Skocz do zawartości

rollingstones

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    993
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rollingstones

  1. Myślałem że już zakończę ostatnią odsłoną w galerii, ale im dłużej pracuję nad tą scenką tym bardziej martwi mnie ten pusty kawałek za czołgiem. Opcja kuchni polowej umarła śmiercią naturalną i zastanawiam się nad małym drzewkiem, krzakiem. Potrzebuje świeżego spojrzenia bo prawdę powiedziawszy moje spojrzenie może być już wypaczone. Drzewko takie to pracochłonna robota i trudno podjąć tę decyzję samemu mając na uwadze że może będzie niepotrzebne Jednocześnie poprawiłem już figury tak że się już nie wstydzę. Zawziąłem się i zrobiłem je samymi akrylami. Teraz to już naprawdę niewiele zostało do zrobienia, ale ze zdjęcia końcowe zrobi mój przyjaciel – fotograf który moim sprzętem zrobił tą sesję dziś rano. Jak stwierdził więcej się z niego nie wyciśnie. Między nimi nawiązała się nić pożadania myslęże udało się uchwycć te nieśmiałe miny
  2. rollingstones

    sdkfz Elefant

    chłopie -ja się nie denerwuje bo nie tędy droga, kolega Wodzik stara się pomóc ale ty swoje... Chcesz komentarzy a nie pomocy -proszę - doskonale znakomicie, jeden z najlepiej wykonanych modeli, moim zdaniem Wilder musi się zwijać od Jimineza , jak pomalujesz go trzy razy to zostaniesz nowym wspólnikiem MIG Production - gratulacje, jeszcze zbieram szczenkę z podłogi.
  3. bardzo fajnie - choć zdjecia takie malutkie a szkoda
  4. Fajnie Ci wyszło to maleństwo.
  5. Masz bardzo fajne pomysły i fajnie je realizujesz. Może bądż jednak bardziej agresywny w malowaniu - Możesz mocniej potraktować te czołgi. Trzymam kciuki -hej
  6. Świetnie to wygląda, kawał dobrej roboty. Może przemyśl tylko jedna rzecz-ciut zgasic te wytarcia kół - leciutki nalocik rdzy. Ostatnio byłem u znajomych i na podwórku przenocowywali jakąś maszynę drogową na gąsienicach, która robiła drogę w ich miejscowości. Jak się wtoczyła to wszystko się świeciło jak psu .... a rano jak wstałem to na tych elementach znajdował się cieniuteńki osad.
  7. trudno się nie zgodzić z Rafałem - luudzkie oko na żywo wskazuje że jest ok a makro aparatu w takim zbliżeniu już nie. Ale faktycznie trzeba mieć świadomosć że zbliżenie dane jest olbrzymie, strach pomyśleć co było by z moimi wczesniejszymi figurami . Nie jestem Cortizem aby jakość figury mogła pozwalać na takie powiększenia, ale tylko ttakie powiększenie pozwala na wychwycenie wszystkich niedoskonałości. Nie ma się tego co wstydzić tylko robić trza dalej aby je zlikwidować. Zresztą proponuję każdemu niech zrobi zdjecie detalu pojazdu a nie jego całej bryły i sam się przekona - to dobra szkoła pokory. Rafał - oj ciężki los z tymi figurami współczuję Ci projektu wagonowo pociągowego. Ja te dwie figury maluje z 4 dni wieczorami a ty masz ich z 10.
  8. Bez wątpienia masz rację, trzeba ćwiczyć figurki. Mając na uwadze wszystkie mankamenty i tak daję zbliżenia, tylko one moga pokazć klasę czy ktos umie robic figury super czy nie. Można robić zdjęcia bez zbliżeń i bedzie fajnie, połowa rzeczy zginie i wszyscy się cieszą, ale ja wychodzę z założenia że uwagi motywują równie dobrze jak pochwały. Dzięki. Zabieram się za robotę dalej, figurki odfarfluclone i wreszcie dokończyłem ich mordy ta jak chciałem. Jeszcze ze dwa dni pracy i już się nie będę ich wstydził
  9. Wcale się nie mądrzysz - na zdjęciach w takim zblizeniu sam to zauwazyłem jak i wiele innych baboli - figurka ta w tym zblizeniu zmienia swój obraz- wychodzą wszystkie babole -dużo jeszcze trzeba poprawiać. Co ciekawe na zdjęciu bez zbliżenia wszystko wydaje się ok. To dobra szkoła zrobić sobie taką fotkę jako wzorzec do poprawy
  10. super zdjęcie - a co z naszym spotkaniem ? Figury i graty robią się powoli. Mam nadzieję skończyć w ciągu 10 dni. Jeszcze trochę poprawek przy twarzach (oczy rosjanki jeszcze bez zrenic ) i mundurach . Będę musiał zastosować jednak troche olejnych farb. Mnie bardzo nie podobaja się komiksowe malowania twarzy - a za dużym leszczem jestem aby pomalować w 100% vallejo aby było fajnie. Wózek i graty na nim to narazie surówka do dalszych prac. Zdjęcia są jakie są ale pogoda nie rozpieszcza.
  11. A jak inaczej miałby być zamontowane wałki skrętne? No po takim wytłumaczeniu kolega na pewno nie zrozumie na jakiej zasadzie działały drążki skrętne. bez wątpienia twój post Seb był równie wyjaśniający . Wszystko jest ok - takie przesunięcie jest prawidłowym ułożeniem konstrukcyjnym
  12. metalowa obręcz - była to czesć konstrukcji koła w który wkładano bandaż. i to się szlifowalo - to zdjęcie powinno pomóc
  13. Puszczę ci na priva
  14. jasne - nie musisz tego robić teraz. Po wyborze opcji se ostatecznie zdecydujesz. Pamietaj o kolejności od jasnego do ciemnego - ta kolejnosć ułatwi ci prace i zwiększy realizm. hej
  15. lekka rdza w miejscu obić nie zaszkodzi a pomoże. Pigmenty spowodują dodatkowo efekt nawarstwionego kurzu, wyschniętego i pokruszonego błota który na pewno się tam musiał znajdować
  16. Bardzo fajnie, teraz czas na pigmenty. One wykończą w szczególności podłogę przejazdu bojowego.
  17. fakt kalki dragon dał fatalne niedosć że złe to jeszcze grube, ale itak sovie poradziłeś.Co mi się podba w szczegółności to że model nie jest taki wypłowiały. Malowanie jak na projekt szybki handlowy jest pierwsza klasa i nabywca bedzię/jest zadowolony. Bardzo fajnie
  18. brawo
  19. Ja przychylam się do pierwszego posta. Ciut zróznicować bruk w szczegółności przy trawie. To szczegół. Jak na pierwszy raz to świetna robota. Pomysłowo i naturalnie - gratutulacje. pozdr
  20. Bardzo fajnie to wygląda.
  21. rollingstones

