Grzegorz
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 793 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Grzegorz
-
Wysłany: Czw Sie 04, 23:04 O.... I jeszcze jedna hybryda MAZ-543... hm.... ciekawe czy spróbujecie odgadnąć, co to...i skąd to..... :-) :idea: :idea: :idea: ............................................................................................................ Karol Szupryczyński...Wysłany: Czw Sie 04, 23:40 Pakistański Shaheen 1. Dziwna kombinacja - na podwoziu Maz-a chiński DF-15/M9, który jest z kolei (podobno) skopiowanym Perszingiem. Pakistańczycy władowali tam swoją głowicę atomową, a całość ma wystarczający zasięg, żeby zbomabardować Nowe Dehli. Straszne paskudztwo... ........................................................................................................ Kat...Wysłany: Pią Sie 05, 0:17 Jednoskalowo to będzie 1:35, a Gulus z tego co wiem klei pancerke w 1:72. Więc wnioskuje że oprócz modelu Dragona w 1:35 znajdzie sie coś jeszcze w 1:72 Jak się myle to mnie poprawcie Smile Pozdrawiam ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Sie 05, 0:17 No kurcze...Karol.... brawo......:-) Ale z Amerykanami to nie ma nic wspólnego...nawet, jeśli szpiedzy twierdzą inaczej...hihihi Ciekawa historia... Rosyjskie podwozie, Chińska zabudowa systemu rakietowego i pakistańska rakieta.... Rosjanie jak zwykle wycieli brzydki numer...hm...raczej pokazali zmysł handlowy....Czy ktoś z was zastanawiał się, co się dzieję przy tak zwanej kontroli rozbrojeniowej?.. No tego tam ...rakiety jako nośniki głowic Rosjanie pocięli, ale podwozia bazowe opylili....hm... między innymi MAZ-543 i MAZ-547 (ten drugi od znacznie większej Radzieckiej rakiety RSD-10 PIONIER) np. właśnie do Pakistanu..... (MAZ-543 nie obejmował pakt rozbrojeniowy....). Rosja chciała także pohandlować MAZ-ami z Indiami, ale te po zorientowaniu się że byliby drudzy po sąsiedzie....hihihi najzwyczajniej zawiesili focha i zerwali rozmowy... (dotyczące zakupu podwozi dla ciężkich systemów uzbrojenia....) W tę lukę natychmiast wcisnęła się TATRA ( z podwoziem 10x10 i 12x12....) ........................................................................................................ Marcintosh...Wysłany: Pią Sie 05, 9:38 No tak, a nasz Jelcz i Star sie przewinal. A przeciez to moglismy byc my... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Sie 05, 14:30 Marcintosh ... (kurcze chłopaki po informatyce tak mi ustawiali kompy że mało brakowało a zostałbym bez dysków...hm.... ) No pewnie że moglibyśmy ale niestety STAR i JELCZ dawno jest w Niemieckich chciwych łapkach...Niemcy nie są zainteresowani rozwijaniem naszych ciężarówek bo to dla nich za bliska i za duża konkurencja....I tak już wojują o rynki z Rosją i TATRĄ (zresztą z obydwoma przegrywają.....) (nasze dupki w parlamencie , wiadomo o czym tylko myślą....) :kiler:
-
Ta kwestia została już tu, na forum wyjaśniona i zalecałbym nie powracanie do niej na powrót...
-
Wysłany: Sro Sie 03, 19:55 Przepraszam...w oczekiwaniu na właściwą odpowiedź ..no kurcze nie mogłem się powstrzymać.... (dostałem od znajomego następną dawkę towaru z Chin.....) Najnowsza...bo made in 2005 modyfikacja MAZ-a już z całkowicie przekonstruowaną kabiną.... Jak oni są blisko...co ich powstrzymuje....od podania właściwej odpowiedzi....ale jednak...w dalszym ciągu błądzą..... :idea: :idea: :idea: ............................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Sro Sie 03, 20:27 No cóż...hihihi, jako że los pokierował Kierownika...częściowo na manowce...jednak to on wymienił magiczną nazwę Afganistan...(co do Hollywood...to pewnie cyrkiem się tam nie wiele różni...hm...) Pod czujnym okiem Amerykanów ..nowa Państwowa Afgańska Armia strzela sobie ot tak ćwicząc na ekstremistach islamskich, a dokładnie na ich niedostępnych górskich bunkrach...A żeby było jeszcze śmieszniej to o odpowiedni zapas rakiet dbają Rosjanie z ROS-OBORONO-EXPORTU sprzedając je (powyciągane z najbardziej pozapominanych magazynów....) Amerykanom, a ci z kolei przekazują (nie odpłatnie...) te ustrojstwa nowej armii..... No... i każdy w tym układzie jest zadowolony...No może za wyjątkiem Ben Ladena.....hihihihih Nie ma zagadki bez nagrody....Brawo dla tego pana, i nagrodą jest następne pytanie.... W jakim kraju i ile szt. Rakiet SCUD udało się wystrzelić, bezkarnie na przeciwnika.....(można się pomylić o 100szt....hm... i zamiast kraju podać nazwę konfliktu...) Smile Idea Smile ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Sro Sie 03, 20:34 Teraz tez stawiam na Irak..w wojnie z Iranem....Ile sztuk nie mam pojecia... Grzegorzu co to za wydawnictwo zza poludniowej granicy tak dopracowana pozycje wydalo o scudach?..Rewelacyjne te rysunki-sam bym to chetnie kupil....Masz jakies namiary na to albo niepotrzebny,zapasowy egzemplarz?? Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Sro Sie 03, 20:48 Wymieniałem już wcześniej wszystkie wydane monografie SCUD-a...ale dla przypomnienia... wydała to oficyna AEROMEDIA (dawny MODELAR...), nabyłem to w nieco pokrętny sposób...hihihi poszedłem na wymiankę z Czechem...i skubaniec posłał mi nieco zniszczonych stron... ale ogólnie jak widać na moich skanach nie jest tak najgorzej.... Co do konfliktu to nie jest właściwa odpowiedź.... ale geograficznie w granicach błędu trafienia....hihihihi ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Czw Sie 04, 11:14 Łeee.... nikt nie miał ochoty poszperać...no to podaję odpowiedź na drugie pytanie...tym krajem jest znowu Afganistan, tyle, że wiele lat wcześniej w czasie tak zwanej „interwencji” kraju zaprzyjaźnionego, czyli ZSRR... Wystrzelono wtedy około 1000 szt. Rakiet SCUD, a właściwie ELLBRUS... niestety nie podają, z jakim skutkiem i z jaką dokładnością trafienia... hm... Se chłopaki poćwiczyli wtedy ..hihihi ........................................................................................................ Kat...Wysłany: Czw Sie 04, 15:51 Przynajmniej mogli sprawdzić żywotność stołu startowego w warunkach bojowych Smile ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Czw Sie 04, 16:43 Dzień dobry Kat... hihihi widzę że odrobiłeś lekcje....no... no.... hm....:-) ........................................................................................................ Paweł Dziubek...Wysłany: Czw Sie 04, 18:28 Witam Cię Grzesiu. No, nareszcie dałeś jakiś znak życia. Cieszę się z tego powodu. A wracając do malowania to nadal mam dylemat - jak to jest z tymi szchownicami. Są na kabinie czy ich nie ma????????? Co do modelu Dragona. Tak, niestety środkowe kabiny mają się nijak do oryginału. Ale to jedyny model i koniec. Pozdrawiam Paweł ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Czw Sie 04, 18:46 No...Paweł są ... Ja jednak będę obstawał przy wariancie, że w liniowych jednostkach ich nie było... Były w jednostce gdzie służył Mariusz.... Jednak nie posiadam żadnych zdjęć z szachownicą....zdjęcia Polskich wyrzutni mam „niestety” tylko z numerami bocznymi...(są wstawione w wątku...) W jednostce gdzie służył Kierownik także nie było namalowanych szachownic. Pewne odstępstwa o których rozmawialiśmy wcześniej (tzn. szachownice na kabinach...) mogły się pojawiać z propagandowych powodów od lat 80 – tych.... Zalecenia dla Układu Warszawskiego były jasne (żadnych znaków przynależności państwowej....za wyjątkiem parad, defilad, i wizyt mediów...czyli propaganda....), ale po rozpadzie ZSRR, nikt tego już nie pilnował..... Czyli możesz wybrać MAZ z „defilady” albo MAZ z okresu „zimnej wojny” ........ Tak zupełnie z innej beczki, niedawno otrzymałem coś na styl „rocznika” uzbrojenia lądowego ZSRR i Rosji , no i nie powiem miałem lekkie zdziwienie typami uzbrojenia wymienianymi przez autorów (praca zbiorowa...) , a mającymi być na wyposażeniu naszego wojska.... jak zrobię skany to powstawiam niektóre.... Zadziwienie gwarantowane..... ........................................................................................................ gulus...Wysłany: Czw Sie 04, 21:50 Czy aby na pewno? Chyba, ze myslisz jednoskalowo. gulus ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Czw Sie 04, 22:53 Hm... „jednoskalowo”...? to teraz ja mam zagwozdkę...hihihi Gulus... mam prośbę, no, nie to żebym się opóźniał... ale miałem przy ciężkawy dzień... no jakoś straciłem wątek tej „jednoskalowości”..... hm...?? Chyba że....??? zemściłeś się za ten Afganistan... hihihihihi
-
Wysłany: Sro Sie 03, 19:08 Dzień dobry... Po przydługiej zamierzonej...hihihi (przez mojego zleceniodawcę....) przerwie.... Więcej oglądania mniej mojego bablania...hm... (muszę nadrobić to opóźnienie...)..... Szczegóły okablowania rakiety (zarazem więcej elementów stołu startowego i jego detali...) Okablowanie służy w zasadzie do trzech celów...”komenda start, wprowadzenie danych celu, i do kontroli systemów rakiety w transporcie, i przed startem w trakcie procedur startowych...” Łoże rakiety.... Jako dodatkowe rysunki do wcześniej pokazywanych przeze mnie i Mariusza kabin operatorskich ( Mariusz, tak swoją drogą to wielkie, dziękuje......) Widok z góry na nośnik MAZ-543 ... I nie typowe jak dla Iraku malowanie... nietypowe bo wbrew krążącej modzie wśród modelarzy na kolor piaskowy, większość Irackich SCUD-ów była w kolorze pokojowej zieleni.... I zagadkowe zdjęcie...(hm...hihihi) mam pytanie do wszystkich czytających ten wątek.... Gdzie, w jakiej armii i dlaczego te dwie wyrzutnie mogą stać nie uszkodzone pod okiem Amerykanów.... niby nic...a jednak gotowe do odpalenia..... :idea: ........................................................................................................ kierownik...Wysłany: Sro Sie 03, 19:15 Afganistan albo Hollywood ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Sro Sie 03, 19:29 Witam Pana Kierownika....hihihi nie ma albo albo ...proszę się zdecydować...hm...:-) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Sro Sie 03, 19:34 Witam A ja stawiam na Irak...... pzdr. Mariusz ........................................................................................................ NobelEXC...Wysłany: Sro Sie 03, 19:37 Jak dla mnie to jakieś muzeum na swieżym powietrzu.. Pozdr. Nobel ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Sro Sie 03, 19:43 Proszę państwa...uwaga...na razie nikt nie udzielił właściwej odpowiedzi...chociaż...no ale poczekamy...:-) ........................................................................................................ messer...Wysłany: Sro Sie 03, 19:48 Uzbekistan ?
