-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
No to po zrobieniu trzeba w szczelną gablotkę bo się szybko zrobi "szary" Taa, "Helisovietikus" to to raczej nie jest
-
Że się tak zapytam: Jaki satynowy? za czujność godną czekisty Jak widzę cały aż "ocieka" połyskiem I ta fotografia doskonale obrazuje fakt że jednak z "brudzeniem" to trzeba uważać i podpatrywać naturę a nie chlastać wedle własnego uznania
-
Tradycyjnie mocno "kanarkowe" malowanie , model wykonany bardzo czysto. Jak dla mnie ok. Szacun za schemat malowania (pewnikiem się mocno namaskowałeś przy malowaniu ). Kolor czerwony mógłby być bardziej satynowy ale może to kwestia oświetlenia podczas fotografowania. Jestem na tak
-
I ku takiej metodzie się skłaniam, tym bardziej że w tym miejscu poszycie jest płaskie jak deska i w dodatku bez linii podziałowych. W tym wszystkim martwi mnie najbardziej obawa czy opary kleju nie osiądą na oszkleniu bo wtedy to będzie kompletna kicha
-
Z doświadczenia wiem, że takich rzeczy nie przykleja się na CA, tylko na jakiś dwuskładnikowy klej epksydowy. Teraz to je będzie bardzo ciężko połapać. Nie wiem, czy to coś da, ale może jakaś blacha pod spodem platformy chociaż trochę dociąży model na nos. A te jakieś pudełko pod kabiną pilotów od spodu? Jest może puste?. Może tam jakieś śrut? "Człowiek całe życie się uczy a i tak głupi umiera" - nie był by pewnie problemu jak bym najpierw zdrapał farbę i przykleił wagę do "gołego" plastiku a tak najprawdopodobniej "zerwało " farbę. Ogólnie problemu z równowagą nie ma bo waga "tylko" sobie wędruje w całości po ładowni. Jak przechylę model na ogon to do tyłu, jak na nos to do przodu. Tak więc ustawiam ją tam gdzie trzeba i jest ok. Tylko denerwuje mnie że jak obracam kadłubem to "śmiga" po całym wnętrzu Pudełko w nosie jest puste ale za to otwarte od strony kabiny. A poza tym tyle "śrutu" w nim nie miałoby szans na zrównoważenie modelu. Co prawda A-model nie zamieścił w instrukcji informacji o potrzebie zrównoważenia modelu ale lepiej dmuchać na zimne. Myślę ze wirnik główny też swoje "dołoży" bo to jednak kawał plastiku jest.
-
Trochę nam tu powiało "łykendowym" bezrobociem, ale czas na mały update. MiL dostał maski na "bulaje a następnie został potraktowany "serum prawdy" czyli podkładem Valejo Panzer Grau który "wyciąga" wszelkie niuansa w niedoróbkach Jak widać nie wszędzie jest ok, ale wszystkie niedorobione miejsca zostały przeszpachlowane i dziś będą szlifowane Z innych ciekawych wydarzeń to niestety "10" zaliczyła wczoraj "glebę". Co prawda konstrukcja przetrwała bez uszczerbku ( co świadczy o jej "twardości") ale niestety CA puścił i "waga" umieszczona w ładowni w celu zrównoważenia ciężaru ogona "lata" teraz po ładowni jak głodny pies po sklepie Na razie brak mi pomysłów jak ją zakotwiczyć ale pewnie skończy się wierceniem jakichś otworków w kadłubie i łapanie jej na jakieś bolce albo wycinanie jednej "nogi" podwozia i może z tej strony W sumie 12 godzin na wymyślenie patentu A jak się ogarnie to jak mawiają budowlańcy: "wykończeniówka" czyli coś co najbardziej lubię - uchwyty, antenki itp I to już minie kręci Niech tu Kolega nie opisuje zawartości "prywatnego" sklepu tylko pokazuje efekty
-
Zasadniczo czemu by nie nawet z Jawkersem pogadaliśmy na temat i sprawa prosta do Admina i mamy swój kącik Trzeba się do Admina uśmiechnąć, co by nam machnął projekt zbiorowy i podzielić to jakoś zgrabnie, na przykład na: cywilne; bojowe; transportowe; wielozadaniowe; ratownicze; (w tym i ewakuacji medycznej i bojowej) pożarnicze; specjalne. ... i co tam nam do głowy przyjdzie (trzeba by wymyślić jakąś systematykę/podział). I do dzieła Panowie Im nas więcej tym fajniej, ale dobrze by było gdyby nie trzeba nas było szukać gdzieś miedzy Mesiami, fokami czy Spitami. Mogę się od razu przyznać, że lobbuje za wiatrakami Zgłaszam gotowość w dziale "bojowe"
-
Plus za spostrzegawczość Nówka sztuka ZiL 131
-
Jakby co polecam Dla tych co mają mniej miejsca (Zvezda bo HB jakoś tak dziwnie na nos "siedzi") W dniu jutrzejszym odlatuję na łekend czyli jakby kto pytał to przerwa w pracy
-
O panie , początki A-Modelu. Może być ostra rzeźba . Ja z takich maluchów mam Ka-15 i mimo kilku podejść na razie odpuściłem ale może siłą rozpędu po MiL-u wyciągnę go na górę stosu oczekujących w kolejce na zrobienie.
