Jump to content

abtb

Members
  • Posts

    2,887
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    89

Everything posted by abtb

  1. I słowo ciałem się stało Na pierwszy ogień poszedł kulomiot. Wykorzystałem "kadłub" ze Zvezdy a lufy dodałem Masterowe: I drobnica do latania: oraz do "uciszania" Krok następny - lakier połysk, kalki i łosze. Trochę już napisano i pokazano, ale dorzucę coś od siebie jeszcze Najpierw prezentacja "pacjenta" Ogólnie służy do tego co kolega " _Oldman_ " pokazał w ściągawce ale ja stosuję go do wszystkiego (prawie, bo do zupy nie dolewam ) Jak widać dość ładnie reaguje z powierzchnią i daje ciekawe efekty wizualne. Jak stosuję? Ano z pędzla. Maziam po całości, a potem sobie wacikami (tzw. uszodłubami) wycieram. W miarę możliwości staram się to robić w określonym kierunku - na kadłubie w dół (zgodnie z grawitacją), na skrzydłach zgodnie z opływem powietrza. Jak się przydarzy okazja to cyknę kilka fotek.
  2. I po walce: - żeby latało i żeby strzelało: Teraz pora na połysk i kalki. A potem na łosia. Znowu
  3. Noo i poszszszło Kalki i łosz położone: Od jutra walka z drobnicą
  4. "Ooo!, kogo ja widzę, pan muzyk ......." Bardzo mi miło. Cholinder, wyczuwam presję na autora wątku Bogatemu to dobrze Po 10-tym, proszę pana po 10-tym. Ewentualną "próbę ognia" proponuję przeprowadzić 10 tego rano ale nie za bogatą, bo porą późno-wieczorową mogą pojawić się jakieś fotki. A jak wiadomo na salę osób bez kawy się nie wpuszcza, bo jak wiadomo klient z kubkiem jest mniej wyma:bip:ący rękoma A teraz pora na postępy - kalki i łosze: - na górę to "desert camo" - na dół "track wasch" Jutro rozpoczynam walkę z drobnicą
  5. Oj tam! I tak na bogato jak na tego autora (wzrost jakiś 70%wy ) A wracając do modelu - widzę kolosalne zmiany - są światła pozycyjne i linka anteny w pierwszym galeryjnym podejściu Co prawda prawe chyba zielone a nie niebieskie ale to drobny szczegół o którym nie będę wspominał Ładnie wymalowany, bez jakichś niedociągnięć. Trochę może zbyt jednolicie ale ok - kto co lubi. Ładny szkrab - daję plusa
  6. Chyba wstępnie, bo jeszcze nie do końca są wyprowadzone przejścia kadłub - skrzydło zarówno przy komorach podwozia jak i za chłodnicą. "Coś" ciekawego widać też przy rurce pitota
  7. Takiego dziwaka wykopałem w składziku: czyli dość stareńki model "Łani" w wydaniu Hellera. Model bodajże ujrzał światło dzienne w 1984r (ale nie jestem tego na 100% pewien) Moje wydanie teoretycznie pochodzi z 2004r. Zawartość pudła: Trochę się powycinało bo miałem go robić i jakoś nie zrobiłem Instrukcja w formie arkuszy A3 dość ładna i przejrzysta. Zawiera tabelę z przelicznikiem farb Hellera na Humbrola Kalki: Wyglądają dość solidnie i nie mają przesunięć kolorów Model został opracowany w sposób uniwersalny, tzn. można wybrać sobie wersję śmigłowca (A lub D) poprzez "zabudowę stosownej przedniej części kadłuba. Detal bardzo delikatny ale dość ładnie odwzorowany: Oczywiście model ma też swoje uproszczenia: - płytkie komory podwozia Oszklenie raczej nie najgorsze Model posiada też dość ciekawą ciekawostkę (chyba nie do końca poprawne sformułowanie gramatyczne ), a mianowicie: dwa stery kierunku, dzięki czemu możemy wybrać sobie w wersji A po której stronie kadłuba będzie śmigło ogonowe. Co prawda Heller w