Skocz do zawartości

Grzegorz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 793
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzegorz

  1. Nasze psy na forum... Żeby nie było, że mój ma nochal pudrowany to też od Dormitora... Ale jest i Wera... jest i Max...
  2. Masz psa, to go obejrzyj, ciekawe czy ma połysk jak lakier samochodowy... No chyba, że mu zamarzł... I się wypolerował... Ludziska, sam mam owczarka, i ma mokry nos, często po śniegu zabłocony, ale chodzi tylko o widok na zdjęciu, że błyszczy się jak przysłowiowe psie.... To może być wina oświetlenia przy robieniu fotki, a może farba ma za silny połysk... Tylko o to... No mój sierściuch nigdy takiego poleru z przodu nie miał... a fotki jego nochala są u nas na forum
  3. przepraszam najmocniej Grzegorz Ty zawsze MASZ racje wole ja przyznac od razu zanim zostane zbanowany za klotnie z adminem a kolege figfan przepraszam az OT Twoja uszczypliwość jest równie na miejscu jak komentarz do nosa psa... Tak to już jest, że jak ktoś nie ma racji i nie ma argumentów to wytacza armaty związane z czepialstwem albo w tym przypadku z rola moda... nos psa jest mokry ale nie jest połyskliwy-błyszczący jak na zdjęciu w/w i to jest tak trudno uznać? retoryka... Czy może potrzebujesz walkarounda z nosami psów aby się o tym przekonać?... to również retoryka...
  4. Masz psa, to go obejrzyj, ciekawe czy ma połysk jak lakier samochodowy... No chyba, że mu zamarzł... I się wypolerował...
  5. Fajne... A, i psu za bardzo nos się świeci... Ale pewnie jest to skutkiem oświetlenia...
  6. No tak, peryskop jest przed a nie pomiędzy... sorry... Przyćmiło mnie...
  7. Grzegorz

    ZIS-151 (warianty...)

    Nie miałem tej ZVEZDY w łapach, trudno powiedzieć co jest w środku, a co wzbudza twoje wątpliwości? Może masz jakąś fotkę. A budowa samej wyrzutni BM-13 faktycznie musi być na różnych podwoziach taka sama...
  8. To jest rura-czerpnia powietrza montowana na czołgu (na wieży pomiędzy włazami...) w czasie przepraw po dnie zbiorników wodnych... Panzer był szybszy
  9. Grzegorz

    F-16

    Tak jest wygodniej...
  10. Pamiętajcie o tłumaczeniu na język polski...
  11. Cóż można dodać, prezentuje się fajnie... Pozazdrościć zdolności manualnych i wyczucia malowania...
  12. Autor Wandke gwarantuje rzetelność tego opracowania...
  13. A może byś tak Rob przetłumaczył na język polski swoje wypowiedzi w twoim temacie... Byłoby "ocień" miło... o reszcie kolegów już nie wspomnę...
  14. Grzegorz

    SU-14 Br-2

    Podziękowania należą się Aleksowi, ja tylko tłumaczyłem...
  15. Grzegorz

    SU-14 Br-2

    Wspomniany czołg T-35 w opisie Aleksa jako baza dla SU-14... SU-14-Br-2 w Kubince... I towarzyszące im działo samobieżne z opisu Aleksa SU-100-U...
  16. Panowie ( DerPanzersoldat95 i skrewdriver )ujmę to tak... Na forum jest ponad 3000 aktywnych forumowiczów i nie każdemu podoba się egzaltacja neofaszyzmem, nazizmem i faszyzmem... Pominę, ze balansujecie na granicy naruszenia polskiego prawa i tym samym regulaminu tego forum. Proszę więc, jeśli dalej chcecie bawić się na forum to bez jakichkolwiek aluzji do waszych sympatii i upodobań. Jeśli dla odmiany spróbujecie wskrzesić koleżeńską solidarność "jajników" to leczenie z tej przypadłości może nie być bezbolesne w skutkach... Liczę na zrozumienie, i nie oczekujemy tu więcej wpisów odbiegających od głównego tematu... Czy teraz koniec wypowiedzi lepiej widać?...
  17. Grzegorz

