Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Masz rację temat dodatków w modelach vintage/retro nieco nam się rozmył co nie jest fajne. Z dyskusji robi nam się offtop :(. Dlatego proponuję albo wrócić do tematu albo go zamknąć. Koledzy jaka decyzja zamykany ten temat ?
  2. Wiesz to, że zajmuję się modelarstwem vintage i retro nie znaczy, że zajmuję się również bronią pancerną. Ja preferuję jedynie lotnictwo i w tym się specjalizuję i dlatego zapytałem. Chyba mam prawo zapytać jeśli zamieszczasz zdjęcie jakiegoś modelu w danej dyskusji bo nikt z nas nie jest ani alfą ani onegą.
  3. Ale może coś więcej napisałbyś na temat swojego modelu ? Poza tym czy to model zaliczany do vintage ? Zastosowałeś w nim jakieś dodatki czy może to model wprost z pudełka ?
  4. Ale wuj Marian Trzcionka nie jest przysłowiowy. To człowiek z krwi i kości. Wielokrotnie odwiedzając go w jego mieszkaniu widziałem naprawdę pięknie wykonane modele i miał ich bardzo dużo.
  5. Tak to moje zdjęcia znane również z Facebooka.
  6. Chyba lubisz jak w temacie się spamuje, robi off top i wrzuca wszystko do jednego worka. Ja nie lubię i dlatego wydzieliłem ten temat jako osobny.
  7. To może napisz swoje wspomnienia z tego okresu ? Od tego jest ten temat. Ja napisałem, podałem przykład konkretnej osoby, którą znam nie od dziś to pora ba Ciebie. A jeśli wolisz sobie podworowac to może nie pisz wcale…
  8. Jestem świadom niedoskonałości swojego modelu jak i samego zestawu. Starałem się wydobyć z niego tyle ile potrafiłem i na ile sam zestaw robiony bez dodatków i przeróbek pozwalał. No a może teraz pokażesz zdjęcia swoich modeli ?
  9. Wujek Marian Trzcionka żyje i ma się dobrze. Jest emerytowanym nauczycielem. Jeśli nie wierzysz zawsze mogę podać numer telefonu do wujka i z nim możesz porozmawiać osobiście. Aktualnie to pan w wieku po 70.
  10. Koledzy może zacznę ja. W nawiązaniu do wypowiedzi panów Andrzeja Ziobera jak i merlin_70 mogę również potwierdzić, że wśród modelarzy okresu PRLu byli również tacy jak mój krewny (wujek) Marian Trzcionka ze Szczekocin, którzy nie maziali modeli pędzelkami i grubą warstwą jakiejś farby a stosowali aerograf i robili modele na bardzo wysokim poziomie. Pamietam jak wujek Marian mieszkający przecież w niewielkiej miejscowości jaką są Szczekociny posiadał modele takich firm jak Hasegawa czy Heller co dla mnie było wtedy totalnym szokiem ale posiadał sporo zagranicznej literatury na bardzo wysokim poziomie jak na swoje czasy. Poza tym wujek jako pierwszy już w latach 80 pokazywał mi jak się robi ślady eksploatacji na modelach lotniczych i pojazdach wojskowych. Jak dla mnie nadal jest zaskoczeniem, że mieszkając w takiej niewielkiej miejscowości można było stworzyć piękną kolekcję, która nawet z dzisiejszego punktu widzenia nie przynosiłaby wstydu. Przykład mojego krewnego potwierdza to co pisze pan Andrzej Ziober, że nawet w tych trudnych czasach modelarze starali się budować modele jak najwierniej odwzorowujący pierwowzory nawet jeśli mieszkali oni w miasteczkach jednak szkoda, że takich ludzi w ten sposób podchodzących do modelarstwa redukcyjnego zwanego plastikowym było niestety niewielu ale cieszy, że przynajmniej byli i w ten sposób krzewili kulturę modelarską chociaż był to ten pozytywny margines jak pisze merlin_70.
  11. Ten post idealnie pasuje do tego tematu Wrzuć tam swój post :).
  12. Czytam dyskusję w różnych tematach związanych z modelarstwem redukcyjnym vintage i często się przewija się wątek dotyczący poziomu wykonywanych modeli w czasach komuny kiedy o wszystko było trudno a jednak modelarze jakoś sobie radzili nawet do tego stopnia, że były organizowane konkursy modeli redukcyjnych a opiekę nad tymi imprezami miał Aeroklub PRL a potem przez krótki czas Aeroklub RP. Były to oficjalne zawody tej organizacji i wartałoby je przypomnieć bo w końcu konkursy modelarskie są motorem rozwoju tego hobby i należy się szacunek oraz podziw dla startujących w nich w tych trudnych czasach.
