Koledzy ja jestem z miejscowości, która liczy średnio około 40.000 mieszkańców, w moim miescie są same lumpeksy dla bab, sklepy ze świeczkami i innymi bibelotami oraz nikomu niepotrzebne hipermarkety ze zgniłymi owocami. Mieliśmy kiedyś super zaopatrzony papierniczy w modele, farbki niestety były tylko revellowskie, pędzelki duże rozmiary, ale dla młodego modelarza zawsze coś.
Potem modele zniknęły ze sklepiku na dobre. 15 lat temu miałem 10 lat i nie śniły mi się podróże do Szczecina, żeby kupić sobie coś z modeli.
Teraz w zabawkowych są jedynie jakieś modele firm "Kogucik", które są raczej do d... albo same 1:72 i nic więcej...
Teraz człowiek pracuje, zarabia, ma czas, jest internet, są fora, można się rozwijać