Jest to mój pierwszy post na tym forum więc Dzień dobry wszystkim forumowiczom i modelarzaom. Mam na imię Łukasz i niewiele ponad trzy dychy na karku. Modelarstwo nie jest mi obce, jednakże jestem standardowym kartoniarzem o marynistycznych zainteresowaniach, że się tak wyrażę. Obecnie pracuję nad pancernikiem Roma z GPM i Darem Młodzieży, również z GPM.
Ale dlaczego zawitałem na "plastikowe" forum? otóż mam mały problem z jednym z dwóch moich plastikowych modeli (drugi jest w szufladzie obok "makulatury" i czeka). W modelu brakuje łopaty śmigła(czy jakoś tak), zawieszenia i gdzieś mi się zawieruszyła torpeda. Tak się zastanawiam czy ten model jest do odratowania, ponieważ stałem się posiadaczem aerografu z kompresorem, pomyślałem, że ów samolot idealnie nada się na testy. I pytania, które mnie nurtują: czy jest jakiś specyfik, który zmyje farbę (emalia Revell) nie niszcząc plastiku?, albo czy jest specyfik, który wygładzi teksturę pędzla (no chyba, że spróbować papierem ściernym)? Widziałem tutaj na forum, jak któryś z forumowiczów zrobił dioramę wraku samolotu. I teraz mam kolejne pytanie, jak zrobić np. rdze, jaką chemię polecacie? Coś słyszałem o Vallejo i jakichś wash'ach ale co, gdzie i z czym to nie kapuję. I jeszcze jedno, czym najlepiej czyścić aerograf? Na "kartonowym" forum polecili mi nitro i jakiś specyfik z Wamod. (nadmienię, że do retuszu w kartonach używam emalii z Revell'a i sporadycznie Humbrola, i te farby posiadam i te chcę wykorzystać do aero).
Poniżej samolocik, o który się rozchodzi:
Z góry dzięki za odpowiedzi:-)