Fallstart
Użytkownicy-
Liczba zawartości
241 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Fallstart
-
Tylko zwróć uwagę, że w tym przypadku będziesz kładł jasny (biały) kolor na ciemny. Obawiam się, że tak, czy inaczej nie unikniesz maskowania kadłuba, bo jak pomalujesz go ciemnym kolorem podczas malowania skrzydeł, to potem może być kłopot z kryciem białego koloru na tych obszarach. Nie wiem, jakich farb używasz, ale biały z Pactry to tragedia jeśli chodzi o krycie.
-
Sam jestem ciekaw efektów po pomalowaniu Nigdy wcześniej nie robilem takiego eksperymentu. Po cichu liczę na to, że nie bedę musiał robić washa - zwlaszcza, że ten egzemplarz był w oryginale raczej czysty. Spróbuję w miarę czasu pomalować przynajmniej podwieszenia - to już będzie można wstępnie coś powiedzieć.
-
W oczekiwaniu na dostawę modeli na konkurs dłubię dalej Eurofightera. Cała bryła płatowca prezentuje się następująco: Przy szpachlowaniu postanowiłem spróbować zamiast szlifować wyschniętą szpachlę - zmywać jej nadmiar od razu przy jej kładzeniu za pomocą rozpuszczalnika. Została użyta szpachla Gunze Dissolved Putty - do kładzenia pędzlem i dedykowany do niej rozpuszczalnik. Nadmiar ścierałem patyczkami kosmetycznymi. Efekt jest dużo lepszy niż przy moich poprzednich modelach - gdzie stosowałem szpachlę Revella i tradycyjne szlifowanie. Dodatkowo, nie wiem, czy to wina mojej tubki szpachli Revella - zauważyłem, że szpachla ta jest dosyć gęsta a przede wszystkim praktycznie momentalnie zasycha, co mocno utrudniało szpachlowanie. No ale teraz Revell będzie raczej do "ciężkich" zastosowań. Spróbowałem też następnego eksperymentu - zrobiłem preshading linii podziału blach za pomocą ... cienkiego markera używanego normalnie do płyt CD. Wygląda to następująco - na górze: na dolnej powierzchni modelu: i na pylonach i podwieszeniach: W międzyczasie maluję też drobne elementy podwozia, ale tutaj jeszcze nie ma nic ciekawego do pokazania. Generalnie walka z kładzeniem białego koloru. Biały Pactry kryje tragicznie, zarówno matowy jak i błyszczący. W desperacji zakupiłem akryl Gunze i też nie jest to rewelacja - może odrobinę lepiej kryje od Pactry. Wnęki na modelu są pomalowane cztery razy i jak widać jeszcze nie jest to idealne krycie. Przy okazji mam pytanie do fachowców bardziej biegłych ode mnie - jakie kolory powinny mieć elementy instalacji widoczne w lukach podwozia i w przedziale awioniki za kabiną? Jak zwykle wszelkie uwagi i podpowiedzi mile widziane. Może jeszcze coś przy nim zrobię, nim zaangażuję się w konkurs. Jak na razie czekam na dostawę, ale po sobotniej wizycie w M-Zone mam już plan "B" i jak dostawa się opóźni to trzeba będzie go wcielić w życie
-
Mi osobiście lepiej jak olejnymi, ale wynika to chyba bardziej z mojego braku wprawy w posługiwaniu się farbami olejnymi lub kiepskiej jakości olejnych. Jak będziesz próbował washa, to nie rozcienczaj alkoholem tylko wodą, bo po odparowaniu pozostają białe ślady po alkoholu. Zależy czym malujesz - pędzel czy aero. Ja maluję tylko pędzlem i jak na razie na Pactry nie mogę narzekać (za wyjątkiem białego koloru, ale ostatnio kupiłem sobie biały akryl Gunze i też kładzie się paskudnie). Większe powierzchnie wychodzą dobrze, ale trzeba farbę dobrze rozmieszać i czasem nieco rozcienczyć (naprawdę nieco, a większość maluję prosto z buteleczki). Do większych powierzchni dobrze jest też zainwestować w większy pędzel. Jak dla początkującego modelarza (czyli mnie ) to są OK. Zacząłem nimi malować trochę przypadkowo - po prostu tylko takie są osiągalne w najbliższym sklepie modelarskim (do którego i tak mam 30 km )
-
Czyszczenie modeli z kurzu.
