Super Moderator Greif Napisano 21 Stycznia Super Moderator Share Napisano 21 Stycznia @Leszekzłe wieści ta od Miga nie nadaje się nawet do 1/35 a gdzie tam do 72 czy 144, ma za grube ziarno. Testowałem kiedyś i niestety z marnym skutkiem wizualnym. Nie polecam , wywalona kasa. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Leszek Napisano 15 Czerwca Autor Share Napisano 15 Czerwca (edytowane) Jeszcze jedno zastosowanie ekspresowego druku FDM. Szablony do malowania kòł. Da się drukować płaszczyzny ok. 0,5 mm wiec precyzyjne maski do malowania można zrobić. Nawet na lekko wypukłych powierzchniach. Edytowane 15 Czerwca przez Leszek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rafly Napisano 16 Czerwca Share Napisano 16 Czerwca (edytowane) Druk FDM jest niestety ślepą uliczką o czym sam się przekonałem. Może oczywiście i mieć taką dokładność, która prawie nadaje się do tych celów, np. przy dyszy o,2, warstwa 0,1, no są mistrzowie, którzy testują mniejsze dysze... ale... i tak każda drukarka żywiczna bije te parametry na głowę Ludzie drukują nawet figurki 28mm w ten sposób ale po pierwsze to są eksperymenty, trwa to bardzo długo, dysza tego rozmiaru to już jest loteria, każdy wydruk to wyzwanie. Po za tym największym problemem nie są wcale te parametry ale to, że ten druk jest niestety narażony na wiele bardzo złożonych procesów fizycznych. To generuje dużo zmiennych, które mimo postępu tej technologii nadal są problematyczne i powodują defekty powierzchni. Np. nitkowanie, chowanie końcówki ściegu, jakość wykończenia warstwy górnej czy dolnej (to dwie różne bajki), nawisy, podporowanie, mosty, narożniki, ghosting i pierdylion innych rzeczy, które generują najróżniejsze gluty i rozjazdy tu i tam, i w efekcie powierzchnia jest nieobliczalna. Ktoś pokaże zaraz kółko i będzie, że super. No tak ale to tylko kółko, weź sobie bardziej skomplikowane bryły i zobacz ile tam będzie defektów. W figurkach niektóre rzeczy jeszcze ujdą ale techniczne modele nie wybaczają tych wszystkich glutów. W modelarstwie podziwiamy piękno detalu a w FDM im więcej tego detalu tym bardziej otrzymamy rozpieprzony model. Jakby tego było mało większość materiałów nie daje się oszlifować, można tylko skrobać albo przypalić lutownicą. Obserwowanie tego jest hipnotyzujące i może wciągać, ale dla dobrego efektu i zdrowia psychicznego polecam tylko druk żywiczny, który jest już teraz ultraprecyzyjny i daje prawie przemysłową powtarzalność. Edytowane 16 Czerwca przez Rafly Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.