Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Zawartość

    1929
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Marak w dniu 17 Listopad

Użytkownicy przyznają Marak punkty reputacji!

Reputacja

3 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Kędzierzyn-Koźle (prawie)
  • Zainteresowania
    modelarstwo, rajdy samochodowe
  1. Marak

    American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25

    Postaram ograniczyć się narzekanie. Zgadzam się z Tobą, że każda firma wypuszcza lepsze i gorsze modele. Ostatnio nie mogłem nachwalić się BMW i8 wypuszczone przez Revella. Uważam jednak, że nawet biorąc pod uwagę wiek, AMT się tu nie popisało. Jak dojdę do drabin to zobaczysz, że trochę racji mam. Mam też trzeci model z tej serii, ale sygnowany jako AMT Matchbox. Te same części, te same formy, ale inny plastik i jam skurczowych jest znacznie mniej. A rocznikowo chyba podobna staroć. Ponadto Matchbox o wiele poważniej podszedł do malowania. Kabina, to nie tylko kolor "d" ale są tam również kolory "c", "j", "f". Na podsufitce i drzwiach pojawia się również kolor "e". Rama nie jest malowana tym samym "flat black" tylko kolorem "c". Podaję tylko oznaczenia kolorów, bo żeby było śmieszniej, to nie mam wszystkich stron instrukcji i nie mam pojęcia jakie to mają być kolory: "c, j, f itd.". Wracając do Aero Chiefa. W dwa popołudnia skleiłem całą tylną część modelu. Tradycyjnie zabawa z uzupełnianiem dziur, a potem szybkie sklejanie, więc nie ma się tu co za bardzo rozpisywać. Wyjaśnię tylko, że chronologicznie, robiłem to wcześniej, przed malowaniem podwozia, ale w tym czasie forum było nieczynne więc relacja dopiero teraz. Nie mogłem jednak oprzeć się pokusie by zobaczyć jak jamnik prezentuje się na podwoziu. Na biurku zaczyna robić się ciasno.
  2. Marak

    American LaFrance Pumper - Zestaw AMT 1:25

    Robiąc tablicę przyrządów w sąsiednim wątku, mołotow pomimo ostrożności zalał mi jeden zegar. Z folią bmf nie miałem nigdy do czynienia. Wejdzie w zagłębienia tak, żeby potem można było zmyć farbę z napisów? Gdzie ją najszybciej można kupić?
  3. Marak