Fallstart odpowiedział dawid xd → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja swoje średnio raz w tygodniu "oblatuję" odkurzaczem Oczywiście z taką naprawdę miękką okrągłą szczotką i ssanie na minimum. Zazwyczaj robię to przy okazji odkurzania pokoju, mebli i półek z książkami. Wodą raczej nie polecam mycia modeli, choć teoretycznie jak na koniec położy się na model lakier bezbarwny, to pastele i wash powinny wytrzymać, ale sam bym tego nie próbował Generalnie - im częściej odkurzasz, tym łatwiej się to robi. U mnie w domu nie ma prawie wcale kurzu, ale to już zasługa głównie mojej żony -
[In-Box] Su-22M4 Fitter K ZTS Plastyk 1:72
Fallstart odpowiedział Tomek Mroczkowski → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A Kitech robi w ogóle Su-22/17, bo pierwsze słysze... Z resztą nawet jak robi, to za 35 zł można mieć dwa Mastercrafty -
JAS-39D Gripen - Italeri - 1:48 troszeczkę SF...
Fallstart odpowiedział Ostach → na temat → [L]Warsztat
Ostach Jakbyś gdzieś ustalił dokładnie kolorystykę tego drugiego malowania, to wdzięcznym Ci będę. Mam Berkuta w 1/144 i samolot fajny, tylko to jednolite czarne malowanie mi się nie podoba. Podrzucileś mi tą drugą fotką fajny pomysł, jak go ładniej pomalować Moim zdaniem Gripen będzie ładniejszy w tym drugim malowaniu. -
Chyba nie. Mam Trumpka w poczekalni i wypraski chyba są inne (piszę "chyba", bo musiałbym przegrzebać poczekalnię aby to dokładnie sprawdzić, a to wymaga wycieczki do piwnicy ) Jak chcesz, to dokładniej sprawdzę.
-
Patyk Temat jak to się kiedyś mówiło "w dechę" Obawiam się, że powrót sentymentalny do lat dzieciństwa to Ty zrobiłeś całkiem sporej części uczestników forum. Mnie oczywiście również... Kurcze, no normalnie podstawówka mi się przypomniała i kółko modelarskie, gdzie kleiłem taką Czaplę. No i to mocowanie płata - coby równo wyszło. Pamiętam, że nigdy mi się to nie udało Podejrzewam, że jakbym miał taki egzemplarz (rocznik '82) w swojej kolekcji, to z sentymentu chyba nie odważyłbym się go napocząć. Trzymam kciuki
-
Kalki można wykombinować - choćby Airfix robi Mig-21PF z polskimi kalkami. Mnie natomiast korci zrobić obydwa (MFa i Ra) w egipskim malowaniu. Podoba mi się pustynny kamuflaż i te fajne literki na dziobie, a z tego co zauważyłem do R też są egipskie kalki.
-
Na razie ciężko wyczuć, bo chyba nikt jeszcze nie "macał" osobiście tych modeli Musieliby się lepsi fachowcy od współczesnego lotnictwa wypowiedzieć. Jak do mnie dotrą, to mogę przyłożyć wypraski do planów, pytanie do których?
-
Tych dwóch konkretnych Migów (MFa i Ra) nie kupisz w tej chwili na ibg.com.pl. Wiem, bo sam się na nie napaliłem już z dwa tygodnie temu. Ale po mailowym zapytaniu obiecali mi je sprowadzić, więc pewnie za jakiś czas będą mieli wszystkie modele Attack Hobby Kits w swojej ofercie. Zwłaszcza, że deklarują, iż są ich wyłącznym dystrybutorem w PL. Przy okazji warto sprawdzić co Czesi z Attack Hobby Kits robią, bo mają całkiem fajne tematy. Edit: Tutaj: http://www.modelimex.cz/ShowProduct.aspx?ProductId=409357461&CategoryID=270 można zobaczyć fotkę wyprasek i kalek MFa
-
Właśnie akurat te dwa MiGi mają za około 2 tygodnie do mnie dotrzeć I kto wie, może trafią na konkurs Aby uprzedzić ewentualne pytania "Gdzie kupiłeś?" to zamówiłem, bo aktualnie nie mają w ofercie tutaj: http://www.ibg.com.pl/pl/index.php?cPath=33_36_51&sort=4a&page=3
-
A może drewniana ramka od obrazka i trawa w miejscu szybki. Ramkę kupisz praktycznie w większości sklepów papierniczych, księgarni, itp. Widziałem gdzieś w necie modele na takich podstawkach i wyglądało OK. Jak już koniecznie chcesz styropian, to zajrzyj http://www.plastikowe.pl/technika/porady/tania-podstawka-pod-model
-
Dzięki za uwagi. Generalne szlifowanie i polerowanie jeszcze przede mną. Chcę najpierw poskładać całą bryłę kadłuba i podszpachlować gdzie trzeba, a potem będzie generalne szlifowanie. Po swoich fotkach dopiero widzę, że bocznym krawędziom wlotu też drobna polerka się przyda. Fotki mają to do siebie, że wyolbrzymiają wszystkie babole modelu Jak na razie spasowanie modelu jest bardzo dobre, ale wczoraj wieczorem przykleiłem górne powierzchnie płatów i niestety tam już bez szpachli się nie obejdzie - są drobne niespasowania przy przejściu skrzydło-kadłub i na spodniej stronie płata przy slotach.
