Jump to content

Nissan Skyline GT-R Tamiya [R32]


lechos
 Share

Recommended Posts

Witam forumowiczów. To mój pierwszy post i pierwszy model jaki planuję sklejać po 15 latach przerwy.

Na pierwszy model wybrałem Nissana GT-R R32 firmy Tamiya. Planuję go zrobić bez przeróbek (chociaż mam ochotę zrobić otwieraną maskę, ale jeszcze nie wiem jak - ten etap jest dosyć daleko).

 

981_rn.jpg

 

Jako, że jedyne narzędzia jakie posiadam nie są związane z modelarstwem wybrałem się na zakupy. Część gratów znalazłem schowane w domu, reszta zamówione przez internet.

Narzędzia jakimi dysponuję to:

* klej Revell Contacta

* szpachla Humbrol Model Filler

* pęseta prosta

* papier ścierny (zestawy Tamiya)

* mata do cięcia zakupiona w Tchibo jakiś czas temu

* farby akrylowe Tamiya zgodnie z instrukcją (nie wszystkie są wykorzystywane. Nie polecam zakupów farb zgodnie z instrukcją bo można kupić za dużo - chociaż do innych modeli się przyda)

* klej do elementów przezroczystych Humbrol Clearfix

* zestaw pilników Excel Hobby

* podkład w spraju Mr. Surfacer 1000 (szary)

* 1x pędzel retuszerski Mag-Pol #1

* 1x pędzel "zwykły, płaski" Mag-Pol #0

 

Resztę narzędzi trzeba będzie dokupić - nie wszystko na raz. W planach mam zakup aerografu - chcę zakupić aerograf MAR AD-7770 albo AD-7790. Kompresor będę pożyczał. Do aero trzeba będzie zbudować komorę co by nie uświnić mieszkania.

 

To tyle tytułem wstępu.

 

Co prawda nie wszystkie narzędzia i farby do mnie dojechały, przestudiowałem instrukcję i wziąłem się za sklejanie.

Zacząłem sklejać elementy silnika (kolejność zgodnie z instrukcją - po coś ją w końcu dołączyli ) W sumie połączyłem na razie 3 części

Czekam na pilniczki co by zadbać o krawędzie, łączenia etc., później szpachla w ubytki jakie mi zapewne powstaną, podkład i jak będzie coś wartego pokazania postaram się umieścić na forum. Temat zapewne będzie rozwijany powoli bo różnie u mnie z wolnym czasem. Chociaż pośpiech nie jest tu wskazany - zwłaszcza, że potrafię być zbyt dokładny

Model będzie budowany etapami i po każdym etapie będę umieszczał zdjęcia.

 

Na prawdę dawno nie sklejałem modeli (kiedyś bawiłem się papierowym modelarstwem i plastikami, obecne modele, narzędzia i chemia to totalna przepaść technologiczna względem dawnych lat). Przeczytałem wiele wątków i postów na forum. Liczę również na waszą pomoc bo zapewne będzie potrzebna. Mój cel to pojazdy cywilne. Chcę zacząć od samochodów by nabrać wprawy i przerzucić się na motocykle, które jak dla mnie są bardziej wymagające.

 

Jeśli ktoś posiada zdjęcia oryginalnego nissana GTR, nadwozia, wnętrza, silnika dajcie znać. Im więcej materiałów tym lepiej.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Witam forumowiczów. To mój pierwszy post i pierwszy model jaki planuję sklejać po 15 latach przerwy.

Na pierwszy model wybrałem Nissana GT-R R32 firmy Tamiya. Planuję go zrobić bez przeróbek (chociaż mam ochotę zrobić otwieraną maskę, ale jeszcze nie wiem jak - ten etap jest dosyć daleko).

 

981_rn.jpg

 

Jako, że jedyne narzędzia jakie posiadam nie są związane z modelarstwem wybrałem się na zakupy. Część gratów znalazłem schowane w domu, reszta zamówione przez internet.

