Fallstart
Użytkownicy-
Liczba zawartości
241 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Fallstart
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
-
[in-box] Eurofighter EF-2000 Italeri 1:72 (042)
Fallstart odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Mój już jest zaczęty. Conieco mam już nawet zrobione, ale dziś już nie mam siły zakładać wątku warsztatowego. Może jutro... -
Witam, po lekturze in-boxa Eurofightera z Revella postanowiłem dla porównania wrzucić in-boxa modelu w wykonaniu Italeri. Te same wypraski można też spotkać w starszym wydaniu Eurofightera Revella. Model wydany dosyć dawno, o czym świadczy choćby niski numer katalogowy (042) oraz design pudełka. Ale jak na swój wiek potrafi pozytywnie zaskoczyć. Pudełko: Wewnątrz znajdziemy dwie ramki wyprasek z jasnoszarego, typowego dla Italeri tworzywa. oraz jedną małą ramkę z oszkleniem Kalki są całkiem przyzwoite. Oczywiście z tymi z najnowszego Revella to nie ma co porównywać. Model można wykonać w malowaniu prototypu - dla każdego z czterech państw biorących udział w projekcie. Ciekawe zwłaszcza są oznaczenia skomponowane z czterech symboli państw. I na koniec małe zbliżenie: Model zakupiłem już dosyć dawno na Allegro, za całkiem nieduże pieniądze. Po dotarciu przesyłki spotkało mnie miłe zaskoczenie. Spodziewałem się raczej prostego modelu, średnio zdetalizowanego. Okazało się, że model ma ładne, delikatne wklęsłe linie podziału blach, sporo szczegółow we wnękach podwozia i kokpicie, możliwość wykonania otwartej owiewki, otwartego przedziału z awioniką za kokpitem, otwartego luku z wysuniętą sondą do tankowania. W prosty sposób można też zrobić oddzielne powierzchnie sterowe. Ramki całkiem przyzwoite, nie zauważyłem jakichś nadlewek, przesunięć form, czy śladów po wypychaczach. PS. To mój pierwszy in-box na forum, więc proszę o wyrozumiałość
-
Lucas HS Dzięki za fatygę. Szczegóły ustalimy już na PW, aby nie zaśmiecać wątku.
-
[In-box] Eurofighter Typhoon Single Seater Revell 1/72
Fallstart odpowiedział Skoti → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Skoti: Mail poszedł na PW. Z góry dzięki za materiały. Kiedy Twój trafi na warsztat? Ja swojego zacząłem dzisiaj. -
Jakby z tych "odpadków" dało się wykombinować jakieś ciekawe malowanie, to byłbym zainteresowany - np. czeskie. Albo może zrobić go trochę sf - w polskim malowaniu lo-vis
-
[In-box] Eurofighter Typhoon Single Seater Revell 1/72
Fallstart odpowiedział Skoti → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Zaglądając do tego tematu zastanawiałem się, czy to czasem nie będą te same wypraski co w modelu Italeri, który posiadam. Ale widzę, że jest inny podział technologiczny modelu niż w Italeri, więcej podwieszeń, no i te kalki... W porównaniu z nimi Italeri są takie ... malutkie Ale o dziwo Revell robi też Eurofightera z przepakiem Italeri: http://www.fortunecity.com/meltingpot/portland/971/Inbox/d-f/eurofighter-i.htm Właśnie przymierzam się do zabrania za swojego Eurofightera z Italeri i mam prośbę o skan/foto schematu malowania niemieckiej maszyny. Głównie chodzi mi o kolory farb, gdyż nie mogę dobrać jednego koloru. W Italeri góra kadłuba powinna być pomalowana kolorem 1721 ModelMastera (FS35237) i nie mogę znaleźć odpowiednika z Pactry. -
Też na to wpadłem tylko, czy w pudełku jest "chyba", czy na pewno Italeri. Oglądnąłem foty wyprasek na tej aukcji, niestety nigdzie nie widać żadnych oznaczeń na ramkach. Musiałby rzucić okiem na to posiadacz Gripena z Italeri. BTW Ma ktoś na zbyciu kalki do Gripena ale w 1/72? Mam model Revella w poczekalni, niestety bez kalek.
