Pomalowałem model czerwienią Humbrola, wyszło całkiem gładko. Ale jak zerwałem maski to dostałem palpitacji serca . Paski wyszły źle, miejscami farba odłaziła wraz z taśmą. Warstwa jest zbyt gruba, gdzieniegdzie nie pokryła dobrze, wogóle do bani. Włożyłem samolocik do pudełka i żeby odreagować zrobiłem Spita od Revell'a. Ale gdy pisząc te słowa mimowolnie zajrzałem do pudełka... i Travel wygląda całkiem fajnie (z daleka ). Dlatego wstydząc się za brak postępów jutro ruszam do roboty, szlifuję, poprawiam i tak do końca konkursu. Jak zrobię mu operację platyczną, to dam zdjęcia.
Mam nadzieję że nie potępicie mnie za tak długi post i chwile zwątpienia .