-
Mariusz_wro...Wysłany: Wto Lip 26, 18:45 Witam Jakis czas temu kupilem model SCUDA w skali 1:35 Dragona.Podstawowa uwaga-mozna sobie darowac wyglad srodka obu kabin (,,rubek") miedzy 2 i 3 osia...Producenci modelu umiescili wyglad (mniej wiecej......)lewej kabiny w prawej a to co niby mialo byc w lewej nijak ma sie do rzeczywistosci:).Lewa rubka to miejsce dzialania operatora a w czasie jazdy siedzial tam tzw.funkcyjny nr1-dowodca druzyny,obslugujacy miedzy innymi pulpit podnoszenia loza ,stolu,chwytakow.Znajdowaly tam sie 2 oddzilene siedziska.Prawa ,,rubka" to miejsce 2 celowniczych-siedzieli na szerokiej lawce wzdluz osi wyrzutni.W kabinie tej znajdowaly sie skrzynki z teodolitem,girokompasem i akumulatorem.Jeden z celowniczych obslugiwal ,,dieselka" napedzajacego agregat pradotworczy i pompe oleju ukladu hydraulicznego podnoszenia loza i stolu startowego.Pogrzebalem troche w necie i znalazlem pare fotek tych kabin... tak wyglada pupit operatora.....lewa ,,rubka" kabina operatora-widok na przod wyrzutni: kabina operatora-tyl wyrzutni: ,,dziupla" 2 celowniczych:przod wyrzutni i widok agregatu.... ,,rubka"celowniczych -tyl wyrzutni: Musze przyznac ze takiego balaganu jak na fotkach to nie widzialem ani razu w ciagu calych 2 lat sluzby..... ;)...Wiadomo-cywilne zycie ;) Dodatkowo fotki kabiny dowodcy plutonu-prawa przednia kabina,widok na radiostacje i CZTW...(czolgowy telefon wewnetrzny).Widac tez w plowie zasloniety manometr nadcisnienia wewnetrznego ukladu filtro-wentylacjnego..(ochrona ABC) Miejsce funkcyjnego nr 4...czyli ,,moje" ... ;) Kabina kierowcy-wiadomo...... i jego pomocnika-widok na butle sprezonego powietrza.Sluzyly do awaryjnego uruchamiania silnika gdyby zawiodl rozrusznik elektryczny ale i mozna bylo tez nimi dopelnic powietrze w ukladzie hamulcowym wyrzutni.....Anegdotka: Mielismy ,,mlodego", ,,spanikowanego " kierowce.Gdy wyladowal na ,,lajbie" tuz po ,,pseudokursie" dostal ambitne zadanie wjechania tylem do grazu.Pamietam jego zrezygnowany wzrok zza kierownicy....szybkie odpalenie silnika,gaz i jazda na wstecznym do garazu.Po sekundzie wiedzielismy ze beda ,,jaja"-az mi dech zaparlo... ........Zapomnial sprawdzic cisnienie w ukladzie hamulcowym !!!.Wlaczyl klakson powodujac panike w garazu i nieublaganie zblizal sie do sciany...juz widzialem w wyobrazni ten rumor ,sypiace sie cegly a potem...chyba by go zastrzelili .Na szczescie zdazyl odkrecic zawory tych dwoch butli zatrzymujac sie ok. pol metra od sciany.......horror...Innym razem w czasie jazdy zgasl mu silnik-nie ustawil ,,wolnych" obrotow na pedale gazu.....Tez strachu najedlismy sie bo bez pracujacego silnika wylaczone bylo wspomaganie kierownicy.....brr...wyrzutnia widmo .Oj dostalo mu sie wtedy..... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 26, 19:16 Dobre...hihihi ... a ja dopiero po pracy...hm.... Rosjanie w żargonie potocznym nazywają MAZ-a z wyrzutnią KASZALOT....hihih coś w tym jest.......
-
Wysłany: Pon Lip 25, 22:33 Jeszcze...dodatkowo nieco cech wariantu 9P117M... na zdjęciach wyraźnie widać różnicę polegającą na dodaniu do obu stron ramy podnośnika rakiety kontenerów mieszczących mechanizmy służące do przeładunku rakiety bez użycia dźwigu... Przy wcześniej pokazanej zabudowie mieszczącej się za kabinami, spotyka się różnice w budowie polegające na wbudowaniu w niektórych wariantach MAZ-543 wentylatorów... od razu widać wtedy różnicę polegającą na pojawieniu się otworów „żaluzji” ... Jednak nie jest to przypisane do osprzętu wyrzutni a do wersji zmodernizowanych MAZ-ów.... Tak w ogóle to występują trzy wersje wyrzutni SCUD....9P117, 9P117M, i 9P117M-1.... Główne różnice to półautomatyczne przeładowanie rakiety, automatyzacja procedur przed startowych (wersja z dodatkowym oknem w kabinie operatorskiej...), i ostatnia zmiana to zmieniona parabola lotu...Rosjanie prawie, że równo z Polską armią zaczęli modernizować rakietę obniżając jej maksymalną wysokość lotu i zwiększając celność (nam poszło to lepiej...hm...)..... Wersja 9P117M-1 bez półautomatycznego przeładowania rakiety...z jej najnowszą modernizacją ... Jako dodatek do wcześniej pokazywanych rysunków rakiety jej silnik..... :idea: ........................................................................................................ Kat...Wysłany: Pon Lip 25, 23:01 A jakie na takich rakietach były głowice i jak one dziłały w prakryce? Jak sie to wszystko ogólnie sprawowało jako broń ? Pozdrawiam ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 25, 23:36 Kat o głowicach było nieco wcześniej... Przypomnę tylko, że Rosjanie przewidywali również użycie oprócz typowych głowic burząco – zapalających również atomowe i chemiczne... W Polsce były również składowane z przeznaczeniem do użycia dla polskiej armii.... Chemiczne np. w Skwierzynie , niedaleko Gorzowa Wlkp. ... Jak się spisywały ...hm... to trudno bezstronnie ocenić ...tak naprawdę to były użyte bojowo tylko z głowicami konwencjonalnym nad zatoką perską... Natomiast jako że znajdują się na uzbrojeniu np. Korei Północnej i wcześniej Afganistanu służą jako szantaż wobec Amerykanów i krajów ościennych.... Prawdopodobnie w wojnie konwencjonalnej z przeciwnikiem nie posiadającym podobnej broni mogącej zostać użytej jako broń odwetowa spisałyby się nie najgorzej...na szczęście jak dotąd oprócz zeschizolonego Saddama nikt nie poważył się na ich zastosowanie bojowe.... Zresztą przy obecnej technice wykrywania i zwalczania tego typu wyrzutni (stosunkowo nieduży zasięg jak na broń takt. Rakietową ..... ) nie mają one już racji bytu... co potwierdza ich wycofanie, pomimo że wiek ostatnich wprowadzonych do linii nie był taki duży...... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 25, 23:51 Gdy wybuchła pierwsza wojna o Kuwejt...byłem wtedy w Holandii i z zapartym tchem śledziłem wtedy doniesienia w mediach dotyczące tej wojny ...hm... utkwił mi w pamięci wywiad...chyba z ówczesnym wiceministrem obrony Izraela... Powiedział on w odpowiedzi na pytanie jakiegoś dziennikarza .....Co zrobi państwo Izrael gdy zostanie zaatakowane przez Irak bronią rakietową (w domyśle nowymi rakietami opracowanymi na bazie rakiet SCUD....).... odpowiedź była swoista dla armii Izraela..... .... wice minister odparł że nie rozumie o co tyle krzyku, bo gdy „Wieczne Państwo Izrael” zostanie zaatakowane prze Saddama, w miejscu Bagdadu będzie drugi kanał Sueski..... Amerykanie po tej wypowiedzi w tempie DEFKON 4 dostarczyli z Europy system PATRIOT .... dosłownie składając go w drodze na lotniska..... zabierając go Niemcom......
-
Wysłany: Nie Lip 24, 19:42 Dzień dobry.... Mało brakowało a nie załapałbym się na wolną niedzielę ..hm... uroki pracy na budowie... Ale nic to.... MAZ-a ciąg dalszy...(a właściwie SCUD-a...) Dziś kolej na zabudowę umiejscowioną bezpośrednio za kabinami i nieco szczegółów tylniej prawej części ...”Bloku obsługowego” przed stołem startowym... Na początek nawiążę do naszej rozmowy o dostępnych malowaniach Polskich wyrzutni....Powiem Mariusz, że bardzo staram się odnaleźć jakiekolwiek fotografię z szachownicami, no i na razie w moich zbiorach czarna dziura....No, ale mam nadzieję, że coś wynajdę...jak nie u siebie na dyskach to może od paru znajomych... Zbierających z porównywalnym maniakalnym podejściem jak ja.... ten tym materiałów.... ( hihihi ) Nasza wyrzutnia w pełnej krasie w 1974 roku.... MAZ-543 już po wycofaniu ze służby i zdemontowaniu całej zabudowy wyrzutni.... Trwają na nim prace adaptacyjne, pozwalające zamontować wyrzutnię rakiet PLOT S-125 i zespół anten tegoż systemu obrony PLOT.... (oczywiście nie na jednym podwoziu....).... późne lata 90-te.... Jeden z pierwszych prototypów (a raczej prób wykorzystania MAZ-a....) Hybrydy MAZ-543 i anten S-125 ...jeszcze bez demontażu zabudowy wyrzutni.... późne lata 90-te.... Nadbudowa mieszcząca zbiornik paliwa i blok akumulatorów..... Rzuty z lewej i prawej strony.... Chciałbym tutaj zwrócić waszą uwagę na wygląd kabiny operatorskiej (pomiędzy 2 a 3 kołem z prawej strony....) Wersja zmodernizowana... (opowiadał o niej Mariusz....) z półautomatycznym przeładunkiem rakiety ma o jedno okno więcej...... Elementy przed stołem startowym.... Chińska wersja MAZ-543 ... już po uzyskaniu prawa do produkcji na terenie Chin.... dalece zmodernizowana , ergonomiczna kabina....ale w gruncie rzeczy to ten sam lekko podstarzały SCUD....... No i nieco podstarzałe moje wypociny z przed lat hm...chyba 16.... to taka moja nie "tajemnica" :-) .... dokumentację do wykonania modelu MAZ –543 naskrobałem sobie jeszcze w czasach, kiedy o ACAD – zie nie słyszałem a jedynymi dostępnymi materiałami były kalkulatory, papier milimetrowy i kalka techniczna.... No nie ukrywam, że teraz korzystając z uprzejmości kolegów z branży... Hm... budowlanej z mozołem aktualizuje sobie swoje modele ( a mam tego nieco....) wprowadzając, i przy okazji poprawiając do kompa.... Tak to wyglądało dawno temu...hm... A tak będzie wyglądało...tutaj akurat na przykładzie SA-8 OSA ...no i przy okazji poprawione rysunki..... PS. A no i z tego bym zapomniał ...pewnie będzie dla was niespodzianka....hm.....:idea: :idea: :idea: :idea:
-
Poczekaj jeszcze jakiś czas to pod "bliźniakami" odczujesz zniewolenie narodu... Zatęsknisz za Kanią, albo Rakowskim...
