Skocz do zawartości

wieslaw_

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    203
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wieslaw_

  1. Ach zapomniałem oczywiście zamieścić zdjęcia ze zbliżenia na peloty nad, którymi tak długo pracowałem z pomocą @LuisNazarioDeLama
  2. Dzięki serdeczne za dobre słowo, to zawsze motywuje do pracy
  3. Hej, Od początku roku walczę z artylerią główną do Fuso. Poniżej macie skróconą relację z ostatnich trzech miesięcy. Na pierwszym zdjęciu widać lufy z zestawu dodatków Halińskiego (o lufach więcej będzie potem) plus dodatki, które projektowałem na podstawie elementów z modelu ale wydrukowane na drukarce 3D. Następne dwa zdjęcia to wszystkie elementy szkieletu wież plus odcięte już od supportów osie, na których osadzę lufy. Zeszlifowałem z luf opaski trzymające mocowania stanowisk mechanizmów ćwiczenia ładowania, gdyż po pierwsze przeszkadzały by mi nasunięciu fartuchów, które chciałem wydrukować z życicy. Tutaj jedna z niedoróbek związanych z lufami, jedna z nich była krótsza o 0,8mm, które musiałem dorobić aby wyrównać długość. Lufy różniły się także nieznacznie średnicą co dało mi mocno w kość podczas późniejszego dopasowywania fartuchów. Balast w wieżach, tutaj przyznaję ściągnąłem patent od Szebiego, modelarza z forów kartonowych. Następnych kilka zdjęć to podposzycie i montaż głównych elementów w całość. Zacząłem także składanie osłon dalmierzy. Przy tym skonstruowałem sobie i wydrukowałem mały szablon do uzyskania odpowiedniego profilu osłon (chyba termicznych?). Ponieważ całość miała być malowana to chcąc uplastycznić model wydrukowałem też łączenia blach z nitami. Platformy plot. Na tych zdjęciach widzicie zrzut z ekranu programu do symulacji materiałów (Marvelous Designer). Jeśli ktoś będzie zainteresowany mogę później napisać o tym więcej. Zaletą takiego rozwiązania są przede wszystkim realistyczne fartuchy, minusem - brak możliwości podnoszenia luf. Można to obejść nieco drukując sobie takie fartuchy w różnych pozycjach podniesionych luf, nadal jednak będą one zamocowane na stałe. Rozwiązanie jednak osobiście uważam za ciekawe i godne rozważenia. Gdy na wieżach znalazło się już na tyle dużo detalu, że nie było opcji brania ich do ręki nie łamiąc przy okazji jakichś elementów (poręcze drabinek ułamałem chyba 10 razy), postanowiłem wydrukować sobie w końcu podstawkę do dział, która pozwalała na dalszą pracę z nimi. Działa złożone w całość i pomalowane. Po brudzeniu. i już na miejscu... Następny etap to nadbudówka główna - sławna pagoda Życzę miłego oglądania.
  4. Zdjęcia nieco spłaszczają w realu nie jest tak źle. BTW dzięki za dotychczasową pomoc
  5. Dzięki Panowie, teraz wyjątkowo jak na mnie biorę na warsztat "wielkie lufy". Zazwyczaj robię takie rzeczy na końcu budowy modelu ale w przypadku Fuso wisienką na torcie jest pagoda, którą zamierzam zrobić na końcu.
  6. Stan modelu na początek 2025r. Uporałem się już prawie ze wszystkimi drobiazgami i szczerze mam ich dość więc chętnie od nich odpocznę. Celem na nadchodzące miesiące będą działa a potem nadbudówka dziobowa, to co czyni ten pancernik tak charakterystycznym (jedni to kochają inni robią z tego memy).
  7. Hmm, info zwrotne mówi tyle, że pasy mogły być ale równie dobrze w 1944 mogło ich już nie być. Mimo tego dzięki serdeczne za info bo wnosi jednak nową wiedzę na temat "japońców".
  8. Bywałem na tym forum ale jakoś głębiej nie szperałem. Natomiast mam inne pytanie. Mianowicie znalazłem takie oto zdjęcie w opracowaniu Gakkena ale nie jestem pewny czy takie pasy dotrwały do roku 1944? Podpis pod zdjęciem mówi tylko o czasie pojawienia się tych pasów w okolicach roku 1917, jednak nic o tym do którego roku pozostały na lufach dział. "Lewoburtowa armata przeciwlotnicza na rufowej nadbudówce. Białe pasy na lufach armat przeciwlotniczych zaczęły pojawiać się na zdjęciach z początku 17. roku (prawdopodobnie chodzi o japoński rok kalendarzowy). Jednakże białe pasy na głównych armatach niszczycieli, na drugorzędnych działach pancerników oraz przykłady oznaczeń numerów dział są widoczne na zdjęciach z października 16. roku, takich jak fotografie niszczyciela „Hibiki” czy pancernika „Mutsu” (zobacz publikację „Sekai no Kansens” wydaną przez Kaijinsha, specjalne wydanie zatytułowane „Shinpan Rengō Kantai Hanayakanarishi Koro”)." Tyle wypluł mi ChatGPT...
  9. wieslaw_

