Witam,
Zgadzam się w 100%. Nie miałem jeszcze styczności ze skalą większą większą niż 1:72 (bo ogólnie jestem początkujący) z prostej przyczyny - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ..., ale to przecież nie znaczy, że nie mogę sobie gmyrać i grzebać przy małych modelikach i może nawet któryś mi ładnie wyjdzie
Co do łamania to stwierdziłem, że jednak nie. Próbowałem tylko trochę w ciepłej/gorącej wodzie - efekty dość znikome. Mój aparat nie jest jakiś " super mega hiper" i jeszcze bardziej to skrzywienie wyolbrzymia. W rzeczywistości nie jest to jakoś bardzo widoczne. Werdykt - jest znośnie
Dziękuję za wszystkie dotychczasowe rady
Co do postępów to są malutkie, ale kroczek po kroczku , bo i czasu niewiele przez szkołę.
Nity zrobiłem z "kropeczek" vikolu, trochę kiepsko je widać bo klej robi się przeźroczysty po wyschnięciu. Wygląda to tak:
A tej fotce widać wcześniej wspominana szmatę, szczerze mówiąc to jestem bardzo ciekawy jak wyjdzie po pomalowaniu
No i błotnikom się trochę dostało
Troszkę tu krzywo stoi.
Reasumując model gotowy do malowania, chyba