-
Wysłany: Wto Lip 19 2005, 16:14 Tak przy okazji...TOCZKA również ma zawieszenie na wałkach skrętnych.... Ta akurat ma nowe Polskie malowanie zatwierdzone przez MON...( na poligonie ....) :idea: ............................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 16:21 Gulus...? czyżbyś przymierzał się do MAZ-a, czy może właśnie zaczołeś go popełniać...? ........................................................................................................... Paweł Dziubek...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 17:10 Tak naprawdę Grzesiu możesz nie mieć czasu, ale ja będę gorąco namawiał CIĘ na "pociągnięcie "dalej tego teamtu, właśnie w kierunki PIONA i TOCZKI. Piona mamy tylko 7 szt , w jednej jednostce - w Brzegu?? Z Toczką jest taka sama sytuacja, ale tu juz nie powiem ile sztuk. Jak pamiętam Toczki stoja w Giżycku. Poprawcie mnie jeśki sie mylę. Można ubolewać, że w "35" nie ma modeli tego sprzętu. To samo tyczy sie DANY, ale tu już jest żywiczny model za ok. 150$ - o zgrozo!!!! ........................................................................................................ gulus...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 17:42 Jeszcze nie, jeszcze nie. gulus ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 21:23 Witam Co do malowania-jednolita zielen ,numery rejestracyjne na przednich drzwiach obu kabin oraz szachownice za kabinami.Krance zderzakow(czarne) pomalowane w zolte ,ukosne pasy.Aha nr rejestracyjny na tylnym pokrowcu oslaniajacym stol startowy.Co do zieleni jezdzilem ,,lajba" ktorej ta zielen wyraznie sie roznila od pozostalych pojazdow jednostki...byla jasniejsza.To byla nowa wyrzutnia i tak ja pomalowal producent a w jednostce uznano ze nie ma sensu tego przemalowywac:).Co do PIONO-ow -wlasnie sa w Boleslawcu...tam gdzie kiedys sluzylem. Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 22:06 Mariusz...Jesteś pewny tych szachownic...Bo tak delikatnie stawiając odpór...hihihi w żadnych materiałach pisanych i zdjęciowych na polskich wyrzutniach ich nie ma..... Wcześniej pisałem już o zasadach stosowania znaków przynależności państwowej... i wydaje mi się nieco dziwne, że polscy decydenci w armii zdecydowaliby się na odstępstwo od wytycznych Układu Warszawskiego...hm.... no chyba, że były to szachownice namalowane okolicznościowo z jakiegoś powodu i tak je pozostawiono, lub zostały namalowane po dojściu Gorbaczowa do władzy.....(przy Gorbaczowie mieli tyle swoich problemów, że najzwyczajniej w świecie zaczęli olewać egzekwowanie sztywnego regulaminu....) :-) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 22:26 Grzegorzu -na 100% byly te szachownice:)).Sam je malowalem jako..zolnierz z zacieciem plastycznym:)))...Co do wymiarow..szerokosc rombu ok..30cm..Pamietam ze dokladnie w polowie zalamania plaszczyzny bocznych oslon za kabinami:) Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 22:40 Nie no...hihihi oczywiście, komu jak komu ale tobie wierze :-) ...Tylko mam wątpliwości co do zgodności tego faktu ze zwyczajem panującym w tego typu wojskach...pamiętasz może jaki rok to był .... spróbował bym to dopasować do rozporządzenia Ministerstwa Obrony Narodowej.... Jeśli jednostka, w której służyłeś była jednostką liniową... to jej dowódca popełnił samowolę...hm... ciekawe... ( jeśli to było do 89 roku to na pewno wydając taki rozkaz popełnił samowolę...hm... powiedziałeś że sam je malowałeś to znaczy że wcześniej ich nie było...? ...) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 22:48 Polowa lat 80-tych:).W brygadzie takich wyrzutni bylo 8 i tylko one mialy te szachownice....Byly wczesniej ale w czasie ,,przejscia" trzeba bylo kolorki poprawic-bialy i czerwony. ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 22:59 Pytam się dlatego tak szczegółowo, bo dla wielu hobbystów jest to informacja dnia...SCUD + szachownica.... Przyznam, że dla mnie jest to marginalne, bo jakoś nieco po macoszemu traktuje Polskie malowania... Myślę, że akurat dla modelarzy nie ważne jest czy szachownica była zgodna z regulaminem czy nie...ważne że będzie super na MAZ – zie.... (osiemdziesiąte lata...hm... to dowódca jednostki wywinął niezły numer malując znaki państwowe...hihihi... Pamiętam jak pisałeś, że służyłeś we wzorcowej jednostce, i to mogło być przyczyną zaistnienia Polskich szachownic na wyrzutniach...wizytacje oficjalne ze sztabu i partii itp. Itd. ..... w innych warunkach za taką samowolę dowódca jednostki miałby się z pyszna....) :-) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 23:05 Grzegorzu...ale chyba czolgi i inny ciezki sprzet tez mial te szachownice...Jakies dziwne wrazenie mam ze te szachownice zwiazne byly jakos z..,,tonazem" sprzetu:).W koncu lat 80-tych widzialem pare zdjec ,,lajb" chyba w Zolnierzu Polskim - tez miala szachownice:).Przygladalem sie tym fotkom z malym zdziwieniem bo zauwazylem cos dziwnego.Na kabinie oprocz szperacza zamontowany byl...ZOLTY KOGUT.I to jest dopiero ciekawostka...co??))))).A jednostka jak najbardziej liniowa...,,punkciarska",odznaczona wtedy jakims orderem-z tych najwazniejszych..Oczywiscie liniowsc trzeba ciut inaczej pojmowac-bo akurat wyrzutnie mialy operowac ok 50km od lini frontu.Przerzuty w nocy a w dzien cicho ,,w krzakach"... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19 2005, 23:39 Tak ..oczywiście...wcześniej rozmawialiśmy w wątku z Karolem odnośnie malowania znaków przynależności państwowej.... nie dokładnie napisałem o co mi chodziło.... mam na myśli zakaz malowania znaków przynależności państwowej na środkach bojowych w czasie wojny, zagrożenia i mobilizacji....:-) PS. ZAVTRA PRODOLZHENIE...hihihi jutro ciąg dalszy.... ........................................................................................................ gulus...Wysłany: Sro Lip 20 2005, 15:48 Czyzby jednak Scudy z szachownicami bylo obfotografowane? Tak sie zastanawiam, skoro tyle modeli zostalo pomalowanych w ten sposob, chociaz jeszcze sie nie natknalem na taka fotke, ale za duzo to i nie szukalem. Skoro sa fotki czeskich Scudow z ich znakami panstwowymi, to moze i nasze gdzies sie paletaja po sieci, albo w jakis publikacjach? gulus ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Sro Lip 20 2005, 16:16 Gulus..no z tymi Polskimi oznakowaniami to w oficjalnych źródłach jest czarna dziura... Ja oczywiście wierzę Mariuszowi że one były( z jakichś powodów namalowane...), jednak w czterech monografiach, nie znalazłem nawet jednego zdjęcia polskiego MAZ-543 z namalowaną szachownicą... Przy okazji zwróciłem uwagę na pewną prawidłowość...MAZ-y innych państw Układu Warszawskiego są przedstawiane głównie z parad i oficjalnych demonstracji .. natomiast polskie SCUD-y tylko na poligonie. DDR-owcy przy defiladach to nawet swoje znaki państwowe na korpusie rakiety malowali..... Rosjanie przy oficjalnych prezentacjach stosowali zamiennie gwiazdę lub godło jednostki macierzystej..... Będziesz musiał chyba podjąć decyzję...budujesz MAZ-a czasu pokoju albo czasu wojny...i odpowiednio znaki państwowe albo tylko numery.... (chociaż zainteresowani hobbyści służący w innych jednostkach twierdzą że szachownic nie było....)(skłaniałbym się do tego że w przypadku jednostki Mariusza nastąpił efekt propagandy...malowali bo chwalili się ...hm...) :idea: ........................................................................................................ Starszyna...Wysłany: Sro Lip 20, 17:54 Witam. W połowie lat siedemdzesiątych służyłem w brygadzie w Choszcznie. Wprawdzie jeszcze wtedy na wyposażeniu były wyrzutnie gąsienicowe ale pamiętam dokładnie z obu boków kabiny miały malowane szachownice. Natomiast co do SCUD-ów to mogę tylko się pochwalić że je widziałem (szczelnie zamknięte w garażu jako nowy tajny sprzęt),bez znaków ,numerów,szachownic zypełnie "golutkie" _________________ Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani :] ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Sro Lip 20, 18:36 Zdziwiony jestem troche ze ta szachownica mogla miec az takie znaczenie-bo jak w takim razie maja sie szachownice na sprzecie pancernym:).Co tam szachownice-znaki(np.zubry,wiewiorki,romby..itd) i numery taktyczne na wozach bojowych:).Kiedys czytalem jakies forum wlasnie o tej numeracji i o oznakowaniu-mialo to jakis ,,klucz".Po numereach taktycznych mozna bylo zorientowac sie co to za zwiazki taktyczne byly.Np numer taktyczny poprzedzony znakiem ,,X" malowany byl na sprzecie z jednostek stacjomujacych na wybrzezu....Jak to by bylo w czasie ,,W"...ciekawe.Byc moze nastapilo by wielkie zamalowywanie....juz widze ten chaos i szukanie farb i pedzli:) A co do fotek SCUD-ow-oczywiscie ze jest ich dosyc malo-to byla wtedy technika ,,troche tajna"...Byla np. regula ze wyrzutnia porusza sie w okolicah jednostki(chyba 50km. ) dopiero po 22 i przed switem.Dlatego wszystkie wyjazdy na poligon odbywaly sie w nocy a powrot ciezkiego sprzetu po 22.Biedni kierowcy ,,lajb" sleczeli w lasach gdy my juz dawno bylismy po kolacji...Ale np. w czasie cwiczen brygadowych cala jednostka przejezdzala kolumna przez Nowa Sol- w srodku dnia.(chyba grubo ponad 200 pojazdow)...Poza tym ostania wieksza defilada odbyla sie chyba w 1974 roku na 30 lecie PRL.Nie to co coroczne pokazowki w Berlinie wschodnim czy w Moskwie....
-