-
Majek ma rację. Nigdy żadna maszyna nie brudzi się i nie zużywa równomiernie. Część ogonowa na Twoim zdjęciu wg mnie wyszła naprawdę realistycznie. Przy tak dużym modelu ciekawe, czy nie sprawdziłby się preshading nitów i linii podziału zrobiony za pomocą cieniutkiego czarnego pisaka - np. do płyt CD. Będę musiał kiedyś tego spróbować na modelu w 1/72
-
PKD4GA Dzięki za info. Faktycznie, ten Matchbox to jedynie dla kolekcjonerów pudełek
-
Na Allegro trafiłem na coś takiego: http://allegro.pl/item487323475_a_10a_thunderbolt.html Ktoś to miał? Warto kupić?
-
Witam, ja byłbym za podstawką przedstawiającą Harriera na polowym lotnisku na Falklandach. Wtedy to kropkowanie powinno pasować - raczej po kilku takich lądowaniach maszyny nie były zbyt czyste Kurcze, zastanawiam się, jak zrobić takie blachy jakimi było wyłożone lądowisko, tylko w 1/72 - do mojego Harriera z Italeri. Może ktoś ma jakiś pomysł?
-
Z braku czasu prace nad Eurofighterem posuwają się powoli Tak jak już pisałem spróbowałem doprowadzić wloty powietrza do porządku. Postanowiłem odciąć dolne klapki sterujące przepływem powietrza i przykleić je w pozycji nieco wychylonej. Jak wyszło - oceńcie sami: Mnie się podoba. Przynajmniej wygląda to o wiele lepiej, niż gdybym zostawił to tak jak było. Przykleiłem także cały płat z wlotami do kadłuba. Wobec wyraźnych i natarczywych wręcz sugestii Liteonit1 postanowiłem spróbować conieco w kokpicie poprawić. Nie była to prosta sprawa, gdyż kokpit już został wklejony w kadłub. Popróbowałem patentu z ostro zaostrzoną wykałaczką i nieco poprawiłem te nieszczęsne pasy. Do tej pory takie szczegóły próbowałem malować ostrą igłą, jednak wykałaczka ostro zaostrzona jest lepsza. Na tym etapie prac model prezentuje się następująco: Dalsze postępy w miarę czasu...
-
Fakt. Dziobową Oprócz fotek, które zamieściłeś znalazłem w necie jeszcze takie: Ewentualnie możesz zrobić takie lądowisko: Fotki znalazłem, jak szukałem ciekawego pomysłu na podstawkę dla swojego Harriera Gr3 właśnie z Operacji Corporate (Italeri 1/72). Ciekaw jestem jak będziesz robił podstawkę do swojego. Może cosik podpatrzę A tak w ogóle to wielkie bydle Ci wychodzi. Do tej pory taka duża skala mnie nie ciągnęła (bo nie ma praktycznie współczesnego lotnictwa w 1/24) ale oglądając Twoją relację zaczynam zmieniać zdanie...
-
Proponuję tylną część pokładu Atlantic Conveyor podczas Operacji Corporate Miałem też fajną fotę Harriera na polowym lądowisku na Falklandach - tylko musiałbym ją odkopać gdzieś na dysku...
