Faktycznie, trochę się zawiodłem na tych gąsienicach. Tak jak napisaliście, sposób ich montażu wypacza całą idee ruchliwości.
Przyznam się, że są to moje pierwsze friule i przeważyła chęć zmierzenia się z materią. Na dzień dzisiejszy wybrałbym bronco.
Zestawowe może i dobre, ale jednak nie mam przekonania do składania gąsienic z całych elementów.
Na razie walczę, zobaczymy jaki będzie efekt. W ostateczności w bardzo dalekiej przyszłości, posłużą do wykonania wraku polskiego shermana spod Monte Casino.
Co do malowania, jeszcze się nie zdecydowałem. Na pewno zestawowe, to z pod Al-Gazali, choć trochę obawiam się tego czarnego koloru, lub 3 Royal Tank Regiment.
Na razie, nie mam co pokazywać. Dalej składam wózki i gąsienice. Jeśli uda mi się dzisiaj ruszyć kadłub to na pewno wrzucę zdjęcia.
Pozdrawiam.