instrukcji podaje, że zależy to od wersji A/D, jednak w rzeczywistości prototyp W-24 i pierwsza partia produkcyjna posiadały śmigło ogonowe po prawej stronie belki (podobnie jak Mi-8) natomiast potem zostało ono przeniesione na stronę lewą. Model Hellera , jest jedynym modelem Mi 24A (jest jeszcze Hasegawa i Zvezda) który umożliwia wykonanie takiej opcji umieszczenia wirnika ogonowego. Kolejną ciekawostka modelu jest wnętrze kabiny pilotów w wersji A: Jak widać Heller umiejscowił w "drugim" rzędzie dwa fotele. Najprawdopodobniej taki układ istniał w prototypie W-24 gdzie siedzieli obok siebie pilot i technik pokładowy ( potem miejsce dla technika zostało wygospodarowane w przejściu pomiędzy kabiną pilota a przedziałem desantowym) Podsumowując, model ciekawy ale na chwilę obecną już raczej tylko jako "wspomnień czar". Co prawda możliwość zbudowania śmigłowca z pierwszej serii produkcyjnej jest kusząca, jednak chyba bardziej opłacalne było by przeszczepienie samego ogona do np. modelu Zvezdy.
  8. Oczywiście. I została już wykorzystana - model stoi grzecznie na trzech goleniach, a oszklenie już przyklejone i przygotowane do dalszej obróbki. Chyba dziś dokończę lepienie drobnicy i powoli będzie można kończyć.
  9. Wklejona na stałe Ale oszklenie tylko przyłożone na sucho
  10. Po maluchu do przodu. Wszystko wyszlifowałem, wytrasowałem nowe linie podziałowe, dolepiłem to i owo: I tu małe wyjaśnienie = model obciążony jest 20 gramami ołowiu, który niestety nie wystarczy by latawiec stał jak trzeba. Kulki ołowiane widoczne na fotce to dodatkowy "ładunek" który trzeba jeszcze zaaplikować do środka by wyważyć model. I na zakończenie jeszcze taka fotka: Oglądałem galerię, oglądałem warsztat. Piękny model ci wyszedł . Jeszcze wtedy odrobinę mnie przerażał dopasowaniem skrzydeł do kadłuba ale dziś jakoś dałem radę.
  11. Dwa pytania: - dla czego wygiąłeś rurkę pitota? i co cię podkusiło żeby metalic kłaść na matowy podkład? Metaliki zazwyczaj kładzie się na podkłady w połysku. Wtedy jest ładna powierzchnia. Zmatowienie możesz uzyskać poprzez pokrycie modelu połmatem lub matem.
  12. O rzesz ty Aż mnie "zgięło". Zasiadam na widowni w pierwszym rzędzie Spokojnie, przyśpieszymy
  13. Kolejna aktualizacja Przykleiłem skrzydła (płat) oraz usterzenie poziome: Połączenia dodatkowo zalałem CA. I już są zaszpachlowane. Jutro, w miarę wolnych mocy przerobowych przystąpię do szlifowania.
  14. Cyferki, Zbychu, cyferki. A konkretnie 1203 lub ja się czyta od prawej do lewej 3021 A ja myślałem że to ze względu na miętowy zapach. Jednak to prawda, że człowiek uczy się całe życie Ja jednak stary beton modelarski jestem i pozostanę przy na pewno akrylowych lakierach, w mniejszej butli i droższych
  15. "Ho, ho, ho" - powiedział siwobrody starzec na widok pijanych reniferów czyli sypnęło komentarzami Standardowo chyba 0,3mm Chyba też Ale najbardziej to od dobrej farby, to znaczy dobrze rozcieńczonej i solidnej firmy. A ja mam Adlera 7791 z dyszą 0,3mm (no może odrobinę rozkalibrowaną ale iglica jest w miarę prosta ) No przecież Tak jest Tzn. robię plamę jedną, potem drugą, i tak aż wymaluję wszystkie. Ano można, np. kawę Rękę w której trzymasz model, oprzyj łokciem o blat lub inne stałe ustrojstwo - to powinno wyeliminować przenoszenie drżenia. Podobnie możesz postąpić z ręką w której trzymasz fukawkę To chyba proste i oczywiste Jak pokażesz świadectwo ze szkoły podstawowej Po tym pytaniu wnoszę, że była lufa z polaka na koniec ósmej klasy Przeczytasz wątek od początku to cię oświeci (taką mam nadzieję ) A teraz odrobina postępów. Dziś bez komentarza bo naleśniki stygną w kuchni Do dziś nie mogę pojąć po co ludzie smarują model płynami do podłóg skoro są całkiem dobre lakiery modelarskie "Bo do tanga trzeba dwojga" Tymczasem, borem, lasem.