    Union Pacific Series 4000 "Big Boy" - Revell 1:87

    Oglądam z zaciekawieniem. Czekam na ciąg dalszy.
  4. Marak

    American LaFrance Pumper - Zestaw AMT 1:25

    No i przez Ciebie będę chyba musiał robić otwierane drzwiczki i dłubać zawartość. Żartuję. Bardzo dziękuję za ten namiar. Fajna strona. Na poważnie, te modele (z założenia) miały być szybko sklejone. Teraz myślę, czy nie pokusić się o lepsze wykonanie. Pytanie z innej beczki. Mark jak poradziłeś sobie z logiem American na kabinie? Może ktoś inny ma jakiś pomysł. Loga mają być srebrne na czerwonej kabinie.
  5. Postanowiłem, że trzeba szybko rozprawić się (i zapomnieć) z zestawami AMT, dlatego równolegle biorę się za towarzysza do rozpoczętego już modelu AeroChief. Model w wersji Pumper od AeroChiefa różni się tylko zabudową tylnej części obudowy. Według informacji na pudełku składa się z 320 części. Po otworzeniu pudełka zobaczymy standardową zawartość: Jest już pewien postęp bo części w instrukcji zostały ponumerowane. Zaznaczam "w instrukcji" bo same części nie zostały w żaden sposób oznaczone. Chcąc dowiedzieć się która to część o numerze np. 27, musimy spojrzeć na specjalny arkusz części, gdzie producent zaznaczył, który to jest element. W tym modelu AMT już prawie całkowicie pominęło sprawę malowania. Jedyna informacja znajduje się na tym rysunku. Po jego dokładnym przeanalizowaniu widać, że np. na czerwono malujemy tylko górne światła (koguty). Czyżby cały model miał zostać biały ??? Sklejanie modelu standardowo zaczynamy od silnika Jak już zaznaczyłem, nic nie napisano jak go pomalować. Na jednym ze zdjęć na pudełku, silnik jest zielony. Ja jednak, aby wprowadzić pewną unifikację zrobiłem go na czerwono (jak w AeroChiefie). Tak wygląda po pomalowaniu: A tak prawie gotowy silnik z doklejonymi chromami. Kolejny element do sklejenia to rama: Etap pierwszy to 2 podłużnice i 6 belek poprzecznych. Niby proste, ale nie zaczynamy od sklejania. Najpierw trzeba usunąć jamy skurczowe, których na tych elementach jest około 10. Teraz kilka kropel kleju, 15 min roboty i możemy cieszyć się sklejoną (lekko krzywą) ramą. Wyszła krzywo, bo kleiłem ja w rękach, zapominając, że w AMT dokładność gniazd ustalających to ok. 1 mm. Kolejnym etapem będzie więc naciągnięcie i przybicie ramy do deski a następnie włożenie całości do gorącej wody. Potem już tylko wysłuchanie krzyku żony "Skąd te dziury w desce do krojenia chleba?" i rama powinna już być prosta.
  6. Marak

    American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25

    Kolejny etap: kabina. Jak pisałem nie mam na czym się wzorować, a model AMT to 29. stopień uproszczenia. Denerwuje mnie, zwłaszcza, to olewanie malowania. Jak widać (według instrukcji) wnętrze kabiny należy skleić i całość pomalować na matowy czarny. Nie przewiduje się np. malowania dość ładzie wykonanej tablicy przyrządów. Nie ma też w zestawie żadnej kalki do kabiny. To całość elementów. Boczki mają ledwie zarysowane klamki. Jak je zamaluję na czarny mat to znikną całkowicie. Zastosowałem więc tzw. radosną twórczość i trochę pokolorowałem kabinę. Zegary "wydobyłem" metodą drapania. Chciałem zamalować obwódki zegarów na srebrno (marker mołotow) i mały zegar z prawej zalał mi się srebrnym. Do kabiny dokleiłem błotniki (fatalna jakość). Następne elementy będzie można dokleić dopiero po pomalowaniu. Kabina wewnątrz nie ma żadnego wyposażenia typu podsufitka, czy lusterka. Za to ma potężne dziury, na wklejanie elementów zewnętrznych. Podejrzewam, że dziury bedą doskonale widoczne przez szyby. Trzeba je będzie jakoś zamaskować.
  7. Marak

    American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25

    Super podpowiedź. 😄. Odnośnie malowania. Tutaj kazali pomalować na czerwono i tak już zrobiłem. W pumperze jest ten sam silnik, ale w instrukcji nie znalazłem sposobu malowania, natomiast na zdjeciu na pudełku silnik jest zielony (tak jak piszesz). W feuerwehrze też ten sam silnik, też nie ma malowania, a na zdjęciu jest bardzo ciemny - stalowy lub czarny. Po Twoim wyjaśnieniu wchodzę na google i zaczynam szukać zdjęć tego silnika. A wiesz może jakiego auta szukać chcąc sprawdzić wyposażenie kabiny, czy elementy podwozia?
  8. Marak

    American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25

    Dzięki, zaraz wrzucę do niego teksty.
  9. Marak

    Chemia Amazing Art - ktos mial do czynienia?

