Jump to content

Aero L-60 Brigadyr Veb Plasticart 1/100


Artek82
 Share

Recommended Posts

Jeden z tych pięciu DDR-owskich maluszków 😊

Pierwsze wydanie z 1962 roku było jeszcze pod nazwą KVZ z kolorem malowania niebiesko-białym DM-SID, które w sumie było bliższe oryginału. Pudełko wąskie w barwach żółto-czarnych. Części odlane z plastiku koloru melanżu malowane natryskowo srebrzanką nitro. Edycja ciężka do zdobycia, ale dwa razy spotkałem gotowe egzemplarze w tym jeden w Polsce. Niestety jeszcze nie zdobyłem. Kolejna edycja KVZ z 1965 roku także z malowaniem DM-SID, ale już z akcentami czerwonymi, a nie niebieskimi. Pudełko też wąskie w barwach żółto-niebieskich, części już odlane ze srebrnego tworzywa.  Następna edycja już pod nazwą VEB Plasticart z 1970 roku z fajną grafiką lecącego DM-SID i z tej edycji jest opisany niżej model.  Ostatnią edycją pod nazwą VEB była z 1975 roku już w malowaniu czechosłowackim OK-NNF i wojskowym DDR 242. Potem model ukazał się pod szyldem MasterModell w 1990 roku, ale to chyba na rynek zachodni tylko i w 1999 roku polska firma Wojar z Oleśnicy wypuściła krótką serię. Tutaj już było widać mocne zużycie formy ponieważ statecznik pionowy na jednej z połówek był nie odlany poprawnie i dużo innych przesunięć. Tworzywo w kolorze szarym, ładne pudełko i kalki dobrej jakości. Prawdopodobnie potem formy przejęła niemiecka firma Reifra i być może po regeneracji model znowu pojawi się w ofercie.

L-60 to model który jest ze mną chyba całe życie. Od kiedy pamiętam był w pokoju za szybą taki mały srebrno-czerwony DM-SID razem z kilkoma innymi sklejanymi jeszcze przez ojca.  W wieku bodaj lat czterech kiedy to moja świadomość pozwalała już rozróżniać samolot od szybowca itd. itp.  zacząłem latać tym L-60 po pokoju, który udawał Wilgę z sąsiedniego Aeroklubu, a czasami nawet Jaka-12 :mrgreen: Oczywiście po wielu latach intensywnej eksploatacji co rusz w nim odpadało, a to zastrzał, a to jedno kółko, a to drugie kółko, czasami też cała goleń, albo i nawet śmigło. Wszelkie naprawy były wykonywane Hermolem przy pomocy mamy, także wiadomo jak zmieniała się jego sylwetka z biegiem lat. Gdy miałem lat z dziesięć to dziadek wyczarował mi farbki. Nie wiem jakie (olejne, nitro), ale ważne że można było paćkać po modelach. Wtedy też rzeczony DM-SID stał się żółto-czerwonym Jakiem-12 o znakach SP-AAH kombinowanych z kalkomanii od RWD-6 i kalkotekstu. Teraz częściej latał jako wyrzutnik spadochroniarzy 😛 I tak sobie latał, aż sam zaczął się rozlatywać od przetrawionego Hermolem plastiku i warstw farb. Pamiętam że później udało się z zapasowej podłogi od Ju-52 dorobić "nowe" stateczniki poziome, śmigło od jakiegoś RWD, koła też od czegoś podpasowały, a zastrzały sam strugałem z ramek od modeli.  Po takim "remoncie" dostał nową warstwę żółto-czerwonej farby i już na stałe zagościł w "hangarze" kolekcjonerskim jako nielot, dotrwawszy do dnia dzisiejszego.  W miedzy czasie będąc już w zawodówce jeden z kolegów miał na zbyciu nadwyżki po ojcu czy dziadku.  Zaprosił mnie do siebie i pokazał co tam ma, a tam Tu-154, Jak-24P, Mi-10k, L-60 i kilkadziesiąt numerów Żołnierza Polskiego. Oczywiście kupiłem wszystko, a najbardziej ucieszył mnie "nowy" L-60 do kolekcji 😉 Skleiłem go tak jak fabryka dała, ale już jako czeskiego OK-NNF bo nalepek DM-SID już nie dawali do pudełeczka. Po dość długim czasie gdy nastały już czasy komputerów i internetów, pojawiło się alledrogo i z biegiem czasu nazbierałem kilka L-60 z różnych edycji. Kiedyś powstanie kolekcja fajnych maluszków :pilot:

l-60.jpg

Altes-DDR-Flugzeug-1-87-Brigadyr-DM-SID.jpg

241135962_854164555296408_7809382038835948946_n.jpg

241151160_590437825459688_4361943044414015029_n.jpg

241143504_584926375843114_7643497587423569813_n.jpg

241061175_868147747470403_1600038431321054758_n.jpg

241109483_567786691131266_8069455866219163910_n.jpg

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, Artek82 napisał:

L-60 to model który jest ze mną chyba całe życie.

Nie tylko z tobą wink4. L-60 i Mi-1 Plasticarta to pierwsze modele jakie w ogóle pamiętam. Stały na półeczce za drzwiami i tata pozwalał mi na nie popatrzeć ale oczywiście nie brać w łapska. Pamiętam też część kalek które z niego zostały. Potem trafił już na moją półkę.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, barszczo napisał:

L-60 i Mi-1 Plasticarta to pierwsze modele jakie w ogóle pamiętam.

No dokładnie u mnie jeszcze był zielony Jak-1  z garbem i Saab J-35 razem z Mi-1 i L-60, ale nie dotrwały już do dziś w całości i ich trupy leżą gdzieś w złomowisku.

1 godzinę temu, barszczo napisał:

Stały na półeczce za drzwiami i tata pozwalał mi na nie popatrzeć ale oczywiście nie brać w łapska

Ten sam scenariusz, latałem nimi gdy taty nie było w domu :pilot:

Gdy miałem 7 lat zaczynałem powoli samodzielnie lepić. Pierwsze były Hurricane z Mikro 144 i szybowiec Zefir z PZW. Potem chyba P.24 Super P z Mikro 144, RWD-5 ZTSu i Karaś z PZW. Coś po roku jakoś pamiętam że dostałem od wujka sklejone już dwa Jaki-1m, dwa Iły-2m3, Iskrę i P-11 z PZW to byłem mega zadowolony z powiększenia kolekcji 😎

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.