    ORP KORMORAN skala 1:100

    Pięknie, pięknie, czy ja tam dobrze widzę wycinarkę laserową?
  10. Wiem też używam nagminnie. Tutaj miałem tylko z automatu na Chromie włączone tłumaczenie. Natomiast faktycznie czat gpt to inna liga, przede wszystkim jest zachowany kontekst. W pracy na nim jedziemy codziennie.
  11. Wolne tłumaczenie prze googla
  12. Wow! Dzieki przyda się wszystko
  13. Nie mam pojęcia a nie chcę zgadywać. Na maszynę do ćwiczeń dział 127 nie wygląda.
  14. Dzięki za pomoc
  15. @LuisNazarioDeLama mam do Ciebie pytanie bo widzę, że masz sporo różnych źródeł i wiedzę jeśli chodzi o IJN. Sprawa nie dotyczy co prawda Fuso ale Yamashiro więc chyba mieści się w temacie wątku. Na razie nie planuję go robić ale w przyszłości kto wie? Mianowicie... chodzi o nadbudówkę kominową właśnie w Yamashiro. Spotkałem się z pewnymi nieścisłościami gdy mówimy o modelu z zestawu chyba Fujimi 1/350 a gościem, który robi model Yamashiro "from scratch" na FB. Wszystko pokazuje zdjęcie. W zestawie Fujimi rura przy kominie wychodzi spod podpory pomostu (zaznaczona na niebiesko), natomiast w drugim modelu owa rura puszczona jest obok niego (zaznaczona na czerwono). Masz może jakieś materiały zdjęciowe Yamashiro po przebudowach powiedzmy na rok 1944, które może rozwiać moje wątpliwości? Będę zobowiązany Ja znalazłem tylko takie zdjęcie z Gakkena, które potwierdzało by wersję autora z FB ale może jest coś więcej?
  16. Też o tym myślałem ale wiązało by się to z rozłożeniem narzędzia a to mi się nie uśmiechało.
  17. Podrzucam poradę, która może się przydać gdybyście rozpatrywali zakup wiertarki długopisowej firmy DSPIAE. Generalnie narzędzie jest bardzo wygodne i poręczne (jest bezprzewodowe), ma tylko jeden problem. Mianowicie w uchwyt wchodzą tylko frezy i wiertła o średnicy 3mm i mniejszych (przy czym mniejsze też średnio bo ciężko je wycentrować). Jak wiadomo większość mikrowierteł ma trzpień w standardzie 3,175mm i właśnie te 175 tysięcznych milimetra jest tu problemem. Można oczywiście dokupić sobie tani adapter ale... Po pierwsze zmienia się wtedy wyważenie narzędzia a po drugie wydłuża się część, która się obraca podczas pracy co generalnie pogarsza komfort i precyzję pracy. Sam myślałem, że chociaż producent zastosował takie rozwiązanie żeby stosować tylko jego wiertła ale nie. Wiertełka DSPIAE co ciekawe są także w standardzie 3,175mm! Jest to spore niedopatrzenie. Spędziłem sporo czasu w internecie aby znaleźć jakiekolwiek rozwiązanie tego problemu ale w większości ludzie po prostu dokupują sobie lepsze lub gorsze adaptery. Ja postanowiłem spróbować innego rozwiązania. Pomyślałem sobie, że niecałe 0,2mm to nie tak dużo i może można to jakoś zeszlifować. Reasumując bo post już się mocno rozrósł... Włożyłem wiertełko do mojego PROXXONA ale tak żeby wystawało 2 cm trzpienia (czyli odwrotnie) i cierpliwie szlifowałem to najpierw papierkiem 100 potem 200 a na końcu polerka na 1000. Efekt na zdjęciach. Narzędzie generalnie polecam choć czeka was podobna praca jak mnie gdy będziecie chcieli zachować jego wygodę używania.
  18. To nie tylko dlatego, że ma to być "ruchome". Ze względu na technologię druku czasami lepiej podzielić model na rozsądne części, wtedy można zastosować różne kąty pod poszczególne części no i nie ma tyle problemów z supportami.
  19. Umknęło mi, odpowiedź brzmi "nie".
  20. No to lecimy z tematem...
  21. Za późno ale muszę Ci powiedzieć, że ta podstawa w częściach by się przydała w czasie modelowania. No nic następnym razem jak będę robił jakieś działka to zataguję do Ciebie od razu pytanie o materiały. Z góry dzięki za pomoc.
  22. No cóż będę się martwił o to jak już będę robił "dechy" z listewek
  23. 1. Poprawiona, 2. Poprawiona z tym, że nie mam pewności czy to w ogóle wyjdzie w druku (zobaczymy), 3. Będą zrobione z oryginalnych listewek (to co widzisz to tylko wypusty na których leżą deski). Dzięki za materiały, więcej poprawek nie przewiduję bo działa właśnie się drukują.
  24. Po niemałych poprawkach w geometrii udało się zrobić nawet riga żeby przetestować czy podesty dla ładowniczych będą zawsze faktycznie w poziomie. Teraz idzie do druku.
  25. Zajrzałem w końcu na stronę tego gościa, musiałem specjalnie założyć konto na X'ie ale niech będzie. Oprócz tego przesunięcia i jednego większego błędu przy modelowaniu podstawy (tego nie ruszam, zbyt dużo do poprawiania) raczej większych nieścisłości nie widzę. Szczerze mówiąc spodziewałem się większych fajerwerków a moim skromnym zdaniem, raczej detalem nie powala mimo, że skala by na to pozwalała. Ale dzięki, każde źródło informacji na przyszłość się przyda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.