Marti_nez
Użytkownicy-
Liczba zawartości
537 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marti_nez
-
Nie, Loeba i Eleny nie będzie. O klamkach to nie pomyślałem, a linie jeszcze da się poprawić. Bardziej martwią mnie nieźle zabrudzone szyby, będę musiał sobie z nimi poradzić.
-
Żebyście o mnie nie zapomnieli, mała aktualizacja: Sorry za zdjęcia, robione przy lampce. Wzorowałem się na: Do tego zrobiłem takie cuś: Inaczej łączenie oszklenia z karoserią wyszłoby zabawkowo.
-
Jedna antenka będzie na trójce, druga u góry loga Citroena, na tej "choince", a dwie kolejne z tyłu: tzecia za poprzednimi i czwarta po prawej stronie. To samochód Carlosa Sainza, dobrze widać rozkład antenek. Miejsce na pierwszą antenkę Italeri zrobiło tuż za napisem "Rallye Monte-Carlo", ale trzeba ją przesunąć tak o pół centymetra, na środek trójeczki. Czyli antenki będą cztery, a grzybka nie będzie w ogóle .
-
Karoseria pomalowana i obklejona. Poprawię pędzelkiem parę miejsc i nakładam sidolux. Na ostatnim zdjęciu widać plamę na logo Citroena. Otóż Italeri zostawiło tam miejsce na część 20D (taki jakby grzybek), której jednak nie zobaczyłem na zdjęciach oryginału. Zamalowałem białą plamę farbą Tamiyi, ale trochę różnią się kolorami.
-
No czytałbym, ale matura to nie przelewki .
-
Czerwony to Tamiya X-7, niebieski Model Master 4659 French blue, a biały to olejny, matowy Revell 5, następnie błyszcząca Pactra A2. Być może chodzi o to, że przy kolejnych kolorach maskowałem tylko elementy malowane i np. farba czerwona (ostatnia) trafiała na części pomazane gładką warstwą niebieskiej, a nie na podkład z Surfacera. Teraz porządnie osłabiłem klej na taśmie i mam nadzieję, że będzie dobrze.
-
Zapinka się znajdzie . Bardziej martwi mnie to, że po ściągnięciu taśmy maskującej z karoserii zeszło też trochę farby. Trzeba wyrównać i malować na nowo .
-
Dawno mnie nie było, ale miałem mało czasu na modelowanie. Dokończyłem wnętrze i zrobiłem spoiler: Wiem, że mocowanie koła zapasowego to takie pasy donikąd, ale po złożeniu nie będzie tak bardzo widać . Karoseria dostała kolorki, ale nie zrobiłem zdjęć, bo była jeszcze obklejona taśmą. Pozdrawiam!
-
Italeri zrobiło imitację pasów na fotelu, więc wydawało mi się, że aż tak źle nie będzie. Fotele dostaną mat i nie będą się tak świecić . Tymczasem położyłem pierwszą warstwę podkładu na karoserię i spoiler, jest jeszcze trochę do poprawy: Psiknąłem też koła na biało. Większość nierówności zniknęła, teraz tylko muszę trochę przeszlifować. Drugie koło z prawej już trochę porysowałem, dlatego tak wygląda. Mam mały kłopot z kołem zapasowym, mianowicie nie wiem, jak mocuje się je w prawdziwej rajdówce. Druga sprawa to perfidne dziury między karoserią a podwoziem w nadkolach. Czym je wypełnić?
-
Wnętrze się robi: Posidoluksowane, dlatego tak się błyszczy. Robotę z resztą elementów utrudniają jamki skurczowe, np. we wnękach kół. Walczę z nimi dalej . Jak położę podkład to zobaczę, co trzeba będzie poprawić.
-
Przez weekend pomalowałem tarcze hamulcowe: i wywierciłem wydech. Męczyłem się też z felgami, ale dopiero jak położę surfacer to zobaczę, co z tego wyszło.
-
Albo wykombinować coś samemu. Tylko będzie z tym więcej roboty.
-
Witam po dość długiej przerwie . Dawno nic na forum nie pokazywałem, więc nadrabiam zaległości. Model Italeri prezentuje auto S. Loeba z rajdu Monte-Carlo. W pudełeczku znajdziemy 4 ramki z białego plastiku (strasznie niefotogeniczny ), jedną z chromem, jedną przeźroczystą, komplet opon i czerwoną karoserię. Wygląda to tak: Model wygląda całkiem dobrze. Co prawda amortyzatory są odlane razem z wnękami kół, ale tego nie będzie widać. Poprawię za to tylny spoiler i zrobię od podstaw lusterka (jeśli starczy mi siły woli ). Zobaczę też, co da się zrobić ze spinkami na masce. Luterka: Prawidłowe takie jak na pudełku. To spoiler w modelu: a to w oryginale: Model trochę pobrudzę, może nawet stanie na podstawce. Jeśli macie jakieś zdjęcia wnętrza to wrzucajcie, bo ja nie ma za dużo. Tak naprawdę to nic nie mam .