Narzędzia jakimi dysponuję to:

* klej Revell Contacta

* szpachla Humbrol Model Filler

* pęseta prosta

* papier ścierny (zestawy Tamiya)

* mata do cięcia zakupiona w Tchibo jakiś czas temu

* farby akrylowe Tamiya zgodnie z instrukcją (nie wszystkie są wykorzystywane. Nie polecam zakupów farb zgodnie z instrukcją bo można kupić za dużo - chociaż do innych modeli się przyda)

* klej do elementów przezroczystych Humbrol Clearfix

* zestaw pilników Excel Hobby

* podkład w spraju Mr. Surfacer 1000 (szary)

* 1x pędzel retuszerski Mag-Pol #1

* 1x pędzel "zwykły, płaski" Mag-Pol #0

 

Resztę narzędzi trzeba będzie dokupić - nie wszystko na raz. W planach mam zakup aerografu - chcę zakupić aerograf MAR AD-7770 albo AD-7790. Kompresor będę pożyczał. Do aero trzeba będzie zbudować komorę co by nie uświnić mieszkania.

 

To tyle tytułem wstępu.

 

Co prawda nie wszystkie narzędzia i farby do mnie dojechały, przestudiowałem instrukcję i wziąłem się za sklejanie.

Zacząłem sklejać elementy silnika (kolejność zgodnie z instrukcją - po coś ją w końcu dołączyli ) W sumie połączyłem na razie 3 części

Czekam na pilniczki co by zadbać o krawędzie, łączenia etc., później szpachla w ubytki jakie mi zapewne powstaną, podkład i jak będzie coś wartego pokazania postaram się umieścić na forum. Temat zapewne będzie rozwijany powoli bo różnie u mnie z wolnym czasem. Chociaż pośpiech nie jest tu wskazany - zwłaszcza, że potrafię być zbyt dokładny

Model będzie budowany etapami i po każdym etapie będę umieszczał zdjęcia.

 

Na prawdę dawno nie sklejałem modeli (kiedyś bawiłem się papierowym modelarstwem i plastikami, obecne modele, narzędzia i chemia to totalna przepaść technologiczna względem dawnych lat). Przeczytałem wiele wątków i postów na forum. Liczę również na waszą pomoc bo zapewne będzie potrzebna. Mój cel to pojazdy cywilne. Chcę zacząć od samochodów by nabrać wprawy i przerzucić się na motocykle, które jak dla mnie są bardziej wymagające.

 

Jeśli ktoś posiada zdjęcia oryginalnego nissana GTR, nadwozia, wnętrza, silnika dajcie znać. Im więcej materiałów tym lepiej.

 

Pozdrawiam

 

 

Witamy z powrotem!

 

Jeśli chodzi o klej, na pewno przydałby Ci się jakiś CA - do mocniejszych połączeń. Polecam także gąbki ścierne 3M - zielona, niebieska, czerwona - niestraszne Ci wtedy różne kształty, po prostu jest wygodniej. Podkład jest jak najbardziej okej, klej przezroczysty lepszy jest Microscale Kristal Klear, ale humbrol też jest ok, po prostu uważaj bo potrafi się ciągnąć (nitki).

 

Aerograf - jak najbardziej. Jeśli nie aero to spray, chociażby do wnętrza. Zawsze lepszy spray niż pędzel.

 

Z tego co piszesz to standardowe procedury masz opanowane Wstawiaj na forum WSZYSTKO, w razie czego będziemy Cie poprawiać i doradzać, od tego jest forum

 

Jeśli chodzi o wolny czas to tak jak u każdego, ja również nie dysponuję wielką ilością wolnego czasu ale coś tam staram się dłubać. Zobaczysz, że im więcej będziesz widział innych prac tym bardziej będziesz chciał robić swój model

 

Fajnie, że przestudiowałeś forum, bo teraz mało kto to robi.

 

Masę zdjęć znajdziesz w google, chociaż jest to auto stosunkowo proste.

 

Odezwij się do mnie na gg 5612203, jeśli będziesz potrzebował jakiejś pomocy. Załatwiam też materiały modelarskie, dodatki do modeli. Jeśli chciałbyś też np coś do tego Nissana to też się znajdzie.

