Jump to content

Artek82

Members
  • Posts

    611
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Artek82

  1. Raczej niedocyckaną landrynką
  2. Dziś "inbox" lub "inbag" bardziej, mikro modelu w skali 1/200 samolotu Jak-23. Spółdzielnia Pracy Estetyka z Warszawy poza fajnymi jak na tamte czasy modelami samochodów wypuściła kilka mikro modeli lotniczych takich jak: Su-7, Ił-28, Hellcat lub Wildcat i ten oto Jak-23. Su-7 nie był zbytnio estetyczny i nie posiadam go w swoich zbiorach, ale jeśli ktoś go ma z szanownego grona miłośników staroci to miło byłoby go zobaczyć. Iła-28 mam i też go zaprezentuję. Hellcato-Wildcata mam w formie złomu to tak kiedyś przy okazji też pokażę
  3. Nie jest Kilka miesięcy temu bodaj w marcu były dwa AZ na alegro, w zeszłym roku Gavia była na allegro, a w 144 jeszcze też bywają.
  4. Taka ciekawostka https://allegrolokalnie.pl/oferta/1144-pzl104-wilga-2000
  5. Nooo to będzie się działo Zasiadam i obserwuję bo ARP już od dłuższego czasu za mną chodzi.
  6. Tak To kolekcja od której także i ja zaczynałem nie licząc potworków z Mikro 144. Pierwszym jaki miałem to był Jantar Kulfon Standard i prawie codziennie holowałem go Vebowskim L-60 w malowaniu DM-SID. Jako 6-7 latek nie przejmowałem się absolutnie że skala nie ta czy malowanie, ważne że podobny do Wilgi i Jaka-12 i robiło się loty po ogrodzie naśladując to co się działo za płotem w aeroklubie Muchę spotkałem poza tymi które pokazał @Grzesi klasyczną białą jeszcze pomarańczową, różową i niebieską. Białe kalkomanie były dla mnie zaskoczeniem bo faktycznie mega ułatwiały sprawę malowania, ale zdarzały się rzadko. Zefir mój pierwszy sklejany pod nadzorem ojca z tego samego pudełka co pokazał @Grzesbył bordowy/brązowy z żółtym stojaczkiem. Mam Jantara Kulfona z pieczątką "Wyrób eksportowy" i w środku są napisy po germańsku włącznie z wszelkimi pieczątkami. @Indiatak naprawdę to szybowców da się więcej wystrugać: Bocian wczesny i późny, Gil po modyfikacji kadłuba i zamianie skrzydeł od Muchy daje Lisa, Jantar Standard da się przerobić na Jantara1 i 2b, J std2 i J std 3. Szkoda że seria nie została powiększona o takie konstrukcje jak Pirat, Cobra, Puchacz, Czapla, Kobuz, Ogar lub Mucha 100
  7. Całkiem niedawno zanabyłem takiego w drugim pudełku i w tym własnie malowaniu planuję go wykonać
  8. An-24 owszem był w skali 1:157 produkowany przez wytwórnie Krugozor, Horyzont czy Junnyj Tiechnik i też przepakowany przez ZTS Plastyk w tamtym czasie.
  9. Artek82

    An-2M 1/50

    Nie było mnie przez "chwilę", a tu takie poruszenie w temacie Miło poczytać Wasze komentarze Dziś dołączę kilka fotografii odnalezionych na dysku, a zapisanych grubo ponad dekadę temu nie pamiętając autorów modeli. Zdjęcia pokazują że można z tego zestawu ulepić coś fajnego nawet bez kolosalnych nakładów pracy.
  10. A czy ktoś pamięta tego cosia Zdaje się że chyba go już tu kiedyś pokazywałem. Kiedyś w czasach końcowej podstawówki spotkałem to w sportowo-zabawkowym i pobudzony tym fajnym boxartem zapragnąłem mieć Jakież było moje rozczarowanie kiedy pani sklepowa podała do obejrzenia, a tam w środku Krugozor
  11. Może jeszcze być: Albo się umie, ale nie chce się budować, Albo się nie umie, a bardzo się chce mieć, Albo się umie i bardzo się chce mieć, ale szkoda grubych dolarów na kartofla. Takie porównanie z czapy trochę
  12. Bardzo legancki jak dla mnie No i to malowanie zawsze kojarzy mi się z B-727 z Plasticartu
  13. Artek82

