Skocz do zawartości

Krzysztof Salwiczek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    328
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Krzysztof Salwiczek

  1. Cześć adalek, Pęknięcia "Chwata" są bardzo dobrze widoczne na zdjęciach. Pozwolę sobie wrzucić zdjęcia umieszczone swego czasu przez Marka Jaszczołta na starym PWM. Na początek dwa zdjęcia z okresu gdy "Chwat" wkomponowany był w barykadę na ulicy Szpitalnej (2-5 sierpnia 1944): I jedno zdjęcie zrobione po wojnie, po odgruzowaniu spod budynku Poczty Głownej i wystawieniu pojazdu przez krótki czas w Muzeum Wojska Polskiego:
  2. Witam, Rzeczywiście, z błotnikiem wyszło jak wyszło. Ale nie żałuję, co sobie poćwiczyłem to moje . Jak już pisałem gdzieś na początku jest to mój pierwszy model w którym porwałem się na jakiekolwiek przeróbki więc takie zaprawki mogą mi tylko wyjść na dobre. Co do błotników to są przyklejone CA i wstępnie oczyszczone debonderem. Końcowe czyszczenie będzie jeszcze przed samym malowaniem. Cieszę się że podobają ci się gąski, chętnie przypisałbym sobie zasługi za ich wykonanie. Prawda jest jednak taka, że Tamiya uszczęśliwia modelarzy dając cztery odcinki (po dwa na stronę) już wyprofilowane w ramkach. Cała zabawa ogranicza się więc do doklejenia kilku pojedynczych ogniwek i króciutkich odcinków na kołach napędowych i jałowych oraz długich, prosty odcinków na spód. Przed rozpoczęciem modelu zastanawiałem się nad zakupem gąsek Friula, ale teraz po sklejeniu plastykowych doszedłem do wniosku, że ponad 100zł to lepiej wydać na jakąś chemię i narzędzia. Nie składam jeszcze modeli na takim poziomie żeby gąski z białego metalu miały być ozdobą tego modelu, tym bardziej że cały ten "zwis" i tak zasłonięty zostanie blachami osłon bocznych. Pozdrawiam, Krzysiek
  3. Witam, pięknie Ci wyszła ta zielenina pnąca się po murze. Napisz coś więcej z czego jest zrobiona.
  4. Witam ponownie, Długo nie było żadnej aktualizacji więc korzystając z tego, że zrobiłem dzisiaj przymiarkę na sucho posklejanych gąsienic postanowiłem przy okazji porobić parę fotek. Stan prac na dzisiaj przedstawia się tak: Brakuje jeszcze sporo części: zapasowych gąsek (chyba wkleję je po pomalowaniu modelu), mocowanie lewara, skrzynki na błotniku, bocznych osłon, osłony wydechu (też do wklejenia po malowaniu). Przede wszystkim jednak brakuje lufy wraz z osłoną i korpusem. Tutaj jednak jestem w trakcie oczekiwania na zestaw Armoscale więc to trafi na sam koniec. Jeszcze mam wątpliwość co do osłon bocznych. Zastanawiam się nad taką kolejnością prac: - pomalowanie i pobrudzenie układu jezdnego, - wklejenie pomalowanych kół i gąsek, - pomalowanie od środka luźnych osłon bocznych, - zamaskowanie całego układu jezdnego, - wklejenie osłon, lufy z korpusem i właściwe malowanie góry pojazdu. Co myślicie o takiej kolejności, wypali? Oczywiście zanim zacznę cokolwiek malować czeka mnie jeszcze sporo szlifowania, czyszczenia z kleju, mycia itp. Liczę na Wasze komentarze, bo jeżeli miałbym jeszcze coś zmienić w pojeździe (głównie chodzi mi o zgodność z oryginalnym „Chwatem”) to teraz jest chyba właściwy moment. Pozdrawiam, Krzysiek
