Jump to content

abtb

Members
  • Content Count

    1,202
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

Everything posted by abtb

  1. Przy tej długości to właściwie może ta szalupa "robić" za samodzielny model. Może pójść tą drogą ?
  2. Upolowałem Kp. Wypraski są prawie te same. Kp zrobiło wszystko z plastiku a R.V miał kontener i kabinę z żywicy. Ale w sumie to ten sam model.
  3. Skoro wszyscy czepili się 100 - lecia odzyskania niepodległości to ktoś musiał pójść pod prąd i czepić się RAF-u . Dyskretnie pomijam fakt, że ilość ciekawych konstrukcji jest znacznie większa. Jakby co dwa ( trzy ) kolejne tematy czekają już tylko na okraszenie kolorkami ( dyskretnie podpowiem (po raz kolejny ) że to rzadko widywane konstrukcje na forum) Kalki. Pancerne jak blacha ale przy pomocy litrów chemii udało się jakoś je położyć. Mam nadzieję że w T.11 będą odrobinę "delikatniejsze"
  4. Małe uzupełnienie zbiorów: - tradycyjny polski wintydżowy Łoś w stanie "fabrycznym" przed nałożeniem kamuflażu i oznaczeń oraz dalszy ciąg "100-lecia RAF-u" - Jet Provost T.3
  5. Szczerze? To myślałem że mnie ch.... strzeli przy jego składaniu. Instrukcja edka jest tak przejrzysta jak woda w Wiśle. Z biedą, ale jakoś dałem radę Coś tam delikatnie można wyczuć na lewym płacie ale bardziej to wygląda na delikatną górkę którą da się zniwelować delikatnym szlifem. Zapadliska są na nosie w miejscu w którym są od wewnętrznej strony listki do mocowania kabiny i wnęki podwozia ale to akurat da się załatwić zalewką z CA. Produkcja MiG-ów się nie wznowiła tylko ruszyła Co do przestoi to trudno coś powiedzieć. Wtajemniczeni wiedzą że jakoś tak klepnęło mi się ostatnio kilka modeli i stoją w podkładzie wiec może być różnie. W każdym bądź razie F-13 ma nr "10" a Bis "11" do dokończenia. Ale działać będę. Na Babarybie upolowałem "R-kę" więc będzie doskonała przeciwwaga dla holenderskiego F-104
  6. Jak bieda!. Nic a nic się koledzy nie znacie. Jedyny samolot z wanną na karpia w środku . Po prostu nie potraficie docenić geniuszu "tfurcuf" z Hasegawy. A samolocik bardzo przyjemny w składaniu. Typowy bezszpachlowiec.
  7. Dobra, dość trzodzenia. Trzeba wziąć się za robotę Taki mały progres w twórczości przy F-13: - kadłub i elementy wnętrza przygotowane pod blaszki: wnętrze na gotowo: (zegary "zaszklone" microcristalem ) - fotel: i całość złożona: I na dokładkę trochę złożony "bisik" ze Zvezdy
  8. Przez moment myślałem, że to fotka z okresu wojny. A tu proszę, jak pięknie
  9. Trele morele. Zamiast zasłaniać się trudnościami czasowymi wystarcz tylko: - zdjąć monitor z biurka, - "odłączyć" się od inernetu - PRZESTAĆ OGLĄDAĆ SIĘ ZA D......I a robota ruszy z kopyta i na gwaizdkę będziemy świętować wodowanie i oddanie do użytku np Mikasy. P.s. sprawdzałem osobiście, metoda bardzo skuteczna.
  10. Ładnego rosołu za młodu Kolega nagotował Jeśli moża coś dorzucać to ja chętnie dorzucę po powrocie swoją wizję Fiacika z Airfixa. A te dwusilnikowe Romeo prezentuje całkiem ciekawą koncepcję. Może by tak przy niej odrobinę podziałać i zrobić jakieś czary-mary 😉
  11. Może pokusiłbyś sie o malowanie z Aleutów. Trochę zagadka, trochę kontrowersja. Warto spróbować na tym gotowcu. Może być ciekawie. Jakby co, ciśnij Zbycha, na pewno coś doradzi.
  12. No pięknie poleciałeś. Wszyskie twoje japońce w jednym miejscu. Brawo. Dostrzegam też kilka ciekawych latawców innych nacji. Nawet Welington () w ciekawym pacyficznym malowaniu się załapał. Piękna kolekcja P.s. Tego Rufe to ja widzę w "akcji-reaktywacji"
  13. Nie myślałem o zrobieniu Łosia A. Co prawda chodził mi po głowie Łoś B w takiej konfiguracji (cały w kolorze aluminium) ale sobie odpuściłem. Mam jeszcze starego, oryginalnego Łosia z pięknego błękitnego plastiku (edycja 83r) więc może coś się ulepi