Mariusz_wro...Wysłany: Pon Lip 11, 20:32 No ostanie fotki mnie USATYSFAKCJONOWALY ;-).A co do opisu elementow stolu startowego: Podstawa katomierza-element ktory musial byc precyzyjnie zniwelowany na rakiecie.Niedokladnosc mocowania katomierza to niedokladne wycelowanie rakiety-wiadomo:).Element ten zawsze byl przykryty oslona w czasie marszu i zakonserowany wazelina.Dopiero po postawieniu rakiety do pionu dokladnie wycieralo czysta szmatka do sucha usuwajac wszelkie pylki... Kroćce-widac podlacznone 3 węże.Jeden sluzyl do wtlaczania ok 20 litrow paliwa rozruchowego do zbiornika paliwa.Sklad tego paliwa to 50% trójetyloaminy i 50% ksylidyny.Przy polaczeniu z utleniaczem (98% kwas azotowy)nastepowal zaplon silnika.Paliwo rozruchowe mialo wieksza gestosc niz paliwo wlasciwe i zajmowalo dolna przestrzen zbiornika paliwa i rury laczacej ten zbiornik z agregatami silnika. Kolejny wąż to przewod cisnieniowy sluzacy dopelnieniu butli sprezonego powietrza rakiety.Z tego co pamietam to cisnienie mialo wynosic ponad 200 atmosfer.(jesli nawet nie 300.....hmmmm..zapomnialem..W czasie pracy silnika oprozniane zbiorniki paliwa i utleniacza byly wlasnie usztywniane sprezonym powietrzem.Trzeci waz sluzyl do aktywacji tzw.baterii ampulowych.W czasie wycelowania rakieta byla zasilana z agregatu wyrzutni.W czasie samodzielnego lotu zasilanie przejmowane bylo wlasnie przez te baterie ampulowe.Baterie te to pewien typ akumulatora nie zalanego jeszcze elektrolitem.Pozwalalo to na dlugie skladowanie bez marwienia sie stanem naladowania i tym podbnych problemach.W czasie aktywacji sprezone powietrze uruchamialo zespol zalewajacy akumulator elektrolitem. Tarcze oporowe-no wlasnie na tym stala rakieta .Dodatkowo w osi tych tarcz wkrecane byly sruby mocujace rakiete do stolu. Obrotnica-jak sama nazwa wskazuje obracalo sie tym rakiete wokol osi podluznej:) Rygiel obrotnicy-jak sama nazwa wskazuje........ Naped poziomowania obrotnicy- jak sama nazwa wskazuje...Obrotnica byla zawieszona wlasnie na 3 takich napedach Reczny naped poziomowania ....wiadomo.Wszystkie napedy elektryczne stolu w razie awari mogly byc napedzane recznie przy pomocy korb... Odchylacze strug-tez wiadomo.Pamietam ze czesto dyskutowalo sie o trwalosci stolu startowego...podobno ok. 5 startow ale jak jest naprawde nie wiem Pulpit sterowania-na fotce jest zamkniety .Tam znajdowaly sie przelaczniki do sterowania podnoszeniem loza,stolu,chwytakow,podpor i ogranicznikow.Sama obrotnica sterowana byla pulpitem wynosnym...Hmm...to chyba tyle...ale sie rozpisalem... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 11, 21:05 Mariusz ..jesteś wielki ... z mojej strony żadnych polemik... mam materiały w języku Rosyjskim ..i podają nieco inne nazwy na niektóre podzespoły ale to nie jest problem bo każda armia ma swoje nazwy własne..... co do wytrzymałości startowej odchylaczy strug (po rosyjsku odchylacze ciągu startowego...) spotkałem się z podaną wartością 10x start...... Hihihihi w rzeczywistości w sprawdzonych warunkach bojowych jest 1...!!!! W zatoce perskiej był start i potem było bum....i po wyrzutni.... SAS był tak skuteczny w wykrywaniu SCUD – ów ...wskazywali cele pilotom, no i wytrzymałość wychodziła 1...... :idea: ....................................................................................................... Mariusz_wro...Wysłany: Pon Lip 11, 21:40 Tez mnie to kiedys zastanawialo.....Lata 80...zimna wojna...a potem jak juz by goraca..brrrr.Przy tej przewadze lotnictwa NATO to cud gdyby nam sie udalo jedna rakiete wystrzelic...A jesli chodzi o Irak i pierwsza wojne podbno niezle sobie z tym radzili.Stosowali umiejetne sposoby kamuflazu i naprawde koalicja musiala sie nizele napocic by je wytropic.Na poczatku sporo wyrzutni wytrzebili(naturalna selekcja) ale pozniej nie bylo im juz tak latwo-irakijczycy zmadrzeli.To co nas irytowalo to np.dramatycznie dlugie podnoszenie loza...trwalo to ponad 3 minuty chyba.Wiem ze w niektorych jednostkach technicy cos z tym kombinowali-zdaje sie ze zmieniali powierzchnie otworow dlawikow w instalacji hydraulicznej(na wieksze)..No i samo wycelowanie rakiety...KIEROWNIK wspominal o 30 minutach...na wojnie to dluuuuuugo.... ........................................................................................................ Paweł Dziubek...Wysłany: Wto Lip 19, 13:42 Grzgorz. Czy możesz mi podpowiedzieć gdzie szukać ciekawych malowań SCUDA. W modelu Dragona podane polskie malowanie nie ma numeru bocznego, a wyłącznie szachownice za kabiną. Czy tak było w oryginale???? Cieszę się, że znalazłeś czas i ochotę na tak obszerną "monografię". Może ktoś pokusi się o artykuł o polskich "PIONACH" albo "TOCZKACH"??? ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19, 15:19 Dzień dobry Paweł... akurat co do Polskiego malowania powinno być odwrotnie... nie ma szachownic są jedynie numery boczne na kilku fotografiach, już w tym wątku wstawionych, są widoczne konkretne polskie numery, koledzy służący na tych wyrzutniach podawali nawet konkretne numery zaszeregowania z jednostek wojskowych....... Niestety internet jest raczej ubogi w materiały o kamuflażu SCUD – a... będę wstawiał zdjęcia i grafiki z kamuflażami ale niestety głównie ZSRR i Rosji, ...Polskie barwy są standardowe dla innych pojazdów naszej armii, i myślę że wspólnie z „żołnierzami” którzy zaliczyli na nich służbę uda się nam ustalić dokładny wzór malowania... :-) ....................................................................................................... gulus...Wysłany: Wto Lip 19, 15:36 Czyzby jakies inne malowanie, niz rozne odcienie zielonosci? gulus ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Wto Lip 19, 15:54 Nie.. nie Gulus...przepraszam , bo wyraziłem się nie precyzyjnie ...jedynym pewnym malowaniem jakie spotkałem i mogę udokumentować to jednolita zieleń.... zanim w naszej armii zaczęto eksperymentować z plamami, SCUD-y wycofano... PS.Paweł wspomniałeś o 2S7 PION i 9K72 TOCZKA... hm... no mam o tym materiały... trzeba pomyśleć...... Smile Idea
-
Mariusz_wro...Wysłany: Pon Lip 11, 12:35 ............................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 11, 17:42 Będą i fotki z taboretem...hihihi musze tylko swoje dyski ogarnąć....hm... ............................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 11, 18:31 Taboret ...hihihi z wyrazami podziękowania za wkład w epokę zimnej wojny, od „czynowników” z Zakładów w Niżnym Tagile....hm... :idea:
-
Wysłany: Pon Lip 11, 12:14 Skoro poruszamy temat podzespołów dodatkowych...hihihi ..nie mogę taboret, przepraszam stołek pancerny....(do tej pory się śmieję....) to nieco szczegółów stołu startowego wraz z okablowaniem..... Rysunki ..... I pokornie proszę o pomoc Mariusza i Kierownika w opisie poszczególnych elementów...może być anegdotycznie...... hm..... :-) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Pon Lip 11, 12:34 Grzegorzu na tym zestawie fotek nie ma tego TABORETU:).To metalowy stolek ze skladanymi nogami przykrecany do tylnej czesci ramy-pod stolem startowym..Chyba dorysuje do fotek strzalki z w nazwami czesci...ktore jeszcze pamietam.Swoja droga makabrycznie zaniedbana jest ta wyrzutnia....tyle rdzy,luszczacej sie farby-przykry widok.....echhh.
-
Wysłany: Nie Lip 10, 18:26 Układ o jaki pytałeś Rado...w schemacie...... :idea: ............................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Nie Lip 10, 20:24 Temat znowu drganal.Na rysunku tylnej czesci MAZ-a wreszcie zobaczylem ,,stolek pancerny" .Widzialem sporo fotek i szkicow zestawu ELBRUS ale wreszcie ktos to umiescil-prawie pelny realizm:)..(w zestawie DRAGONA tego nie ma co mnie bardzo zmartwilo ......) Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Nie Lip 10, 21:41 „Stołek pancerny” hihihi dobre...mam szczegóły Mariusz, i podstawy rakiety , i jej okablowania przed startowego ... na pewno je wstawię....... Przy okazji...są trzy rodzaje tylnej części łoża podstawy rakiety...(poprawcie mnie jeśli nie użyłem Polskiej nazwy....) Występuje standardowy typ Rosyjski , zmieniony Iracki, i zmieniony Chiński.....(zmiany w wyglądzie są spowodowane zastosowaniem przez te kraje innej rakiety (i innego silnika startowego....) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Nie Lip 10, 22:01 Hmm..ale mi nie chodzi o stol startowy rakiety:).Na szkicu widze stolek,taboret dzieki ktoremu dowodca jest w stanie dokonywac odczytow z katomierza rakiety w czasie wycelowania(troche wysoko jest ten katomierz zamocowany).A pancerny dlatego ze przydawal sie w czasie zdejmowania pokrowca izolacji cieplnej glowicy.Po szczesliwym ,,zjezdzie koldry" przychodzil czas na odrzucenie obejmy na stozku glowicy.To byl kawal zelastwa ktory zrzucalo sie za pomoca dwoch linek.Jedna wyciagalo sie sworzen ,,rozcalajacy" dwie czesci obejmy a druga trzeba bylo umiejetnie szarpnac by calosc upadla nie za blisko wyrzutni.Z tym ,,nie za blisko" roznie bywalo i profilaktycznie jeden funkcyjny trzymal taboret nad glowa oslaniajac katomierz rakiety no i swoj czerep.Ta obejma troche wazyla -trafinie czyms takim w glowe to na bank prosektorium:). Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Nie Lip 10, 22:13 Hihihi ...słońce mnie dzisiaj „przywaliło”... masz rację Mariusz ...to ostatni sygnał że muszę przystopować z pracą bo zaczynam mieć wątpliwości czy rozumiem co czytam ..hm... ale nic to.... :-) PS.Te linki dokładnie widać na rysunku zamieszczonym wcześniej..... ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 11, 6:14 Mariusz, a może masz przypadkiem ...to tylko mała prośba z pytaniem..... jakieś zdjęcia z okresu służby .....Wiadomo że chyba nikt nie lubi udostępniać swych pamiątek ..ale jakby się znalazło chociaż jedno zdjęcie...byłoby super......Zresztą ty i tak masz wielkiego plusa za anegdoty..... no armia ludowa jak żywa, namacalna rzekłbym ...hihihihihi ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Pon Lip 11, 11:08 Nawet nie wiesz Grzegorzu jak zaluje ze nie mam zadnych fotek z MON-u.Jakis czas temu mialem ,,sciage" z dokladnym opisem ukladu napedowgo rakiety,danymi rakiety,profilem lotu,czasami wykonania zadan,zbiorem wszystkich komend dla funkcyjnego SPO itd....Niestety najzwyczajniej gdzies ja ,,wcielo"...ech ..szkoda :(.A co do anegdotek-no uzbieralo sie tego troche w ciagu 2 lat sluzby.Musze przyznac ze to jeden z zabawniejszych okresow mojego zycia ..Ale tak to sie widzi po uplywie paru lat-wtedy nie zawsze mi bylo do smiechu ...Kolejna anegdotka: -tez dotyczy pokrowca izolacji cieplnej.Pokrowiec zakladany byl zaraz po polozeniu rakiety na loze na tzw.POC-ie-to byla ,,dzialka" celownich ktorzy ,,mocowali" sie z przednia sekcja rakiety.Po nalozeniu pokrowca trzeba bylo nalozyc jeszcze obejme i ulozyc 3 linki.Jedna z linek wyciagalo sie sworzen obejmy -oczywiscie sworzen powinien byc wsuniety od od TYLNEJ STRONY RAKIETY.Jakos tak sie stalo ze mlodemu celowniczemu cos sie pomieszalo i sworzen wsunal OD PRZODU.W sumie nie nie powinno byc klopotow bo dowodca plutonu mial obowiazek wszystko na koncu i tak posprawdzac...Niestety tez to przeoczyl i pojechalismy na stanowisko startowe.Po komendzie do boju kolejny raz ktos na to powinien zwrocic na to uwage .....ale rakieta ladnie zostala postawiona do pionu...wycelowana,pokrowiec usuniety,gosc ze stolkiem nad glowa przy katomierzu i.......Dowodce o malo szlag nie trafil....Pamietam ze zaczalem sie ukradkiem smiac -bylem juz prawie ,,cywilem" i mialem swobodne podejscie do tej calej zabawy w wojne:).No ale szczesciem w nieszczesciu bylo to ze stanowisko bylo wsrod drzew i padla komenda FUNKCYJNY NA DRZEWO BIEGIEM MARSZ.Qrde jak to komicznie zabrzmialo...No i koles wdrapal sie na drzewo - po kilku minutach telepania linka sworzen wypadl i nieszczesna obejma wyladowala na dole..Czas wykoniana zadania byl taki sobie ale zawsze to krocej nic powtorne podnoszenia loza....Oczywiscie pozniej nastapilo ,,docieranie"biednego celowniczgo odpowiedzialengo za te linki-pare koleczek wokol wyrzutni z akumulatorem od girokompasu w dloni i w SKUPIACZU MYSLI (maska p.gaz...)