  5. Dopiero teraz znalazłem ten wątek konkursowy, zasiadam na widowni i gorąco kibicuję! Po bardzo dobrym "Pożegnaniu" zpowiada się kolejna perelka. Gdzieś, chyba na forum pwm.org.pl, pisałeś, że głowę masz pełną pomysłów na dioramy. Jeżeli wszystkie Twoje pomysły są tak nieszablonowe i fajne to szykuje się nam bardzo ciekawy Nowy Rok. Życzę powodzenia i Dosiego! Pozdrawiam, Krzysiek
  6. Witam po przerwie, W końcu znalazło się trochę czasu na dłubanie, przedstawiam więc co zrobiłem. Nie jest tego dużo, ale ciągle jeszcze czekam na blaszki i lufę. A więc po kolei. Zaszpachlowane i psiknięte Surfarcerem 1000 przedni błotnik i tylna część wanny: Tutaj wstawione „żebra”, będą jeszcze szlifowane bo prezentują się gorzej niż średnio: Płyta nadsilnikowa z zestawu Tamiyi dla „średniej” wersji Hetzera wygląda tak: Według dostępnych mi zdjęć wczesna wersja posiadała mniej więcej taką płytę (uchwyty dorobione z drutu 0,5mm wymagają jeszcze dokształtowania): Dorobiłem też z drutu 0,3mm uchwyty na pancerzu (też będą jeszcze podginane), a także pęknięcia na prawej płycie pancerza: Nie jestem do końca zadowolony z pęknięć. Dopiero na zdjęciu widać, że są ciut za grube. Zastanawiam się teraz czy szpachlować i ryć jeszcze raz, czy też spróbować to zamaskować przy malowaniu. Obawiam się jednak, że wtedy będzie już za późno na korektę. Liczę na Waszą pomoc zarówno co do tego co począć z tymi pęknięciami, jak i na inne wskazówki. Pozdrawiam, Krzysiek
  7. Cześć Jakubie, przed rozpoczęciem prac nad modelem dokładnie zapoznałem się z relacjami zarówno Twoją jak i Rolligstonesa, wysoko zawieszacie poprzeczkę. Może i mnie kiedyś dany będzie taki poziom. Co do gąsienic to jeszcze zobaczymy, Friule też chodzą mi po głowie. Na plus przemawia za nimi ich ciężar, powinny się naturalnie ułożyć.
  8. Witaj, dzięki za pierwszy komentarz. Model jest pomalowany farbą Vallejo 70896 Extra Dark Green rozcieńczoną kranówą. Widać trochę niedoróbek, ale myślę, że zamaskuję je w trakcie brudzenia.
  9. Chaciałbym pokazać model, który jest w moim warsztacie już od jakiegoś czasu. Wykonany w polskim malowaniu. Dołożona została metalowa lufa i podstawowe blaszki Abera. Kalki położone, teraz czas na warstwę lakieru, malowanie detali, doklejenie zapasowych ogniw gąsek oraz próbę pokazania śladów eksploatacji, chociaż tutaj nie będę przesadzał, nie lubię modeli oblepionych kilogramem błota ale to już sprawa gustu. Zastanawiam się też jeszcze nad gąsienicami, gumowe z zestawu są bardzo giętkie i spróbuję najpierw wykorzystać właśnie je. Oto zdjęcia: Bardzo liczę na Wasze uwagi i komentarze.
