Skocz do zawartości

PZL P7a 1:48 !!!!!


Robert Ostrowski

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 weeks later...

Jedno pytanie- która z owych firm światowych produkuje P-7?

 

Odpowiem, abyś się nie trudził zanadto- żadna. I śmiem podejrzewać, że w bliższej i dalszej przyszłości produkować nie będzie.

 

Patrz na to, a nie na rozmiar. Nie zawsze bowiem rozmiar świadczy o możliwościach...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie o to mi chodziło, qalimar.

Skoro piszesz:

Nie przesadzajmy z tą światowością. 175 zł za żywicę i to w 1/48 jest przystępną ceną.

to chciałem się po prostu dowiedzieć, ile na świecie kosztuje model podobnych rozmiarów. Na 90% będzie to też unikat, bo nikt o zdrowych zmysłach nie wchodzi, z żywicą w "oklepane" tematy.

Jeśli jaki mały Boeing albo inna Taschikawa kosztowałyby, dajmy na to 60-70 Euro, to faktycznie cena naszej P-7 to miodzioi "prawie" za friko. Jeśli jednak byłyby to ceny rzędu 50 Euro to cena naszego rodzimego producenta byłaby, pod każdym względem światowa. .

Zdziwiłbym się, gdyby właśnie nie była.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiesz erkamo zajrzyj sobie np. na Hannants, model Ye-8 w skali 1:72 waha się od 52 do 58 funtów, i to tyle na temat światowych cen P.7

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiesz erkamo zajrzyj sobie np. na Hannants, model Ye-8 w skali 1:72 waha się od 52 do 58 funtów, i to tyle na temat światowych cen P.7

 

To zdecydowanie za mało. No bo np. taki Typhoon czy Tempest z Czech Master Resin można kupić za ok.35 Euro.

Wiem, że bezpośrednie porównanie jest tu niemożliwe.

Cenę P-11 uważam za wysoką, (światową ), dla mnie raczej nieprzystępną, ale w kategorii żywic za normalną.

 

oo, zaczyna się..

 

cena naszego rodzimego producenta byłaby, pod każdym względem światowa

 

a jaka ma być? afrykańska? niepojęte jest dla mnie, że ludzie z jednej strony narzekają, że mają płace niższe niż w większosc krajów europy zachodniej, ale z drugiej strony mają pretensje, że inni nie pracują za azjatyckie stawki. bo tak nalezało by interpretowac oczekiwanie, że autor wzoru to zrobiswoje w zasadzie za dobre słowo, odlewacz powieli po kosztach żywicy i gumy, a sklep sprzeda w cenie pozwalajacej mu na pokrycie vatu i kosztu wysyłki.

 

ile kosztują żywice innych firm, światowych?

a to różnie, zazwyczaj od 50eur w górę. tyle że mało który ma na przykład ryflowane poszycie i inne cuda konstrukcyjne.

 

 

Zamiast czytać między wierszami, lepiej przeczytaj ze zrozumieniem do końca, co napisałem.

Wręcz oczekuję światowej ceny, dlatego że...i tu można wstawić to co napisałeś od Afryki po koszty wysyłki.

Mnie to ani grzeje, ani ziębi, bo Mercedesy i tak nie dla mnie.

Cena jest dla mnie "światowa", czyli wysoka (niestety za wysoka abym zdecydował się na zakup), bo odnoszę ją do moich zasobów finansowych i do prymitywnych plastikowych modeli typu P-11 za "jedyne" 70 Zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

oo, zaczyna się..

 

cena naszego rodzimego producenta byłaby, pod każdym względem światowa

 

a jaka ma być? afrykańska? niepojęte jest dla mnie, że ludzie z jednej strony narzekają, że mają płace niższe niż w większosc krajów europy zachodniej, ale z drugiej strony mają pretensje, że inni nie pracują za azjatyckie stawki. bo tak nalezało by interpretowac oczekiwanie, że autor wzoru to zrobiswoje w zasadzie za dobre słowo, odlewacz powieli po kosztach żywicy i gumy, a sklep sprzeda w cenie pozwalajacej mu na pokrycie vatu i kosztu wysyłki.

 

ile kosztują żywice innych firm, światowych?

a to różnie, zazwyczaj od 50eur w górę. tyle że mało który ma na przykład ryflowane poszycie i inne cuda konstrukcyjne.

 

Jedno pytanie- która z owych firm światowych produkuje P-7?

 

To fakt, że żadna. Ale jeszcze bardziej zabawnie było by, gdyby tamiya lub hasegawa puściła rzeczony model we wtrysku. Nie spodziewał bym się wtedy ceny znacząco niższej od omawianego modelu ToRo. A kto wie, może i nawet wyższej, patrząc na politykę cenową producentów modeli oraz kursy walut.

 

Dziękuję

Bardzo trafna uwaga ,

Pewna moja znajoma miała dobre powiedzenie .

Jak się nie ma miedzi to się na 3-D siedzi.

Czy ktoś powiedział że modele żywiczne są masową produkcją ? nie to jest uzupełnienie niechcianych i zapomnianych tematów , niepewnych .

Dla niektórych to i jak by dopłacano do żywic to jeszcze było by za mało,

TERAZ POLSKA

 

Tomasz Bilkiewicz

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.