Skocz do zawartości

cieciwa

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    275
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez cieciwa

  1. Dziś znowu usiadłem do figurki . Nie wiem, czemu ale dziś jakoś dziwnie mi się pracowało z 'Milliput'-em Przygotowałem sobie dwa kawałki tak długości około 1cm (każdy). Ostatnio jak pracowałem z miliputem to pracowałem w lateksowych rękawiczkach, ale średnio mi to szło (te rękawiczki mi się zwijały, zsuwały z palców i w końcu je zdjąłem. Dziś od samego początku pracowałem w gołych rękach, po około 5 minutach zagniatania, kiedy masa był już 'jednorodna' dodałem odrobinę wody - tyle ile mieści się na palcach zanyżonych w miseczce z wodą. Zagniotłem jeszcze, żeby konsystencja była równomierna i zacząłem oklejać 'garb'. Ale jakoś dziwnie słabo mi to szło, ten miliput kleił się równie dobrze do figurki jak i do moich palców. Formował się z dużą trudnością - nie żeby ni był miękki, był. Ale jak 'przejechałem' palcem po powierzchni chcąc jej nadać kształt, to się 'rwał' (?) i zostawały takie jakby 'włoski'. Udawało mi się nadawać kształt tylko jak miałem (mocno) mokre palce. Nie wiem co źle zrobiłem ... Efekt mojego dzisiejszego dnia na zdjęciach. P.S. Zastanawiam się też jak zasłonić te duże otwory po bokach -w pierwszej chwili miałem pomysł, żeby 'napchać' tam tyle miliputu ile się da, potem kiedy uświadomiłem dobie ile tego tam 'może' się zmieścić moim drugim pomysłem było to, żeby wypchać większość tych otworów folią aluminiową i tylko wykończyć miliputem.
  2. Hmm... Zapewne macie rację. Zerwałem ludzki tułów i osadziłem go trochę głębiej. Powinno już wyglądać lepiej. Ale wydaje mi się, że jednak tułów ludzki powinien być przesunięty do przodu (i tak zrobiłem)
  3. Koński czy ludzki ? Bo patrząc po różnych ilustracjach wygląda, że proporcje (chyba) są dobre. Wzorowałem się na poniższych ... Wiem, że muszę trochę 'nadbudować' ludzki tułów w pasie.
  4. Jako że to zabawa więc i priorytet prac raczej niski. Udało mi się połączyć elementy dopiero za trzecim razem. Ale i tak wygląda to na delikatne. Pewne będę musiał to jakoś wzmocnić.
  5. @blackriver Przepraszam, 'podepnę się' pod pytanie: jak dobrze 'kryją' te podkłady? Gdzieś jest ich porównanie?
  6. Wyszlifowałem. Albo tak mi się wydaje - choć ja bym powiedział, że wyszlifowałem. I teraz mam pytanie do bardziej doświadczonych osób. Sklejać obie części już, ryzykując, że coś uszkodzę poprawiając cokolwiek przy tułowiu końskim, czy też jeszcze się wstrzymać i obrabiać oddzielnie ? Najwięcej pracy i tak będzie po połączeniu obu elementów...
  7. Zabrałem się za szlifowanie. Na początek papierem 250. Oszlifowałem grzbiet i brzuch oraz okolice ogona. O ile grzbiet i brzuch nawet widać, że było szlifowane o tyle między nogami przednimi i tylnymi było ciężko i sam chętnie bym poprawił. Mam do Was pytanie - jak (czym) szlifujecie wąskie mało dostępne przestrzenie ? I czy mam się nastawiać na użycie później papieru 1000 i 2500 ?
  8. Nie, koń nie jest elastyczny. To twarde tworzywo sztuczne, taki 'plastik'. Trochę to przeszlifowałem, ale na grzbiecie będę musiał jeszcze sporo zeszlifować papierem ściernym. A potem wzorując się na książce "The Resurrectionist" trzeba będzie odwzorować układ mięśni ...
