Czarku,
Ależ mnie rozwaliłeś Twoją odpowiedzią. Tak jak je przykleiłem to się skapąłem, ze dupowato są ustawione bo w jednej (prawie) linii. Dlatego doszło trochę bambetli. Kolo w krókich gatkach (mój ulubieniec) nie ma połowy lewej stopy i to jest podmaskowane trawą.
Brak wody to tylko moje lenistwo - błotko jest prymitywne do zrobienia
Trudno mi powiedzieć, czy wyschła, jest odpływ, czy kolonalne władze bawiły się w Boga niczym wójek Joe (rególacja cieków wodnych).
Z tego błota jestem ZADOWOLONY, podobnie jak z reszt groundwork'a.
Trawa jest zielona. Zobacz link zamieszczony wcześniej z forami z Nam'u. Tam też jest sucho a trawsko zielone. Co do "dna" to obejrzałem stawy w Miliczu i może być.
Stojąca figurka jes wg mnire OK (ale muszę Ci przesłać więcej fot to zalapiesz)
A gdzie zdarzyły się kichy?
Zatem jestem świetny w fazie montarzu. Pojazd 6cm ma prawie wszystko co oryginał. Ludki niby dopasione acz nie do końca.
Tradycyjnie problemy pojawiły się przy malowaniu
Po rozmowie z moim Mistrzem winę zwalam na za małe ciśnienie.
Mój problem nazywa się "nie potrafię uzyskać matowej powierzchni"
Pojazd ma "jedwabisty"matt. Udało mi się to po części zamaskować brudzingiem.
Ludki - noszą francuskie umundurowanie wz 47. Kolor lekko domniemany bo w 2 Ospreyach jest różny. Barbarzyńca na parciany pasek i nie pomalowałem mu klamry bo nie miałem na to papierów. Bluzy mają dorobione naramienniki, ale zapomniałem o ściągającym pasku u dołu rękawa.
Pojazd ma krzywe gąski, ewidentcie dałem dupy przy klejeniu (trzeba było nie na cianoakryl tylko Poxipol i ustawić na równo). Dlatego ustawiłem go z górki i koślawo na jeden bok. Krabik lewituje częściowo w powietrzu - maskują to trawa i bambetle.
Mam nadzieję, że spotkamy się na jakiejś imprezie to weźmiesz go do ręki, bo na tych fotach ch... widać.