-
Podłącze się z pytaniem: Czy ktoś "macał" już Gripena 1/48 naszej rodzimej ulubionej przez niektórych firmy Mastercraft? Widziałem na Allegro ostatnio, i ciekaw jestem czy jest wart tych sześciu dych.
-
Witam, a co powiecie na taką: http://www.colacola.se/map_1.htm stronę.
-
Czy ktos uzywa tutaj DECALFIX??????
Fallstart odpowiedział albert091283 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dziuba: Czemu nie ten dział? Albert: Myślę, że chodzi Ci o Decalfix Humbrola (bo innego chyba nie ma - w każdym razie ja nie słyszałem...) Otóż używam go i nie narzekam. Mój proces technologiczny jest następujący: - kalkę do wody - tak, aby nasiąknęła wodą, potem odkładam ją na kawałek tekturki, gdzie "dojrzewa" aż zacznie się przesuwać po podkładzie - model (pomalowany sidoluxem), dobrze jest odtłuścić - miękkim pędzelkiem średniej wielkości nakładam nieco Decalfix'a na miejsce, gdzie ma być kalka - maluję cienką warstwę - pędzelkiem (najczęście tym samym, którym nakładam płyn) ściągam kalkę z podkładu (no chyba, że jest duża, to wtedy zsuwam bezpośrednio z podkładu na model, ale wolę robić to pędzelkiem - daje większą swobodę i precyzję) i kładę na modelu. Staram się, aby z kalką zabrać jak najmniej wody. - jak Decalfix'a jest za dużo, to kalka "pływa" - można zebrać troszkę pędzlem i pomalować kalkę z góry, w ostateczności zebrać rożkiem chusteczki higienicznej lub patyczkiem kosmetycznym. Jak płynu jest za mało, to pomalować kalkę z góry. - jak płynu jest w sam raz, to kalka nie jeździ po całym modelu, ale mamy możliwość korekty położenia. Ewentualnie - gdy zauważymy, że kalka już "siedzi" a chcemy coś skorygować - to można pomalować Decalfix'em i po chwili mamy możliwość jej przesuwania - jak kalka już dobrze "siedzi" i odrobinę podeschnie to delikatnie pokrywam ją cienką warstwą Decalfix'a następnie zostaje do całkowitego wyschnięcia. Decalfix'a kupiłem trochę przez przypadek (nie było w sklepie nic innego do kalek), ale uważam, że spisuje się przyzwoicie. Kalki siadają ładnie, wchodzą w linie podziału. Nie mogę porównać do Sol, Set, czy płynów Agamy, gdyż nigdy ich nie używałem Myślę, że moje porady przydadzą się innym początkującym podobnym do mnie... -
Witam, tak jak wcześniej pisałem, zrobiłem eksperyment z washem Pactrą akrylową rozcienczaną spirytusem - i niestety tragedia :( Otóż efekty są podobne jak przy moim washu olejnym. Spirytus ładnie rozprowadza barwnik, ładnie odparowuje i zostają białe plamy. Mało tego - te białe plamy potem jest cholernie ciężko usunąć/zmyć z modelu. Próbowałem różnych kombinacji - czysty spirytus rektyfikowany 95%, rektyfikowany+płyn do naczyń, wódka 40% i zawsze efekt był taki sam - zostawały białe plamy. Nie wiem, czy spirytus reaguje z sido, czy po odparowaniu zostają zanieczyszczenia, w każdym razie u mnie taka metoda nie sprawdziła się całkowicie. Jak komuś udało się zrobić washa na spirytusie, to niech się pochwali. Ja pozostałem przy metodzie woda+płyn do mycia naczyń + Pactra akrylowa i to jak na razie najlepiej się u mnie sprawdza. Oczywiście nie oznacza to, że zaprzestanę dalszych eksperymentów Mam jeszcze kilka pomysłów - przykładowo zastosowanie zwilżacza do błon negatywowych używanego w fotografii. Chodzi mi po głowie też szalony pomysł aby wykorzystać tzw. penetrator - czyli płyn używany w diagnostyce mechanicznej do wykrywania pęknięć elementów. Powinien bardzo ładnie penetrować wszystkie szczeliny w modelu
-
Tanio, to może być pojęcie względne Przykładowo od jakiegoś czasu mam ochotę na Mirage III CJ w 1:48. W model-manii można go mieć już za około 60 zł, a z LuckyModel za około 29$ z przesyłką. Jak widać zamawiać ten jeden konkretny model ze wschodu, to nie bardzo jest sens. Ale Rafale można mieć za niecałe 43$ (z przesyłką). Tak więc mocno zależy to od modelu. Generalnie modele w 1:48 chyba aż takie drogie nie są (nawet jak kupujemy je u nas) Podejrzewam, że Rafale jest taki drogi, z uwagi, że to nowość. Przykładowo Avenger, o którym Avi informował, kosztuje w LuckyModel aż prawie 40$ + przesyłka. Ciekawe za ile będzie można kupić go w Polsce...
