobby MARK SOFTER bo miałem jeszcze ze starych zapasów, użyłem też patyczków do uszu celem dopasowania kalek. Nic widocznie potrzebuję więcej treningu. Jak gdzieś znajdę do kupienia to wymienię te kalki bo nawet sam model mi się podoba. Farba na nadwoziu to dedykowana Zero Paints 1041 Subaru 555 Rally Blue / 1997 - 2002 i wydaje się mieć wystarczający połysk pod kalki. Zresztą jak oglądałem kilka różnych warsztatów to wszyscy bezpośrednio na nie kalki kładli. Z felg rzeczywiście ściągnę tą farbę, pomaluje je czarnym połyskiem i położę ją jeszcze raz. O maskach na szyby wiem ale i tak się obawiam efektu. Rozumiem, że przyklejam je od wewnątrz i też od wewnątrz maluję bez żadnego podkładu?
-
Witam wszystkich. Po średnio udanej przygodzie z niemieckim żelastwem z czasów WWII postanowiłem spróbować z czymś przyjemniejszym dla mnie. Warsztatu miałem nie zakładać ale co to za przyjemność lepienia i nie czytania Waszych uwag ;) Model to pewnie dobrze wszystkim znana Tamiya 24199, jest to mój pierwszy raz z rajdówką i będzie prosto z pudła jako trening. Prace trwają już kilka dni i poniżej ich efekt na kiepskiej jakości zdjęciach. Pierwszy raz trasowałem linie podziału blach co nie wyszło najlepiej, próbowałem to szpachlować i przetrasować od nowa ale tylko pogorszyłem sprawę. Niestety olbrzymim problemem okazały się kalki, kilka z nich nie siadło za dobrze i do tego się jeszcze porwały Nie za bardzo rozumiem dlaczego np ma zdjęciu nr 3 numer startowy ładnie dopasował się do przetłoczenie, a z drugiej strony już tak ładnie nie wyszło. To samo z najważniejszymi kalkami 555 Za to bardzo zadowolony jestem z kolorku. Jednak największą dumą napawają mnie uszczelki, jak na pierwsze w życiu maskowanie i malowanie ich aero nie wyszły chyba najgorzej Teraz to co wszyscy lubią najbardziej czyli zdjęcia A tu najgorsza kalka. Sprawdzałem czy są otwory na wystające części anten i niby były, ale za nic w świecie nie dało się tego wpasować I na koniec koła. Odcień w ogóle nie ten, za mało złote. Malowałem je na szary podkład, czy jeżeli psiknąłbym najpierw czarnym glosem to coś się poprawi? Z kalkami nic już nie zrobię, a że model i tak miał być wprawką to działam dalej i zobaczę co jeszcze zepsuję. Jutro czeka mnie trudne zadanie pomalowania szyb, co mnie trochę przeraża aczkolwiek nie aż tak bardzo jak położenie lakieru na całość. W szafie czekają kolejne pudełka w tym jedno z Escortem Cossie, który zostanie zbudowany dopiero jak będę miał już umiejętności wystarczające żeby go nie zepsuć jak powyższą Imprezę
-
Przeglądnąłem Twoje prace i WOW! Dzięki za podpowiedź, na pewno się do niej zastosuję już od kolejnego modelu. Minie jeszcze spoooooro czasu zanim będę potrafił zrobić coś chociażby zbliżonego do nich.
-
Nie do końca można się z tym zgodzić. Po pięciu latach intensywnego użytkowania strona gorąca mojej turbinki w niczym nie przypomina rdzawego koloru, a wręcz mógłbym powiedzieć, że cięgle przypomina nową ;) Wracając do głównego wątku to silniczek pierwsza klasa, jak zwykle w Twoim wykonaniu.
-
Nie malowałem Tamiyą, z białym nie trafiłem z rozcieńczeniem pod ciśnienie jakie zostało po czarnej ;) Oglądając warsztaty na forum zawsze nurtowało mnie pytanie czy tą modulację robię dla każdego koloru kamuflażu? Jeżeli całość pomalowałem A.MIG-010 RAL 7028 dunkelgelb (early) to żeby zrobić jego modulację muszę dodawać do tej farby różne ilości białej żeby uzyskać coraz jaśniejsze odcienie i malować nimi tak, że najjaśniejsze będą elementy najbardziej wystające? Chętnie spróbowałbym tej techniki tylko nie za bardzo potrafię ją zrozumieć, a i obecne umiejętności nie są na wystarczająco wysokim poziomie pewnie. Jeżeli nie spróbuję to się nie dowiem, więc jutro pokombinuje różne miksy z białym i pokaże co wyszło.
