Cześć Mikołaj
Przejrzałem całą Twoją relację, bardzo inspirujący projekt. To jest właśnie to co lubię. Nie będę wygłaszał kolejnych zachwytów, bo ze sposobu podejścia do tematu masz poczucie jakości swoich dokonań. Lubię śledzić takie wątki, a trzeba przyznać, że jest ich niewiele, nie tylko na naszych forach, ale także na zagranicznych, aby podpatrzeć ciekawe rozwiązania i nie być zmuszonym odkrywać Ameryki po raz kolejny gdy już ktoś przede mną posiadł tą wiedzę tajemną. W związku z tym mam na razie dwa pytania związane z Twoim projektem. Czym kleisz te drobne rureczki, które są wyciągane z patyczków higienicznych, bo stwierdziłeś, że CA stosujesz rzadko? Lubisz stosować folię aluminiową samoprzylepną, widziałem ją na silniku przed malowaniem. Chodzi mi o to czym ją malujesz, jakim rodzajem farby, czy stosujesz jakiś podkład. Bo ja też ją lubię, ale z moich doświadczeń wynika, że większość farb stosowanych słabo się jej trzyma. Ciekawi mnie czy masz na to jakiś sprawdzony patent, bo mógłby być ból gdyby przy takiej ilości detali na silniku gdzieś się złuszczyła, czy odeszła?
Życzę powodzenia w tym ambitnym projekcie i będę śledził z uwagą.
Tomasz Hajzler