-
Mam identyczną i przy malowaniu Pactrami pędzlem nie zauważyłem aby rozmiękała, czy odklejała się. Tak więc przy akrylach na pewno będzie OK. Nie wiem jak przy olejnych - myślę, że też powinna być odporna, ale to niech potwierdzi już ktoś inny...
-
Myślałem nad spirytusem głównie do rozcienczania akryli, ale podsunąłeś dobry pomysł - dlaczego by nie użyć spirytusu też do wycierania powierzchni.
-
I tu pewnie tkwi przyczyna, że mój wash olejnymi doprowadzał mnie do rozstroju nerwowego. Przypuszczałem, że problemem był rozpuszczalnik - u mnie wash olejny ładnie wchodził w szczeliny a następnie ... momentalnie rozpuszczalnik odparowywał i czarne linie robiły się... białe. Farby to właśnie renesansy (innych u mnie w mieście nie uświadczysz). Ale, tak jak już pisałem, spróbowałem akrylami i chyba zostanę przy akrylowym washu. Ponieważ Harrier jest już na ostatnim etapie malowania kamuflażu (jeszcze jedna warstwa została do położenia), to na nim spróbuję washa akrylowego na spirytusie. Washa dawaj tylko na lakier błyszczący. Inaczej będzie się "czepiał" wszystkich nierówności i nie będzie się ładnie rozlewał - tego chyba właśnie doświadczyłeś. Niektórzy nawet po położeniu lakieru błyszczącego jeszcze go polerują dla lepszego efektu. Jak zauważyłem, nawet jedna warstwa sidoluxu już daje dobry efekt.
-
Witam, 20 lat temu, jeszcze w pomrokach podstawówki odkryliśmy uwaga... farby akrylowe Znaczy się, nikt wówczas nie wiedział, że to są akryle. Otóż dyrektor mojej podstawówki wraz z nauczycielem plastyki przygotowywali dekoracje na 40 lecie szkoły. Dekoracje były w formie dużych malowanych ręczne plansz zawieszonych na korytarzach. Do malowania tych plansz używali wówczas białej farby emulsyjnej + odpowiednie pigmenty dla uzyskania koloru. Zbytnio nas to nie interesowało, aż do momentu, gdy jeden z kumpli w akcie desperacji pomalował tym model (zostało przy malowaniu trochę rozrobionej farby w ładnym kolorze khaki), no i okazało się, że nie odpada od modelu jak plakatówka . Ponieważ dyrektor miał spory zapas tej emulsji, to jak dla nas była to rewelacja, w czasach, gdy o humbrolach można było jedynie poczytać w książce p. Wagnera. Od tej pory nasze kółko modelarskie miało najładniej pomalowane modele w całym mieście A tak żeby nie było całkiem OT... to wrócę do tematu washa. Otóż ponieważ podczas malowania Cobry (na konkurs Modelworka) wash robiony za pomocą farb olejnych nie za bardzo mi wychodził, to przy budowie Mirage 2000 postanowiłem zrobić eksperyment i spróbować na model malowany akrylami położyć wash ... akrylowy. Kolejność była następująca: najpierw kolory bazowe, potem jedna warstwa sidoluxu, a po dobrym wyschnięciu (kilka dni) wash z czarnej Pactry z wodą i płynem do mycia naczyń. Wszystko malowane pędzlami. Moje subiektywne odczucie jest takie, że wash akrylami kładło mi się dużo lepiej, niż olejny. Wydaje mi się, że miałem dużo lepszą kontrolę nad washem. Z tym, że nie pokrywałem całej powierzchni modelu, a jedynie