Dodłubałem trochę.
Jedna strona, gdyz z 2 jest t smo ;)
W życiu nie posadziłbym Trumpka o taka fuszerkę.
Każda, dosłownie każda część ma albo dziurska po wypchaczach, albo nadlewke, albo szew( ze o przesunięciach nie wspomnę) - niezależnie od jej wielkości KAŻDA !
Zle rozwiązali problem poskładania TEGO do kupy - robiąc nastepną( w co wątpię), będe juz wiedział co wpierw posklejać.
Plasticzek koszmarek, gradacja poniżej 1000 robi farfocle, powyżej szlifuje i szlifuje i końca nie ma ;p
W/ginstrukcji, model raz musi stac do góry wrotkami, raz na zawieszeniu( gdzie już w/g niej nalezy przyklejać wystjace el. no masakra)
No nic,koniec narzekania, dłubie dalej.
pozdr.