 

Polecam też forum.moto-portal.pl - forum typowo cywilne, jeśli masz chęć to możesz tam też założyć swój warsztat.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Byłem wczoraj w szoku jak dostałem SMS że paczka czeka na odbiór w paczkomacie - w sobotę!

Jak wspomniałem wcześniej zacząłem już budowę silnika.

Na razie pierwsze 3 części zostały połączone, przeszlifowane i wyrównane odrobiną szpachli. Dużo treningu przede mną przy szlifowaniu. Papier ścierny jest wygodniejszy od pilniczków (w sumie na razie z pilników nie jestem zbytnio zadowolony).

Muszę się jeszcze doposażyć w cążki boczne i nowy skalpel.

 

Poniżej zdjęcia pierwszych elementów. Przy świetle dziennym ocenię jakość połączeń i czy element jest gotowy do malowania.

Korci mnie aby dziś pociągnąć podkładem ale muszę sobie najpierw zrobić miejsce do malowania. No i kwestia światła...

4tar9p.jpg

 

B8CO8b.jpg

 

tlUeIr.jpg

 

Do szlifowania szpachli użyłem papieru ściernego o gradacji 400. Zastanawiam się czy nie powinienem jeszcze użyć drobniejszego. Sądzę że jakość po szlifowaniu wyjdzie po pomalowaniu podkładem.

 

Miałem świadomość, że po takim czasie wyszedłem z wprawy... ale żeby aż tak?

 

A jeszcze pytanie zanim zacznę malować - czym w razie czego zmyć podkład gunze Mr.Surfacer 1000? Na opakowaniu same japońskie znaczki Podkład w spraju a sprzedawca nic nie mówił...

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Nie widać obrazków.

Papier 400 nie wygładzi na gotowo. Szlifuj tylko na mokro.

Surfacer zmyjesz: zmywaczem do paznokci, płynem do czyszczenia pędzli, acetonem, pewnie również zmywaczem wamodu.

Tylko po co chcesz zmywać. Pod surfacerem na pewno wyjdą nierówności, więc je szlifujesz (czasem nawet szpachlujesz) i już tylko te gołe miejsca pryskasz surfacerem. Po wyschnięciu gdzie nierówno znów szlifujesz..... i tak aż do gładkiej powierzchni.

Link to comment
Share on other sites

Sorry za zdjęcia - wrzuciłem je na publicznego dropboxa. Już je przeniosłem. Powinno być ok.

Marak a nie zaleje to detali czy linii podziału?

Byłem przekonany, że ten podkład da mi na tyle cienką warstwę, która wystarczy do dobrego trzymania farby...

 

Z resztą sam się muszę przekonać.

Trzeba jeszcze zainwestować w zmywacz Wamodu - przyda się jak nabędę aerograf i do czyszczenia pędzli też się nada.

Link to comment
Share on other sites

Dziś planuję wziąć się za malowanie ale zastanawiam się nad jedną rzeczą. Będę malował farbami akrylowymi Tamiya (wybór padł na te farby ze względu na zakup aerografu w najbliższym czasie, chwilowo malowanie małych elementów pędzlem). Czy każdy element modelu powinien zostać pomalowany podkładem?

Jeśli tak to czy dobrą praktyką będzie malowanie całych ramek a później wycinanie części (zwłaszcza te drobne elementy).

A może tą cała drobnicę malować bez podkładu?

 

Oglądam filmiki na YT odnośnie budowy modelu Lexusa LFA (filmik był polecony przy okazji innych modeli) i tam gość w niewielu miejscach daje podkład. Różnica taka że maluje sprajem...i to całe ramki... (użył m.in Tamiya TS-29).

 

W sumie druga kwestia.

Bezbarwny też powinien iść na wszystkie elementy?

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak - są różne techniki, ja natomiast robię tak że wszystko wycinam, szlifuję szwy na częściach a potem mocuję je na wykałaczkach za pomocą UHU Patafix - masa mocująca. Łącze je z masą w miejscu, gdzie będzie trzeba je przykleić do czegoś (tego miejsca najlepiej nie malować). W prawie każdej części jest miejsce, którego nie widać i w tym właśnie miejscu możesz przykleić masą mocującą i możesz 'ominąć' to miejsce.

