Zieło Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Witam. Modelarstwem zajmuję się od około roku. Dotychczasowe moje twory kończyły marnie. Po kilku kąpielach w krecie lub sodzie kaustycznej tudzież cleanluxie lądowały w kartonie zwanym złomowiskiem. Stopniowo zdobywając doświadczenie i wiedzę pozyskiwana z internetu ( głównie z tego forum ) w końcu widać jakieś efekty mojej pracy. Kilka sztuk dzielnie prysniętych podkładem oraz kolorem bazowym czeka w kolejce na dalszą obróbkę. Jednym z nich jest prezentowany dzisiaj model Sd Kfz 10/4. Zainspirowany przez użytkownika tego forum, który to wykonał ten sam model w malowaniu DAK niemiłosiernie go tyrając postanowiłem spróbować swoich sił. Model to Italieri. Sklejało się go w miarę dobrze jak na italierkę. Prysnięty surfacerem 1200 i bazowo humbrolkiem 93, na to 3 warstwy sidoluxu jako przygotowanie do dalszego tyrania. Wszelkie zadrapania i inne defekty wykonywane gąbką oraz rozcienczonymi humbrolami , wash z olejnego brązu van dyka i nieco pigmentu kremera jako rdza. Jako ze to mój pierwszy model prezentowany publicznie proszę o łagodny wymiar kary Na pierwszy ogień poszedł FLAK . Quote
marioba Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Witam! Modelik przyjemny w klejeniu. Można coś niego wycisnąć. Bedę z ciekawoscia śedził ten wątek, bo chyba o moim modelu napisałeś viewtopic.php?t=19918&highlight= Quote
Zieło Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Zgadza się. O twoim paskudztwie mówie. Mam słabość do takich potarganych pojazdów. Szczyty modelarstwa może to nie są ale pozwala to ukryć drobne niedoróbki, uzyskując czasem bardzo ciekawy efekt. Jedyną wadą jest to że ciezko zachować umiar i końcowym efektem jest pojazd wyglądajacy jak po 3 wojnach światowych z czego dwie na Jowiszu. Quote
Zieło Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Musiał znowu odleżeć swoje. Wstępnie potargany. Quote
Mierzu Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Nie widać w ogóle washa. Troszkę za dużo na nim przetarć suchym pędzlem. Chyba lepszy efekt odniósłbyś robiąc odpryski farby gąbką lub pędzlem. Quote
SebaTDS Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Niewiem dlaczego znaczna część modelarzy nastawia się na takie "agresywne" ślady eksploatacji, pojazd ten wygląda jak po wstępnym piaskowaniu. Patrząc na totki z epoki, to naprawdę niewielka część pojazdów była tak zdezelowana, zazwyczaj były strasznie zakurzone, co w niewielkim stopniu pokazują modelarze, a w warunkach europejskich często upaplane błotem. Dlaczego jak ktoś zrobi pojazd "pływający" w błocie to wszyscy piszą, że przesadził, a jak ktoś "zeszlifuje" z niego farbę to jest ok. Z obserwacji zdjęć i z różnych publikacji wnioskuję, że te pojazdy o ile niemiały jakiegoś wypadku itp. to niemiały zbytnio czasu się tak zniszczyć, bo były niszczone. Jeżeli niemam racji to przepraszam i proszę o poprawienie, a co do modelu to fajnie wyszło tylko jak już pisałem za bardzo zniszczony jak na mój gust. Quote
Zieło Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Macie rację mówiąc o przesadzie, chociaż w założeniu miał być taki sponiewierany zaczynam dochodzić do wniosku że chyba przegiąłem. Postoi kilka dni na półce i albo go skończę albo czeka go kąpiel odmładzająca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.