-
rado...Wysłany: Nie Lip 10, 14:51 grzegorz, czy ja dobrze widzę, że ten MAZ ma resorowanie na wzdłużnych drążkach skrętnych (po dwa na każde koło)? a na tym zdjęciu widać, że rama jest urwana. to jest tył pojazdu czy też w MAZ-ie występują tylko tzw. ramy szczątkowe przy przednich i tylnych osiach? ............................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Nie Lip 10, 15:41 Nie , nie Rado :-) ... to jest zdecydowanie tył nośnika MAZ-543.... a wystająca zabudowa to kompleks mieszkalny (akurat w tym przypadku cywilny... przedsiębiorstwa zajmującego się wydobyciem ropy i gazu....) W żadnym wypadku nie ma czegoś takiego jak rama częściowa...natomiast zasugerowałeś mi ważną informację dla modelarzy.... posiadając opracowane podwozie jednego MAZ-a 8x8 można zrobić wiele zabudów, i pokusić się o wykonanie następnych wersji rozwojowych o rosnących numerach...włącznie z innymi kabinami..... I oczywiście dobrze widzisz że ma zawieszenie oparte na wałkach skrętnych....to z pewnością najlepszy sposób amortyzacji tego typu pojazdów jaki stosuje się seryjnie...w pojazdach wojskowych takiego przeznaczenia.... ........................................................................................................ rado...Wysłany: Nie Lip 10, 15:48 Ale tym zawieszeniem to jestem (mile) zaskoczony. Nie sądziłem, że Rosjan stać na takie "ekstrawagancje". Na poprzednich fotkach nie było tego dokładnie widać, myślałem, że sztampa: sztywne mosty + resory piórowe. To ja jeszcze poproszę o jakiś rysunek, jeśli masz, całego układu przeniesienia napędu. ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Nie Lip 10, 16:03 Resory piórowe stosują w MAZ-ach ale tylko przy wariancie ...ciągnik siodłowy , i nie w zamian, tylko jako uzupełnienie montując je nad zawieszeniem bazowym.... W wariancie ciągnik siodłowy występuje dodatkowa rama stalowa z ceowników podnosząca poziom montażu mechanizmów siodła znacznie ponad górny poziom opon... i pomijając naturalnie następujące zmiany wymuszone rozwojem techniki i postępem w zasadzie jest to powtórzenie konstrukcji zastosowanej w MAZ-537.... zmieniono oczywiście układy hamulcowe stabilizatory itp. Itd. Ciekawym podejściem Rosyjskiej armii jest to że MAZ-ów nie wysyła się do fabryki na modernizację ale dokonuje się jej w wojskowych zakładach remontowych przy okazji przeglądów lub drobnych napraw.... Można spotkać nowsze MAZ-y ze starszym osprzętem i odwrotnie... zamienność jest prawie „100%” – owa..... Co do układu to na razie zdjęcie.... Hm.... :idea: :idea: :idea: :idea:
-
Wspominałem wcześniej że MAZ-543 został opracowany z wykorzystaniem niektórych elementów, węzłów technicznych i agregatów swego poprzednika MAZ-537... Faktycznie...inżynierowie MAZ a później MZKT stworzyli coś na wzór powtarzalnego bloku zawieszenia i elementów podwozia pozwalające produkować fabryce niejako na „plac” i zmieniając elementy dodatkowe nadwozia i zabudów, w zależności od zapotrzebowania lub aktualnych zamówień realizować wiele modeli MAZ-a. Takie ujednolicenie i unifikacja wszystkiego, co znajduje się poniżej „zderzaka” miało i ma ogromne znaczenie dla logistyki zaopatrzenia i napraw tego typu sprzętu w armii.... jeden podstawowy typ elementów podwozia, jeden podręcznik dla mechaników, jeden zestaw naprawczy, zamienność elementów pomiędzy nośnikami MAZ 8x8 (zresztą nie tylko, bo ten system przeniesiono na produkcję MZKT i ZIL....) Zawieszenie przednie MAZ-537.... Przez całą długość MAZ-a w osi podłużnej pojazdu znajduję się rama stalowa wykonana z 4 elementów blach stalowych o grubości 5mm, ukształtowanych przy pomocy tłoczenia i połączonych ze sobą za pomocą spawania (2x5mm+2x5mm ...) Przypomina ona dwie odwrócone na osi symetrii litery Z lub, jak kto woli S.... z lekkim rozchyleniem w górnej części ramy na zewnątrz tworząc kształtem literę V ...Taki typ ramy w nomenklaturze Rosyjskiej nazywa się KORYTOWYM.... Koryto posiada wzmocnienia poprzeczne wykonane z profili zamkniętych,z przyspawanymi kołnierzami, mocowanymi za pomocą śrub przelotowych do lewej i prawej belki „koryta”... Od czoła i od tyłu znajduje się w standardowym osprzęcie zamontowany fabrycznie hak holowniczy z amortyzacją tylnią..... Szczegóły „koryta” i elementów mocowanych do niego, zawieszenie na wałkach skrętnych... Przedni zderzak jest elementem konstrukcyjnym „koryta” Zawieszenie wykonano w systemie wałków skrętnych... przy czym punkty mocowania, sposób mocowania jest niezmienny dla wielu modeli MAZ, zmienia się natomiast ich średnica zależnie od tego, jaką wersję zamówiła armia... (zmienia się nośność podwozia...) Zawieszenie na wałkach skrętnych jest w Rosyjskim wykonaniu tak nie zawodne, że zdecydowano się na zastosowanie go w jeszcze dwóch markach Nowych ZIL i GAZ, a od początku produkcji jest montowane w podwoziach specjalnych BAZ, BZKT.....i ZIL systemu PEM-1 6x6.... podzespoły znajdujące się w „korycie” omówię następnym razem nadmienię tylko teraz że przekładnia główna w MAZ – ach jest ślimakowa co również jest nie często spotykanym rozwiązaniem .... W kolejności GAZ-VODNIK, ZIL-„KALAN”, BAZ, BZKT, ZIL systemu PEM-1... Wcześniej omawiałem system obrony przeciw okrętowej i przeciw desantowej .... tak miał wyglądać jego następca na MAZ-543M.... A tak wygląda na nowym podwoziu MZKT –7930 system BAL-E... (ale to przy okazji...) No i rysunki.... osobiście uważam, że i tak najważniejsze są zawsze zdjęcie i umiejętność posługiwania się geometrią wykreślną ... :idea: ........................................................................................................ gulus...Wysłany: Nie Lip 10, 11:57 Czyje to wezykowe malowanie? gulus ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Nie Lip 10, 12:46 To taka próba rosyjskiej armii wprowadzania nowych kamuflaży w azjatyckiej części swego terytorium...a dokładniej w 1990-92...... Taką tajemnicą poliszynela jest to że była to też propozycja przedłożona armii Iraku bodajże tuż przed pierwszą wojną o Kuwejt ale po interwencjach Amerykanów u Gorbaczowa.... (było to omawiane nawet w zachodnich mediach......) Rosjanie „oficjalnie” odcięli się od pomocy Saddamowi pozostawiając jednak swych doradców wojskowych i obserwatorów i to przez cały okres trwania konfliktu (pierwszego....)
-
Wysłany: Pon Cze 27, 19:23 Żeby podsumować czymś dla oka wspominane przez nas.... Termoizolacja zakładana na głowicę jądrową... Belka dźwigowa służąca do przenoszenia rakiety.... I sama rakieta .... :idea: ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Pon Cze 27, 19:45 Tez mialem ,,szczescie" sluzyc w tzw.panikarskiej jednostce.Na dodatek w najlepszym dywizjonie i by sie pograzyc to jeszcze ,,punkciarskiej" baterii-czyli koszmar.Pamietam te pokazowki dla kombatantow gdy ubierali nas jak najbardziej ,,bojowo"-czysty teatr.Na poligonach ubrani bylismy w czolgowe ,,ancugi" ale w razie wizyty gosci kazano nam zakladac homonto-czyli szelki.Obowiazywala zasada ze im glosniej wydzieralo sie komendy tym bardziej bylo bojowo i powaznie..Dokladnosc wycelowania rakiety to tzw...,,sztuka" czyli byle jak..ale aby szybko:).Smiesznie sie czasami robilo przy pilnowaniu tzw. tajemnicy wojskowej.Cwiczlismy czesto w nadlesnictwie blisko Boleslawca na jakis lesnych polankach.Lesne drogi dojazdowe do rejonu baterii obstawiane byly niby przez wartownikow.Niby wartownik owszem mial kalasza ale czesto bez magazynka nawet:).Rownie dobrze mozna tam bylo postawic kukle:).No ale zadaniem jego bylo pilnowac by nikt z obcych nie mogl podejzec tej super techniki:).A pozniej gdy bateria cwiczyla przez srodek calego zamieszania przejezdzal WOZ KONNY powozony przez jakiegos rolnika z okolicy...To naprawde SURREALIZM byl ten chlop,konik,skrzypiacy woz ,pozdrowienie z uchylonym kapeluszem,dzien dobry panom zolnierzom, itd....Jak juz przejechal i zniknal w lesie wrzask dowodcy-wartownik ..ch....maske wloz,czolganiem przez pelzanie do mnie!!!!!...i co ten biedny zolnierzyna mial zrobic nie majac nawet slepaka dla postrachu:)))...Acha no i wizyty lesniczego spisujacego starty w drzewostanie jakie poczynilismy...A z nim to nie bylo zartow:)))) ........................................................................................................ gulus...Wysłany: Pon Lip 04, 20:39 Rozumiem, ze sa wakacje, lato i te sprawy, ale obiecaj, Grzesku, ze najpozniej we wrzesniu wrocisz do tematu. gulus ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Lip 04, 21:34 Przepraszam wszystkich wyczekujących.... ale mam normalnie kocioł z robotami ziemnymi u siebie w firmie i od kilku dni nie wychodzę z terenu budowy.....tzn. wychodzę, ale do domu docieram po 20.00 a niestety w biurze nie mam teraz możliwości działania... (jak w czterdziestolatku sam hałas od spychacza i ładowarek.....) Obszerna kontynuacja w obydwu wątkach jeszcze w tym tygodniu..... A.... hm.. do września to chyba trzasnę ( rozpocznę...) jeszcze środki transportu kołowego do 25T (ciężarówki wschodu....... może jakieś propozycje od jakiej zacząć......nadmieniam że samych ZIL jest coś koło 20 – kilku....hihihihii)
-
