Jump to content

Mr_hanky

Members
  • Content Count

    36
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Trójmiasto

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam. Miałem chwilkę więc zrobiłem mini gablotkę na model: gablotka trumpetera + wydrukowałem zdjęcie bruku w odpowiedniej skali, nakleiłem wikolem i voila. Foty na szybko telefonem więc sorry za jakość i tło
  2. Żona która zerknęła na mojego kompa moment temu powiedziała: "ale piękny, wygląda jak by był na prawdę wykonany z metalu". Brawo, piękna robota.
  3. nie jestem jeszcze do końca zdecydowany, ale chyba będzie to: tutaj inna wersja tego malowania: a tu oryginał: Nie wiem czy to nie będzie za trudne malowanie jak na pierwszy raz aerografem więc jeszcze zobaczymy. Tymczasem po długiej przerwie wróciłem do modelu. Zanim go odstawiłem trochę mnie zniechęciły gąsienice: 256 elementów. Złożyłem jedną i odstawiłem model. Teraz po ponad tygodniu udało mi się skończyć drugą. Mam nadzieje, że teraz z górki.
  4. Piekny, gratulacje! Na moj gust ubrudzony i poobijany w idealnych proporcjach.
  5. Faktycznie! Zwracam honor.
  6. Wiem co to za ból, mój po 2 miesiącach nadal leży nie skończony. Mnóstwo roboty jest ze spasowaniem. Ładne malowanie, spasowanie tak jak koledzy wyżej napisali, no i masz wydech odwrotnie przyklejony.
  7. Te nierówności na wieży nie dawały mi spokoju więc podszpachlowałem i przeszlifowałem drugi raz. Teraz jest tak jak chciałem- kąty zachowane i płyty boczne schodza się górną bez szczelin: w zestawie jest beczka na paliwo, która będzie na ogonie. Myślałem że pójdzie łatwo, ale znowu byłem naiwny- po sklejeniu wyglądało to jak rura od kanalizacji, więć znowu szpachla, trochę ją odchudziłem i wygląda ok. Muszę dorobić tylko korek i gotowe: Pracowałem też nad resorami. Te w oryginale odlane były jako jedna część więc spiłowałem i wstawiłem spężyny z cieńkiego drutu: Przykleiłem: Przymierzyłem do kadłuba....i wnowu coś nie pasuje. Mocowania z przodu wydają się za krótkie. Dziwne bo cała ta płoza jest idealnie równoległa do kadłuba, wszystko spasowane jak trzeba. Podszpachlował bym te mocowania i przedłużył, ale obawiam się że będą wygłądały na zbyt długie. W galeriach tego modelu widzę, że innym to sie jakoś zeszło...ktoś ma pomysł co jest nie tak? I przy okazji jeszcze jedno pytanie: ktoś się może orientuje z której strony były montowane tabliczki znamionowe z numerem pojazdu na podwoziu? Zwykle na zdjęciach jest jedna po lewej, ale wolę się upewnić.
  8. W Tracstory nie ma nic na ten temat, ale Renault FT Ławrynowicza jest cały walk around z bardzo dokładnymi zdjęciami tej wersji. Znalazłem w necie jeszcze dwie pozycje, które mogą Tobie pomóc: FT-17 / M1917 WWI Tanks Walk Around, David Boyle Early US Armor, Steven J. Zaloga
  9. W Tracstory nie ma nic na ten temat, ale Renault FT Ławrynowicza jest cały walk around z bardzo dokładnymi zdjęciami tej wersji.
  10. Wróciłem do kadłuba. Zawiasy na pokrywie włazu kierowcy nie schodziły się z tymi na kadłubie, więc je spiłowałem i wymieniłem na te z fototrawionki. Dodałem też bolce łączące z cienutkiego drutu. Nie dawała mi też spokoju jedna z cześci ogona, która się nie do końca odlała. Uzupełniłem szpachlą i przeszlifowałem.
  11. Zaszpachlowałem te krawędzie, podszlifowałem i ...wygląda to chyba gorzej niż wcześniej. Na razie tak zostawię i zoabczę jak będzie to wyglądać po podkładzie. Zamontowałem drzwi, dodałem też nity na kopule i poniżej drzwi.
  12. Pisząc te słowa siedzę przed kominkiem paląc cygaro zwycięstwa i popijając whisky. Kiedyś, kiedy już bedę starym dziadkiem posadzę na kolanach moje wnuki i opowiem im historię swojej największej stoczonej bitwy (jak na dziadka przystało). A będzie to historia bitwy z tą wieżą z zestawu RPM-u. Po ponad tygodniu ostrego rzeźbienia i szpachlowania w końcu udalo mi się sapsować te cholerne płyty tak, żeby nie zostały szczeliny i zarazem wpasować płytę czołową. Dokleiłem kilka nitów bo się niestety nie odlały. Zaślepiłem też blaszkami wizjery z boków wieży. Wtedy okazało się ze pokrywa wieży jakoś nie za bardzo pasuje. Więc znowu podszlifowałem i doszpachlowałem 3 krawędzie z lewej strony. No i zaszpachlowałem otwór na górze kopuły. W końcu to jakoś wygląda. Te krawędzie doszpachlowane widać ale już to podszpachlowałem i czekam aż podeschnie. Mam nadzieje, że uda mi się to jakoś tak wyprowadzić, żeby nie widać było ze to szpachla. Zostało też kilka szczelinek tu i tam, dokleić drzwi, 3 nity z tyłu kopuły i wieża gotowa.
  13. Mnie tam z Mengiem słodko było... i będzie- bo czeka w kolejce do lakierni, a drugi w pudełku. (A w ogóle- nie lubię przesłodzonego... ) Nie ma co porównywać starego RPM-a. Miałem go i szczęśliwie już nie mam. Kibicuję mocno Kolegi staraniom... Pozdrawiam. Już nawet nie ma co wposminać o spasowaniu, ale jeśli chodzi o detale to w RPMie jest wiele uproszczeń i Meng poprostu lepiej wygląda. Jak go skończę, będę miał sporo satysfakcji że przez to przebrnąłem, ale następnym razem w trosce o własne zdrowie wezmę Menga...albo Takoma w 1/16 .
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.