 

Każdy element powinien być w podkładzie - inaczej farba nie będzie się go trzymać.

 

Bezbarwny - we wnętrzu raczej nie używam, chyba, że na karbonowe elementy żeby ładnie błyszczały. Jeśli chcesz połyskującą powierzchnię wystarczy użyć np Tamiya X-1 Gloss Black i tyle

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. Mam przygotowane elementy do malowania i właśnie nadziane są na wykałaczki i Patafix. W sumie już je uświniłem więc jeszcze raz trzeba będzie odtłuścić a później w rękawiczkach się obchodzić i tyle.

Zafascynowany japońskim filmikiem jak gość malował wszystko w ramkach zrobiło swoje - musiałem o to spytać.

Dziś idę po rozcieńczalnik, rozpuszczalnik Wamodu i niedługo powinienem mieć pomalowany silnik.

 

Zgodnie z Twoimi radami nie będę malował bezbarwnym silnika i wnętrza pojazdu.

 

Siedzę i dalej studiuję forum żeby uniknąć takich pytań jak poprzednie.

 

Dzięki raz jeszcze.

Link to comment
Share on other sites

We wnetrzu mozesz dac matowy na fotele i deske rozdzielcza zeby sie nie swiecily jak psu ...

A jeśli będę malował farbami matowymi? Jak sama nazwa wskazuje po macie nie powinny się świecić (jeszcze nie malowałem - nie mam pojęcia jak wyjdzie).

Warstwy bezbarwnego nie wyobrażam sobie nakładać pędzlem. Albo znajdę dobry sprej albo zakupię do tego momentu aerograf.

 

Dziś pierwsze malowanie podkładem (Sufracer 1000 w spreju). W gruncie rzeczy nie malowałem wcześniej sprejem

Mam kilka wniosków tytułem wstępu

1. Muszę znaleźć nowe miejsce do malowania bo kobieta mnie wywali z domu (jeszcze nie wróciła do domu, wietrzę i zapaliłem świece zapachowe ) Ja tam lubię zapach farb, rozpuszczalników i klejów, ona nie bardzo.

2. Surfacer mocno pyli (przygotowałem sobie dość duże pudło jako (brzmi śmiesznie) "komorę lakierniczą" - mimo wszystko chmura spora. (Muszę przerobić to pudło na coś w stylu komory, przezroczyste elementy co by więcej światła było i jakieś wentylatory komputerowe co by zmniejszyć chmurę. Nie wiem tylko w co skierować wylot pyłu. Jakiś pomysł? Później przedstawię koncepcję "komory" obrazkowo tradycyjnie w paincie

3. Dobrze robić zdjęcia tego co się wykonało bo widać niedoróbki.

 

Wstępu co prawda koniec teraz efekty (świeżo położony podkład) na zdjęciach i pytania (jak zwykle )

 

bUQWp3.jpg

 

S4LmDw.jpg

 

Dh27pJ.jpg

 

Czas na pytania:

1. Czy nie położyłem za cienkiej warstwy? Dalej będzie malowane pędzlem. Nie chciałem za grubo co by nie zalać detali. Położona jedna warstwa.

2. Zaznaczyłem na czerwono miejsca gdzie była kładziona szpachla - mam nadzieję że dobrze widać. Jak wspomniałem wcześniej położyłem tylko (na razie?) jedną warstwę, ale miejsca szpachlowania widać (inny kolor). Co z tym zrobić? Spolerować cały element 1500/2000 i położyć drugą warstwę (i znowu polerka po wyschnięciu)?

 

W jednym miejscu mało podkładu poszło. Przeanalizuję instrukcję i zobaczę czy będzie to widać czy ewentualnie nie pójdą jakieś części. I tak będę musiał usunąć podkład z miejsca łączenia kolejnych elementów.

 

PS. Jak by trzeba było zdjęcia w większej rozdzielczości to podam link. Nie chcę przesadzać z ich ilością i wielkością

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Jak zrobić z pudła komorę do malowania

Posiadam spore pudełko (spore to pojęcie względne), w którym dziś malowałem.

