Skocz do zawartości

Kalor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    581
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Kalor

  1. Będzie w sklepach żywica, będą gąski. Za pierwszym razem skończyłbym gdyby nie to że zamiast FC 52 zamówiłem przez pomyłkę FC55, a ta śmierdzi nieznośnie. --- Podczas wakacji było za gorąco, jak zrobiłem przerwę w maju, tak dopiero tydzień temu wróciłem. Ale za to udało mi się ogarnąć tematy które odkładałem od dłuższego czasu: Duże peryskopy. Nie wiem jak są zbudowane, z tego co wykombinowałem to w obudowach są tylko lustra i kilka warstw szkieł, spróbowałem to odwzorować z folą lustrzaną, wyszło w miarę wiernie zdjęciom. Płotek. Zrobiłem błąd z wierceniem otworów na samym początku, musiałem przesuwać i teraz będę musiał zaszpachlować dziury. Krzywy bo jeszcze nie posklejany. Poprawiłem wyrzutnie grantów dymnych które były za długie. I wszystko to co jest na biało. Przed malowaniem w maju. Te rury po bokach służą do stawiania kurtyny dookoła czołgu żeby można było pływać: Został MG z podstawą, światła, koła zębate i spora garść detali. Czy będę robił te zawieszane kanistry po bokach, jeszcze nie wiem.
  2. Z jakiegoś powodu mam wrażenie że nie do końca to ogarniam. Nie wiem czy to kwestia koloru bazowego czy mojego braku obycia z tą skalą czy też ogólnego braku doświadczenia ale nie mogę się zmotywować żeby ruszyć żopę i dokończyć robotę z aerografem. Już nie wspominając o tym że nie mogę zaalokować jakiegokolwiek dłuższego kawałka czasu bo mnie ciągle coś łatwieszego odciąga. Eh, w każdym razie na pancerz położyłem wybielony RC RAL7028 DG I, fajnie się malowało i ogólnie uwielbiałbym te farby gdyby nie te słoiczki w których połowa farby ląduje na gwincie wieczka. Udało mi się też zamalować cały marmurek który położyłem pod spodem , dorobię w postprocessingu. Zielony to RAL6011 mieszany w vallejo, ewidentnie niedomalowany. Wzór wziąłem z którejś z książek AK ze schematami whatifów. Co do gąsek, to jak wyszły? Póki co to kolor bazowy + gumetal na wypolerowanych powierzchniach. W planach mam zamaskować miejsca kontaktu z kołami i dać lekką rdzę. E-papier to najniebezpieczniejszy wynalazek z którym miałem kontakt, nigdy jeszcze czytanie książek nie było tak łatwe.
  3. Hej, Potrzebowałem na weekendzie trochę bardziej bezmyślnego zajęcia, odgrzebałem więc kadłub z wakacji, przygotowałem go do montażu zawieszenia i poskładałem do kupy. Tematem jest francuski, powiększony AMX-13 z lat 60. Powstały dwa egzemplarze, jeden został parę lat temu odrestaurowany. Pojazd wygląda tak: Batignolles-Châtillon 25T, saumur 2004. Photo: - www.chars-francais.net Więcej można obejrzeć tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1168701349925367 http://www.chars-francais.net/2015/index.php/9-archives/de-1945-1990/711-1954-batignolles-chatillon-25t Zapowiada się przyjemna, prosta budowa.
  4. Kolejny etap za mną, uporałem się w końcu z kontenerami i grillem od chłodzenia . Zaczyna to wreszcie wyglądać w miarę kompletnie https://imgur.com/8wtVAUc Ziiimno
  5. Nah, inspiruje się tym: https://imgur.com/gallery/BL8idzv , to i tak jest kompletna fantastyka.
  6. Hej, Skończyłem robotę z klejeniem. Co do malowania to na początek położę po całości dunkelgelb DG III.
  7. Eh, wspomnienia.
  8. Mam ci ja taką ślicznotkę na warsztacie i w sumie to więcej z nią bólu głowy niż zabawy. Otworzyłem pudełko już kilka miesięcy temu, trochę zacząłem, ale że nie do końca podobało mi się to co Amusing zrobiło to model głównie przeszkadzał na półce. A że teraz nie mam ochoty podchodzić do strv-103 to będzie w sam raz. Na start wywaliłem błotniki, za grube i nie podobały mi się. Myślałem żeby zrobić swoje ale ostatecznie postanowiłem zrobić bez i wyeksponować całkiem ładne gąsienice. Załodze nie musi być wygodnie. Następnie popaćkałem mr.surfacerem boki i wieżę w próbie poprawienia tekstury. Przeorałem i robię nowe spawy. Dorobiłem też peryskop dla celowniczego bo nie było. A teraz ponarzekam. Górna płyta jest zapadnięta i detale dookoła wentylatorów były rozlane. Jeszcze tego nie widać, ale wyciąłem część nad silnikiem i zrobiłem od nowa. Nie wspomnę o tym że całość była zaspawana, jak projektanci z A. wyobrażali sobie dostęp do silnika? I gdzie jest wydech? Puszczę go pewnie po bokach, mam luźne części z jpantery. Zawieszenie to jest koszmar, niby są wałki skrętne i model jest się stanie na nich utrzymać, ale błędy są trzy: wałki żeby działały powinny być wstępnie napięte, tu nie są; otwory na wahacze są za duże; otwory na osie w kołach też są dużo za duże. Model szoruje wanną po glebie. Boli mnie to. Dowódca jest z Alpine Miniatures, jest super.