-
Wy mnie tu kolego nie porównujcie maszyny z II W.Św, do nowoczesnego naddźwiękowego myśliwca Tam, żeby polatać to wystarczył wysokościomierz, obrotomierz i sztuczny horyzont - to i do malowania było niedużo A tak na serio... Fakt pasy są krzywo pomalowane - bo są... krzywe. Tzn, na oparciu fotela to jeszcze jakoś ujdzie, ale na siedzisku, to dramat - po prostu zwężają się z jednej strony praktycznie do zera Właściwie, to miałem ich w ogóle nie malować, ale spróbowałem, no i wyszło - jak widać. Jak na pasy, które pomalowałem po raz pierwszy w swojej karierze - to jestem zadowolony Następne na pewno będą lepsze Nie dorabiałem pasów z taśmy maskującej, bo musiałbym zeszlifować te stare. Kolorystyka kokpitu jest wg instrukcji - wnętrze szare, panele z instrumentami czarne. Co do koloru poszczególnych przełączników, to przyznam się bez bicia - pomalowałem tak, jak mi się widziało Generalnie, po zamontowaniu do kadłuba wygląda całkiem nieźle. Postęp w pracach dzisiaj niewielki. Zaszpachlowałem szpary w przedziale z awioniką - za pomogą szpachlówki w płynie Gunze i wyszło bardzo ładnie. Te szpary nie były jakieś strasznie wielkie, więc szpachla w płynie okazała się bardzo dobrym rozwiązaniem. Trwają prace też nad doprowadzeniem wlotu powietrza do lepszego wyglądu. Fotki zrobię jak znajdę chwilę
-
[in-box] Eurofighter EF-2000 Italeri 1:72 (042)
Fallstart odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Sprawdziłem. Faktycznie wlot powietrza spasowany "nieteges" ale da się coś z tego wyciągnąć. Nos wg mnie pasuje. Do dalszych dyskusji zapraszam wszystkich do wątku warsztatowego -
Po długich namysłach jakie pudełko napocząć następne wybór padł na tytułowego Eurofightera z Italeri. Nie ukrywam, że wpływ na to miał inbox modelu Revella zamieszczony przez Skoti'ego Z in-box'em tego modelu można zapoznać się tutaj Model przewiduje wykonać prosto z pudełka, bez żadnych dodatków. Malowanie - prototypu w barwach niemieckich. Przy budowie zamierzam spróbować kilku nowości i eksperymentów - więcej o tym w trakcie budowy. Pierwszą nowością (jak dla mnie oczywiście) będzie stosowanie kleju Gunze Mr.Cement Lemon - odpowiednika Tamiya Extra Thin Cement. Na zakup tego kleju zostałem "namówiony" w M-Zone we Wrocławiu już dosyć dawno temu, ale jak do tej pory nie korzystałem z niego. Znaczy się spróbowałem raz coś nim skleić - ale ponieważ chciałem użyć go tak jak tradycyjnego kleju (posmarować elementy, a potem docisnąć) to stwierdziłem, że to żadna rewelacja a Contacta Revella jest o wiele lepsza Do metody klejenia opisywanej na forach modelarskich (czyli najpierw łączymy elementy potem smarujemy miejsce łączenia) podchodziłem z dużą rezerwą (przecież to wytopi i zmatowi plastik w miejscu posmarowania). Okazuje się, że byłem w dużym błędzie Po analizie elementów modelu postanowiłem nie trzymać się kolejności montażu podanej w instrukcji i zacząć... od sklejenia połówek kadłuba do siebie Po złożeniu połówek, ustaleniu ich położenia, z drżeniem ręki posmarowałem klejem miejsce łączenia... ... i odstawiłem na noc do wyschnięcia. O dziwo klej nic nie zmatowił, a szew łączenia powstał bardzo cieniutki. W międzyczasie zabrałem się za wykonanie kokpitu. To kokpit złożony jeszcze na plastelinę: Zdecydowałem się na taką kolejność budowy, gdyż kadłub ma pustą całą spodnią stronę i bez problemu można będzie wkleić kokpit do gotowego kadłuba - co ułatwi zachowanie symetrii wszystkich elementów kokpitu. Okazało się to trafną decyzją. Tak wygląda kokpit wklejony do kadłuba: Po wklejeniu "garba" za kabiną całość wygląda następująco: W tym momencie trafiłem na pierwszy problem ze spasowaniem części - wnęka z awioniką w "garbie" jest nieco za wąska w stosunku do otworu w kadłubie i po bokach powstały dwie szpary: Błąd ten będzie widać przy otwartej pokrywie przedziału. Ponieważ mam zamiar zrobić ją otwartą, to spróbuję podszpachlować te szczeliny od wnętrza kadłuba. Dodatkowo sprawdziłem sugestie Ostacha i faktycznie spasowanie wlotu powietrza nie wygląda za ciekawie. Postanowiłem sobie z tym poradzić poprzez zrobienie uchylonych w dół klapek sterujących wlotem powietrza. Natomiast nos wydaje się pasować bez problemu (przyłożony na sucho): Moje pierwsze wrażenia dotyczą przede wszystkim kleju W tej chwili nie wyobrażam sobie klejenia tradycyjnym klejem. Nie muszę spieszyć się z łączeniem części, nie mam problemu z nadmiarem kleju - dopiero teraz w pełni panuję nad procesem klejenia. Powoli też przestawiam swój tok myślenia nad kolejnością budowy modelu pod kątem korzystania z tego kleju. Jak zwykle wszelkie uwagi mile widziane