    SU-14 Br-2

    Tekst na język polski przetłumaczony na prośbę Aleksa… 17 września 1931r Zjednoczeniu Przemysłu Specjalnego zostało zlecone opracowanie środków mechanizacji dla artylerii dużej i największej siły rażenia. Szczególny nacisk położono na przedłożenie do 1 maja 1932r projektów w Zarządzie Komitetu ds. Artylerii projektów podwozi dla artylerii samobieżnej (dla korpusów…) kalibru 107 mm wz. 1910/30, 152 mm haubicy wz. 1909/30 i 203 mm moździerz wz.1930, jak również zestawu ciężkiej artylerii dużej mocy o kalibrach 152 mm(lub 130 mm), 203 mm haubica wz. 1929/31 i 305 mm moździerz. Koncepcyjne projekty były przejrzane w lipcu 1932r, i ogólnie rzecz biorąc zaaprobowane. Dla korpuśnego zestawu artylerii zdecydowano się wykorzystać przedłużone podwozie średniego czołgu T-24, a dla zestawu artylerii ciężkiej wybrano specjalne podwozie i jego elementy, powstającego wówczas czołgu ciężkiego. Produkcję zestawu dla korpusów artylerii odłożono na dwa lata, a dla zestawu artylerii ciężkiej nie znaleziono odpowiedniego uzbrojenia, ponieważ 152 mm armaty dużej mocy, ani 203 mm moździerza jeszcze nie było w produkcji. Do opracowania został tylko skierowany wariant haubiczny uzbrojony w 203 mm B-4. W 1933r w doświadczalnym zakładzie Zjednoczenia PS pod kierunkiem P.I.Siaczintova rozpoczęto projektowanie i wykonanie samobieżnego podwozia dla zestawu artylerii ciężkiej (wkrótce otrzymał indeks SU-14…) według dokumentacji zaproponowanej Wojskowej Akademii Mechanizacji i Motoryzacji. Pierwsze podwozie było gotowe w maju 1934r, z powodu uszkodzeń transmisji, którą zapożyczono od czołgu średniego T-28, jego dopracowywanie trwało do końca 1934r. W czasie prac zakładowych, na podwoziu ustawiono lufę haubicy B-4 małej mocy, i w takiej konfiguracji prototyp poddano testom strzelań na poligonie naukowobadawczym. W czasie transportu podwozie zostało uszkodzone, zerwano kilka traków gąsienicy, stwierdzono szumy w „skrzyni biegów” i przegrzewanie się silnika. Z tego powodu próbny przejazd na odcinku 250 km został odwołany. Same strzelania odbyły się dość gładko, chociaż przy strzałach podwozie się mocno kołysało, i znajdujący się na pokładzie SAU (wtedy tak się nazywał …) ludzie, aby nie pospadać musieli się mocno trzymać uchwytów. Nie wysoką okazała się szybkostrzelność, ponieważ ciężkie pociski musiano podnosić przy pomocy niewygodnych dźwigów, a i sama podłoga z lukiem okazała się wadliwa, i uległa uszkodzeniu. Po naprawie uszkodzeń SAU ponownie przybyło na poligon. Teraz podwozie miało wzmocnione traki i ulepszony system chłodzenia. Lufę o małej mocy zastąpiono lufą o dużej mocy z zamontowaną wkładka wewnątrz lufy. Tym razem próby rozpoczęto od testów podwozia, ale na 34 kilometrze testu zepsuła się skrzynia biegów. Strzelanie prowadzono nie tylko przy dużym kącie podniesienia zgodnym z kierunkiem jazdy, ale i horyzontalnie przy dużych kątach odchylenia, również przy podniesionych „oporach”. W efekcie prób była przygotowana lista niezbędnych usprawnień i poprawek SU-14, które przekreślały możliwość przyjęcia jej na uzbrojenie w planowanym czasie 31 stycznia 1935r. Zakład doświadczalny otrzymał za zadanie kompletnie zmodernizować SU-14. Modernizacja przeprowadzona w miesiącach luty-marzec była połowiczna, ponieważ dotyczyła tylko zawieszenia i przedziałów transmisji i silnikowego, praktycznie nie zmieniając części bojowej. Od 5 kwietnia do 24 sierpnia w czasie prób zakładowych modernizowane podwozie SU-14 przejechało ponad 500 km w różnych warunkach zaprezentował nienajgorsze właściwości trakcyjne. Ponownie jednak pokazały się liczne niedostatki, np. okazało się, że przez otwory strzelnicze, przeznaczone dla karabinów maszynowych nie można prowadzić ognia, tak samo okazało się, że nie można swobodnie dysponować przewożonym zapasem amunicji umiejscowionym pod zdejmowanymi pokrywami w podłodze, które to blokowane były przez samo działo. Wykorzystując doświadczenie, które uzyskano przy pracy nad SU-14 konstrukcyjny oddział Zakładu doświadczalnego opracował dokumentację dla wariantu SU-14-1 który był przygotowany na początku 1936r. Wprowadzono w nim szereg