Pudełko wygląda jak ... pudełko

yCxHwq.jpg

A tak chcę je przerobić:

w14gJR.jpg

Chcę dorobić kilka (ile wejdzie) wentylatorów komputerowych w miejsce gdzie oznaczyłem wentylator co by wyciągał chmurę farby.

Na ściankach (bocznych i górnych, może nawet nad wentylatorami) chcę wyciąć karton i zastąpić go czymś przezroczystym - nawet zwykłą, szeroką, przezroczystą taśmą klejącą. Miejsca zaznaczone na czerwono.

 

Wentylatory chcę osłonić agrowłókniną (cienki materiał przepuszcza powietrze, używam takiego w komputerze jako filtr przeciw-kurzowy).

Zasilanie albo bateryjne albo zmontuję jakiś zasilacz do tego. Zasilacz fajniejszy bo na długo starczy.

Jak zdobędę małą lampkę (najlepiej dwie) na klips to będę miał również dobre światło.

 

Rozwiąże mi to problem z dosyć sporym pyleniem farby/podkładu w spraju/aerografu?

Link to comment
Share on other sites

Witam i gratuluję powrotu do tego pięknego hobby.

 

Kilka porad.

1. Klej Revella jest dobry ale ja bym używał Tamyia Cement Extra thin lub z gunze MR.CEMENT S MC129.

2. Wentylatory komputerowe to zły pomysł. Ja użyłem 3 sztuk (20cm srednica), a mimo to "przerób powietrza" jest słaby. Ja bym użył normalnego wentylatora wentylacyjnego (najlepiej zasilany dc). (podobno opary farb mogą spowodować zapłon od iskrzenia w silniku elektrycznym - musisz poczytać o tym w necie. Na YT widziałem kilka filmików z samoróbkami budek wentylacyjnych.

3. Na skrzyni biegów (zaznaczone miejsce przez ciebie) wciąż widać szew. Może jeszcze jedna warstwa szpachli i szlifowanie.

Co do twojego pytania czy kłaść podkład jeszcze raz by zakryć szpachle.

Moim zdaniem podkład kładziesz tylko po to by zobaczyć jakieś niedoróbki (szwy etc). W twoim wypadku już pierwsza warstwa pokazała pewne "niedociągnięcia". Nie ma potrzeby zalewać detali, skoro potem i tak będziesz kładł kolor który powinien pokryć wszystko (szczególnie ciemny kolor).

Link to comment
Share on other sites

Podkład kładłem z myślą o lepiej przyczepności farby akrylowej a widzę ze pokazała też niedociągniecia. Czyli teraz szpachla na łączeniach, szlifowanie i malowanie już bez podkładu.

Klej pewnie zakupię drugi. Myślałem o tym od Tamiya o którym piszesz. Sporo czytałem na forum. Trochę się obawiam jego konsystencji i sposobu używania. Zobaczę jeszcze. Na pewno jeden typ kleju to trochę mało wygodne.

 

Co do pudła do malowania to musze coś zrobić bo na prawdę kobieta mnie zatłucze jak czegoś nie wymyślę albo się z tym nie wyniosę

 

Dzięki za rady sorry za błędy jeśli są. Telefon nie jest wygodny do pisania postów.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem podkład kładziesz tylko po to by zobaczyć jakieś niedoróbki (szwy etc). W twoim wypadku już pierwsza warstwa pokazała pewne "niedociągnięcia". Nie ma potrzeby zalewać detali, skoro potem i tak będziesz kładł kolor który powinien pokryć wszystko (szczególnie ciemny kolor)

Z tym to ja się nie zgadzam. Większość farb błyszczących jest kiepsko kryjąca. Najbardziej dziwna to chyba farba czerwona. Jedną kroplę widać z daleka, ale zakryć powierzchnię z plamami to zgroza (mam doświadczenie po 6 samochodach pozarniczych). Jeśli nie pokryjesz podkładem równo całej powierzchni to będziesz musiał dać kilka razy grubszą warstwę farby nawierzchniowej, żeby zakryć ciemne plamy. Poza tym skąd będziesz wiedział, czy już dobrze zeszlifowałeś nierówności. Zdarzało mi się kilka razy kłaść podkład bo ciągle wyskakiwały dziury, których nie było widać.

