Jejku to jakis fotomontaz przeciez czolgi nie byly takie poobijane, podrapane, itd...
A serio, to milo widziec takie zdjecie, rozwialy sie wszystkie moje watpliwosci przy robieniu sladow eksploatacji na pojazdach WW II.
Swoja droga to dziwnwe.
Czolg jak domniemam armi USA, uzywany na pustyni.
Czyli o co sie tak porysowal?
Pociski wystrzeliwane z daleka, nie to co podczas WW II gdzie dochodzilo do taranowania pojazdow.
I tez zardzewiale czesci, rysy. Podobno na pustyni nic nie rdzewieje, moze taki przyjechal z USA???
Tak wielka armia a takie zapuszczone czolgi ma WSTYD!!!
Jakby ktos zrobil taki model to bym nie uwierzyl
Tak wiec dobrze, ze jest to zdjecie.
Zapisze sobie fotke napewno sie przyda jak dostane posta w stylu:
Pafica bez urazy
Tez kilka szybkich robilem, zeszlo sie troche
Trzymam kciuki, nielada wyzwanie.
Pozdrawiam.