  10. Witam, W najbliższych dniach rozpoczynam budowę nowego modelu i postanowiłem otworzyć swój pierwszy wątek warsztatowy prowadzony „od zera”. Model to Hetzer Tamiyi w skali 1:35 w malowaniu pojazdu zdobycznego z Powstania Warszawskiego „Chwat”: Dla większości z Was jest to już pewnie strasznie oklepany temat, jednak jako że postanowiłem ostatnio skupić się głównie na budowie pojazdów w polskich barwach a jestem w posiadaniu zestawu kalkomanii Armo z pojazdami zdobycznymi mój wybór padł właśnie na ten model. Najbliższe kilka dni poświęcę na poszukiwania materiałów (zdjęcia „Chwata”, przegląd wątków warsztatowych modelarzy, którzy już się z tym tematem zmierzyli itp.). Prace nad modelem nie będą raczej przebiegać w super szybkim tempie, ale będę się starał w miarę regularnie pokazywać co dłubię. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie uwagi krytyczne, szczególnie liczę na wskazówki osób mających już swojego „Chwata” na koncie. Prace nad modelem rozpoczęte. Początkowo model planowany był jako „prosto z pudła”, ale po obejrzeniu zdjęć oryginału zdecydowałem się na zakup lufy Armoscale wraz z jarzmem dla wczesnej serii Hetzerów oraz blaszek fot otrawionych Eduarda dedykowanych do modelu Dragona (tylko w tym zestawie dopatrzyłem się osłony wydechu, myślę że będzie pasować). Póki co zająłem się układem jezdnym. Złożony na sucho (spróbuję skleić gąsienice Tamiyi, później ewentualnie zadecyduję czy dokupić gąsienice ModelKasten): Zająłem się też tylną płytą „wanny”. W takiej wersji proponują ją producent: Tak wygląda po pierwszych przeróbkach: Tutaj przedni prawy błotnik Tamiyi z miejscem przeznaczonym na klocek: „Chwat” w rękach powstańców klocka już nie posiadał (przynajmniej nie widać go na zdjęciach), a więc mała przeróbka. Drucik mający przedstawiać śrubę mocującą klocek włożony tylko do zrobienia zdjęcia, muszę pomyśleć o czymś lepszym: Teraz jeszcze mycie i zobaczymy jak będzie to wyglądać po nałożeniu warstwy Surfarcera. Pozdrawiam, Krzysiek
  11. Coraz bardziej podoba mi się ta relacja, naprawdę oryginalna. Pozdrawiam i życzę zwycięstwa w konkursie...
  12. To może wyślę Ci moje do złożenia, bo podobnie jak DBauer nie dałem sobie z tym rady przy moim Panzer IV A poważnie to bardzo fajna relacja, patrzę i staram się uczyć. Powodzenia
  13. Jeżeli masz aerograf to warto dać warstwę podkładową. Na odsłonięte części ciała piaskową, na mundur można dać np. czarną zmieszaną z odrobiną brązu. Taki ciemny podklad ułatwi malowanie o tyle, że jakieś ewentualne drobne niedociągnięcia przy późniejszym nakładaniu właściwych kolorów pędzlem nie będą tak widoczne. Po prostu ten ciemny kolor podkładu będzie przez oglądających odbierany jak głęboki cień. Chodzi mi o takie miejsca jak np. miejsce styku wszelkiego ekwipunku (np torby) z mundurem.
  14. Czapki z głów, dla mnie rewelacja! Podoba mi się zwłaszcza umiar w podkreślaniu śladów eksploatacji oraz wykonanie brudzenia układu jezdnego. Sklejam teraz Panzer IV A.C Dragona, mój trzeci model w życiu (nie liczę epizodu sprzed kilkunastu lat bo modelarstwem nie można było tego nazwać) i byłbym szczęśliwy gdyby udało mi się go wykonać przynajmniej w 25% tak jak Tobie...
  15. Piękny model, chciałbym kiedyś dojść do takiego poziomu. Najbardziej podobają mi się ślady eksploatacji. Jedyne co mi się z kolei podoba mniej to kolor gąsienic, trochę nienaturalny ale może to wina zdjęć?
  16. Właśnie ta wprawa, hehe... Ale właśnie przed chwilką udało mi się jako tako powyginać i poskładać do kupy klamrę na zawiasach mocującą łom do modelu Panzer IV A.C składającą się z trzech części. Zjąło mi to około godziny i trzy razy szukałem na stole części, na szczęście nie wystrzeliły z pensety na pokój, bo byłoby po zawodach. Do tej pory unikałem modeli z dużą ilości elementów fototrawionych aż skusiłem się na tego Panzer IV z Dragona.
  17. Witam, Chciałem spytać doświadczonych kolegów jakich narzędzi używacie do gięcia drobnych elementów fototrawionych. Mam na myśli elementy typu uchwyty pod narzędzia (łopaty, kilofy itp.) oraz inne podobnej wielkości. Zdaję sobie sprawę, że jest to głównie kwestia wprawy, ale jak można sobie na początku pomóc? Pozdrawiam
  18. A ja z pytaniem. Gdzie w Polsce można zamówić figurki firmy Hornet?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.