Jump to content

barszczo

Members
  • Content Count

    352
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by barszczo

  1. Jeśli będzie tak wyglądać jak Hellcat to popieram gorąco takie reanimacje. Tymczasem korzystając z wolnej chwili Avia gotowa do zamknięcia: Bez szpachli się nie obeszło:
  2. Nie moja skala ale fajny modelik. Ajabym tylko dwie rzeczy poprawił, obite chodniczki na skrzydłach które chroniły właśnie przed otarciami i odrapane do metalu łopaty śmigła które były drzewniane . Poza tym czysto i schludnie.
  3. Też bym zmienił te koła i kupił jeszcze żywiczny fotel.
  4. Tamiya. Monogram zabytek choć całkiem niezły, ale z wypukłymi liniami. Italeri chyba tylko dla kalek, to stare jak węgiel ESCI. Cena niewspółmierna do jakości.
  5. Jedno popołudnie i kokpit zrobiony. Nie ciorałem go zbytnio, wszak to maszyna powojenna. Jutro zamykam kadłub który już nie jest tak fajny jak w starszych wypustach. Będzie więcej zabawy z obróbką spoin i odtwarzaniem podziałów i nitów:
  6. Twoja, bardzo fajna zresztą EV-11 najpierw służyła u policjantów, a potem trafiła do wojska i powinna mieć jeszcze trójkątny znak zgodnie ze zdjęciem: Ta druga EV-11 może być tym samym samolotem po remoncie w wyniku awarii z kwietnia 1947, lub zupełnie innym który otrzymał ten sam kod. Na zdjęciu które wrzuciłeś jedna linia pokazuje miejsce gdzie powinna być granica kolorów, a druga koniec okapotowania silnika. Krój liter EV-11 jest różny na obu samolotach. Mnie ostatecznie o jednokolorowości przekonał czerwony kolor w znaku na ogonie który na zdjęciu jest czarny więc przód powinien być w kolorze choćby zbliżonym do tego na znaku co fajnie widać na zdjęciu powyżej. Wszystkie te informacje znalazłem na modelforum.cz. Pytań jednak jest nadal wiele, choćby takie czy kod EV-11 powinien być powtórzony pod skrzydłem. Będzie jednak nudnawo, jednokolorowo ale dla mnie sentymentalnie, a zaraz po tym jak go skończę wypłyną jakieś nowe zdjęcia i ... trzeba będzie robić od nowa .
  7. Był brytyjski Amerykaniec to teraz będzie niemiecki Czechosłowak: Malowanie będzie nudnawe, ale mnie kojarzy się jednoznacznie z kartonówką którą zbudowałem ponad trzydzieści lat temu: I oryginał: Budowę jak to u Eduarda rozpocząłem od usuwania niepotrzebnych elementów z ramek, zapełnia się już trzecie pudełeczko. Potem trochę nietypowo przykleiłem elementy statecznika pionowego do połówek kadłuba aby uniknąć ewentualnego schodka przy montażu sugerowanym przez instrukcję. Przygotowałem też do malowania elementy wnętrza i trochę drobnicy:
  8. Choćby AK chipping fluid, ale prawda jest taka że jak położysz dobre srebro, np Gunze C8, to możesz drapać bez żadnych fluidów. Przykład - śmigło w mojej ósemce.
  9. Spać bym nie mógł . Dzięki bardzo wszystkim za dobre słowo, co prawda do pracy wreszcie wróciłem ale kolejny szykuje się na warsztat. Nie mam na razie serca do rozgrzebańców.
  10. Widok z przodu na bardzo szybko:
  11. Czerwony to powojenna fanaberia żeby lepiej go było widać, ma być w naturalnym kolorze czyli śrebny. Model super, brudzenie subtelne. Ajabym tylko poprawił przetarcia, są ciut nienaturalne, bez problemu do zamalowania i poprawki. Śmigło było drewniane, okucie stalowe tylko na krawędzi natarcia i tam się obijało i przecierało. Trzeci model - jest bardzo dobrze, czekam na kolejny. Zrób mu teraz adwersarza, Messera albo Fokę.
  12. Postaram się jutro wstawić.
  13. Fińscy modelarze z epoki: W modelarni: Zauważcie jakimi farbami malują. Lentokone to po fińsku samolot, varik to kolor i wszystko jasne. My możemy używać jedynie nędznie zbliżonych odcieni kupionych w mikroskopijnych ilościach za ciężkie pieniądze. Chłopaki szli do magazynu i brali konkretny kolor i to w jakiej ilości . A tutaj zapewne ówczesne zawody modelarskie , bez problemu można rozpoznać konkretne samoloty mimo że wszystko strugane. Popatrzcie na tego He-115 na drugim zdjęciu - po prostu cudeńko: I na koniec brytyjski modelarz z epoki. Kolekcja też niezła:
  14. Model fajny. Miałem przyjemność obsługiwać oryginał ładnych parę lat temu, strasznie zmęczone te Benki już były.
  15. Dzięki bardzo wszystkim za pozytywny odbiór . Ciągle się człowiek czegoś uczy, ale rozumiem że chodzi o wylot w górnej tylnej części kadłuba po prawej stronie w okolicach znaku. Jeśli tak, to sugerowałem się zdjęciami ósemek które mam i nie widać tam tego elementu. Możliwe jest że rakietnicy nie montowano w ósemkach lub jakiejś ich partii? Choć mam zdjęcia piątek gdzie wylot jest wyraźnie widoczny. Światło podmalowane, podwozie w jak najlepszym porządku .
  16. Z małym opóźnieniem melduję się z galerią: Spitfire Mk.VIII Fargo Express Lelanda Mollanda z 308 dywizjonu USAF we Włoszech, początek 1944 roku. Model Eduarda, budowa bezproblemowa poza kilkoma ogólnie znanymi momentami. Dołożony żywiczny zbiornik dodatkowy Eduarda. Malowany farbami MRP, Gunze H i C, Tamiya, maziany specyfikami AK, kredkami i suchymi pastelami:
  17. Jest lekki półmat, obicia tylko kredkowe .
  18. I to by było na tyle, galeria jutro:
  19. Kończymy zabawę, jeszcze trochę pigmentów, wkleić drobnicę i finito:
  20. Kurczę, dopiero teraz zauważyłem. Czarne linie na skrzydłach mają iść pod znakami... Jeśli kalki nie są zabezpieczone bezbarwnym, namocz delikatnie samą linię na znaku setem. Jeśli zacznie się przesuwać, natnij przy brzegu znaku z obu stron i zdejmij. Tylko ostrożnie.
  21. Już bliżej niż dalej. Dołożone trochę brudu i zacieków, a na koniec mat. Teraz czas na obicia i przetarcia:
  22. Przednia pokrywa luku uzbrojenia, ta z tabliczką była odchylana na zawiasie do przodu. Trzeba ja wkleić mniej więcej tak:
  23. Już po wszystkim i na matowa powierzchnię. Potem tylko jeszcze raz matem delikatnie miejscowo tam gdzie kredkowane dla zabezpieczenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.