Link to comment
Share on other sites

Co do kleju - kup sobie CA i jakiś Extra Thin - zobaczysz różnicę.

Do czego miałbym użyć kleju CA? Nie posiadam elementów fototrawionych.

Nad Extra Thin się zastanawiam zwłaszcza, że ponoć po zaschnięciu jest niewidoczny.

Link to comment
Share on other sites

Do czego miałbym użyć kleju CA? Nie posiadam elementów fototrawionych.

 

Szczerze mówiąc - do wszystkiego. Często jest po prostu potrzeba dotknięcia małym elementem i zostawienia go, bo już trzyma. Ja sobie nie wyobrażam dziś klejenie bez CA, używam od trzech modeli kleju cyjanoakrylowego BOND, 6 zł za buteleczkę, która wystarczy na wieki (aż do zaschnięcia czy utraty własności). Narzekać mógłbym na buteleczkę, zawsze coś mi się z nią podzieje, zwłaszcza końcówka zasycha, pęka, wygina się. Klej traci swoje właściwości po ok. 3 latach, nie pamiętam już, ale wtedy kupuje się już nowy.

Jeśli chodzi o kleje "do plastiku" popatrz sobie jeszcze na Fallera, również od 3 modeli używam żółtego i jest powiem szczerze za-je-bis-ty! Robi dokładnie to co ma robić, najpierw daje możliwość ustawienia klejonych części, potem zaczyna wiązać a jak zwiąże to na amen. Buteleczka z igłą jest precyzyjna i pewna w używaniu, trzeba tylko uważać na dostęp powietrza do końcówki, jak będzie za duży to jest kłopot z czyszczeniem igły. Mam na to sposób: igłę wkładam do bardzo gęstej, dość twardej pianki z opakowania po aerografie. Mam też bardzo twardy drucik, który wchodzi w środek igły. Reasumując: Fallera polecam w ciemno.

Link to comment
Share on other sites

...Narzekać mógłbym na buteleczkę, zawsze coś mi się z nią podzieje, zwłaszcza końcówka zasycha, pęka, wygina się...

Mój sposób. Wyrzucam nakrętkę. Ze starej karty bankowej wycinam kwadrat ok. 7x 7 mm. Przytykam do butelki. Robię lekkie podciśnienie i gotowe.

Kiedyś zapomniana tubka super glue po pół roku takiego zamknięcia dalej była dobra.

Link to comment
Share on other sites

Do czego miałbym użyć kleju CA? Nie posiadam elementów fototrawionych.

 

Szczerze mówiąc - do wszystkiego. Często jest po prostu potrzeba dotknięcia małym elementem i zostawienia go, bo już trzyma. Ja sobie nie wyobrażam dziś klejenie bez CA, używam od trzech modeli kleju cyjanoakrylowego BOND, 6 zł za buteleczkę, która wystarczy na wieki (aż do zaschnięcia czy utraty własności). Narzekać mógłbym na buteleczkę, zawsze coś mi się z nią podzieje, zwłaszcza końcówka zasycha, pęka, wygina się. Klej traci swoje właściwości po ok. 3 latach, nie pamiętam już, ale wtedy kupuje się już nowy.

Jeśli chodzi o kleje "do plastiku" popatrz sobie jeszcze na Fallera, również od 3 modeli używam żółtego i jest powiem szczerze za-je-bis-ty! Robi dokładnie to co ma robić, najpierw daje możliwość ustawienia klejonych części, potem zaczyna wiązać a jak zwiąże to na amen. Buteleczka z igłą jest precyzyjna i pewna w używaniu, trzeba tylko uważać na dostęp powietrza do końcówki, jak będzie za duży to jest kłopot z czyszczeniem igły. Mam na to sposób: igłę wkładam do bardzo gęstej, dość twardej pianki z opakowania po aerografie. Mam też bardzo twardy drucik, który wchodzi w środek igły. Reasumując: Fallera polecam w ciemno.