    An-2M 1/50

    To ja dołożę od siebie takiego dinozaura Model An-2M w skali 1/50 produkowany za czasów ZSRR przez Kijowską Fabrykę Zabawek Mechanicznych im. Vatutina. Legenda głosi że model powstał na bazie „modelu” Biura Projektowego Antonowa. Model przedstawia zmodyfikowany rolniczy wariant Antka. W 1963 roku opracowano specjalistyczny wysokowydajny samolot rolniczy An-2M. N.S. Chruszczow osobiście zwrócił szczególną uwagę na jego powstanie, który powiedział, że „komunizm to władza sowiecka plus chemizacja rolnictwa”. W związku z przeciążeniem OKB Antonowa pracami nad An-22, modyfikację An-2 na An-2M powierzono OKB G.M. Beriewa. W tym celu na początku 1964 roku do Taganrogu przekazano z PZL Mielec dwa samoloty. An-2M został wyposażony w silnik ASh-62M z odwracalnym śmigłem AV-2-02, powiększonym usterzeniem poziomym i pionowym, zbiornikiem rolniczym z włókna szklanego o pojemności 2000 litrów, oraz nowym osprzętem rolniczym. Kokpit został odizolowany od sekcji gdzie znajdował się zbiornik na chemikalia. Wejście dla pilota wykonano w oszkleniu kabiny po lewej stronie. Załoga została zredukowana do jednej osoby. Do seryjnej produkcji skierowano samolot w styczniu 1965 r. do fabryki nr 464 w Dołgoprudnym, gdzie w kwietniu 1966 r. zmontowano pierwsze 5 seryjnych An-2M. Produkcja samolotu trwała do 1971 roku. Łącznie wyprodukowano 506 samolotów An-2M, które były eksploatowane do 1987 roku. Obecnie An-2M zdatnych do lotu na świecie są prawdopodobnie tylko 2 szt. Jeden w Bułgarii, a drugi w USA. Samoloty tej wersji eksploatowane były poza ZSRR w Bułgarii, Jugosławii na Węgrzech i Kubie. Model produkowany był w latach 70-tych i podobno rozpowszechniany głównie lokalnie. Główne elementy modelu są wykonane w stylu monolitycznym z bardzo grubego, wręcz pancernego tworzywa. Oszklenia kabiny brak w formie transparentnej i odlane jest razem z kadłubem. Kształt oszklenia jest jednak prawidłowy i po umiejętnym oddzieleniu od kadłuba można pokusić się o wykonanie oszklenia w formie vacuformy. Widziałem kilka modeli wykonanych z tego zestawu i jeśli odnajdę zapisane gdzieś w odmętach dysku zdjęcia to dołącze je tutaj. Tutaj link do jednej galerii z tym modelem co można z niego ulepić: https://karopka.ru/community/user/9569/?MODEL=212735 Tymczasem wpudłoks
  14. Mam Junaka-3. Jednego kleiłem dla kolegi i powiem tak - cena (99-110zł) kosmos do tej "jakości", ale jak to się mawia, ważne że jest. Broplan ma fajne tematy, ale taki np. Junak jeśli kosztowałby 60 zł to sam bym nabył ze 3 - 4 szt. żeby sobie wyrzeźbić jakieś egzemplarze cywilne i wojskowe Junaków. Żurawia i Misia widziałem u kolegi sklejone. Ostatnio kończył Wichra i Languedoca. Modele ciekawe tematycznie, ale cena niestety działa odstraszająco idąc w parze z jakością
  15. Nadzieję miałem na nową Wilgę w 1/72 i na razie jest tylko zapowiedź, ale fajnie będzie jeśli się zrealizuje. Teraz czekać tylko na zapowiadanego Dromadera i mieć nadzieję że pojawią się zapowiedzi Kruka i Gawrona Iryda wtryskowa byłaby fajnym uzupełnieniem kolekcji samolotów szkolnych obok Iskry
  16. I nie było jazdy z tytułu użycia nazwy zakładów PZL Okęcie czy Mielec, a dziś zagraniczne pany roszczą za nasze Był tłokowy i był Turbo też
  17. To zdjęcie przedstawia samolot w jednym z malowań, konkretnie drugie w cywilu. Kombinacja kadłuba "śliwki" z żółtym pasem i rejestracją oraz elementów opłótnianych jasno niebieskich z żółtymi końcówkami. Następne trzecie malowanie to cały samolot w barwie "śliwka" z powierzchniami sterowymi żółtymi. Kadłub pozostał bez zmian, jedynie skrzydła i stateczniki dostały barwy "śliwkowo-żółte". Model przedstawia malowanie z 2009/10 roku. Kalkomanie powinny mieć samo SP bardziej nasycone żółtym