-
Oj coś nam tu wątek "warsztatowy" skręca w stronę "narzędziowego" Przyznam szczerze, nie spodziewałem się wyciągając swojego MiL-a z szafy że wywołam taką lawinę. Pozytywne to to jest A cieszy w szczególności to, że dzięki temu może znajdą się naśladowcy walki z wytworami A-Model-u Ale dość pisania o niczym Mil został już wyszlifowany, popraweczki naniesione. Na razie wygląda trochę strasznie ale jak się wyryje linie i zastosuje "serum prawdy" to urody nabierze Fotki postaram się zamieścić jak zwykle nocną porą bo na razie do 15 przetargi a do 20 altanka Jak na dzisiejsze standardy to technologia zaiste KOSMICZNA Ale tak szczerze to są w zestawie maluszki które bardzo ułatwiają dłubanie w trudnych miejscach. A że oprócz skalpeli są tam też miniaturowe igły i dłutka to poradzenie sobie ze zbędnymi "detalami" w zakamarkach bywa dziecinnie proste. A i maseczki na szkiełku dobrze się wycina Śmigło jak śmigło, sugerowałbym coś nietypowego np Iła 40. Brzydki jak Bazyliszek a jednak na swój sposób uroczy i lata za mną od jakich 2-3 lat
-
O panie, prawie 15 ojro plus koszty wysyłki
-
W naszym krajowym Lidlu tak dużego zestawu jeszcze nie widzialem, nabyłem ze 2 lata temu zestaw ale jest to 1/4 jeśli nie 1/5 tego zestawu kosztował mnie ok 20 PLN-ów No widzę, a raczej czytam że komplet skalpeli robi niezłą furorę. Uchylę rąbka tajemnicy- kupiłem w Biedronce za ok 16 zeta, podobnie jak cudowną wunderwaffe do szlifowania w kolorze blue and white - komplet do "miziania" paznokci za 19,90 plus komplet 30 frezów za jakieś 20zł A teraz udaję się do swojego kącika pracy poszlifować " Mil-usia papierem ściernym po 1,50 zł za arkusz A-4 który nabyłem w sklepie motoryzacyjnym
-
U, panie Nabyty bodajże w sieci od "taniej spożywki" lat temu tyle że nie wiem czy to forum ma tyle latek W sumie zestaw pozwala na pewne ciekawe "operacje" ale jakością to raczej nie grzeszy ale w tamtych zamierzchłych czasach to było cudo MiL-uś został wczoraj potraktowany na próbę papierkiem ściernym oraz zyskał uzupełnienia szpachli w miejscach "wątpliwych" Poza forum niestety dotknęły mnie naciski ( i to od jakiej osoby!) by wystartować w konkursie jesiennym z dużym tematem tak więc "Kruca bomba, mało casu" A po drodze jeszcze Kłajpeda
-
Mały progres: na początek zestaw małego rzeźbiarza ( a może rzeźnika ) I jak mawiają filmowcy "Akcja!" Dzięki takiej obróbce nawet największe spawy ze szpachli nie mają szans Po oczyszczeniu z pyłu widok napawa optymizmem Teraz jeszcze poprawki i uzupełnienia a następnie pieszczoty papierkiem nr 400 i 600 A po wszystkim trasery w dłoń i odtwarzanie linii na złączach
-
Wyczuwam tu jakieś naciski A jednak się robi Rano liznąłem delikatnie statecznik pionowy ( w końcu na chleb też trzeba zarobić od 7 do 15) i jest ok (fotki porą wieczorową a że mam w zwyczaju "grzebać" do 24 a potem wszystko w "świat" to raczej dziś nie będę rozpieszczał "oglądaczy") No to już wiemy kto jest odpowiedzialny za zawirowania klimatu w tym kraju : No to czuję się zaproszony w przyszłym roku na Fiestę, ale po drodze powinien być jeszcze Mińsk a tam jak zwykle