Wysłany: Pon Cze 27, 11:47 Mechanizm podnoszenia jest mechaniczny na siłowniku sprężynowym... tutaj... dobrze to widać... A o rozpalaniu pod silnikiem to może Mariusz ma jakieś fajne wspomnienia....hihihi ?? :idea: ............................................................................................................ rado...Wysłany: Pon Cze 27, 12:11 rozumiem, że instalacji nie ma, jest ognisko skadinąd wiem, że silników maszyn eksploatowanych np. na Alasce w ogóle się nie wyłącza, bo można by ich tam potem nie uruchomić. podobnie chyba będzie w tych zimnych rejonach Rosji. ........................................................................................................ Shere_Khan...Wysłany: Pon Cze 27, 14:05 Rosjanie sprytny naród. Ich kontruktorzy przewidzieli możliwość uruchamiania pojazdów typu maz również w niskich temperaturach. Gdzieś czytałem że przedział temeratur do +50 ... -50 st. C. W mazie 537 oprócz silnika są dwa "kociołki". Pierwszy [PŻD-600] zasilany tym samym paliwem co silnik [olejem napędowym] podgrzewa kabinę, płyn chłodniczy i olej w silniku przed jego uruchmieniem. Drugi [benzynowy] służy do podgrzewania kabiny kierowcy i obsługi niezależnie od pracy i temperatury silnika. Podejrzewam że w mazie543 jest podobnie. Pozdrawiam Bart ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Pon Cze 27, 16:26 Co do wyrzutni z ciekawym lozem rakiety:jestem przekonany prawie na 100% ze taki model byl w jednostce szkolnej w Orzyszu.Ja bylem w Boleslawcu i napewno takich tam nie bylo.Jak bylo w pozostalych brygadach tzn.w Biedrusku(pozdrawiam KIEROWNIKA.....) i Choszcznie tego nie wiem.W kazdym razie ogladajac jak to niby mialo dzialac dziekowalem losowi ze nie miałem z tym doczynienia:).Bylem funkcyjnym-tzw.,,czworka"(mechanik SPO) ktory musial sie sporo nabiegac po wyrzutni- a te cale ,,patentowe dynksy" bardzo by to utrudnialy.Wspomniales Grzegorzu o glowicach chemicznych do SCUDOW.Wcale mnie to nie dziwi-produkowaly je zaklady ROKITA w Brzegu nad Odra.A co do glowic jadrowych to chyba tez nie jest już tajemnica ze były skladowane w Polsce.Chyba mnie nie zamkna jeśli powiem dokladnie gdzie były skladowane????. Otoz oczywiście lape na tym trzymali Rosjanie –glowice znajdowaly się na terenie lotniska Kluczewo pod Stargardem Szczecinskim.Do rakiet 8k14 były dwa typy glowic jadrowych : 269A i RA-17 (moc ladunkow do 400kT).W czasie cwiczen nie pamietam by operator nie wprowadzal innych nastaw niż wlasnie dla ,,atmowek”.Do teraz pamietam meldunki operatora brzmiace jakos tak:,,wybuch powietrzny ,500m.....” .Grzegorzu co do kadry oficerskiej i ich pojeciu jak to wygladalo w komunie....czy mielismy te ,,rakiety atomowe” czy tez nie to wlasnie niedawno gawedzilem z jednym kapitanem z WSO we Wroclawiu....To co mu przekazalem jak mowisz powaznie zachwialo jego wiedza o tym co było ponad 15 lat temu:). Zreszta takie mity były i w czasie gdy sluzylem w Boleslawcu i to wśród kadry wlasnie z tej jednostki ).Jakies pojecie o tym mieli tylko ci co zasuwali w plutonach startowych i widzieli to z bliska ;).A teraz anegdotka dotyczaca podgrzewacza silnika...W czasie tzw.przejscia czyli co polrocznego,generalnego przegladu technicznego sprzetu zdazyla się historia godna niezlej komedi.Kolega postanowil się gdzies zamelinowac i spokojnie pospac nie niepokojony przez upierdliwego ogniomistrza(sierzant w rakietowce i artylerii).Wybral prawa kabine ,opuscil oparcie przedniego fotela i zasnal snem sparwiedliwego.W tym samym czasie kierowca postanowil sprawdzic jak dziala ten cholerny podgrzewacz silnika.Z tego co pamietam trzeba było tego pilnowac uwazajac czy nie ma przeciekow paliwa....Wtedy miał pecha bo wlasnie przecieki były i cale cale ustrojstwo stanelo w ogniu-czyli dokladnie pod tylkiem spiacego kumpla.Zrobilo się starszne zamieszanie,ogien i sporo dymu i oczywiście bieg sprintem po gasnice.Kierowca dostal takiego kopa adrenaliny ze gasnice wyrwal razem z przysrubowanymi a może nawet przyspawanymi zaczepami.Po stlumieniu ognia ,gdy przyszedl czas na refleksje i uspokojenie skolatanych nerwow otwieraja się drzwi kabiny i ukazuje się zaspane oblicze kolegi...Rozglada się i widzi wszystko upaprane bialym proszkiem z gasnicy.Jego zdziwiona mina i zabawny komentaz pelny wymyslnych przeklenstw wywolala w nas napad ,,glupawki" - skrecalismy się ze smiechu.... Pzdr. Mariusz ........................................................................................................ kierownik...Wysłany: Pon Cze 27, 17:34 Co do załadunku rakiety bez dźwigu - głowy nie dam, ale chyba II dywizjon w Biedrusku ćwiczył załadunki rakiet bez dźwigu! Dopowiem, że rakieta przewożona na naczepie Ziła była maskowana brezentem rozpinanym na pałąkach. Całość dość kuriozalnie przypominała ... kombajn zbożowy - pałąki specjalnie deformowały kształt. Głowice przewożone były w samochodach - chłodniach. Podgrzewacze - zarówno w "łajbie" jak i w Uazach 469 i 452 T były montowane podgrzewacze benzynowe. O ile jednak w Mazie działało to dosyć sprawnie (tylko te kłęby dymu przy rozruchu :shock: ) - to w Uazach było zalecenie: nie stosować. Benzyna lała się na glebę. Wcześniej była mowa o czasie do odpalenia "z marszu". Otóż jednym z kryteriów wyboru załogi na strzelania do Kazachstanu było właśnie skrócenie go. Powiem, że mieliśmy poniżej 30 minut . Najdłużej się smolił dowódca wycelowując rakietę, bo azymuty od topków i celowniczych miał podane najdalej w 15 minucie, dane od rachmistrzów niemal równo, paliwo dawkowano do 22-24 minuty. Dodam, że ja byłem topogeodetą, jeżdziłem z tyłu nowiuteńkiego 452T z aparaturą nawigacyjną, byłem najlepszy w brygadzie jeśli chodzi o podawanie azymutu z żyrokompasu 1G9 (ręczne odblokowanie wirnika !). Potem dostałem żyrokompas 1G17 (automat) ......................................................................................................... Mariusz_wro...Wysłany: Pon Cze 27, 18:18 30 minut to dobry czas:).Przy zgranej obsludze(stare wojsko) mielismy podobne.Najslabszym ogniwiem byla wlasnie praca celowniczych-jak im cos sie pochrzanilo bylo kiepsko z ocenami.W czasie zadania z marszu mialem zapieprz przez pierwsze 10 minut a pozniej nudzilem sie i marzlem zima stojac przy stole startowym.Przed samym startem napelnianie rakiety paliwem rozruchowym,testy,dopelnienie butli sprezonym powietrzem,uaktywnienie bateri ampulowych i cos tam jeszcze:).Pluton startowy dostawal w d...naprawde na tzw.POC-cie(punkt obslugi technicznej) w czasie pobierania rakiety.Trwalo to tez ok pol godziny ale pamietam ze zawsze bylem po tym niesamowicie spocony.,,Kopnal" mnie zaszczyt pracy przy paliwie rozruchowym czyli maska p-gaz i czasami ubior ochronny(rewelacja w czasie letnich upalow),przeladunek rakiety,mordega z pokrowcami zima gdy robily sie jak z blachy i tym podbne uroki:).Ale gwozdziem programu to zawsze byla tzw.STYKOWKA...hehehe.Doskonala nazwa na laczenie glowicy z nosicielem ale i na okreslenie tzw,,grzejacych sie stykow "mojego dowodcy...hihihihhi.W czasie laczenia glowicy z nosicielem i laczeniu kabli do glowicy czasami pojawial sie problem...............SZNURKA!!!!!!!!!.Mlodsi bywalcy forum byc moze nie wiedza ze kiedys problemem akcji zniwnej byl NIESMIERTELNY SZNUREK DO SNOPOWIAZALEK tak tam bywal problem ze sznurkiem do powiazania tych paletajach sie kabli w przedziale sterowania rakiety:))).Piszacy te slowa w akcie desperacji poswiecal sie kilka razy i wyciagal sznurowadla z kamaszy dzieki czemu mozna bylo dokonczyc zadanie a potem spopielic w czasie wojny jakies miasto czy inne zgrupowanie wojsk npla:))).Jak udalo sie wreszcie to powiazac przychodzila kolej na poskrecanie wszystkiego do kupy 16 nakretkami M10.Ja dostawalem 8 nakretek i koles tez 8 i zaczynalo sie skrecanie na czas.Oczywiscie bylo dostepnych tylko 16 nakretek i ani JEDNEJ awaryjnej w zapasie.A w nocy wiadomo-ciemno,pospiech wrzaski komend,stres,przeklenstwa.....Po wszystkim dyskretnie wymienailismy informacje ile srub brakuje w dolnej sekcji i czy sie ta rakieta nie polamie w czasie podnoszenia...hehehe:))) ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Cze 27, 19:01 Obok mojego miasta leży mała mieścina Skwierzyna.... Wojsko Polskie posiadało tam dwie jednostki... przeciw lotniczą rakietową i rakiet taktycznych... kolega miał nieszczęście służyć w taktycznych i był odpowiedzialny za logistykę, zaopatrzenie i przeładunek na tak zwanym polu walki... jako że w latach 94-98 upodobali sobie tę jednostkę dziennikarze Żołnierza Polskiego i sztab generalny z przytulnego miejsca dekowników zapragnęli zrobić wzorzec w armii..... Nie ustające ćwiczenia na placu... ciągłe mycie wyrzutni bo nie wiadomo kiedy ktoś zajedzie z wizytą (kolega nawet załapał się na zdjęciu do któregoś z numerów ŻP. ...) wszystko to po to żeby na poligonie stwierdzić iluzorycznie że trafili... W trakcie z jednych ćwiczeń na terenie parku przeładowywano skompletowane na transporterze rakiety ....procedura wyglądała tak...Dźwigowy siedzi przy pulpicie i manewruje specjalną podwieszoną belka do której przyczepiona jest na równie specjalnych hihihihihihi zawiesiach rakieta i tu uwaga rakieta z głowicą.... chemiczną...oficjalnie... za wiedzą przełożonych ...tuż przed wyjazdem na poligon ostatni sprawdzian..... kolega stoi tyłem do dźwigu nie widzi rakiety ale ma przed sobą oficera odpowiedzialnego za cały proces.... nagle głuche uderzenie... pomyślał że może belka uderzyła w ramy tenta albo spadła jedna z wielu walających się przy dźwigu belek drewnianych służących do podkładania pod wysuwane podpory......... A tutaj niespodzianka trep przed nim zemdlał...tak po prostu przywalił o ziemię...... jedna z lin pękła...i rakieta przywaliła głowicą o beton... ćwiczyli chemiczną głowicą bojową....Biedak jak to zobaczył zszedł...hihihihihi Skrócę opowieść, kumpla za gdakanie o raporcie i zagrożeniu przenieśli do „trójkąta bermudzkiego” czyli Żary, Żagań itd. Tyle że trafił do jednostki gdzie nawet sprzątaczki miały swoje karty magnetyczne...hm..... no a potem go po cichaczu zwolnili ze służby ... No i tak przynajmniej w naszym regionie tajemnica głowic chemicznych przestała być tajemnicą.... sprawa się rypła....hihihihi Naszymi ELLBRUSAMI bardzo interesowało się NATO...... akurat Polskimi.... Nasi inżynierowie udoskonalili układy naprowadzania i korygowania lotu rakiety zwiększając celność ..ale najważniejsze czego dokonali to obniżenie trajektorii lotu rakiety co w opinii wojskowych było skokiem rozwojowym w stosunku do tego co potrafiły rakiety oryginalne made in CCCP. Obniżenie to w dość znaczny sposób zmniejszało możliwość wykrycia i zestrzelenia tejże przez systemy NATO... jestem przekonany że tak gwałtowne wycofanie tego systemu z naszej armii było podyktowane obawami wielkiego brata ... tym razem nowego zza oceanu ... hihihihi dotyczącymi możliwości wycieku tajemnic tej modernizacji do krajów arabskich....(IRAQ...itp....) Opowiadajcie, opowiadajcie, nieźle się uśmiałem... ja byłem na szkoleniu spadochronowym to dopiero były jazdy... horror ...hihihi opowiem przy innej okazji.... moze przy omawianiu sprzętu desantowego...hihihihihi
-