tylko linie podziału - za pomocą pędzelka 000, a nadmiar usuwałem patyczkami kosmetycznymi. Tutaj - myślę - kluczem do sukcesu jest właściwa proporcja farby i wody z płynem. Jak mikstura ma za dużo farby, to słabo wnika w zagłębienia i mocno brudzi to, co nie powinna. Jak farby jest zbyt mało, to z kolei mikstura ładnie wnika w zagłębienia, ale nie pozostaje w nich za dużo barwnika. Przy następnym modelu spróbuję zamiast wody użyć alkoholu (wódka lub czysty spirytus) - może będzie lepiej penetrowało linie podziału. Tylko trzeba zrobić test, czy alkohol nie będzie rozpuszczał poprzednich warstw farby i sidoluxu.
-
[In-box] Revell Tornado IDS skala 1:?
Fallstart odpowiedział Nexus → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Witam, fajny szybki składak. Można wiedzieć ile Cię kosztował? Co do skali, to mam Tornado Revella 1:144 tradycyjne (tzn. do posklejania:) ) i mogę pomierzyć to czy owo. Porównamy, czy wymiary są takie same. -
Charles W. Morgan (New Bedford Whaler, Academy, 1:200)
Fallstart odpowiedział Kermit → na temat → [O]Warsztat
Witam, zazwyczaj rzadko zaglądam do działu okrętowego, ale tym razem przywiódł mnie tu link w stopce Kermita - i się nie zawiodłem. Miałem ten model w rękach - w sklepie "modelarskim"* w moim mieście - i muszę przyznać, że wypraski nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Dopiero w Twoim wykonaniu zaczyna nabierać rumieńców Pewnie, jak moja żona zobaczy tą relację i jej efekty, to też dostanę "zlecenie" zwłaszcza, że podobają się jej żaglowce. *) "modelarskim" - gdyż zazwyczaj są tam cztery modele, a moja wizyta uszczupla ich stany magazynowe o 25% Ale jest postęp, gdyż dotychczas był sam Mastercraft, ewentualnie ZTS Plastyk, a od jesieni trafiłem tam już Italeri (Tornado ECR) a obecnie przerzucili się na Academy. No i ceny mają przyzwoite. Charles W. Morgan jeszcze stoi na półce, ale jak Kermit rozkręci relację, to może.... -
[in-box] Zeppelin NT (Promotion) (Revell, 1:200)
Fallstart odpowiedział Kermit → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Też jak to pisałem, to dziwnie mi to wyglądało Na szczęście Kermit rozwiązał sprawę definitywnie. No bo gdyby kadłub (no właśnie - czy tą część można tak naprawdę nazwać kadłubem ) składał się z dwóch elementów to byłyby to połówki - i to na dodatek trzy No ale skoro składa się z trzech części - to nie mogą to być połówki... Przy okazji powstał następny problem - jak to nazwać? Połówka odpada, ćwiartka - to za mało... Wiem. Mały browar (0.33) -
[in-box] Zeppelin NT (Promotion) (Revell, 1:200)
Fallstart odpowiedział Kermit → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Gratulacje naprawdę fajnego tematu. Przyznam się szczerze, że też bym zbudował coś takiego nietypowego. Mam pytanie: na zdjęciu widoczne są trzy połówki kadłuba - czy kadłub składa się z trzech części, czy to są dwie wersje do wyboru? -
Za to będzie na pewno ciekawym tematem na model: ze względu na swoją historię, no i oczywiście kamuflaż.