-
W skrócie: A-model wystartował w technologii "szotranów", z instrukcjami rysowanymi dosłownie na kolanie. Po prostu chłopaki zaczęli wypuszczać modele których nikt inny nie miał zamiaru tknąć, postawili na "wyroby niszowe". Na rynku możesz znaleźć 100 albo i więcej modeli F-16 w różnych odmianach, kolorach i co tam dusza zapragnie ale już np takiego Jak-a 15 czy też "17" to raczej ze świecą szukać. I tak im pozostało do dzisiaj. Ceny nie są wcale wygórowane bo 90% ich modeli kosztuje od 30 do 200zł a zatem w przedziale "normalnym". Tylko wielkie konstrukcje których nikt raczej za naszego żywota nie wyda szybują mocno w górę, np Buran z rakietą Energia cena chyba tak ok 1800. Jak przejrzysz ich ofertę to znajdziesz wiele bardzo ciekawych konstrukcji z byłego ZSRR. U nas może to się nie sprzedaje ale na zachodzie idzie jak ciepłe bułeczki. A jak ktoś ma parcie np na takiego Mi 10 to co ma do wyboru? Niestety nic i trochę z tego ta cena wynika. A poza tym ich wypraski są jakieś takie inne, czasami tak toporne że aż ładne. ( o matko chyba jakiś fetysz ) A co do wielkości modeli to robią też maluchy takie jak Mi-1 czy też Ka-15. (też tylko przez nich wydane). I chyba najważniejsze - 50% ich modeli to JEDYNE dostępne na rynku miniatury bardzo ciekawych konstrukcji. Uff, chyba udało mi się choć odrobinę kolegę oświecić (A w szufladzie trzymam ich wszystkie Jaczki (15,17,17W, 21) i nabieram coraz większego smaku na nie )
-
W myśl zasady "każdy pisać może" to dawaj chłopie z tekstami. A co! Cieszy mnie że udało mi się "trafić" w ciekawy temat i jest wielu zaglądających i piszących Może się z tego "wykluje" jakaś grupa miłośników radzieckich śmigłowców lub też tych co to im nic nie straszne i nie marudzą jak złącze wygląda jak bruzda po meteorycie Ps. Po Mi-10 planuję się "wślizgnąć" na forum z latawcem "jednego lotu" ale urody zacnej. Tylko raz widziałem go na konkursie w Wilnie. W Polsce jeszcze takowego nie widziałem Ale na razie A 100 na pół to 50 czyli Siemiatycze
-
Jak wspomniałem na wstępie na platformę trafi najprawdopodobniej Ził-ek 157 ( punkt dowodzenia lub skrzyniowy) ew Ził-ek 131 skrzyniowy lub któryś z BTR-ów (152/60). Zresztą u mnie nigdy nic nie jest przyklejone do podstawki więc mogę sobie eksperymentować i co tydzień zmieniać "wystrój" - na kilka miechów wystarczy "towaru"
-
Na początku myślałem właśnie o "10" w wersji czysto dźwigowej w barwach Aerofłotu ale stwierdziłem że jednak z platformą wygląda bardziej widowiskowo, a na dokładkę zawsze można postawić coś na platformie. Z drugiej strony czemu by nie zrobić dwóch modeli
-
Równie brzydki co ciekawy . Cena jak na A-model pewnie będzie oscylować w okolicach 1000 zł I zrobi se człowiek kolekcję: Mi-6-10-12-26 i Ka 22 i nie ma mowy żeby wpuścili takiego "sklejacza" np na Fiestę z kolekcją bo stołów zabraknie
-