    Może kogoś zainteresuje. Zabierałem już w marcu głos w sprawie klejów amazing. Teraz jestem mądrzejszy o zużycie 2 opakowań po 20 g tego kleju. Więc muszę stwierdzić, że jako klej przestaje mi się trochę podobać. Może to kwestia tego, że trochę się zestarzał, ale w każdym bądź razie w końcówce użytkowania butelki, klej coraz dłużej schnie. Bez przyspieszacza spoina zaczyna zastygać po ok. 1 minucie. Ponadto klej zaczął rozpuszczać farby na które jest nakładany (zauważyłem to na Gunze C i H oraz akrylowych ModelMaster). Natomiast na plus - rewelacyjna jest ta igiełka wewnątrz nakrętki. Oba opakowania zużyłem do końca. Raz tylko miałem problem z odkręceniem nakrętki i wspomagałem się kombinerkami. Teraz kupiłem Bonda i przeleję go do opakowania po Amazing.
  10. Marak

    American LaFrance Aero Chief 1000 - Zestaw AMT 1:25

    Z powodu zmiany forum zrobiła się dłuższa przerwa. Jeśli chodzi o prowadzenie warsztatu chciałbym się trzymać instrukcji, ale moja malarnia mieści się w nieogrzewanym garażu, więc każdorazowe jej przygotowanie to 1-2 godz. pracy, a w zimie dodatkowo kilka złotych na ogrzanie. Dlatego staram się zawsze jak najwięcej przygotować do malowania by potem za jedną sesją załatwić malowanie. Najgorzej jak potem okazuje się, że gdzieś brakło jednego machnięcia aerografem i poprawiam pędzlem. Wracając do modelu, ponieważ czekałem aż forum się trochę dopracuje więc zdążyłem wszystko posklejać i trochę pomalować (właściwie polakierować) cofnę się więc do pierwszego etapu instrukcji. Gotowy silnik: Pomalowałem i skleiłem koła. Pierwszy raz miałem do czynienia z takimi oponami, że trzeba wycinać cały środek wraz z potężnymi kanałami doprowadzającymi gumę" Wyciąłem, nawet odrobinę za dużo. Musiałem przyklejać gumę do felg. Tak się prezentują gotowe koła. Ponieważ ramę i pozostałe elementy podwozia też już pomalowałem mogłem zacząć to składać. Oś przednia: i tylna: Teraz, silnik, chłodnica, zbiornik i pozostałe elementy zawieszenia. Ciągle szukam jakiś zdjęć na internecie, aby trochę uszczegółowić model. Problem dla mnie jest to, że nie wiem jaki to jest typ samochodu. Przeróbkę na auto pożarnicze dokonała firma American Lafrance i oznaczyło go jako Aero Chief 1000, ale jak nazywa się auto wyjściowe, jaki typ, jaka nazwa silnika to nie mam pojęcia. Na forum byli koledzy orientujący się dobrze w amerykańskich ciężarówkach. Może ktoś coś podpowie.
  11. Marak

    Problemy z forum

    Po otworzeniu wątku, wszystkie posty posortowane są w kolejności "najstarszy na górze". Nie mogę znaleźć opcji by to odwrócić.
  12. Marak