-
Robię głównie samoloty, ale mam też na warsztacie Corvettę Stingray. Czasem sklejam pancerkę, ogólnie jestem na etapie poszukiwań jedynej słusznej drogi życiowej Skala od 1/72 wzwyż. Chcę mieć sprzęt jak najbardziej uniwersalny i niezawodny. Jak zamierzam malować? Dobrze Tak, tylko w mojej pIwacie wymieniłem już dyszę (50zł), przydałoby się też igłę i kapturek (po około 30zł). Dysza już się wyszczerbiła, tak że nie mogłem od ręki namalować plamek kamuflażu na samolocie w 1/48. Po kupieniu nowej dyszy koszt aero wzrośnie do ponad 200 zł, a ma tylko dwa latka. Dlatego wolę wydać te trzy stówy i mieć bardziej niezawodny sprzęt. Poza tym akcesoria nie są tak drogie jak w przypadku pseudoiwat. A tak na marginesie, co to jest uniwersalna dysza? Ma zmienny przekrój, jak np. w f-14 ?
-
A co sądzicie o takim sprzęcie jako następcy pseudoiwaty? http://www.mojehobby.pl/badger-105-badger-105-patriot-p-9-1842352.html Nie wygląda pięknie, ale może pracuje się nim lepiej.
-
A ja bym nie zwalał wszystkiego na maskol. Sidolux położony z aero potrafi pięknie zmatowić każdą owiewkę. Niestety zepsułem tak szybki mojej Cataliny. Tak jak radzi wuwumaster spróbuj kąpieli w sido.
-
Fabryczne są odlewane, a ta linia to linia podziału form. Ale jakby to zacząć obrabiać, to pewnie wyszłyby mocno krzywe ;) Fajny modelik Ci wychodzi, powodzenia!
-
A skąd ta lufa? Ostatnio mało zaglądam na strony modelarskie, może przegapiłem jakąś nowość.
-
Widzę, że i kolega w końcu wziął teciaka na warsztat . Bardzo fajna maszynka, a i model można jakoś złożyć. Oprócz gąsek planujesz jakieś dodatki? Ja polecam blaszkę Eduarda, dużo fajnych drobiazgów. Na wakacje kupię sobie T-64AK, czy jakoś tak. Fajnie wygląda z tym masztem i linkami. Powodzenia w modelowaniu .
-
Sklejałem ten model i spasowanie owiewki było bardzo słabe, u Ciebie trzyma się ładnie . Zgrabny samolocik, tak trzymaj!
-
Travel Air Mystery Ship, Testors (Hawk Model CO.), 1/48
Marti_nez odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
No to już drugi taki modelik na forum. Gratuluję skończenia tego potworka. Z tego co widzę u mnie było o wiele więcej szpachlowania niż u Ciebie. Ładnie wygląda granica kolorów, nie jest krzywa. Ale widzę, że nie zaszpachlowałeś linii podziału kolorów, a szkoda. Teraz model wygląda trochę jak zabaweczka. No i te linki, zdecydowanie za grube . Następnym razem spróbuj żyłki wędkarskiej. Pasy na kadłubie są moim zdaniem trochę za szerokie. Co do silnika, ten element był na pewno czerwony? Wątpię. A malowanie aero? Pięknie Ci wychodzi! Czerwony nie zależy do najfajniejszych kolorów, ale ta powłoka wygląda pierwszorzędnie. Powodzenia przy następnych modelach . -
Gratuluję skończenia tego giganta . Okopcenia można by jeszcze dopieścić, ale to nie psuje tak bardzo efektu końcowego. A tak z ciekawości zapytam, co wsadziłeś do komory bombowej?
-
Consolidated PBY-5 Catalina, Academy 1:72-Galeria
Marti_nez odpowiedział Marti_nez → na temat → [L]Galerie
Antenki (te dłuższe) zgięły mi się już wcześniej i nie chciały się naprostować. Dodatkowo zahaczyłem je jeszcze podczas robienia zdjęć, więc są jakie są. Próbowałem zrobić je z druciku miedzianego, ale to wyszło jeszcze gorzej. Broń przedniego strzelca trzymała się ładnie, dopóki nie wpadła do wnętrza . Tak na marginesie dodam, że rzeczy doczepiane do modelu jako ostatnie zawsze pierwsze odpadają, dlatego nie mam do nich serca . Ale dzięki za komentarze, może w końcu zmobilizuję się, żeby ładnie wykończyć jakiś model . -
Consolidated PBY-5 Catalina, Academy 1:72-Galeria
Marti_nez odpowiedział Marti_nez → na temat → [L]Galerie
No tak, teraz też to widzę. Niestety na instrukcję patrzyłem jednym okiem i wyszło jak wyszło. Tu śmigła się błyszczą, kontrastują z czarnym prostokątem na skrzydłach. Powiedzmy więc, że inwencja twórcza autora który nie wiedział, co mam wybrać . P.S. W wakacje mam zamiar zrobić coś takiego: Teraz odkryłem, że model przedstawia samolot z dywizjonu vp-14, stacjonującego w 1941 roku na Hawajach. http://members.tripod.com/~vpb_102/information/07_december_1941.html A to do poczytania. -
Bardzo ładny model. Kokpit robi świetne wrażenie, podstawka też. Tylko czemu ten Ił taki czysty? Czyżby dopiero przybył na front? Bo ten biały nieźle daje po oczach. Spód też można było usyfić, na trawiastych lotniskach wzbijał pewnie chmury pyłu . No, chyba że specjalnie nie chciałeś go brudzić. A żyłka to pikuś . Pozdrawiam .
