Skocz do zawartości

rollingstones

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    993
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rollingstones

  1. teraz to już z górki. Obicia i odpadnięcia zimmeritu są bardzo fajne. Według mojego odczucia z jednej strony fotka2 odpryski dotyczą całego grzebienia szpachli. Wydaje mi się że dla efektu realizmu dobrze by było pozostawić pewną nierównomierność. Kurde nie wiem czy się jasno wyrażam - po chłopsku nie odpada cała kreska tylko jej pół
  2. bez wątpienia wiele rad zastosuje słupki bedą podniszczone -a te skrzywionyodłupany - dobra rada otarcie na lufie to naturalny proces. W trakcie umieszczania pojazdu na winiecie -po prostu za nią w pewnym momencie musiałem trzymać aby to wszystko powklejać w ziemię. To wszystko wraz z jarzmem jest do roboty. I tak jak piszesz zrobię trochę obić. W zasadzie duży proces obić pojawi się teraz na całym modelu. Zrobiłem wczesniej tą podstawową konstrukcję i nie chciało mi się bawić dalej do momentu aż nie bedzie wklejony. Teraz jest już stabilny i nie musze go dotykać łapami to wreszczie można go poobtukiwać dalej bez zmartwień że się coś zamarze Na pewno zrobię też taką opcję z szeklą i jakmś łomem przy gasienicy że ją niby nie zdążono naprawić. Doda to trochę do kompozycji. Wogóle mogłem też rozwalić trochę tę droge ale teraz to już po ptokach. Nie chce mi się już tego babrać. Tu dałem plamę i szkoda mi ale cóż następne modele przed nami to wykorzystam ten pomysł. Tu z tym makrem aparatu jeśli chodzi o trawę to trafiłeś- wykorzystuje taki pomysł że wyciągam z konopnego sznurka włosie - jako wyższa trawa. Wolę je znacznie bardziej niż te które brałem z pędzli.Są cieniutkie i na żywo prawdziwe - a makro trochę je wypacza -.Ale wina też jest moja przymierzałem co można wstawić do kompozycji - beczki itp trochę te trawę pogiąłem -specjalnie się tym nie przejmuje bo to warsztat - a koniec pencetą to powyciągam. Dziś właśnie wtopiłem już hetzera z obu stron po tej przeróbce i to koniec tych brudnych prac. Teraz już będzie się można bawić duperelkami. Jeszcze raz dzięki za rady.
  3. rollingstones