  9. Coś musiałem zepsuć, bo jak tylko podniosłem korpus i dotknąłem brzucha to kawał masy mi 'odpadł'. No i przyznaję się 'zepsułem' tą bliznę, jak ją robiłem, to myślałem, że będzie się dobrze prezentować, ale już półgodziny później jak na nią popatrzyłem, to stwierdziłem że jest 'do niczego' i ją usunąłem. Nie to, żebym nie planował umieszczenia takiej blizny, ale muszę jeszcze trochę pooglądać jak to robią lepsi ode mnie.
  10. Dzisiaj miałem trochę wolnego czasu i po raz pierwszy 'bawiłem się' masą "Milliput". Efekty poniżej. Chciałem 'wygładzić' połączenia obu połówek, zasklepić otwór po urwanym ogonie i zrobić bliznę na tylnej lewej nodze. Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat - tylko proszę, nie urywajcie mojej głowy ....
  11. Tak to wygląda po wklejeniu podstawki i wzmocnień, a na drugim zdjęciu jest przymiarka ludzkiego korpusu do konia.
  12. W zasadzie wypadało by zmienić tytuł, ale to może za chwilę. Potraktowałem nożyczkami piano karton i wymodziłem coś takiego: Potem wzmocniłem kawałkami piano kartonu tą konstrukcję, żeby się dało się przykleić korpus ludzki (obecnie schnie - bo kleje wikolem)
  13. Byłem dziś w sklepie stacjonarnym [url=https://vanaheim.pl/pl/]Vanaheim.pl[/url] i rozmawiałem ze sprzedawcą, powiedział mi, że jak na pierwsze podejście do modelowania figurek, to najrozsądniejszym podejściem będzie użycie masy "Milliput - standard". Że można ją formować spokojnie przez ponad 1h a jak zacznie twardnieć, to można dodać odrobinę wody i nadal da się ją formować. Ze słów sprzedawcy wynikało też, że o ile Milliput zastyga 'na twardo' o tyle Green Stuff zawsze pozostaje 'elastyczny'. Sam nie wiem co o tym sądzić, zapewne wyjdzie 'w trakcie prac'.
  14. To może żeby od razu co-nieco wyjaśnić. Zawsze podobała mi się skala 1:6. Kiedyś nawet robiłem jakieś pojazdy w tej skali ale przy kolejnych przeprowadzkach w któryś momencie zostały one zniszczone w większym czy też mniejszym stopniu. I poszły do śmieci. A teraz 'na starość' zapragnąłem sobie zrobić w tej skali figurkę. Zdając sobie sprawę z nikłości własnych umiejętności - postanowiłem na próbę użyć jakieś resztki zabawek dzieci i 'sklecić' z kilku elementów jedną figurkę. Wybór padł na centaura. Tułów konia miałem, jakąś starą lalkę 'Barbie' wygrzebałem z piwnicy. Uznałem, że jak nic z tego nie wyjdzie, to bez żalu po prostu się tego 'potworka' pozbędę. Pooglądałem trochę rysunków, poczytałem i dziś zabrałem w rękę moje śmiercionośne narzędzie i zrobiłem 'kuku-kęsim'. Efektem jest takie coś: wydaje mi się, że korpus ludzki tkwi za głęboko w tułowiu konia, ale bez dalszej ingerencji narzędziowej nie uda mi się tego poprawić. Większość tej olbrzymiej dziury zostanie czymś wypełniona (myślałem o folii aluminiowej) i dopiero na wierzch powinna iść jakaś masa modelarska (dlatego o to pytałem). Nic nie jest sklejone, dlatego też korpus konia trzyma się na tych kilku gumkach recepturkach. A korpus ludzki jest za bardzo przesunięty do tyłu (jak sądzę)
  15. Szukam kogoś, kto budował figurki z mas modelarskich i byłby na tyle uprzejmy że podzieliłby się wiedzą na ten temat z całkowitym nowicjuszem. Poradniki z YT nie są specjalnie pomocne, kiedy nie rozwiewają moich wątpliwości, bo są ukierunkowane na konkretne modele i konkretne masy. Nie znalazłem porównania tych mas na YT.