    VW Beetle Safari i VAN

    Co prawda, nie należę do miłośników garbusa, ale Twoja robota zapowiada się fantastycznie. Przybliż mi, co to za blaszki i średnica nitów na zawiasy, bo też muszę zrobić w moim modelu.
  13. Na biurko biorę kolejnego strażaka. Tym razem leciwy zestaw firmy AMT, wg daty na pudełku, z 1987 r. Podejrzewam, że znaczna część modelu jest jeszcze starsza, bo części są identyczne jak w podobnych (wcześniejszych) modelach tej firmy. Model pewnie nieraz był opisywany na forum, ale tak dawno, że już chyba wszyscy o nim zapomnieli. Wcześniej robiłem dwie osobówki AMT i obiecałem sobie, że nigdy więcej nie wezmę się za model tej firmy, jednak robiąc "strażaki" nie mam zbyt dużego wyboru. Po otwarciu dużego pudła widzimy dość dużo pustej przestrzeni Jest to jednak dosyć złudne, bo firma AMT skrupulatnie odcina większość ramek do ponownego przerobu. Po wyjęciu części z woreczka dostajemy coś takiego: Warto zwrócić uwagę na lewy dolny róg zdjęcia (w okolicach kierownicy). Z wielu elementów zwisają cienkie nitki plastiku. Tak więc, zupełnie gratis, mam ok. 2 mb pięknie wyciągniętych plastikowych nici o średnicy od 0,2 do 0,4 mm. W pudełku znajduje się również książkowa instrukcja i arkusz kalek Przymierzając kabinę do typowych wozów pożarniczych, okazuje się, że amerykańskie wozy wcale nie są takie duże. Drobna różnica skali 1:25 do 1:24 nie ma tu większego wpływu na efekt wizualny. Biorę się więc do roboty. Etap pierwszy silnik. I pierwszy szok. Części w pudełku jest podobno 410, lecz w żaden sposób nie są ponumerowane. Około godziny trwało znalezienie elementów do poniższych obrazków. Pipsztoka nazwanego AIR BREATHER FILLER nie znalazłem, a konkretniej są w zestawie 3 podobne elementy i nie jestem w stanie rozpoznać który z nich to ten filler. Ponieważ mój angielski jest na poziomie zero plus, postanowiłem posiłkować się internetowymi translatorami. Okazało się, że translatory w ogóle nie dają sobie rady z wyrazami pisanymi wersalikami i musiałem te słowa zamieniać na małe litery jednak efekt otrzymałem dość komiczny. Przykładowo, tekst: "Note: Paint assembled engine red before cementing chrome onto engine." translator google przetłumaczył "Uwaga: przed zamontowaniem chromu na silniku farba zmontowała silnik na czerwono.", natomiast translatica tak sobie poradziła: "Notatka: Farba zgromadziła silnik czerwony przed cementowaniem chromu na silnik." Na szczęście, chyba poradzę sobie sam z tłumaczeniem. Widać jednak, że AMT nie przywiązuje dużej wagi do malowania. Cały silnik na czerwono i załatwione. Silnik po sklejeniu wygląda następująco: Może pokusiłbym się o drobną waloryzację, ale nie mam pojęcia jak ten silnik wygląda w rzeczywistości. Wpisywanie haseł typu "Dodge engine" nie wyszukuje nic podobnego. Kolejny etap to koła. Tu na razie nie mam zbyt dużo do roboty, bo każdy element trzeba malować oddzielne. Więc tylko 2 godziny, żeby felgi doprowadzić do ładu (większość otworów w felgach zalanych) i można iść do kolejnego etapu. Zabawa z ramą: Znów godzina na znalezienie elementów. Każdy w innym woreczku. Potem, szpachla i pilnik. Plastik modelu jest bardzo miękki, zupełnie jak w modelach Hellera. Nie lubię takich plastików, bo trudno je wyszlifować na dobrą gładkość, ale przy tej ilości piłowania ta miękkość to jednak zaleta. Sklejona rama. Długość ok. 38 cm. Jaka jest jakość tego zestawu widać na poniższym zdjęciu. I taki jest prawie każdy element. (No cóż, zestaw to prawie Vintage). Przednie zawieszenie. Koła nie są skręcane. Tylne zawieszenie Kolejny przykład uproszczenia modelu. Tak według AMT mocowane są amortyzatory do ramy. Nie wiem, niestety jak powinny wyglądać, więc zaleję to klejem na równo i tak muszę zostawić. Na razie tyle zrobiłem.
  14. Marak

    BMW 635 - Hartge H6S - Fujimi 1:24

    Fajnie to wygląda
  15. I ja tam byłem. Wodę i kawę piłem, więc kilka zdjęć zamieściłem. Na początek kolega Coppercat, a potem to co mnie się podobało.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.