    Pz IV J Dragon

    za bardzo merytorycznie się nie znam ale widać że walczysz za radami Jonaka - i dobrze przerabiasz to coś podobnego w pierwotnym wydaniu Dragona do J w prawdziwy model.
  4. mnie też
  5. nie za wiele widać na tych zdjęciach, ale zapewne wszystko będzie fajnie. Mam tylko pytanie kończysz te starocie z szafy - już nie trzeba umiesz. Sprzedaj to wszystko i kup sobie nowe dragony - już czas na blaszki w twoim wydaniu.
  6. monumentalny projekt Nic tylko trzymać kciuki
  7. Dałem plamę z tą gąsienicą musiałem to przerobić - bo może było to efekciarskie ale bez sensu. Pół nocy siedziałem i teraz zrobiłem prawidłowo - muszę teraz to wszystko ponaprawiać i wtopic gąsienice w ziemię Fota nocna już nie miałem siły. Kazio - trawę Polaka kupuję na allegro - 20 zł za paczkę Maluję ją potem dodatkowo vallejo ale pędzlem - aerograf daje zbyt dużą jednolitość. Jeśli chodzi o kuchnię to nie będę jej umieszczał. Dam trochę złomu po jakimś zniszczonym pojeżdzie. Jakub -- figury zostaną bez zmian - rosjanka i akordeonista
  8. Doprowadziłem zieleń do takiego stanu – teraz muszę się zastanowić nad gratami na ziemi. Nie wiem czy faktycznie warto umieszczać tu tą kuchnię polową. Wyciągnąłem również to jedno ogniwo gąsienicy. Drugi zerwany odcinek leży sobie jeszcze bez składu – na razie go nie przyklejam tak że to zawinięcie jest przypadkowe. Po stronie zagrzebanych kół czeka jeszcze trochę prac ale zrobię je jak będę miał już ostateczny koncept na zagospodarowanie tego odcinka. Na razie zajmuje się teraz zielenia która będzie maskowaniem hetzera – zobaczymy co z tego wyjdzie. Zdjęcia robił mój kolega tak ze zapewne są lepsze niż moje.
  9. Claudiusz - zmierzę Ci kuchnię jutro - zostawiłem ją w samochodzie żony. Thomson - trawa to produkt firmy polak - trawa w kępach. Czaku - balsę kupuj taką grubszą z 4 mm. Cienkie się wyginają przy przyklejaniu a i material wymaga szlifowania. Ja maluje tak - lakiero bejca duluxa, nakładam to wacikiem z chusteczki higienicznej - potem biorę valejo - tu burnt umber i nakładam ją z dużą ilością wody pędzlem - fajnie mi dobarwia bejce i jednym kolorem bejcy mogę dopasowywać kolorystykę do dioramy. Potem jeszcze ze dwa razy tak samo duluxa i jest zrobione. Paweł - druga strona jest w zasadzie zrobiona tak jak pierwsza - nie wiem tylko jak ułożę gąsiennice. Dziś trochę popracuje to jutro wstawie zdjęcia Mam problem - wyjąłem jedno ogniwo i pojazd nie wygląda juz fajnie - jest taki napięty - agresywny - nie wiem czy nie wrócę do obecnej wersji.
  10. przesadziłem o jedno - do poprawy
  11. bazę do dalszych prac mam gotową, teraz bedę się bawił z kolorami i roślinnością
  12. Świetny motyw z tymi skrzynkami - to jakś samoróbka czy blachy dedykowane
  13. Za radą Kuby dodałem na wanne i dolną czesć kadłuba cienkich warstw ziemistych farb i na tym obudowalem konstrukcję - miał racje a ja już wiem że nie ma drogi na skróty. Wygląda to tak. (koła założone testowo) Idę na urlop - do zobaczenia
  14. Rafał - świetny maluch - a figurki dodają mu tylko smaczku - gratulacje
  15. Sama sceneria, brud bardzo mi się podoba - nie podobają mi się za to odpryski, są przejaskrawione i sztampowe. teraz trochę za pózno na takie uwagi bo powinienem się odezwać wcześniej ale nie śledziłem twego wątku na bieżąco. Moja wina
  16. Wczoraj wieczorem wyłączyłem moją najmlodszą córke z testamentu. Pozwoliła sobie trafić hetzera piłką kalibru 150mm. Hetzer to jednak solidna konstrukcja i choć zniszczenia były poważne, udało się je naprawić praktycznie bez śladu. Przy okazji zdjąłem/lub przyciemnilem sand miga. Kazio - wytumaczenie jest na pierwszej stronie - wzór dioramy. Nałożyłem sobie również trochę drutu do kamuflażu. Stan jest taki - moim zdaniem lepiej i bardzo mi się podoba
  17. Robisz coraz lepsze modele. Tak trzymaj Moja propozycja - kup sobie stuga III dragona to piękna 72.
  18. Hetzer, Stug, Jedynka, raczej nie mają nic kotowatego w nazwie Bardziej chodzi tu o konstrukcję do malowania - SU100, Abrams, Też jest wdzięcznym tematem - duże płaskie powierzchnie są fajnym materiałem do róznych technik podniszczających. I tak Panzer IV już nie jet wdzięczny ale ma wdzięczne podwozie bo je widać i mozna fajnie ubłocić. Tygrys II ma wdzięczne budę a średnio wdzieczne podwozie. Mysle Kazio że zdefiniowałem Ci już znaczenie tego słowa. Acha Panzer I jest ogólnie wdzięcznym pojazdem
  19. uczę się na własnych błędach Wydech to surfacer 500 wklepany twardym pędzlem. Malowanie to kilka odcieni MC vallejo. Jakieś 2 minuty prac.
  20. trzymam kciuki - fajnie Ci wychodzi, to takie wdzięczne działo
