Przepraszam ale nie miałem wczesniej zbyt dużo czasu.
technika zdarcia lakieru jest dosyć prosta.
Na farbę bazową nakładasz lakier połysk. Po wyschnięciu dokładnym można z puszki z dużej odległości nalożyc lakier do włosów. Po dokładnym wyschnięciu nakladasz białą farbę. W zależności od wielkości modelu trzeba to robić partiami. Ja tygrysa robiłem na dwa razy. Dlaczego? odpowiedż jest prosta. Farbę nalezy rozpocząć scierać pędzlem zmoczonym w wodzie dosyć szybko przed jej całkowitym zaschnięciem ( czyli powinieneś wyrobić się w ciagu 20 minut ). Nie wiem co się dzieje pózniej z farbą ale zuważyłem że im pózniej scierałem farbę tym ciężej schodziła, i to w formie średnio zadawalającej.
I to jest chyba odpowiedż w miarę pełna. Musisz to przećwiczyć najlepiej na jakims zwrakowanym modelu - jest to dosyć ryzykowna zabawa ale prawdę powiedziawszy to nic trudnego. Efekt ten potęgowany jest nałożeniem filtrów na kolor bazowy - ja w tym modelu zastosowalem na bazie dwa filtry, wielokrotnie nakladane. Już to zróznicowało kolor bazowy i dzięki temu po starciu miałem już szeroką kolorystykę bazy, wystarczjącą do dalszych działań niszcząco brudzących
Myślę że to wystarczy - jeśli masz pytania to pisz.
Spiton - miło mi ale uwierz że sam się uczę nadal
Ar2r - to początek a nie koniec ... tygrys jest w trakcie kolejnych zabiegów ale nie chce mi się na razie robic zdjęć ponieważ aktualne różnicowanie baz olejami i filtrami na razie usubtelnia i kontrastuje efekty.
Na zywca jest to widoczne ale zdjęcia nocą tego nie oddają. Aktualnie czołg dalej się zmienia w weterana i okrutnika eastern frontu ale bez ekstrimów obiciowych rdzy itp. Tu chce osiągnąć efekty brudu, scieranych powłok farb itp. Co z tego wyjdzie zobaczymy