uff, dzisiaj pociagnałem blachy do konca i mam to z głowy, jutro poloze podklad i czarny.
tiger bedzie w takie konfiguracji jak widac, bez tylnych oslon, z linami w gotowosci.
ttm razem uzylem fototrawionych klamerek do uchwytow na gaski na wiezy bo te druciane jakos zawsze mi krzywo powychodza, od dołu te preciki sa poprzyklejane tylko tam gdzie bedzie je widac i gdzie nie bedzie gasienic.
mialem gotowy uchwyt na km dowodcy ale po tym jak dach wiezy zaliczyl lot na podloge to sie uszkodzil i dorobilem z drucika, w sumie dobrze wyszlo ze mi spadl.
doklejony ten uchwycik przy blotniku na haczyk, widac detale włazu itd.
dla kmu wiezowego znowu zepsulem ołowek automatyczny...
celownik przy wizjerze, ciezko bylo, nie wyglada moze jakos bardzo estetycznie ale jest.
podsumowujac stwierdzam ze blachy abera sa gorsze niz voyagery, niektore rozwiazania czynia je upierdliwymi w skladaniu. gaski na przodzie zalozone tylko jako rekwizyt, dojda friule ktore zostaly mi z poprzedniego pozniaka, na wiezy to samo. bedzie tez trzech figurantow, dowodca, ladowniczy i kierowca... o ile zdolam pomalowac ich sensownie
mam wrazenie ze juz was zanudzam tymi kolejnymi tygrysami takiej ilosci blach juz mam serdecznie dosyc wiec jak pomaluje te dwa to zrobie se dla relaksu jakiegos T 34/76 najlepiej ze zvezdy coby na polce tigery mialy przeciwnika.