  16. A jednak się robi Ogarnąłem kadłub i skrzydło (a) oraz silniki które to następnie połączyłem ze skrzydłami O ile na górze nie jest źle to na dole jest odrobinkę gorzej A już całkiem lipawo jest z połączeniem kadłuba i płata: Ale uważam, że da się to ogarnąć bezproblemowo
  17. Coś tam w radiu słyszałem, że ławka drewniana zaginęła w Łazienkach. Przypadek? Panowie , autor wątku to stary okrętowiec z akcentem na żaglowce, więc niema się co dziwić.
  18. Lecimy z kolorowankami - kolor pierwszy: - kolor drugi - mieszanka dwóch w stosunku właściwym: - kolor trzeci: I "włala": Pora lakier i kalki
  19. A więc zaklepane. Teraz drobne wykańczanie kolorystyczne, połysk i kalki ( najwyższa pora, bo już się maski zaczynają przeżerać przez oszklenie )
  20. Namieszałeś mi trochę w głowie Zbychu i trzy dni chodziłem jak zakręcony. I podjąłem trudną decyzję o ponownym pomalowaniu. Efekt jest taki: I porównanie z dołem Mi 24E Czekam na opinie
  21. Jak to jak? Na klej. Przykładasz w odpowiednim miejscu do kadłuba i "tykasz" pędzelkiem z cienkim klejem. Profilaktycznie lekuchno dociskasz . I "włala" jak mawiają francuskie projektanty Pasowały IDEALNIE W związku z tym, że Kolega "rudy0007" jest, jak widzę, z tych mniej wierzących w słowo pisane, dalszy przebieg prac postaram się dokumentować fotograficznie. A zatem: - krok pierwszy przy pomocy suwmiarki modelarskie (w kręgach szkolnych zwanej "linijką") dokonałem pomiaru średnicy znaku przynależności państwowej Wyszło jak widać - 9mm - krok drugi przy użyciu jednego materiału i dwóch narzędzi: tj. taśmy malarskiej żółtej (do nabycia np. w sklepie dla lakierników, za 3-5 zeta) oraz młotka 100g i wycinaka 9mm (to akurat można nabyć w sklepie popularnie zwanym "metalowym", dodam jeszcze że komplet wycinaków to zestaw od średnicy 2,5mm do 10 mm), skok co 1mm a więc 3, 4, 5,.....10, tylko pierwszy wynosi 0,5mm) "wyciąłem trzy kółka o ww. średnicy - krok trzeci: nalepiamy tam gdzie trzeba - krok czwarty: poprawka podkładu i maziajów - krok piąty: farba, w tym wypadku Gunze C115 (do nabycia w sklepie modelarskim za jakieś 10-12 zeta) którą to wypsikałem dół - krok szósty: widoczny w tle "dół" poprawiłem mieszanką C115 i C62 w celu uzyskania stosownych wypłowień i innych aj wajów Tak to wygląda w porównaniu z dołem Mi 35 Jutro maskowanie i psikanie pierwszego koloru
  22. Jeżeli tyczy się to mojej wypowiedzi to czuję się przeszczęśliwy, że zostałem doceniony przez prawdziwego literata Jeżeli zaś prezentowanego w galerii tematu, to cóż, nie mnie maluczkiemu oceniać doznania estetyczne innych osób
  23. Słyszę krzyk mew i robotników, czuję zapach śledzi oraz farby Rewelacyjna praca. Pięknie się to wszystko prezentuje. Gratuluję zarówno pomysłu jak i umiejętności. Super
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.