    Sd.kfz Nashorn

    Temat błota był wałkowany na tym i innych forach już z 1000 razy. Od projektów minimalistycznych kosztowo typu ziemia glinki itp. np. Rafał Jankowski pokazywał taką Panzer IV z suchym błotem tylko i wyłącznie zastosowaniem darów matki natury, poprzez projekty mieszane – jeden z kolegów wykorzystał ostatnio z bardzo fajnym efektem bułkę tartą i pigmenty aż po błoto z wykorzystaniem najnowszej chemii modelarskiej –np. mój tygrys zimowy (max błoto ) Reggiego tygrys błoto średnie. Pokazuje to ze efekty można uzyskać bardzo dobre ze wszystkiego i opisy jak to zrobić w większości przypadków się znalazły. Sposobów na błoto jest dużo, czasem decyduje o tym zasobność portfela, czasem własna pomysłowość, innym razem kwestia wygody. Nie uważam że błoto zrobione z ziemi z doniczek od kwiatek będzie gorsze o d magicznych preparatów miga czy vallejo. Ja na przykład mam hopla na punkcie nowoczesnej chemii modelarskiej bo a) jestem gadzeciażem b) lubię pracować w dużej czystości c) mam bardzo mało czasu na sklejanie. Oczywiście chemia ta niesie za sobą koszty – w pierwszej fazie nabywania niezbędnych produktów duże potem minimalne typu dokupiony pigment kredka tamiyi. Oglądam różne prace i widzę jednak że ludzie się bez tych gadżetów obchodzą świetnie. Dlaczego ty tego nie robisz – to nie brak umiejętności tylko pośpiech. Trzeba sobie zrobić jakieś próby na starym wraku, resoraku, zabawce plastikowej różnych efektów błota choćby z wykorzystaniem tych najprostszych środków. Wybrać najlepsze rozwiązanie po wyschnięciu wszystkich próbek i tak ubrudzić model. Mam wrażenie że brudzenie modeli traktowane jest trochę na zasadzie maskowania tego co się spieprzy podczas sklejania czy malowania. Czyta się posty typu a to się zamaskuje błotem tu położy szmatkę a tam powiesi wiaderko i będzie git. A to nieprawda – proces brudzenia zawsze będzie ciut spontaniczny ale efekt jaki chcemy uzyskać trzeba przewidywać wcześniej. Nie zawsze to się udaje – bo to bardzo trudna sztuka. Dodatkowo warto przejsć się do lasu, na pole , na budowę zrobić sobie jakieś zdjęcia aby mieć inspirację co do prawdziwości efektów. Ja powiem tak brutalnie ale na dobrze ci to wyjdzie – to coś nie przypomina błota . Popraw to - rad ci więcej nie potrzeba bo u góry ci napisałem jak masz to zrobić. Howgh.
  22. Mierzu - przesadzona opinia - ja słucham tego co robią lepsiepsi i tyle. Czas na sklejanie to kwestia zorganizowania - średnio 1,5 godziny dziennie co daje mi możliwość zrobienia około 3 prac w ciagu roku. Czaku - nic mnie nie przekona aby zdjąć te gałęzie ( ps paczka dziś będzie na poczcie mam ją w bagażniku Rzelu - temat gąsienicy długo był rozważany na innym forum. Obecne ułożenie jest uzgodnione z Jonakiem jako 100% realne i prawidłowe.
  23. Uff wszystkie poprawki naniesione – teraz tylko należy dokończyć podniszczenie jarzma działa i samej lufy. Łopata będzie w takim miejscu i w takiej pozycji bo tak zadecydowała grawitacja. Jeśli macie jakieś uwagi to teraz bo wreszcie chce się pobawić figurkami i gratami wkoło hetzera na które jeszcze nie mam koncepcji. Dziękuję Sergiuszowi który pokazał mi jak robić zdjęcia moim aparatem.
  24. Te czarne kreski to ruchy skalpelem celem odcięcia kawałeczków zimmeritu. Powstanie taka większa przypadkowość.Kurcza jak cięzko się wyrazić ale chyba teraz już żeśmy wegestykulowali
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.