udoskonaleń, zmieniono główną przekładnię, hamulce i burtowe przeniesienie napędu (kilka podzespołów zapożyczono od czołgu T-35), zmieniono lokalizację rur wydechowych i udoskonalono „opory” działa. Silnik M-17-1T osiągał 680 Km, i pozwalał osiągnąć prędkość około 31,5 km/h przy wadze zestawu 48 t. W zawieszeniu zastosowano resory z grubszej stali i zrezygnowano z odłączania zawieszenia w czasie strzelań. Ten wariant SU-14-1 przetestowano trakcyjnie miedzy 28 kwietnia a 29 listopada 1936r, wykonano także nim wielokrotne strzelania na poligonie doświadczalnym. W końcu listopada 1936r. dla wykonania testów tego zestawu artyleryjskiego z Fabryki UMZ było dostarczone długolufowe działo kalibru 152 mm U-30 i BR-2. Przezbrojenie odbyło się w końcu 1936r. a próby zestawów wyposażonych w te armaty odbyły się w końcu 1936r i zakończyły się powodzeniem. Planowano wykonać w 1937r serię pięciu dział samobieżnych SU-14-Br-2 (uzbrojonych w 152 mm Br-2), a w 1938r. planowano ich produkcję seryjną. Do lata 1939r planowano stworzenie wariantu z 280mm moździerzem o nazwie SU-14-Br-5, o haubicznym wariancie SU-14-Br-4 już nie wspominano ponieważ twórca haubicy B-4 Magdiesiyev będący naczelnikiem konstrukcyjnego biura w zakładach „Bolszewik”, załamał się w trakcie przesłuchań i przyznał się do wywrotowej działalności. Wkrótce potem został również aresztowany kierownik prac SU-14 P.I.Siaczintov i ta konstrukcja podzieliła los haubicy B-4. Wszystkie prace przygotowawcze produkcji seryjnej SAU zostały zatrzymane, a gotowe wzory były przekazana do magazynów nr 37 w Moskwie. Przypomniano sobie o nich w 1939r przy szturmie linii Mannerheima. Armia czerwona zderzywszy się z potężnymi, nowoczesnymi umocnieniami, ostro odczuła potrzebę posiadania opancerzonych dział samobieżnych dużego kalibru. Decyzja Komitetu obrony ZSRR od 17 stycznia 1940r „O zadaniach specjalnych dla działającej armii” zlecono fabryce nr 185 im. S.M.kirova wykonanie napraw i opancerzenia płytami stalowymi i dwóch SU-14. Zakładano, że opancerzone działa samobieżne będą mogły swobodnie podchodzić do fińskich bunkrów na odległość 1,5-2,0 km i Niszczyc je strzałami na wprost. W końcu stycznia 1940r. działa przybyły z Moskwy do fabryki, lecz prace przewlekały się. Pancerne płyty stalowe z Iżorskiej fabryki dotarły w końcu lutego. Opancerzanie dział zakończono do 20 marca, kiedy działania bojowe były już zakończone. Działa samobieżne po otrzymaniu opancerzenia grubości 30-50 mm zwiększyły swoją wagę do 64 t. 27 marca działa przeszły badania trakcyjne na odcinku 26 km, i stwierdzono, że na 3 i 4 biegu prędkość nie przekracza 20-22 km/h. Przy poruszaniu się po bezdrożach silnik ciężko pracuje i SAU ciężko pokonuje zakręty. Z powodu przeciążenia gumowe bandaże kół nośnych zastąpiono stalowymi. W kwietniu 1940r. SU-14 i SU-14-1 przechodziły próby na poligonie doświadczalnym, a w lipcu w składzie grupy czołgów kapitana P.F.Lebyedyeva w Kijowskim Specjalnym Okręgu. We wrześniu 1940r. obie SAU oddano do przechowania NIBT w Kubince. Jesienią 1941r. w czasie obrony Moskwy obie SU-14 razem z doświadczalnym T-100-U w składzie „samodzielnego ciężkiego dywizjonu specjalnego przeznaczenia” wykorzystano w okolicach Kubinki do ostrzału niemieckich pozycji. Do dnia dzisiejszego w Kubince pozostało SU-14-1 uzbrojone w 152 mm armatę Br-2, a SU-14 w latach 60-tych została przekazana do złomowania.
  18. Grzegorz

    T-55A

    Były jeszcze T-54 AD, ale nie słyszałem aby AD i AM miały jakaś kodową przypisaną nazwę.
  19. Grzegorz

    T-55A

    Jemu chodziło o Bumar Łabędy, czyli fabrykę...
  20. Grzegorz

    Gaz-67b

    Ma klimat...
  21. Złośliwiec, ty to potrafisz zadać pytanie... Może czegoś się o tym dowiem ...
  22. http://www.youtube.com/watch?gl=RU&hl=ru&v=olv2si2qr-A
  23. Ponton rozkładany jest w wodzie. Ponton is spread in water.
  24. Szkło można ponawiercać u szklarzy, mają fajne systemy rurek do skręcania, można coś podebrać na wsporniki trzymające dystans pomiędzy szybą a lustrem.
  25. Dobry pomysł z tym lustrem... Model będzie chroniony przed testami organoleptycznymi...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.