-
Zamaskowałem gąsienice, przykleiłem błotniki i wziąłem się za próby malowania kadłuba. Na początek zrobiłem jakiś preshading, czy zrobiłem go poprawnie nie wiem, ale chyba nie do końca. Niestety za delikatnie psiknąłem czarnym i nie wyszło to czego oczekiwałem. Nie jestem z tego zadowolony ale zobaczę co wyjdzie z kolejnymi kolorami. Jeżeli uda mi się je ładnie położyć to i tak będzie lepiej niż na wieży, a jeżeli kamuflaż wyjdzie nie zadowalająco to będę próbował zmyć tą farbę. Czekam na jakieś uwagi, co robię źle i co mogę poprawić.
-
W końcu udało mi się uporać z gąsienicami, łatwo nie było poskładać je w całość ale się udało. Zdjęcie robione z gąsienicami w powietrzu dlatego w niektórych miejscach widać, że odstają od kół, mówię od razu, że po postawieniu modelu jak ma stać wszystko w tym temacie jest ok. Zrobiłem też pierwszy wasch, nie wiem czy tak to ma wyglądać ale mi się w miarę podoba. Prysnął mgiełkę satyny mr. hobby z puszki, a świeci się kilka razy lepiej niż gloss od miga ;) Teraz nie wiem czy brudzić to już na tym etapie czy dokleić błotniki, pomalować cały kadłub i dopiero wtedy brudzić. Przy drugiej wesji wszędzie już nie dotrę z błotkiem. Błoto zamierzam wykonać z wikolu, zebranego na działce prawdziwego błotka o odpowiednio małej granulacji oraz kilki (trzech) odcieni pigmentów. Będzie to moja pierwsza próba zmierzenia się z tym temat i już jestem ciekaw jak to wyjdzie, mam nadzieję że uda się pozakrywać te nadwyżki srebrnej farby bo kiepsko ona wygląda.
-
"Jakoś to będzie" to jest już z malowaniem. Tutaj się nie poddałem tak łatwo i wyszło tak: Rozciągnąłem kawałek gąski: Teraz muszę się zastanowić czy połączyć ją w całość, czy malować w 2 częściach. Koła nie są przyklejone to może uda mi się zamontować to wszystko razem. Drugą stronę muszę sobie dokładnie pomierzyć żeby drugi raz takiego błędu nie popełnić.
-
Dzięki za podpowiedzi. Udało mi się rozkleić górny, prosty odcinek, który będzie zasłonięty przez błotnik, więc spróbuję go posklejać tak żeby zniwelować ten luz. Jeżeli to nie pomoże to będę musiał ciąć mocowanie koła napinającego, czego się bardzo obawiam z moimi umiejętnościami :(
-
Pierwsze w życiu malowanie kamo aerografem. Myślę, że jak na pierwszy raz i to malowane z ręki wyszło przyzwoicie, muszę tylko jeszcze poprawić dunkelgelbem odkurz i powinno być ok. Niestety pojawił się problem z gąskami :( W instrukcji nie podali ilości ogniw, zrobiłem to odcinkami na czuja i wyszło to co wyżej :( Dwóch ogniw tam nie zmieszczę, próbowałem zwiększyć trochę odstępy pomiędzy ogniwami górnego odcinka gąski ale jest to bardzo trudne zadanie gdyż są poklejone extra thin. Podpowiedzcie proszę co mogę z tym zrobić?
-
Kolejny mały update. Zamknąłem budę i zacząłem kłaść pierwsze kolorki. Zdjęcie nie są fantastyczne ale jak pisałem fotograf ze mnie żaden. Pomalowałem to co widać i mój AS186 bardzo mocno się zagrzał, czy to normalne? Malowanie trwało około 20 minut ale to dlatego, że starałem się robić przerwy co jakiś czas żeby dać mu odpocząć trochę. Czy moglibyście podpowiedzieć jak taki noob jak ja mógłby, czy w ogóle się da, zrobić uszkodzenia gotowego zimmeritu? Muszę chyba wycofać się ze słów z jednego z poprzednich postów odnośnie farb Miga. Przy odrobinie wprawy całkiem fajnie się tym maluje przy użyciu aero bo do pędzla nie udało mi się ich opanować. Niedługo, przy następnym projekcie, wypróbuje tamke to będę mógł sobie porównać.