 

Dokładnie tak. Czasem jest potrzeba mocnego wiązania jakichś małych części albo części, które trudno utrzymać nieruchomo więc taki klej to wtedy strzał w 10. Trzeba tylko uważać z ilością bo przy wysychaniu na krawędziach może 'zbieleć'. Tak czy inaczej - to jet absolutny must have każdego modelarza. Ja używam takiego:

http://www.hobbyeasy.com/upload/suppliers/HOBBY1234/TAM87091.jpg

 

i jest wyśmienity. Żelowa konsystencja ułatwia precyzyjne aplikowanie tego kleju a starcza na baaardzo długo.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam po dłuższej przerwie.

Jak wspominałem na początku budowa będzie postępowała powoli ze względu na czas jaki mogę poświęcić na hobby.

Temat jednak nie umarł - ja też jeszcze żyję

 

Ostatnimi czasy pomalowałem i poskładałem elementy do kupy.

Przygotowałem także kolejne części do dalszej obróbki tzn. wycięte z ramek, zeszlifowane fabryczne krawędzie wylewki oraz szlif miejsc wycięcia z ramki. Części tradycyjnie odtłuszczone i pomalowane (dziś) podkładem.

Na jednym elemencie wyszło miejsce do szpachlowania (wklęsłe kółka podczas odlewu). To zrobię najprawdopodobniej jutro. Zanim zapytam o kolejną rzecz przedstawię zdjęcia.

 

6GbkJN.jpg

 

ALZ4ZC.jpg

 

Są miejsce, z których nie jestem do końca zadowolony, ale nie będzie ich widać więc odpuszczam (wyjątkowo, chociaż sumienie mnie męczy bo wiem o tych niedoróbkach).

 

Z nowości narzędziowych :-)

Zakupiłem w Ikea spieniacz do mleka - genialna rzecz przy mieszaniu farb!

Klej CA - wybór padł na firmę Tamiya, jeden w żelu drugi w sztyfcie. Używałem na razie tego w żelu i jest bardzo fajny i wygodny. Boję się tylko, że szybko zaschnie i tubka będzie do wywalenia.

Sklep Leroy-Merlin moim przyjacielem jest - tam zakupiłem tzw. trzecią rękę (i trzecie oko ), szczypce i cążki boczne. Tanie i przydatne. Jeśli chodzi o cążki to jednak rozważam zakup tych "modelarskich" bo mimo wszystko są na tyle duże, że ciężko czasem złapać przy cięciu z ramki. Odcinam kawałem ramki i dalej obrabiam - tak jest bezpieczniej dla danego elementu.

 

Przede mną jeszcze zakup farb bezbarwnych i zestawu wierteł.

Niestety zakup aerografu musi poczekać bo padł mi kompresor, który miałem pożyczać i teraz trochę lipa z powietrzem. Na razie maluję pędzlem. Nie wyobrażam sobie malowania dużych powierzchni oraz bezbarwnego pędzlem... ale pożyjemy zobaczymy.

 

Pytanie co do dalszej pracy nad modelem - czym rozcieńczyć szpachlówkę Humbrola? Jest ona bardzo gęsta i bardzo szybko schnie (czasami już się skawala zanim dobrze rozprowadzę po elemencie). Posiadam zmywacz do akryli Wamodu, ale to chyba nie będzie się nadawało zbytnio. Zakupiłem jeszcze (co prawda do innych celów) alkohol izopropylowy. Może mam gdzieś jeszcze benzynę ekstrakcyjną.

 

Sorry za zdjęcia - robione na szybko telefonem w środku nocy. Niedługo odzyskam aparat i zdjęcia będą lepsze.

Link to comment
Share on other sites

Mam dokładnie taki jak piszesz.

Jeden http://www.rcniko.pl/gfx/1361994326.48.jpg a drugi http://www.rcniko.pl/gfx/1386756047.95.jpg Tego drugiego nie używałem.

Użytkuję ten żelowy tak jak widziałem na kilku filmikach w necie. Wyciskam na kartkę i patyczkiem nakładam. Spisuje się bardzo fajnie. Idealny do klejenia elementów już pomalowanych.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.