  18. No nie koniecznie bo żółte rejestracje z poprawianym SP- na kadłubie są także w tym wariancie kolorystycznym do dzisiaj. Antków u mnie pod dostatkiem, a i tematów do realizacji sporo Żaden z dostępnych zestawów w 1/72 i 1/48 nie jest poprawny. O ile w 1/72 jest Bilek/Italeri i Trumpeter i mają te same błędy +/- kilka różnych rozwiązań to w 1/48 jak się zastawi obok siebie Hobby Bosa, Bilka i Valoma to jest dopiero misz-masz, każdy inny Chyba tylko A-model w 1/144 jest poprawny, ale tam znowu oszklenie kabiny pilotów jest chyba z wyplutej landrynki Cieszę się że model wpadł w oko Może do końca roku uda się jeszcze zamknąć temat "moich" bydgoskich Antków, które niestety już długo nie zabawią bo tylko stoją i czekają na nowych właścicieli Chciałbym zdążyć ukończyć ich miniatury, aby zrobić jakieś foto maluszków z oryginałami zanim znikną z aeroklubu.
  19. Zapraszam do galerii kolejnego Antka z mojego hangaru O modelu słów kilka Oto następny model An-2 w moim wykonaniu, tym razem kolejny Trumpeter w skali 1/72. Model skleiłem już jakiś czas temu, ale nie było jakoś czasu aby go zaprezentować w galerii. Samo sklejanie trwało dość długo, co spowodowane było częściowo dobieraniem odpowiedniego odcienia farby (śliwka węgierka --> parma trendy violett ) i samego jej zakupu. Farba miała być akrylowa, a okazała się być na bazie nitro, co skutkowało potem ciekawymi efektami powodując frustrację i zanik weny twórczej. Po wielu perturbacjach jak widać udało się doprowadzić projekt do końca. Kalkomanie w postaci regów produkcji Pepsi Adama. Modelu zbytnio opisywać nie trzeba bo jaki chińczyk jest, każdy widzi. Ma swoje zady i walety, ale można z tego coś ulepić W modelu dodałem trochę samowolki takiej jak, pitoty, uchwyty wejściowe na kadłub, wydech z rurki plastykowej, naciągi z ramki ciągnionej nad gazem, rura wylotowa do szczepionki pod kadłubem z wkładów do długopisów. Kilka faktów o samolocie Model przedstawia maszynę o numerze seryjnym 1G157-09 zbudowaną jako wersja transportowa "T" aktualnie o znakach SP-AOR. Wyprodukowany w 1974 roku egzemplarz przekazano wojsku gdzie nadano mu numer taktyczny 5709. W okresie od sierpnia do października 1996 roku samolot znajdował się na terenie WZL-2 lub tutejszego PWLu, po czym skreślono go ze stanu. Od kwietnia 1997 roku zarejestrowano go w cywilnym rejestrze i trafił do Aeroklubu ziemi Lubuskiej w Przylepie. Po otrzymaniu znaków SP-AOR występował jakiś czas w łaciatym malowaniu powojskowym. Wykorzystywany był do skoków spadochronowych, a także wykonywał prace agro w zakresie ochrony roślin i lasów oraz ochrony przeciw pożarowej na zlecenie Lasów Państwowych. Przez dłuższy okres czasu używany był także w akcji szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie, aż do 2018 roku. Obecnie nadal jest używany przez Aeroklub Ziemi Lubuskiej do prac na zlecenie Lasów Państwowych. W sezonie zimowym bazowany jest w hangarze na lotnisku w Pile. Zapraszam na krótką historię maszyny przedstawioną na zdjęciach i galerię modelu.
  20. Naciągi robię z ramek rozciągniętych nad gazem do odpowiedniej grubości. Następnie docinam na odpowiednie długości i zaczynam ekwilibrystykę klejąc delikatnie CA.
  21. Po dłuższej przerwie witam ponownie w kolejnej galerii, kolejnego Antka w moim miniaturowym hangarze. O modelu słów kilka. Model An-2 w skali 1/72, czeskiego Bilka w edycji Italeri. Jeden z tych pierwszych na rynku bo zakupiony w grudniu 1997 roku i pierwszy „normalny” model Antka w mojej kolekcji bo wcześniejsze to były Antkopodobne Plasticarty. Model wypatrzyłem z okna autobusu jadąc do szkoły. W witrynie kiosku przy starym basenie Astorii w Bydgoszczy mignęło mi żółte pudełko Italeri z zielonym An-2. Na drugi dzień poszedłem tam w celu zakupu. Kiosk prywatny nie RUCHowski, a w środku facet miał sklep wielobranżowy z: prasą, napojami, słodyczami, zabawkami, modelami, drogerią, pasmanterią