-
Spoko, dzięki za info. Co do rodzaju drewna na stosie to tak przypuszczałem ale nie znalazłem potwierdzenia chociaż na każdym zdjęciu raczej wynikało że jest jeden rodzaj.Co do oznaczników to szkoda, że dopiero teraz zaoszczędziłbyś mi sporo pracy Kolego jeżeli detal ma być odpowiedni to znacznik jest jeden na jeden metr przestrzenny drewna, stosy nie koniecznie się układa tak, że na jeden stos przypada 1 mp drewna i powinna też być jeszcze cechówka, czyli wybity w drewnie znaczek LP (Lasy Państwowe). Poza tym świetna robota, jak każda Twoja.
-
Dzięki za odpowiedź, zabieram się z szlifowanie paluchów.
-
Nikt nie pisze ale zamieszczam kolejne fotki z postępu prac. Wnętrze i przedział silnika prawie skończone: Nieopatrznie wepchałem paluchy tam gdzie nie trzeba i się brzydkie ślady porobiły. Podpowiedzcie jak usunąć te odciski palców z kleju? Nie jest to CA tylko extra thin tamki. Wyszlifować to papierem ściernym czy jest jakaś inna metoda? Na koniec jeszcze pytanie, z jakiego materiału były wykonane łuski? W instrukcji każą malować na mosiądz i stal, czy to jest prawidłowe? Jak zwykle czekam na uwagi.
-
Po chwilowej przerwie doszły pierwsze kolory. Te farby miga do pędzla są chyba jeszcze gorsze niż do aero :( W dawnych czasach dużo lepiej mi się pctrą malowało. Zdjęcia pokazały niestety sporo niedoróbek, trzeba będzie poprawiać. Gaśnica nie pomalowana bo brak czerwonej farby, ale już jedzie ;) Proszę się za bardzo nie śmiać
-
Poradniki już chyba wszystkie przeczytałem, niektóre niestety trochę za późno ;) Dzięki, przyda się. Przeglądnąłem Twoje tematy i postanowiłem powklejać większość i dopiero potem malować, jak wyszło możecie ocenić na zdjęciach poniżej. Poklejone większość wnętrza Pierwsze malunki Po dobraniu odpowiedniego rozcieńczenia i ciśnienia, dzięki @ESP, zaczyna to malowanie jakoś chyba wychodzić.
-
Witam, Jest to mój pierwszy warsztat na tym forum. Jest to też powrót do modelarstwa po wielu latach przerwy. Wybór, po wielu recenzjach, padł na model Tygryska Porsche z Takoma. Modle sklejany jest z 7 letnim siostrzeńcem i on też się uczy razem zemną Na pewno będzie to model prosto z pudła, malowanie też będzie pudełkowe więc proszę nie znęcać się nade mną, że coś jest niezgodne z rzeczywistością ;) W pudełku jest mnóstwo części więc po dokładnym przeanalizowaniu instrukcji zaczęliśmy pierwsze prace, ich wynik poniżej. Przepraszam za jakość zdjęć ale są robione telefonem bo lepszego sprzętu brak. Wiem, że nie jest za czysto i prosto, a do perfekcji sporo brakuje, ale z czasem, mam nadzieję, że przed dojściem do elementów całkowicie widocznych, wszystko wróci do dawnych standardów. Jako, że będzie to mój pierwszy model malowany przy użyciu aero to mam do Was pytanie, czy najpierw sklejam całe wnętrze i dopiero potem maluję? Do tej pory zawsze pędzelkowałem wszystkie części osobno. Teraz pewnie zapadnie dłuższa przerwa w postępach bo muszę się zaprzyjaźnić z aero i farbami miga. Niestety pierwsze próby nie wypadły pomyślnie i jutro jadę po plastikowe łyżki i uczę się dalej. Mam nadzieję, że za bardzo po mnie nie pojedziecie aczkolwiek każda konstruktywna krytyka mile widziana.