  13. Koledzy w kwestii rozwoju modelarstwa redukcyjnego w okresie PRLu założyłem oddzielny temat mieszczący się pod tym linkiem i tam zapraszam do dalszej dyskusji odnośnie tego jak się to modelarstwo rozwijało. Tutaj trzymajmy się głównego tematu dyskusji jaką są dodatki stosowane w modelach vintage/retro.
  14. Drodzy Koledzy chciałbym aby wszystkie dyskusje na temat poziomu modelarstwa redukcyjnego w okresie czasu PRLu odbywały się w tym wątku. Byłoby fajnie jakbyśmy tu podyskutowali o konkursach modelarskich odbywających się w tym okresie i o tym jaki postęp uczynili sami modelarze jak i całe modelarstwo redukcyjne. Zapraszam do dyskusji i wymiany doświadczeń związanych z tym tematem.
  15. Piszesz o tym co i ja również pisałem a mianowicie to, że niektórzy sobie robią furtkę z vintage do bylejakości w modelarstwie i dziadostwa. Tacy ludzie boją się nowinek, boją się używania współczesnych dodatków twierdząc, że taki model zatraca charakter i w ogóle to nie wygląda jak stary i wypisują tego typu niestworzone rzeczy. A przecież modelarstwo redukcyjne bez względu na to czy jest to vintage czy współczesne ma polegać na budowaniu jak najwierniejszych miniatur a nie pomazanych zabawek. I dlatego dla mnie trzymanie się kurczowo jak przysłowiowy „pijany płota” nieużywania a wręcz zakazywania pod karą dyskwalifikacji z konkursu modelu dodatków bez których dzisiejszy modelarz się nie obchodzi jest zwyczajną bzdurą. W końcu te dodatki to nie jest wymysł lat 90 czy 2000 a były już stosowane w latach 80 o czym była już wielokrotnie mowa. Dlatego ja pomimo, że sam sporadycznie albo w ogóle nie stosuję dodatków będę obstawał, żeby na każdym konkursie były dopuszczone modele w kategorii vintage i retro z dodatkami bo ten kierunek ma się rozwijać a nie umierać wraz ze śmiercią jego pomysłodawców.
  16. W kwestii spasowania skrzydeł nie ma większych problemów natomiast w przypadku spasowania elementów osłony kabin to niestety kolega Top-chan ma rację i osłony załogi nie przylegają do obrzeży kokpitów i są za wąskie. Trzeba je rozszerzać i mocować klejem wolnoschnącym.
  17. Sprawdzę to w wolnej chwili i wrzucę do tego wątku. Sprawdzę też skrzydła i ich spasowanie.
  18. Jeżeli miałeś w modelu zwichrowany kadłub to i oszklenie, które było prawidłowo odlane miało prawo nie przylegać . Przerabiałem to w swoim hellerowskim Mirage IIIE w 72. Kadłub zwichrowany na wysokości kabiny i niestety mimo prostowania w gorącej kąpieli wodnej oszklenie prawidłowo odlane nie chciało pasować i również mialem takie „przeboje” o jakich piszesz w przypadku swojego modelu.
  19. Narazie nie ma bo robię F-16A i jest relacja z warsztatu F-16 a tu na zdjęciach sprawdzałem jedynie spasowanie połówek kadłuba czy w moim zestawie wypraski również nie są zwichrowane. Jak się za Phantoma wezmę to i relacja też będzie :).
  20. W moim egzemplarzu połówki kadłuba pasują ze sobą bez zarzutu. Zobaczymy jak będzie pasowało połączenie połówek skrzydeł oraz skrzydeł z kadłubem.
  21. Wiem co to znaczy zwichrowany kadłub bo też mam model na koncie z takim problemem i bez prostowania na gorąco w kąpieli wodnej się nie obeszło…. Być może trafił Ci się taki paskudny egzemplarz przez co musiałeś się napocić by coś z niego wydłubać.
  22. Fajny efekt końcowy. Mi się podoba :).
  23. Kilka zdjęć z widokiem tego co do tej pory udało mi się zmajstrować przy tym modelu. Jest coraz bliżej końca ale jeszcze sporo pracy przede mną by ujrzeć efekt końcowy.
  24. No i o to chodzi by model vintage nie wyglądał jak jakiś dziad a model przez duże M i to się koledze Tap-chan udało.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.