Dominikrd Napisano 6 Czerwca 2016 Napisano 6 Czerwca 2016 Witam ponownie. Jak już co poniektórzy przeczytali powróciłem do swojego dawnego hobby. Korzystając z dużych promocji kupiłem jakiś czas temu dwa modele (Saturn V i zestaw B17+P51+P47 od Revell) i tak wrócił bakcyl. Nie chcąc psuć tych pięknych modeli postanowiłem skompletować warsztat i kupić coś co naprawdę w razie niepowodzenia nie będzie mi szkoda. Tak jak w temacie - testowo aby wypróbować wash oraz inne techniki. Szybki wybór padł na w/w model. Inbox'a nie będę przedstawiał ponieważ większość wie co w środku się kryje a część osób po prostu nie chce tego oglądać. Przepraszam też za zdjęcia, które były robione telefonem ponieważ lustrzanka została "zagoniona" do innej pracy a i takich zdjęć przez PS nie będę przepuszczał. Następnym razem poprawię się Ze względu iż jest to bardzo budżetowy model nie zostaną tu zastosowane żadne "bajery". Jedyna modyfikacja (proszę o rozgrzeszenie) to kokpity z modelu Tornado Revell ponieważ tam 2 były na zbyciu (łącznie na wypraskach było 4). Liczę na podpowiedzi i krytykę, nie mniej jednak miejcie litość ostatni raz składałem coś około 18 lat temu Ok, nie nudząc już bardziej to warsztat. Dziś w zasadzie została opracowana cała kabina pilotów. Warszat Cytuj
karambolis8 Napisano 7 Czerwca 2016 Napisano 7 Czerwca 2016 Jak malujesz pędzlem, to nie inwestuj w Humbrole i Revelle. Jak bierzesz pod uwagę przesiadkę na aero w przyszłości, to tym bardziej w nie nie inwestuj ;) Zegary ciekawe Chyba każdy przez ten model przechodził. Cytuj
Dominikrd Napisano 7 Czerwca 2016 Autor Napisano 7 Czerwca 2016 Humbrole i Revelle kupiłem "na rozgrzewkę" a część już też miałem (dostałem w spadku ). Generalnie to będę chciał akryle. No ja przez ten model przechodzę już drugi raz Pierwszy był o wiele gorszy i skończył tragicznie: podpalony i wyrzucony z okna szkoły Cytuj
Dominikrd Napisano 26 Czerwca 2016 Autor Napisano 26 Czerwca 2016 Kontynuacja będzie w przyszłym tygodniu ponieważ nieoczekiwanie (czyt. pomysł żony) wyskoczyło mi szpachlowanie i malowanie. Hehe, trening przed modelem Cytuj
Dominikrd Napisano 26 Czerwca 2016 Autor Napisano 26 Czerwca 2016 Z jednej strony chciałbym już kupić jednak mam jeszcze do wykorzystania trochę farb olejnych, których nie chciałbym używać w aero. Dodatkowo chciałem sobie przypomnieć pędzel. Cytuj
UnknownUser Napisano 27 Czerwca 2016 Napisano 27 Czerwca 2016 Ja ze swoich doświadczeń powiem że łatwo mi się maluje i łatwo się. czyści Jak dla mnie nie ma problemów z olejnymi. Cytuj
BRAVO112 Napisano 27 Czerwca 2016 Napisano 27 Czerwca 2016 UnknownUser - popieram Nie wiem dlaczego wszyscy tak pieja, jesli chodzi o akryle Malowalem pedzlem i aerografem Humbrolami, Revellami i Aeromasterem - i przy tym zostane Bez obawy, ze farba zejdzie mi razem z tasma maskujaca albo kalka Pozdrawiam Bravo112 Cytuj
Mikele Napisano 27 Czerwca 2016 Napisano 27 Czerwca 2016 Ja wiem, bo się przesiadłem z olejnych na akryle. 1. Olejne długo schną, akryle po kilkunastu minutach można brać do ręki, maskować, kryć kolejną warstwą itp. 2. Akryle chętniej dają się rozrabiać w dużych proporcjach do transparentnego krycia, oleje przy większej ilości rozcieńczalnika lubią "spływać" po powierzchni i pigment zbija się w krople. Oczywiscie w jednym i drugim przypadku jest to kwestia wyczucia. A po trzecie - stwierdzenie "rezygnacja z olejów na rzecz akryli" to kwestia umowna, bo olejów większość z osób malujących kolory bazowe akrylami używa do wszelkiej maści weatheringów, brudzenia, czy jak to tam kto chce sobie nazywać. Z humbroli i white spirita robi się całkiem przyjemne w użyciu filtry na ten przykład. Do malowania z aerografu akryle są dużo bardziej przyjazne człowiekowi, mniej czasochłonne. Mnie to przekonało do zmiany farb. Cytuj