-
No proszę, proszę... Widzę, że klub miłośników kiepskich zestawów się rozwija Żeby tylko zaraz nie pojawiło się mnóstwo doradców: "są lepsze zestawy", "z kiepskiego zestawu nie da się zrobić dobrego modelu", itp. A tak na serio, to podziwiam i śledzę budowę z zainteresowaniem. Też uważam, że sylwetka Jaguara przyciąga oko, no i dodatkowo te naskrzydłowe pylony pocisków rakietowych... Fajnie wyszedł wash na skrzydle - taki stonowany. Jak robiłeś?
-
Spiton - wrzucaj foty, bo jako miłośnik wszystkiego, co lata i nie potrzebuje śmigieł na Horneta czaję się już dłuższy czas... Kalki do jakich malowań są w zestawie? Jedna rzecz mnie tylko niepokoi: jakość kalek - ponoć kalki Academy nie kładą się najlepiej...
-
Dzięki za info. Zauważyłem to dopiero na zdjęciach, na pewno to poprawię, niestety nie zdążę zrobić już drugiej galerii... Wczoraj stwierdziłem też, oglądając inne galerie, że Cobra zasługuje na ładną winetkę. Do konkursu już nie zdążę, ale jak ją zrobię, to dołożę fotki do galerii już po konkursie. Link był, tylko trochę słabo widoczny. Poprawiłem - teraz powinien każdy zauważyć .
-
Tani Plejboj - czyli AH-1G Mastercraft 1/72
Fallstart odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Warsztat
Witam, wreszcie mogę napisać UDAŁO SIĘ!!! - dotarłem do końca. A oto efekt finalny: Po resztę zapraszam do GALERII Czas na małe podsumowanie: Pierwszy wpis pojawił się dokładnie 1 lutego. Teoretycznie wynika, że przy pracach nad modelem spędziłem dwa miesiące. W praktyce był to znacznie krótszy okres czasu - najdłuższa przerwa w pracach trwała prawie miesiąc. Niestety czas przeznaczony na modelarstwo muszę "wykradać" i bywało też tak, że gdy w ciągu dnia zasiadłem do modelu na pół godziny to skakałem jak przysłowiowy nagi w pokrzywach Zestaw z jakim wystartowałem, jaki jest, to każdy, kto przeczytał relację od początku, już wie. Co z tego zestawu udało mi się wycisnąć możecie podziwiać w galerii. Na pewno doświadczony modelarz byłby w stanie uzyskać znacznie lepszy efekt ode mnie. Pozwolę się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że nie da się zrobić dobrego modelu z kiepskiego zestawu. Na dowód proponuję zapoznać się z tym, co prezentuje Pan Andrzej Ziober (nota bene mój niedościgniony wzór modelarstwa). Co do Cobry, to pozwalam sobie załączyć trzy zdjęcia znalezione w Internecie modelu Cobry wykonanego przez rosyjskiego modelarza. Niestety nie pamiętam i nie mogę odnaleźć strony skąd je pobrałem.Z tego co pamiętam był to bodajże Matchbox lub Monogram, oczywiście 1/72 - też strasznie kiepski zestaw. Jak widać można zrobić ekstra model z kiepskiego zestawu. Minusy modelu (oprócz mojego wykonania ) - jakość wyprasek - rozbieżności pomiędzy instrukcją a rzeczywistością - słabo odwzorowane wnętrze kabiny i wirnik główny - drobne niedokładności spasowania - szczególnie owiewka i podwieszenia Na plus zaliczyłbym: - stosunkowo dobre spasowanie bryły modelu - poszło naprawdę mało szpachli - dobrej jakości tworzywo - obrabiało się całkiem przyjemnie - dobrej jakości i bardzo szczegółowe kalki Model dostarczył mi sporo frajdy przy jego budowie. Jak na moje umiejętności, to jestem zadowolony z uzyskanego efektu, choć nie wszystko wyszło tak jak chciałem. Najważniejsze, że udało mi się skończyć model - i to jest dla mnie już wygraną w tym konkursie. Dziękuję wszystkim wspierającym mnie radami.
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