i nawet kołpakami do samochodów Dziś po kiosku nie ma nawet śladu, starej Astorii też już nie ma, a model za który zapłaciłem bodaj 28-32zł (dokładnie już nie pamiętam) mam do dziś. Skleiłem go na wojskowo z jakimś numerem wzorowanym chyba na kartonowym Antku z GPMu. Przetrwał dużo, przeprowadzki, awaryjne lądowania i jakoś w okolicach 2011 wylądował w złomowniku. Miał zostać dawcą części do innych, ale jednak powoli udało się go doprowadzić ponownie do życia i zasilił kolekcję na nowo. Trzeba było dorobić kilka dupereli: nowy stopień wejściowy, nowe osłony anten pod kadłubem, nowe uchwyty wejściowe na kadłub, wlot powietrza na grzbiecie za kabina pilotów, zawiasy klap i lotek, wytrasować sloty, nowe naciągi, różne pierdolety i tak „Pierwszy (normalny) powrócił”. Model jak na tamte czasy fajny, poprawny w miarę, ale jednak z błędami. W porównaniu do Trumpeterowego klona ma poprawne śmigło wymagające tylko lekkich korekt pilnikiem i osłonę silnika z poprawnymi podziałami. Niestety identycznie jak w Trumpeterze brakuje wydechu, który trzeba dorobić do jego obudowy, kabina pilotów jest cofnięta za mocno do tyłu i trzeba pobawić się w korygowanie tego miejsca. Oszklenie w obydwu jest słabe, ale jednak to z Bilka/Italeri jest subtelniejsze i bliższe prawdzie mimo tych samych błędów. Najgorszym chyba wizerunkowym błędem jest krzywa linia okien bocznych nie pokrywająca się z oknem w drzwiach. O ile w malowaniach wojskowych i jednobarwnych można to zgubić, tak w malowaniach cywilnych z pasami na kadłubie jest spory problem by to wyprowadzić i jedyna opcja to wycięcie całej linii okien i wklejenie ich pod odpowiednim, poprawnym kątem. Na natarciu górnych skrzydeł brakuje także zaznaczenia slotów, trzeba je wytrasować. W drugiej edycji Italeri z malowaniem wietnamskim i wyrzutniami pod skrzydłami sloty już są. Ogólnie żaden z dostępnych modeli An-2 nie jest idealny i trzeba samemu sobie konfigurować model pod dany egzemplarz jaki się buduje. O samolocie faktów kilka. Model przedstawia An-2 T w wersji transportowej o numerze seryjnym 1G26-15. Wyprodukowany w Mielcu w 1962 roku, skąd trafił do wojska i służył w nim do 1989 roku. W 1990 roku sprzedano go prywatnemu użytkownikowi firmie LALMI z Łodzi i zarejestrowano ze znakami SP-FAY. Następnie po upadłości w/w firmy w 1997 roku samolot przejął Aeroklub Łódzki i przerejestrowany został na znaki SP-AAY. Samolot użytkowany był w Aeroklubie Łódzkim do 2005 roku i wykorzystywano go do lotów widokowych, skoków spadochronowych, a także w akcji szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. W 2006 samolot sprzedano w prywatne ręce i został wyremontowany w Modlinie. Po remoncie cały w kolorze białym latał jakiś czas jeszcze ze znakami SP-AAY, a następnie przerejestrowano go na znaki SP-KMZ. Samolot od tego czasu pojawiał się regularnie na piknikach i pokazach lotniczych, a także uczestniczył w kilku przedsięwzięciach grup rekonstrukcji historycznych i otrzymał okazjonalne malowanie upamiętniające Powstanie Warszawskie. W 2010 roku malowanie okolicznościowe powoli znikało z samolotu, a samolot wykorzystywano dalej w akcji szczepienia lisów. W 2011 roku samolot ponownie zmienił właściciela, bazował już na lotnisku w Zegrzu Pomorskim i nadal go wykorzystywano w lotach „na lisy”. Od 2013 roku stał na lotnisku w Zegrzu już bez silnika i w styczniu 2016 roku został sprzedany do Wenezueli. Do tej pory odnalazłem tylko jedno jego zdjęcie, stojącego z silnikiem na jakimś wenezuelskim lotnisku z resztkami naszych oznaczeń. Być może lata dalej… Zapraszam na krótką historię maszyny przedstawioną na zdjęciach i galerię modelu.
  22. Wilga to pewnie będzie dopiero po Sokołach w 1/72, które może w 2022 będą wreszcie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.