  14. .Dziękuję wszystkim za opinie i uwagi. Parę słów o modelu i pomyśle na jego wykonanie. Łoś trafił w moje ręce na ubiegłorocznej Babarybie jako dodatek do statuetki Vintage otrzymanej za Churchila A.V.R - e. Swoje odleżał i postanowiłem go zrobić jako wyjście awaryjne ( jakby nie wypaliło z Potezem) na tegoroczną Babarybę ale jak to w życiu bywa nic z planów nie wyszło. To że będę go rył i dziurkował było wiadomo od początku. Zagadką było tylko malowanie. Na początku miał być typowy standart. Potem stwierdziłem że nie chce mi się robić uzbrojenia i miał być Łoś z wystawy w Belgradzie. Ale to też już było a poza tym kalki jakoś do mnie nie przemawiały. Trochę pogrzebałem w internecie i padło na Łosia w stanie fabrycznym przed malowaniem i przekazaniem dla wojska. Nie jest to prototyp bo ten powinień mieć sondę pomiarową w miejscu przedniego km-u, napisów eksploatacyjnych nie ma bo to samolot w końcowej fazie montażu przed malowaniem. Rdzy na kolektorach nie ma bo się jeszcze nie "przepaliły" od pracy silników. Żeby model był bardziej wiarygodny usunąłem z niego wszystkie magazynki, obrotnice oraz radio które to były montowane po przekazaniu płatowca dla wojska. Linkę anteny pozwoliłem sobie zaciągnąć bo uznałem że była montowana przez producenta z wtyczkami do podłączenia. Tak więc jest to moja wizja płatowca seryjnego po całkowitym montażu, przed malowaniem. Co do "jedynego" Łosia w tym malowaniu to jest to chyba prawda, gdyż przywołany przez kolegę Artka model był raczej malowany na kolor srebrno zielony i powstał pewnie na fali dyskusji w temacie czy Łosie były malowane od spodu na błękitno czy też pozostawino naturalny kolor metalu. Jeszcze raz dziękuję za opinie, ewentualne fotki referencyjne z epoki wrzucę za jakieś dwa tygodnie
  15. Konkurs jest chyba punktowany i wymagana jest dokumentacja
  16. 23-ka ze Zvezdy też jest wypukła, i do ewentualnego przerycia
  17. No takiego dziwaka to ja jeszcze nie widziałem. Japończycy jedna mieli dziwny gust. Sam model całkiem zgrabny, zmalowany ok. Szkoda że nie pokusiłeś się o jakieś okopcenia za wydechami i choć minimalne przetarcia na czarnym. Proponuję walnąć czteropaka i wprawną ręką maźnąć to i owo bo potencjał w modelu i człowieku dostrzegam. Czekam na kolejne japońce. I może by jakieś portfolio Kolega zrobił, bo trochę tych japońców już się nazbierało i dobrze by było zobaczyć je wszystkie w jednym miejscu.
  18. Każdy ma swojego Łosia. Jedni wrześniowego, inni rumuńskiego Postanowiłem i ja zrobić owego mitycznego mieszkańca bagien i mokradeł. Tylko że mój jest trochę dziwny bo ani wrześniowy, ani rumuński, nawet nie jest zielony Model został całkowicie przeryty i przenitowany wg planów zawartych w książce "Samoloty bombowe września 1939" A zatem: PZL 37B Łoś, lotnisko zakładów PZL, Okęcie, lato 1938r () i na całkiem gustownej podstawce: I tyle. Można "szczelać"
  19. Taka mała galeria małego samolotu Hunting Percival Jet Provost T.3, Szkoła Lotnicza nr 2, Lotnisko RAF Gaydon, Warwickshire, Anglia, 1967r.
  20. W sumie to tragedii nie ma. Przy odrobinie szczęścia i zaangażowania da się z tego jeszcze coś wyciągnąć
  21. Ładna sztuka wyszła Takie tematy to ja lubię. Wziąć starego klamota, podrasować i pomalować i jest na czym oko zawiesić. Mam ten model na składzie w stanie nienaruszonym (choć bez oryginalnego pudełka) i wiem z czym musiałeś się zmierzyć. Fantastycznie wyszły "pseudo linie" pomiędzy wlotami a silnikiem. Brawo Ty
  22. No ładny "śledź" Szkoda że nie podwiesiłeś po kadłubem "katamarana" z Sidewinderami. Wyglądałby bardziej bojowo. Odnośnie samego malowania to chyba spód płatów i usterzenia poziomego powinien być pomalowane na kolor "szary antykorozyjny"
  23. Czyżby Kolega sposobem "kuchennym" próbował uzyskać w/w stop i stąd ten zastój przy budowie kadłuba?
  24. No chyba jakieś restrykcje były bo robota przy dymiarzu utknęła zupełnie
  25. Czyli odlać od nowa drugi egzemplarz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.