Cześć, zakładam warsztat z moim drugim w życiu czołgiem (pierwszym z okresu II wojny światowej). Wybór padł na Cromwella ze względu na dobre opinie o zestawie, jak również z dużego wyborów materiałów pomocniczych dostępnych w internecie. Zestaw będę starał się zwaloryzować blaszkami od Abera, metalową lufą, metalowymi gąskami i linami holowniczymi od Eureki.
Kupiłem też parę zestawów do weatheringu od Tamiyi:
Zaopatrzyłem się też w szpachlówkę swiatłoutwardzalną, żeby praca nie stawała w miejscu przez schnięcie
Już dzisiaj skleiłem sobie pierwszy rozdział, a w nim tylną cześć pancerza:
P.S zaraz po otwarciu pudełka myślałem, że zamówiłem złą skalę. Wszystko przez to, że wanna wydawała mi się strasznie mała. Myślałem, że ten czołg będzie większy. Kiedyś sklejałem Merkavę, też w skali 1:35 i jest pół razy większa od Cromwella.