UnknownUser Napisano 27 Czerwca 2016 Napisano 27 Czerwca 2016 Ja wiem, bo się przesiadłem z olejnych na akryle. 1. Olejne długo schną, akryle po kilkunastu minutach można brać do ręki, maskować, kryć kolejną warstwą itp. 2. Akryle chętniej dają się rozrabiać w dużych proporcjach do transparentnego krycia, oleje przy większej ilości rozcieńczalnika lubią "spływać" po powierzchni i pigment zbija się w krople. Oczywiscie w jednym i drugim przypadku jest to kwestia wyczucia. A po trzecie - stwierdzenie "rezygnacja z olejów na rzecz akryli" to kwestia umowna, bo olejów większość z osób malujących kolory bazowe akrylami używa do wszelkiej maści weatheringów, brudzenia, czy jak to tam kto chce sobie nazywać. Z humbroli i white spirita robi się całkiem przyjemne w użyciu filtry na ten przykład. Do malowania z aerografu akryle są dużo bardziej przyjazne człowiekowi, mniej czasochłonne. Mnie to przekonało do zmiany farb. Co do akryli to używałem farb tamiya hataka i pactra Tamiya mnie nie powaliła ale przyjemnie się czyściło Malowanie Pactrą sprawiało wrażenie krycia ''niezupełnego'' A hataki nie umiem chyba rozcieńczać bo ona mi idzie tylko z butelki Cytuj
Dominikrd Napisano 27 Czerwca 2016 Autor Napisano 27 Czerwca 2016 Dziwię się, że od tylu lat w modelach ZTS Plastyk nic się nie zmieniło... :/ Cytuj
Grzes Napisano 28 Czerwca 2016 Napisano 28 Czerwca 2016 Dziwię się, że od tylu lat w modelach ZTS Plastyk nic się nie zmieniło... :/A pudełka? Cytuj
Mikele Napisano 28 Czerwca 2016 Napisano 28 Czerwca 2016 Co do akryli to używałem farb tamiya hataka i pactra Tamiya mnie nie powaliła ale przyjemnie się czyściło Malowanie Pactrą sprawiało wrażenie krycia ''niezupełnego'' A hataki nie umiem chyba rozcieńczać bo ona mi idzie tylko z butelki Ja używam tylko Gunze obu serii i Tamiyę i wszystkie je rozcieńczam Leveling Thinnerem z Gunze. Problemy trafiają się bardzo rzadko (typu jakiś paproch w dyszy) a zaschnięta farba w zbiorniku nie przydarzyła mi się ani razu. Do mycia aerografu (z uszczelką teflonową, nie gumową - to ważne) używam również zmywacza z Guzne - nie mam problemów z aero żadnych. Żadnego łuszczenia się chromu po chemikaliach, żadnych niedomytych i zaschniętych syfów wewnątrz. A na częsty zarzut, że to drogie mam i kontrargument - ale cholernie wydajne. Na pomalowanie przykładowo MiG-21 w 1:48, czyli modelu średniej wielkości zużyłem ok 20 kropli (tak, kropli) farby i tak z 5x więcej rozcieńczalnika. Jednym słoikiem można śmiało pomalować kilka modeli w całości. Oczywiście przy odpowiednich ustawieniach kompresora i aero. Można i przy 2 barach maksymalnym skoku iglicy zużyć litrową puszkę farby, tylko że większość jej pójdzie w powietrze a to, co wyląduje na modelu będzie grube i nic się nie będzie różnić od malowania wałkiem ;) Cytuj
Dominikrd Napisano 28 Czerwca 2016 Autor Napisano 28 Czerwca 2016 Dziwię się, że od tylu lat w modelach ZTS Plastyk nic się nie zmieniło... :/A pudełka? Niektóre nic się nie zmieniły Cytuj
UnknownUser Napisano 28 Czerwca 2016 Napisano 28 Czerwca 2016 Dziwię się, że od tylu lat w modelach ZTS Plastyk nic się nie zmieniło... :/A pudełka? Niektóre nic się nie zmieniły Stare pudełka były ciekawsze Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.