  21. nie rezygnuj lordzie , nie rezygnuj, Jak ja chciałbym umieć robić samoloty A to zdjęcia konstrukcji błota na wannie oraz pomalowalem na nowo osłone MG - taka podoba mi się bardziej - teraz ją tylko musze podniszczyć -na razie to surówka Wieczorem zafikseruje
  22. Dzięki chłopaki Kolejne wieczory poświęciłem na prace przy Hetzerze. Zakochałem się w tej konstrukcji. Jest to tak piękny i wdzięczny pojazd do prac modelarskich. Na sam początek zrobiłem fading z farb olejnych, wykorzystując do tego Migowskie Abteilungi. Po wyschnięciu rozpocząłem prace z pigmentami. Strzepując je z pędzla jak popiół z papierosa ułożyłem sobie podstawową konstrukcję którą zabezpieczyłem białym duchem. Po dokładnym wyschnięciu zrobiłem ułożenie pędzlami gąbkowymi które mi odpowiada w ramach koncepcji dioramy. Nie mogłem się powstrzymać i rozpocząłem prace nad podwoziem i wanną. Zdjęcia robiłem jeszcze prze pracami przy układzie jezdnym gdy miałem zrobioną konstrukcję tylnej płyty i przodu wanny. Wykonywałem to za pomocą kredek tamiyi nakładanych za pomocą twardego krótko ściętego pędzla. Na to wklepywałem pigmenty również za pomocą twardych pędzelków. Na razie jest to konstrukcja dosyć monotonna kolorystycznie ale jest to zabieg celowy. Pojazd stanie na dioramie i musi się wpasować kolorystycznie w swoje przyszłe miejsce. Po doświadczeniach z Tygrysem wiem że pewne etapy musza być dokonane w momencie wtopienia pojazdu w dioramę – teraz jestem mądrzejszy i myślę ze teraz uniknę już błędów które popełniłem wtedy. Jak już dojdę do dioramy a mam nadzieję zrobić to po urlopie to wtedy zajmę się ożywieniem błota na tyle i przedzie pojazdu. Nałożyłem już wydech – fakturę zrobiłem surfacerem 500 i pomalowałem go w całości MC vallejo. Dodatkowo przemyślałem i osłona karabinu zmieni swój kolor na czerwono miniowy aby powiększyć kontrast. Jutro zakończę aktualne prace z pigmentami i utrwalę je fixerem.
  23. W kwestii pytania dotyczącego napięcia powierzchniowego - nie mam pojecia co zrobi płyn do samochodu ale jeśli CI działa to jest ok. Muszę go wypróbować. Piątkowy wieczór w całości poświęciłem procesowi postarzania pojazdu. Efekt który chcę osiągnąć będzie wymagał zastosowania w zasadzie wszystkich technik niezbędnych w tym procesie – od akryli do pigmentów. Dla tych ostatnich szykuje specjalne miejsce. Ale zgodnie z harmonogramem – nałożyłem brown wash Miga. Bardzo mi się podoba ten środek. Zapewnia dużą szybkość i czystość prac. Podobnie jest z filtrami – zastosowałem dwa gotowce P241 P242, Zastosowałem je tylko na kolorach brązowym i żółtym. Następnym etapem były obicia – na razie jest to wstępna konstrukcja którą teraz będę obudowywał. Zastosowałem farbę hobby color H38 red steel – bardzo lubię tę farbę, po zgaszeniu jej olejami znacznie lepiej mi się podoba niż vallejo. Obicia i rysy na zielonym konturowane były farbą vallejo AIR light green nr 71006. Kolor mini to MC mahogany sand 70846. odpryski nakładane były pędzlami gąbkowymi i pędzlem 0. Całość prac które opisałem wraz z oglądaniem Full Metal Jacket zajęła mi około 4 godzin. Po zakończeniu procesu zajmę się do końca zielenią. Ciut ją rozjaśniając wyostrzę minimalne rozmyte przejścia. Po tym wszystkim będzie przerwa i rozpocznę pracę nad kołami.
  24. Smoku aerografu firmy badger używam od czterech miesięcy. Jestem z niego bardzo zadowolony. Malowałem nim praktycznie milimetrowe kontury bez rozprysków. Nigdy mnie nie zawiódł i jest bardzo prosty w czyszczeniu - przepukuje go wodą i wamodem na koniec. Cena to około 500 zł. Ale jest wart tych pieniędzy - zastępuje wszystkie pseudo iwaty. Reggy-będę go filtorwał w dół odcinimi jasnymi - na razie to surówka. Nie chcę mieć tu seledynku. Jak wiesz mam jeszcze jeden projekt Tygrysa II. Podobne scenariusze podstawek - dwa KO pojazdy.Tygrys bedzie zielono seledynkowy z mocnym miniowym kolorem bazy i bardziej intensywnym zółtym. Tak to miał bym dwa podobne pojazdy na podobnej scenerii. Co do pytania vallejowego. Używam tylko MC a nie Air. rozcieńczam je kranówą. Proporcje około 60/woda 40 farba. Woda używana madodatek w postaci kropli płynu do mycia naczyń - na kielszek od wódki kropelka płynu - i to cały rozcieńczalnik - płyn pomaga załtwić problem napięcia powierzchniowego.
  25. Ostatnio się nie udzielam na forum bo sklejam i maluje Ale trochę ostatnio popracowałem z hetzerem. Wszystko malowane vallejo bez maskowania aerografem badger. Lekkie podmalunki pędzlem. W kilku miejscach muszę podmalować brązem ale wczoraj już mi się nie chciało. bedzie to kosmetyka bo itak po filtrach i olejach plamy wyjdą bardzo ostre. Vallejo to jednak takie fajne farbki że nie moge się powstrzymać ;) Przed urlopem chcę mocno pociągnać temat. Hetzer to bardzo wdzieczny temat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.