Wysłany: Nie Cze 26, 22:26 Omówienie kabin.... W MAZ-543 i jego wariantach rozwojowych występuje w zasadzie jeden typ budowy kabiny. Podstawową zauważalną różnicą jest tylnia znajdująca się od wewnątrz część . W MAZ-543A ma wyoblone wgłębienie ułatwiające rozmieszczenie elementów przedniej części dźwigu podnoszącego rakietę... W wariancie ELLBRUS jest to sama rakieta, a w wariancie systemu TEMP jest to silos startowy z rakietą umiejscowioną wewnątrz. Sama kabina jest wykonana dwu warstwowo tzn. składa się ze skorupy zewnętrznej i wewnętrznej łączonej pierwotnie za pomocą nitów w jedną bryłę ... (potem w ramach udoskonalania produkcji zastosowano łączenia śrubowe wkręcane i przelotowe...) Co ciekawe a właściwie standardowe dla tego typu kabin praktycznie nie były ocieplone ...a tym samym i poziom hałasu był nie do pozazdroszczenia. Przy tak dużej masie pojazdu... załoga przy gwałtownych manewrach miała dużą bezwładność... co często dla tylniego pasażera kończyło się urazami...(przewężenie kabiny tuż przy głowie, złudnie zabezpieczonej hełmofonem....) Ramy okien są wstawiane z elementów blach tłoczonych. I są otwierane... na zewnątrz ... Po wyczerpaniu pomysłów na modernizację a raczej możliwości, dziewiczej technologii kabin MAZ-543A, przyszedł czas na MAZ-543M. Pomimo pozostawienia zewnętrznego wyglądu prawie że identycznego ze starszym modelem... nastąpił skok ergonomii.... · Pozostawiono jedną kabinę przenosząc wszystkie główne agregaty i osprzęt towarzyszący pracy silnika w miejsce drugiej , zlikwidowanej kabiny... · Wyciszono i ocieplono wewnętrzne przestrzenie pomiędzy skorupami „karoserii”... · Usunięto wcześniejsze wgłębienie, niezbędne przy nośniku rakiet poprawiając tym samym wygodę podróżowania drugiego członka załogi · Ułatwiono obsługę niektórych podzespołów napędowych i samego silnika zabudowując miejsce po prawej kabinie elementem otwieranym na boki i odchylanym jak kabina główna do przodu Inżynierowie stworzyli następny wariant, niezwykle odporny na awarie ...( jak na warunki Rosyjskiej armii innowacyjny...) nie naruszając zasad unifikacji i jednorodności sprzętu... tak ważnej w przypadku tej olbrzymiej armii... Zasada ta obejmowała przynajmniej środki transportu, w przypadku broni pancernej do niedawna posiadali istną wieżę Babel..... Rysunki dla modelarzy...... I niespodzianka dla wielbicieli wszystkiego co polskie..... MAZ-543A drugiej serii w trakcie prac rozbiórkowych, przygotowujących do zabudowania anten radaru systemu NEVA S.C.... i po zabudowaniu... pod plandeką........ Dwa zdjęcia MAZ-543 z systemem 9P117...no i teraz dla niektórych zdziwienie... na zdjęciu pokazującym nośnik w położeniu transportowym jest na część bojową założony specjalny izotermiczny kontener osłonowy, stabilizujący temperaturę... typ 2SZ2....kontener osłania głowicę jądrową typu 269A :idea: ........................................................................................................ Shere_Khan...Wysłany: Pon Cze 27, 6:40 Grzegorz napisał: "Shere_Khan... te urządzenie to wirujący oddzielacz oleju od powietrza..." Tego się domyśliłem po opisie. Biorąc system sprężonego powietrza na logikę [nie jestem mechanikiem samochodowym] to ten odolejacz powinien znajować się za kompresorem. Przedstwiony rysunek pochodzi z katalogu części zamiennych do Maz'a-537 i problem dotyczy tego pojazdu. Pozdrawiam Bart ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Cze 27, 7:11 Shere_Khan ... hm... akurat tego że jest to wirujący oddzielacz oleju od powietrza... po opisie nie można się domyśleć ...no chyba że nie zamieściłeś pełnych danych opisowych... Te urządzenia i podobnie zbudowane..( o nieco innej budowie wew. i zew. ....) nie koniecznie montowane są za kompresorem bo nie służą do oczyszczania powietrza wychodzącego z kompresora, tylko zbierają pozostający nadmiar olejów z instalacji sprężonego powietrza i pneumatyki przed wejściem do kompresora...... oleje z innych układów niż sprężanie powietrza mają inną gęstość i lepkość... a takie urządzenie ale nie o takim samym wyglądzie znajduje się pomiędzy 2 i 3 kołem prawej strony ramy, patrząc z góry... :-) ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Pon Cze 27, 10:48 Fakt ciasno w tych kabinach:)..Jezdzilem w prawej na tylnym siedzisku za dowodca plutonu.Dodatkowa do tej dziupli trzeba bylo wpakowac bron,bagnet,ladownice,maske p-gaz,helm,L2,menazke...Helmfony nosli tylko kierowca i dowodca by utrzymac z soba lacznosc w czasie jazdy oraz operator w czasie przygotowania do startu rakiety-reszta obslugi tylko berety.Co do komfortu jazdy nie bylo tak zle.Wyrzutnia byla w baterii pojazdem o najlepszym zawieszeniu-naprawde dramatycznie to jezdzilo sie np.,,aesami" zbudowanymi na starach 66...Ostania fotka to wyrzutnia z rakieta , a na glowicy pokrowiec izolacji cieplenej.Nie wiem czy nazwa kontener jest najszczesliwszym okresleniem.(Grzegorzu bez urazy....).Wygladalo to jak gruba koldra w ksztalcie rozwinietego stozka.Owijalo sie tym glowice i laczylo zaczepami podobnymi do stosowanych w pokrowcach spadochronow. Na ogol zrzucalo sie ja dopiero po wycelowaniu rakiety. Aha pokrowiec bardzo przydawal się w z czasie zimowych poligonow o czym wspominalem wczesniej... Caly proces pozbywania sie tej ,,koldry" z rakiety stojacej na stole startowym to dluzszy opis z akcentami humorystycznymi....moze nastepnym razem opisze co i jak:).Nie chce wyreczac Grzegorza ale 2 ostanie fotki przedstawiaja szczegolny typ wyrzutni ktory chyba sie nie przyjal za dobrze.Ma inna kontrukcje loza rakiety i jest przystosowana do przeladunku rakiety z naczepy startowej bez pomocy dzwigu.Tam gdzie sluzylem takich wyrzutni nie bylo ale ogladalem schematy dzialania tego ,,ustrojstwa" w czasie szkolenia.Loze jest dzielone mniej wiecej w srodku ciezkosci rakiety i z pomoca KOSZMARNEGO zestawu dzwigni i wielokrazkow pozwala jakos ta rakiete z naczepy pobrac:).Smieje się jak to by wygladalo w poligonych warunkach przy tzw.PANICE..brrr.;). Fotka w zimowej scenerii i z uniesiona prawa kabina przedstawia zolnierza obslugujacego podgrzewacz silnika.Jestem o tym przekonany gdyz widze w rogu gasnice;).Obsluga tego patentu wiazala się zawsze z pewnymi emocjami;) -zawsze istnialo ryzyko ze cos pojdzie nie tak i zacznie się akcja POZAR WYRZUTNI ) ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pon Cze 27, 11:17 Super Mariusz.... :-)widać ze nie przespałeś służby..... „kontener” to dosłowne tłumaczenie z j. rosyjskiego..... Z fotką w zimie masz całkowitą rację...ale i tak mnie zaskoczyłeś bo nie spodziewałem się że ktoś coś takiego skojarzy.... dla mnie to także modelarstwo... np. na dioramie...hihihihi ( tylko jak zrobić pożar...hm.... hihihihi)... Co do tych dwóch ostatnich fotografii.... (powiem tak... staram się od jakiegoś czasu o dostęp do Moskiewskiej biblioteki zbiorów „zamkniętych”... za pośrednictwem znajomego ..... mają takie zdjęcia że poniektórzy przedstawiciele naszej Ludowej Armii musieli by przewartościować cały swój tok służby...albo musieli by przyznać się ze kłamali.... mam na myśli wyposażenie naszej armii.....) To są wyrzutnie na MAZ-543A ale w drugim wariancie rozwojowym ..dokładnie tak jak je opisałeś z pół automatycznym przeładowaniem rakiety...potem opisze polskie badania i modernizacje tego akurat modelu..... był to przed ostatni wariant wyrzutni... ostatni miał symbol 9P117M (z prawie że pełną automatyzacją procedur przed startowych i startowych....) i był tylko na wyposażeniu bratniej armii w NRD...zresztą Niemcy zawsze byli dopieszczani przez towarzyszy zza wschodniej naszej granicy ....hihihihi Natomiast nie małą sensacją jest to że ten wariant posiadał głowice jądrowe i gazowe.... Kolega za rozklepanie o wypadku z głowicą chemiczną został przeniesiony do innej jednostki , a następnie usunięty z wojska....hm.... PS.Ciekawe że w naszej armii tylko dwóch jeździło w hełmofonach... u Rosjan...u NRD – owców ...w ogóle u naszych partnerów Układowych wszyscy mieli hełmofony....hm... ........................................................................................................ rado...Wysłany: Pon Cze 27, 11:21 dwa pytanka przy okazji: jak jest podnoszona kabina (hydraulicznie, mechanicznie) i w jaki sposób następuje to podgrzewanie silnika (tzn. czy jest do tego celu przewidziana jakaś instalacja w pojeździe)?
-
Poste...Wysłany: Pią Cze 24, 18:28 Nie chce za bardzo śmiecić Grzegorzowi w poscie ,wiec tylko wrzucę jeszcze jeden skan tylnej piast , który jest trochę lepszy od poprzedniego. A co do układu ,to całość jest zasilana kompresorem który jest połączony z silnikiem. Sprzężone powietrze jest kierowane poprzez przewody do zbiorników wyrównawczych następnie na zawory rozdzielacza, układ hamulcowy, układ sterowania ciśnieniem powietrza w ogumieniu, który sterowany jest z kabiny kierowcy oraz wycieraczki przednich szyb. Ponad to każde koło jest wyposażone w zawór którym ustawia się ciśnienie w ogumieniu. Dzięki Grzegorz za wyjaśnienie oznaczenia, - rysunek podpisze CCCP (CA). Pozdrawiam ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Cze 24, 18:38 Poste... pewnie że nie śmiecisz...twoja aktywność mile widziana.... a już na pewno zaproszę cię do współpracy przy wątku o ciężarówkach wschodu...oj będzie się działo ....hihihihi :-) :-) ........................................................................................................ Poste...Wysłany: Sob Cze 25, 23:43 Chętnie skorzystam Smile Pozdrawiam ........................................................................................................ Mariusz_wro...Wysłany: Nie Cze 26, 15:12 Większość tych rysunków i grafik wraz ze zdjęciami będę tutaj sukcesywnie zamieszczał omawiając MAZ-y dochodząc do „SCUD – a” ( no parę już wstawiłem....) Aby Polska rosła w siłę a modelarzom żyło się dostatniej...hihihihi Szkoda tylko ze ten wątek jest uzupełniany w cyklu tygodniowym:)..No ale ta proza życia i brak czasu....ech..Smile Pzdr. Mariusz
-
Tak... Karawana lezie dalej a psy szczekają... Hm... Czy jakoś tak podobnie.... Nie tak dawno, kilku członków forum doprowadziło do eskalacji agresji, wobec siebie... Cóż, mylą się wszyscy, można pomylić się groteskowo, lekko, śmiesznie, obrzydliwie, czy w jakikolwiek inny sposób... Ale przy pomyłce, co zdarza się czasem na tym forum, należy zwrócić forumowiczowi uwagę, a nie ją wytykać z szyderstwem... Innymi słowy: Esterhasy za złamanie regulaminu forum, i nie sportowe zachowanie dostajesz upomnienie wielkości sklepu (wielkość możesz sobie sam wymyślić... KOLEJNE, TRZECIE...).
-
Ja Pamietam o zdjęciach...w sobotę będę w Zielonej G. to "zajęcze" o fotki z Krzesin...
-
Dajcie sobie na luz... (nie musicie potwierdzać...!...)