  16. Jak w tytule, najchętniej te z FtF (First to Fight) dwa albo i trzy zestawy (6+1) kół.
  17. Jak w temacie, kupię uszkodzony/zdekompletowany kadłub PBY-5A Catalina w 1/72 najchętniej z Airfix-u. Ale może te być Revell ...
  18. No dobra, nic nie mieszasz - rozmawiamy i wymieniamy się uwagami. Skoro jak mówisz, na wodach śródlądowych nie używano klasycznych strojów nurkowych to czego używano ? Poza tym jak wyjaśnisz to zdjęcia z NAC: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85124:2/ https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/93847/341ee0a4beed7e339600fe2410227779/ https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/82375/341ee0a4beed7e339600fe2410227779/ https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/77178/341ee0a4beed7e339600fe2410227779/ Tu jest ewidentnie klasyczny nurek.
  19. Spiton, może jakieś bliższe informacje o czasookresie przeróbek ? Czy trzymamy się realiów XXw (nie dbając o finanse) czy robisz totalne SF ?
  20. Tak czytam to co proponują niektórzy i się zastanawiam jaki zakres modyfikacji przewidujesz? Zmiany które można wprowadzić "od ręki" - jak zmiana nosa na uzbrojony w stacjonarne km-y czy coś poważniejszego jak np. wydłużenie kadłuba/przekonstruowanie skrzydeł wymiana silników? Bo pierwsze to można zrobić na każdym lepiej wyposażonym lotniku, drugie wymaga już sporej pracy konstruktorskiej.
  21. Hmm, gdybym miał robić jakieś zmiany to wstawiłbym "w nos" 3-4 NKM-y FK-A, nawigatora umieścił za pilotem w częściowo przeszklonej kabinie, zastanowiłbym się nad zastosowaniem usterzenia typu Rudlickiego (ale to opcjonalnie), wzmocnił silniki (możliwe, że dodając zewnętrznie turbosprężarki)
  22. Poprosiłem jednego z Moderatorów o rozdzielenie ale na razie żeby była ciągłość pisze dalej tutaj. Przyszło mi na myśl, że ta krypa to może być coś takiego: [szlag :( nie mam jak wstawić obrazka ... ] [EDIT] Dobra może tak pójdzie ... https://zapodaj.net/addc050b2dd8b.png.html
  23. Hmm, pierwsze pytanie to czy nie będziemy za bardzo zaśmiecać tego wątku ? [Zawsze możemy się przenieść do oddzielnego dedykowanego tylko temu problemowi] A poza tym mam sam nie wiem, jak to interpretować 15.4t - mało. Wydaje mi się, że tyle będzie ważyło samo wyposarzenie krypy nurkowej. Pompy (wodna, powietrza i nurkowa); butle z tlenem/acetylenem ; 2-3 skafandry nurkowe (chyba morskie, bo innych nie było?); narzędzia do prac podwodnych; jakaś winda podnosząca cokolwiek z dna; itp.
  24. Ale zanurzenie na poziomie 0.15 - 0.20 m już nam daje taką wyporność, a to by sugerowało drugi typ konstrukcji. Co z drugiej strony wygląda logicznie: - mamy sporą powierzchnię ładunkową; - łatwy dostęp ze wszystkich stron; - sporą stabilność. Jedyne co mnie zastanawia, to jak na czymś takim zainstalować dźwig/żuraw?
  25. Jedno mnie tylko zastanawia. Wyporność jest podana jako 15.4 tony. Czy nie za mało? [Edit] No właśnie, ta krypa była by taka: czy taka :
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.