-
Liczba zawartości
57 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
60 ExcellentOstatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Grrr... To po co ja to tam robiłem jak on teraz będzie to zawijał w folię z kebaba? Niech się farbkami bawi lepiej
-
Jeszcze z pyrpyrek
-
Dzięki no staram się @Szydercza Gałajak się zamawia kuter z drobiem to tak to wygląda.
-
Może te rendery coś rozjaśnią. EDIT, wyposażyłem mechanizm na stronie w opisy i rendery przy wyborze wersji, więc teraz może będzie łatwiej się połapać https://onemanshipyard.com/product/kuter-pilotowy-pilot-25-przedsprzedaz/
-
Jakby ktoś chciał się załapać na przedsprzedaż pilota to zapraszam https://onemanshipyard.com/product/kuter-pilotowy-pilot-25-przedsprzedaz/
-
Mozliwe, jednak wiekszy potencjal chyba jest w innych, większych łódkach. Emi to jednak mikrob
-
Tak, to prawie identyczne motorówki. Różnice są tylko w nadbudówce. Nie wiem, może…
-
Jak to się stało, że wcześniej nie widziałem? Cudo! Nieziemski okaz. Uwielbiam te ciężkie Mile.
-
MIAZGA! Pomijam, że wykonanie w tej skali poprostu cudo ale też piękne bombelki.
-
No cóż. Zamknięcie MODO, nie ukrywam, dla mnie jak i całej społeczności jest jednak mimo tych darmowych 10 lat, smutnym wydarzeniem. Wciąż mam kilka lat z hakiem na używanie, tego prawdopodobnie najlepszego modelera siatkowego jaki kiedykolwiek powstał, ale później trochę próżnia. Jak większość fanów MODO, nie widzę za bardzo alternatywy. Greg z pixel founde namawia do Cinemy ale patrząc na całokształt, zaczynam się zastanawiać czy nie monetyzuje kanału. Przeszedłem od 2001 roku drogę przez wiele tego typu pakietów (najpopularniejsze to 3dSMax, LightWave, Cinema, Blender) i MODO był (i jest) dla mnie absolutnym majstersztykiem. Nie był to zwykły program, to było/jest środowisko do pracy w 3d, coś jak system operacyjny. Sam nie chce już chyba tak głęboko wchodzić w rozwiązanie komercyjne, które na tym rynku wydaje się już mniej stabilne niż opensource. Wiele osób na świecie też widzi jaką stratą jest dobicie przez The Foundry tego projektu. Pojawiła się nawet ciekawa idea. Społeczność (w postaci tegoż samego Grega z pixel founde ) przymierzała się by odkupić kod MODO i przekazać go w ręce fundacji by stworzyć program open source i rozwijać go dalej na wzór Blendera. Cena przekazana przez The Foundry niestety okazała się zaporowa. Na razie nie ma szans na wskrzeszenie. Można mieć jeszcze jakieś nadzieje, że w ciągu kolejnych lat wydarzy się jakiś cud i ktoś w The Foundry oprzytomnieje albo zjawi się kupiec ale szanse są znikome. Smutne prawa korporacji i rynku, który został tak zdominowany przez rozwiązanie darmowe, że produkcja komercyjna takiego kombajnu już się nie opłaca. Jeśli kogoś interesuje szerzej ten temat to tutaj jest omówienie na pixelfounde: Wracając do tematu. MODO (jak i Blender i prawie każdy dobry modeler siatkowy) wciąż moim zdaniem daje więcej w temacie modelowania niż program typu CAD. Przede wszystkim dotyczy to organiki, sculptingu, ale też nieskrępowanego dostępu do siatki, swobody modelowania dającej więcej życia do modelu i w efekcie możliwości bardziej kreatywnej pracy nad modelami. Jest to oczywiście tylko moja opinia.
-
Dobrze kolega pisze! Na ogół nie chce lamentować ale tak to wygląda. To wbrew pozorom dość trudny kawałek "chleba"
-
Motopompy nie mam, mam krajzegi i spawarki ale nie w 1/35 no i kompresor w 1:1
-
Nie mam takiego wózka niestety.
-
Druk 3D FDM niepopularny albo o czymś nie wiem :-)
Rafly odpowiedział Leszek → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Druk FDM jest niestety ślepą uliczką o czym sam się przekonałem. Może oczywiście i mieć taką dokładność, która prawie nadaje się do tych celów, np. przy dyszy o,2, warstwa 0,1, no są mistrzowie, którzy testują mniejsze dysze... ale... i tak każda drukarka żywiczna bije te parametry na głowę Ludzie drukują nawet figurki 28mm w ten sposób ale po pierwsze to są eksperymenty, trwa to bardzo długo, dysza tego rozmiaru to już jest loteria, każdy wydruk to wyzwanie. Po za tym największym problemem nie są wcale te parametry ale to, że ten druk jest niestety narażony na wiele bardzo złożonych procesów fizycznych. To generuje dużo zmiennych, które mimo postępu tej technologii nadal są problematyczne i powodują defekty powierzchni. Np. nitkowanie, chowanie końcówki ściegu, jakość wykończenia warstwy górnej czy dolnej (to dwie różne bajki), nawisy, podporowanie, mosty, narożniki, ghosting i pierdylion innych rzeczy, które generują najróżniejsze gluty i rozjazdy tu i tam, i w efekcie powierzchnia jest nieobliczalna. Ktoś pokaże zaraz kółko i będzie, że super. No tak ale to tylko kółko, weź sobie bardziej skomplikowane bryły i zobacz ile tam będzie defektów. W figurkach niektóre rzeczy jeszcze ujdą ale techniczne modele nie wybaczają tych wszystkich glutów. W modelarstwie podziwiamy piękno detalu a w FDM im więcej tego detalu tym bardziej otrzymamy rozpieprzony model. Jakby tego było mało większość materiałów nie daje się oszlifować, można tylko skrobać albo przypalić lutownicą. Obserwowanie tego jest hipnotyzujące i może wciągać, ale dla dobrego efektu i zdrowia psychicznego polecam tylko druk żywiczny, który jest już teraz ultraprecyzyjny i daje prawie przemysłową powtarzalność. -