Jakbym sprzedał samochód to miałbym kasę na zakup (ok 800-1000 zł na zamówienie) i miejsce w garażu żeby go tam postawić po zrobieniu - dwa wirniki równoległe po ok 52 cm średnicy plus przerwa między nimi to ok 110 cm rozmachu i tyleż samo długości kadłuba No chyba raczej nie da rady Fakt, cena odstrasza, a i miejsca potrzeba sporo. Nawet nie wiedziałem, że ten Mi-12 jest aż tak duży w 1/72. Jakby nie patrzeć to trochę duży Ale jak ktoś ma 6 z hakiem m2 "gabinetu" tylko do własnej dyspozycji to można się pokusić I w tym przypadku raczej haczyk w "tyłek" sprawy nie załatwi W końcu drogi Mitrandirze mógłbyś zrobić coś większego a nie atakujesz mnie na konkursach jakimiś małymi "turkuciami" I OBOWIĄZKOWO WARSZTAT , a nie że "zrobiłem dwa i nie mam czasu zamieścić galerii"
-
Jakbym sprzedał samochód to miałbym kasę na zakup (ok 800-1000 zł na zamówienie) i miejsce w garażu żeby go tam postawić po zrobieniu - dwa wirniki równoległe po ok 52 cm średnicy plus przerwa między nimi to ok 110 cm rozmachu i tyleż samo długości kadłuba No chyba raczej nie da rady
-
Zgodnie z porannymi zapowiedziami zmagań ciąg dalszy. -oszklenie i dach kabiny pilotów - kabina pilotów z oszkleniem zapowiadany zestaw małego blacharza a tak się go używa -szpachlowanie Nie wiem czym się sugerowali konstruktorzy , ale jakoś mi to przypomina jakiegoś plażowego stworka skaczącego na płetwach A tak to wygląda po zdjęciu taśmy Pomimo strasznego widoku paski szpachli mają tylko do ok 3mm szerokości Jutro 360 w łapkę i szlif!
-
Mówisz, że Mi-6 tak lipnie spasowany? Też leży w szafie z nadzieją, ze kiedyś powstanie w polskich barwach. A Mi-10 to bym widział w jakichś cywilnych, pasiastych barwach. Tak mi się jakoś ten śmiglak kojarzy... No cóż, różowo nie jest. Jak dobrze pamiętam to podłoga albo sufit ładowni są za szerokie o jakieś 1-1,5 mm więc rżniesz a nie szlifujesz. Jak sobie poradzisz to robisz otwarte drzwi, jak nie to zamykasz, tniesz i szpachlujesz. Ja odtwarzałem chyba wszystkie linie podziałowe na drzwiach. Nos też wymaga zabawy. Trochę słabo składa się do kupy cały ten "nosowy świetlik" z trzech czy czterech części. Ale jak widać na załączonych fotkach da się zrobić. Tym bardziej musisz spróbować, każdemu wychodzi inaczej. Oglądałem na forach jak ludzie się męczą i klną na jakiś zestaw a jak brałem je sam do roboty to mi się składały bez problemu. Inną sprawą jest to że się "wykleiłem" na zestawach których jedyna zaletą było to że "są". Mnie moja "6" w 2012 pokonała ale w 2016 zwalczyłem ją w jakieś dwa miechy bez napinki. Po prostu nie ma zestawów których nie zrobisz, jest tylko źle wybrany czas. Pomyśl o satysfakcji jaka cię czeka na widok zrobionego w pocie czoła "śmiglaka" - no prawie bezcenna A jak Ci nie wyjdzie to 2 stówki w p...du "10" to tylko "wojsko" lub Aerofłot. Jakoś mi "cywile" nie służą. Zrobiłem An 14 z Plasticardu, przeryłem linie, nakląłem się przy maskowaniu i jakoś nie może się nigdzie "przebić" Nich "cywile" robią chłopaki od 144-ki Mam nadzieję ze mnie Admin za te fotki spoza warsztatu nie pogoni z forum
