r.kalkowski Posted January 6, 2015 Share Posted January 6, 2015 Witam, większość z nas ma jakieś postanowienia noworoczne, ja postanowiłem powalczyć ze straszącymi mnie niedokończonymi modelami (strachy z szafy). Mam zamiar skończyć rozpoczęty i nieskończony projekt SU-24 1/72 ZVEZD-y, KA-50 1/72 ZVEZD-y oraz SU-50 1/72 ZVEZD-y to chyba wszystko co rozdłubałem i nie skończyłem z czerwoną gwiazdą. Żeby było zabawniej i więcej, mam rozgrzebane też dwa modele wywodzące się z USA. F-15 i OA-10. Jak widać mam, będę miał co robić w tym roku SU-24 przy tym modelu będę miał najmniej pracy, pomalowany leży ponad rok, zostały drobne poprawki, polakierowanie, położenie kalek, pomalowanie podwozia, instalacja podwozia, brudzenie. KA-50 sklejony tylko kadłub i kabina, wstępnie połatane szpary. SU-50 kiszka, niepasujące do siebie części zniechęciły mnie ( niepasujące gondole silników ). F-15 sklejony, połatane szpary, pomalowany podkładem. OA-10 sklejony kadłub, skrzydła, silniki, wstępnie połatane szpary. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 10, 2015 Share Posted January 10, 2015 Oj mam ochotę pokazać tu co mnie z "szafy" straszy !!!!! ,-) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted January 16, 2015 Author Share Posted January 16, 2015 Oj mam ochotę pokazać tu co mnie z "szafy" straszy !!!!! ,-) Ja jestem za. Można by zorganizować "projekt grupowy" Strachy z szafy Żeby nie było, że tylko założyłem temat i nic się nie dzieje w nim. W jeden z wolnych wieczorów troszkę podłubałem, zabrałem się za maskowanie. Do maskowania użyłem gąbki oraz taśmy Tamki. F- 15 przygotowany do malowania. Jak już zamaskowałem co było do maskowania, zabrałem się za szpachlowanie OA-10. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted January 25, 2015 Author Share Posted January 25, 2015 Z braku czasu w tygodniu, modelowanie moje ogranicza się tylko do wieczorów piątkowych, sobotnich i niedzielnych. Mam pytanie jak namalować plamy na F-15. Bardzo bym chciał uzyskać delikatne przejście kolorów. Tylko pojawia się pytanie, czy przy tej skali (1/72) można zastosować technikę maskowania za pomocą Blu Tack, czy przejścia kolorów nie będą za delikatne. A może wyciąć maski z papieru, umieścić je na modelu na kulkach z Blu Tack, tak żeby maska była oddalona od modelu o 2-3mm. No i sposób ostatni mi znany, maskowanie za pomocą taśmy lub masek naklejonych bezpośrednio na model. Całą piętnastkę pomalowałem kolorem FS36375 (H308 Mr. Color ) Zastanawiam się nad dyszami, czy wykorzystać te fabryczne ( wydają mi się toporne ), czy dokupić Aires-a żywiczne. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PabloA Posted January 25, 2015 Share Posted January 25, 2015 Jeśli masz dobry aerograf to plamy najlepiej namalować od ręki, wtedy przejście będzie delikatne, taśma raczej się do tego nie nadaje, możesz spróbować z tą masą. Co do dysz to jeśli budżet Ci pozwala to na pewno dobrze zainwestować w Airesa Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted January 27, 2015 Author Share Posted January 27, 2015 Jeśli masz dobry aerograf to plamy najlepiej namalować od ręki Łatwo się mówi, gorzej z wykonaniem. Tylko czy przy tej skali 1/72, nie będzie to raziło w oczy, co innego w 1/48. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted February 5, 2015 Author Share Posted February 5, 2015 (edited) Dziś dotarła do mnie paczka, z drobiazgami pozwalającymi mi namalować plamy z ręki. Mam nadzieję, że ręka nie będzie trząść się w dniu malowania Z braku czasu prace wolno posuwają się do przodu nad F-15 i A-10. W niedzielę wrzucę trochę zdjęć, z postępów prac. Edited February 5, 2015 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Solo Posted February 5, 2015 Share Posted February 5, 2015 0,15 mm to dobra rzecz do malowania plam z ręki, choć ja nigdy się nie odważyłem. Jednak są tacy, co potrafią pięknie je namalować z ręki, przy niskim ciśnieniu i minimalnym wychyleniu iglicy. Zastanów się jednak czy warto, bo jednak takie przejścia kolorów z ręki będą na pewno dość duże, powiedzmy ok. 1 mm szerokości, co w realu dawałoby jakieś 7 cmm, czyli bardzo, bardzo dużo. Moim zdaniem maskowanie krawędzi plam blu-tackiem czy inną plasteliną da po prostu bardziej realistyczny efekt. Choć na pewno pomalowanie tego wszystkiego z ręki da ogromną satysfakcję. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted February 6, 2015 Author Share Posted February 6, 2015 0,15 mm to dobra rzecz do malowania plam z ręki, choć ja nigdy się nie odważyłem.Jednak są tacy, co potrafią pięknie je namalować z ręki, przy niskim ciśnieniu i minimalnym wychyleniu iglicy. Zastanów się jednak czy warto, bo jednak takie przejścia kolorów z ręki będą na pewno dość duże, powiedzmy ok. 1 mm szerokości, co w realu dawałoby jakieś 7 cmm, czyli bardzo, bardzo dużo. Moim zdaniem maskowanie krawędzi plam blu-tackiem czy inną plasteliną da po prostu bardziej realistyczny efekt. Choć na pewno pomalowanie tego wszystkiego z ręki da ogromną satysfakcję. Solo wielkie dzięki za radę, właśnie czekałem na taką odp. Dziś zabieram się za maskowanie blu-tackiem. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted February 7, 2015 Author Share Posted February 7, 2015 Mam pytanie na jaki kolor pomalowane są lotki (hamulec aerodynamiczny) po wewnętrznej stronie w A-10. Czy jest to uzależnione od malowania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted November 15, 2015 Author Share Posted November 15, 2015 Po długiej przerwie powracam do nierównej walki z F-15J. Z braku weny na modelowanie wziąłem na warsztat dysze. Efekt taki sobie myśle ze lepsze by były dysze żywiczne ale nie mam na ta chwile zamiaru dokładać do tego modelu. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
r.kalkowski Posted November 23, 2015 Author Share Posted November 23, 2015 Od czwartku nosiła mnie chęć na modelowanie, niestety proza życia sprawiła ze wywlokłem cały warsztat dopiero w sobotę. Na dzień dobry zabawa z plastelina i taśmami ( maskowanie) potem bez żadnych prób zabawa aerografem. Coś skopał wydaje mi sie ze za mało rozcieczylem farbę i oto efekty. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.