Helmut Posted December 5, 2022 Posted December 5, 2022 (edited) (przy tym modelu obiecałem sobie, że już więcej modeli w charakterze uszczęśliwiacza innych nie robię. Nie dość, że nerwy, to jeszcze terminy gonią i w związku z tym cała zabawa przestaje być przyjemnością. Jeszcze jeden tylko taki prezent pozostał i koniec). To mój siostrzeniec tym razem spytał się, czy mu wujek nie zrobi samolotu w płomienie. A durny wujek, nie dość, że się zgodził, to jeszcze utrudnił sobie życie, wybierając zabawę z maskami szerokości 1,5 mm, powykręcanymi w (nomen omen) chińskie (tu akurat japońskie) osiem. To jest okazjonalne malowanie z 2010 roku, wykonane na 10 rocznicę powstania 23 Dywizjonu Treningowego (Szkolnego?) Japońskich Sił Powietrznych Samoobrony, stacjonującego w bazie Nyutabaru. Sam model to standardowa (jak sądzę, na odrzutowcach zasadniczo się nie znam) Hasegawa, klei się toto przyzwoicie, choć miejscami wychodzą niedoróbki i nadlewy, najpewniej spowodowane starymi formami. Płomienie malowałem od masek, farbami Vallejo, pozostałe ozdóbki to kalkomanie narysowane przeze mnie i wydrukowane na zamówienie (poza Hinomaru i napisami eksploatacyjnymi na szarej części, wziętymi z arkusza z modelu). Brudziłem Panel Accent Line z Tamiyi (ciemnoszara, jasnoszara, na wydechach brązowa i czarna). Tragedii chyba nie ma (szału też...), choć pewnie wash można było zrobić to lepiej, a kalki mogłyby trochę mniej świecić, ale, jak napisałem, termin gonił. Jeśli chodzi o własną satysfakcję, na pewno mogę do niej zaliczyć pierwsze w życiu malowanie od tak skomplikowanej maski, wykonane chyba bez większych wtop. Uf. Miłego oglądania i wesołych mikołajek....! Edited December 5, 2022 by Helmut 14 Quote
mirage3 Posted December 5, 2022 Posted December 5, 2022 Takiego Orła to tu jeszcze nie było, gratulacje za temat 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.