-
Poste...Wysłany: Pią Cze 24 2005, 11:30 Witam! To w takim razie oznaczenie (CA) było wykorzystywane przez DDR czy CCCP ? W opracowaniu Kraza zrobiłem kilka wersji drzwi i między innymi z oznaczeniem (CA) Z tym że nie wiem jak teraz to podpisać. Oznaczenie (CA) widziałem na Ruskiej cysternie jak i na Krazach 255B wydaje mi się ze jest to oznaczenie CCCP. Też takie oznaczenia można spotkać w Ruskim, plastykowym modeu jako kalkomania. Pozdrawiam ........................................................................................................ Poste...Wysłany: Pią Cze 24 2005, 13:09 Pewnie chodzi ci o to Rado, taki system posiada również Kraz 255 (centralny układ sterowania ciśnieniem w ogumieniu) Pozdrawiam ........................................................................................................ rado...Wysłany: Pią Cze 24, 14:11 Poste, dokładnie o to mi chodziło! Tuleja przekazująca sprężone powietrze położona jest między łożyskami. Masz może lepszy skan, większy (żeby było widać konstrukcję tej tulei, głównie uszczelnienie) i z widocznym całym rysunkiem? BTW: jeśli zawór regulujący ciśnienie powietrza znajduje się na kole to prąd sterujący też musi być dostarczony do niego przez jakiś komutator. ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Cze 24, 14:22 CA oczywiście Poste jest oznaczeniem Rosyjskich wojsk i częściej było spotykane na środkach transportu niż na pojazdach opancerzonych... znak ten zaprzestano stosować po wycofaniu oddziałów AR z NRD... Oznaczenie CA (malowane w okręgu podzielonym linią poziomą na dwa pola, górne kolor biały dolne kolor czerwony.... na białym tle mała stylizowana gwiazda, na czerwonym tle białe litery CA) symbol ten nie jest znakiem przynależności państwowej w formie znaku oficjalnego ( oczywiście po gwiazdce można się sugerować bo przecież w Europie nie było Chińskich oddziałów.....) i był używany przez „Samodzielny Berliński Pułk Pancerny” 6 Dywizji Zmechanizowanej Gwardii. Shere_Khan... te urządzenie to wirujący oddzielacz oleju od powietrza... Ale żeby jasno określić gdzie się ono znajduje musiałbyś napisać z jakiego jest pojazdu... mam kilka książek serwisowych i może przypadkiem trafimy w typ...i wariant... Rado zapytałeś o system zmiany ciśnienia powietrza w oponach, a potem o element znajdujący się pomiędzy 9 i 10 ... i to jest właśnie te urządzenie znajdujące się bezpośrednio przy kole, nie powiedziałeś ze chciałbyś całą dokumentacje... Poste pokazał ci przekrój...a tak swoja drogą to ciekawi mnie do czego w modelu ( jakimkolwiek .... czyżby replika 1/8...hm... :-) ) to potrzebujesz.... omawianie takich szczegółów technicznych wymaga kopiowanie książek.... a to chyba nie to forum..... :-) ........................................................................................................ rado...Wysłany: Pią Cze 24, 14:55 Grzegorz, zawsze mnie ciekawiło jak to jest technicznie rozwiązane po prostu. Myślę, że takie rzeczy, choć dość szczegółowe, mieszczą się w zakresie tego podforum a tego wątku tym bardziej. Smile Pozdrawiam. ........................................................................................................ kierownik...Wysłany: Pią Cze 24, 15:04 Nic dziwnego - od dobrych paru już lat w fabryce Mazów siedzi MAN ... Ich ostatnie eksportowe przeboje, w tym montowane w Polsce Mazy skrzyniowe i ciągniki siodłowe powstały dzieki współpracy z Manem ........................................................................................................ alert...Wysłany: Pią Cze 24, 15:11 Grzesku ponowie propozycje ... zloz to w jedna calosc i wydaj :> ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Cze 24, 16:26 I Kierownik ma jak zwykle rację.... to są wpływy MAN-a...:-) Niemcy znowu los na loterii wygrali... :-( .. :-) Nieco opisów... Znane mi są cztery monografie zagraniczne i jedna Polska opisujące MAZ-543 w wariancie SCUD.... w zasadzie tylko dwie są godne uwagi Słowacka i Rosyjska.... · Wydanie opracowane przez Militarverlag der DDR jest perfekcyjne pod względem „karoserii” ale narobili strasznych błędów przy rysowaniu podwozia.... nie wiedzieć czemu praktycznie do MAZ-a wstawili zawieszenie i wannę podwozia od ZIL-135, za to co do reszty nie mam zastrzeżeń. Przedstawili nawet sposób przeładowywania rakiety.... · Opracowanie CONCORD – a z autorstwem Załogi jest porostu kopią Rosyjskiego wydania z dodanymi paroma zdjęciami wykonanymi przez autora... poskąpili na dokumentację i rysunki skopiowali z błędami podwozia.....Chociaż ujęli przekrój wyrzutni samobieżnych od gąsienicowych do SS-12 · Wydanie rosyjskie no.. niczego sobie...rysunki nie dość szczegółowe , ale dla zainteresowanych przedstawiają dużą wartość bo chociaż ich nie wiele są bez błędów, co ciekawe zamieścili dużo zdjęć Polskich wyrzutni..... Karol... informacja dla Ciebie ...są zdjęcia z orłami na burtach Łun w wariancie A (na podwoziu zmodyfikowanych PT-76...) z manewrów przyjaźń ileś tam.... · Wydanie Polskie ...niestety po łebkach ...wydawca zaliczył kasę dobrym tytułem nie wiele się wysilając skopiował rysunki z wydania CONCORD.... zrobili misz masz ...jeśli ktoś robi modele w 1:87 to się nadają... tylko kilka zdjęć...i to z netu...hm.... · No i na koniec wydanie opracowane przez Słowackie AEROMEDIA... perfekcyjne... we wszystkim... zamieścili nawet grafikę 3D bezwzględnie rewelacyjny materiał dla modelarzy i dla pasjonatów tego typu pojazdów... po prostu pomierzyli wszystko sami...( maja kilka egzemplarzy w muzeach...) porobili zdjęcia , i zrobili rysunki.... Jak to Okonek zwykł mawiać... no miodzio...... Większość tych rysunków i grafik wraz ze zdjęciami będę tutaj sukcesywnie zamieszczał omawiając MAZ-y dochodząc do „SCUD – a” ( no parę już wstawiłem....) Aby Polska rosła w siłę a modelarzom żyło się dostatniej...hihihihi
-
Wysłany: Czw Cze 23 2005, 22:23 Oto Rado i cała tajemnica... ... element pomiędzy 9-10 ............................................................................................................ Okonek...Wysłany: Czw Cze 23 2005, 22:32 Sorry Grzesiu a w jakich latach obowiazywal ten zakaz Pytam dlatego bo widzialem wiele ich pojazdow na terenie DDR w 1990 z okraglym znaczkiem na ktorym widnial napis " CA " ......................................................................................................... grzegorz...Wysłany: Czw Cze 23 2005, 22:54 Zakaz obowiązywał do nastania Gorbaczowa..... jednostki stacjonujące w tej części Europy tj., NRD, Polska itd. Były w tak zwanym Wojennym Pogotowiu... tzn. fizycznie były w stanie wojny...(mało tego były na tak zwanym wojennym rozliczeniu...)odstępstwa w oznakowaniu występowały tylko w czasie oficjalnych pokazów , prezentacji, defilad, świąt itp. .... W 1990 roku Garnizony na terenie NRD były zobowiązane do oznaczenia wszystkich środków transportu znakami , i oznaczeniami przynależności do odpowiednich formacji wojskowych.... Obligowała ich do tego umowa zjednoczeniowa, zawierająca sztywny opis zasad o wycofywaniu Armii Rosyjskiej z NRD... Przyczyna prozaiczna ... Niemcy zachodni i NATO skrzętnie liczyli co wyjeżdża na wschód..... ( a i tak poznikały całe wagony Rosyjskiej techniki....) ........................................................................................................ grzegorz...Wysłany: Pią Cze 24 2005, 7:07 Okonek... Co do malowania czegokolwiek, Rosjanie byli mistrzami w nie malowaniu... i nie chodziło tylko o utrudnienie rozpoznania przynależności państwowej. Najważniejszą dla nich sprawą było uniemożliwienie środkom obserwacji stwierdzenie z jaką jednostką ma potencjalny przeciwnik militarny do czynienia ( w tym przypadku NATO...). W sytuacji braku oznaczeń charakteryzujących poszczególne jednostki (Rosjanie często rezygnowali nawet z numerów bocznych...) nie można stwierdzić skąd są, jaką siłą naprawdę dysponują, czy są to jednostki z np. Polski czy z Węgier, czy walczyły lub nie...itp...itd..... Tak naprawdę to większość modeli (uzbrojenia Układu Warszawskiego) jest ubarwiana dla uatrakcyjnienia ich formy... i poprawienia marketingu, przeciętny człowiek przyjmie za pewnik nawet jeśli na M-60 będzie gwiazda że to Rosyjski....czołg..... No i modelarzowi pozostaje wybór... albo buduje model z tak zwanej tuby propagandowej... ( na wysoki połysk z gamą oznaczeń jak na defiladzie... lub wybiera kamuflaż liniowy.... i ma do oznaczenia kilka cyfr... a czasami nawet tego nie......bo pojazd posiada tylko znaki taktyczne.... Jest to tak specyficzny zakres wiedzy o wojskowości, że czasami wręcz absurdalny... no ale cóż... niestety tak w Rosyjskiej armii jest i pewnie długo będzie... Oznaczenie CA (malowane w okręgu podzielonym linią poziomą na dwa pola, górne kolor biały dolne kolor czerwony.... na białym tle mała stylizowana gwiazda, na czerwonym tle białe litery CA) symbol ten nie jest znakiem przynależności państwowej w formie znaku oficjalnego ( oczywiście po gwiazdce można się sugerować bo przecież w Europie nie było Chińskich oddziałów.....) i był używany przez „Samodzielny Berliński Pułk Pancerny” 6 Dywizji Zmechanizowanej Gwardii. ( W NRD w zasadzie wszystko było przypisane pod Berlińskie hihihihi) ........................................................................................................ Shere_Khan...Wysłany: Pią Cze 24 2005, 8:03 A jak już jesteśmy przy systemach sprężonego powietrza w mazach to mam pytanie - co to za ustrojstwo? I gdzie to się dokładnie znajduje. W którym miejscu instalacji. http://www.republika.pl/bart300872/blagomaslooddeliciel.jpg Według mnie to urządzenie znajduje się gdzieś na instalacji hamulcowej sprężonego powietrza i służy do odolejania. Ale potrzebuję więcej szczegółów. Pozdrawiam Bart ........................................................................................................ rado...Wysłany: Pią Cze 24 2005, 11:00 wydaje mi się, że się nie zrozumieliśmy i to nie jest element, o który mi chodzi. ten na skanie to jakiś zaworek po prostu a ja chciałbym zobaczyć część, która umożliwia transport powietrza na obracające się koło. w wątku o kolei pokazałeś BTR40, który ma niejako "zewnętrzny" system dostarczania powietrza do koła (ta śmieszna rurka), które to koło na swojej osi ma głowicę, umozliwiającą właśnie połączenie nieruchomej rurki z ruchomym kołem. a w MAZ-ie, czy innych samochodach, ma to też SKOT, jest system jakby "wewnętrzny" - zasilanie powietrzem wychodzi od strony mostu napędowego. ale jeśli to jest zbyt szczegółowy już problem to zostawmy sprawę, spróbuję gdzieś przydybać takie auto i oglądnę je sobie.
-
Wysłany: Czw Cze 23, 21:40 Po dłuższej przerwie ... hm.. Najpierw zaległości Rado dopominał się o system regulacji ciśnienia w oponach... oto on..... I legenda...(tłumaczenie dosłowne....) 1. króciec obwodu powietrza 2. zawór bezpieczeństwa 3. kran zlewowy – skraplacz 4. regulator ciśnienia 5. zabezpieczenie przed zamarzaniem 6. zbiornik powietrza – ciśnieniowy 7. sprężarka 8. rura zlewajaca wodę z kompresora 9. trójnik 10. kołowy zawór powietrza 11. rura odprowadzenia powietrza 12. zawór odprowadzenia powietrza 13. króciec odbioru powietrza 14. panel zaworów kołowych 15. reduktor powietrza 16. zawór ograniczenia ciśnienia powietrza 17. zawór hamowania 18. manometr cisnienia powietrza 19. manometr ciśnienia powietrza w oponach Schemat jest odzwierciedleniem systemu zamontowanego w BTR-80 , ale identyczne systemy pracują w innych pojazdach kołowych Rosyjskiej armii. Jeśli będziecie mieć takie życzenie to szerzej opisze budowę i zasadę działania....hm...? Po trzydziesto letnim królowaniu MAZ-543 i jego wersji rozwojowych ... Rosyjska armia wybrała jego następcę... Będzie to MZKT-7930... oznacza to mniej więcej tyle że coraz więcej egzemplarzy MAZ-543 (umownie...) będzie przesuwanych do sektora cywilnego...Na dzień dzisiejszy w Mińskiej fabryce stoi kilkaset wycofanych podwozi bazowych oczekując na remont kapitalny i klienta.... A w internecie jak w moto giełdzie można kupić praktycznie od ręki kilkanaście wariantów zabudowy MAZ-543 (oczywiście ze zdemontowanym oprzyrządowaniem wojskowym...) MZKT-7930 (marketingowa nazwa ASTROLOG...???) 1234 Ministerstwo obrony w oficjalnych wywiadach podaje że dla nowego nośnika ma znaleźć się około 100 zastosowań...!!! No pożyjemy zobaczymy...jak mówią Słowianie... (zapowiada się chyba rewolucja w wyposażeniu armii lądowej.....) Zdjęcia kabiny MAZ-543-543M :idea: ........................................................................................................ NobelEXC...Wysłany: Czw Cze 23, 21:58 Ten MZKT-7930 to mi Fauna przypomina, jak w morde strzelił... Dawno nic sie tu nie dzialo.. Pozdr. Nobel ........................................................................................................ rado...Wysłany: Czw Cze 23, 22:06 grzegorz napisał: Rado dopominał się o system regulacji ciśnienia w oponach... Jeśli będziecie mieć takie życzenie to szerzej opisze budowę i zasadę działania.... Dzięki Grzegorz za pamięć. Mnie też chodziło o sam "patent" na przeniesienie sprężonego powietrza z nieruchomego (bo związanego z ramą pojazdu) przewodu do obracającego się koła. Czyli: co się dzieje miedzy pozycją 9 a 10 na tym szkicu. Masz takie informacje?