  9. Taak, teraz to jest koszmar, jak położę gąski i podkład po całości i to wypięknieje.
  10. Ostatni wpis tegoroczny. Najpierw zdjęcie całości, wyjątkowo ładny miks czarnego, białego i zieleni. Finisz budowy to jeszcze nie jest, ale zdecydowanie bliżej końca, szkoda tylko że nie udało mi się skończyć gąsienic. Następnie kratki których robieni było niezwykle frustrujące. Wylot spalin z turbiny gazowej, fajne miejsce na rdzę i złuszczoną farbę. Pod tą kratką jest schowek na narzędzia: Pod tą rura od spalin diesla, odstępy pomiędzy żeberkami są 0.5mm, niektóre się odkleiły: Wlewy paliwa i osłona wydechu(tylko przyłożona). Wyszły wyjątkowo schludnie. Fajnie byłoby to w przyszłym roku pomalować, myślicie że dam radę? Wesołych świąt.
  11. Yahallo! Bałem się co wyjdzie z płyty nad silnikiem, tragedii nie ma ale jest sporo sprzątania po spawach. Antislip to pasta od miga, zniszczenia są celowe. Wybaczcie klawiaturę w tle, to pudło jest tak duże że nie umiem go ustawić do zdjęcia. Te tutaj to takie bardziej dla mnie, żeby braki pozaznaczać i mieć do porównania.
  12. Jup, B72. Specem nie jestem, impregnuję 'jak wyjdzie', ale staram się mieć zabezpieczone krawędzie, musisz sam poeskperymentować. Rozpuszczam go w octanie etylu, bez żadnego powodu, losowałem który wybrać, ale rzaczej unikałbym acetonu bo zbyt szybko odparowuje.
  13. Przeszpan impregnowany paraloidem. Używam w zastępstwie blachy w miejscach w których hips się nie sprawdza.
  14. Dzięki, A dzisiaj lemiesz. Ruchomy i demontowalny, fajnie to szwedzi wymyślili. Jak zwykle 90% czasu poszło na detale i prokratynację. Położyłem też podkład na mniej więcej gotowe sekcje i to był strzał w stopę bo podkład jest czarny i aparat sobie nie radzi z kontrastami. Poza tym jest super, nie ma dużo do poprawy.
  15. @M.A.V. żaden tam talent, szczęście nowicjusza. No może też staram się przykładać do tego co robię.
  16. O ile dorbrze pamiętam to AK true metal, steel. Czarny podkład + drybrush.
  17. Twarz mocno opalona i w cieniu. Z jakiegoś powodu pomimo czyszczenia podkład nie chciał trzymać więc po kilku próbach zostawiłem tak jak jest.
  18. Cześć, Mój pierwszy kontakt z figurkami, nie miałem żadnej wizji toteż długo przewracał się w pudełku. Postanowiłem w końcu pozbyć się go z backlogu, wykończyłem i zmajstrowałem na szybko podstawkę z gipsu i piasku. Z braku wizji pomalowałem go też tak jak wszyscy inni, chociaż poddałem się przy krzyżu i musiałem upraszczać. Generalnie to jestem zadowolony, na pewno będę jeszcze coś malował ale raczej popiersia bo i detale lepsze i nie trzeba robić podstawki.
  19. Co popatrzę na zdjęcia to pojawia się kolejny detal który trzeba dorobić. Spawy, śruby, nakrętki, uchwyty, spawy + tendencje do prokrastynacji i jakoś tak leci. Przednia górna płyta oraz boki w miarę ogarnięte, jak skończę spawać położę podkład i wyczyszczę bo teraz na mieszaninie białych i szarych nic nie widać. *Te poprzeczne sztaby są tak nierówno rozmieszczone w rzeczywistości.
  20. Nie mam zamiaru. Ale robienie postępów hamuje tego demona z tyłu głowy który namawia do rozgrzebania kolejnego modelu. Ponadto jak mam już wszystkie najważniejsze elementy struktury zarysowane trudniej popełnić błędy z niedopasowaniem.
  21. Będzie częściej, to lato nie sprzyjało pracy a i postępy były trudno mierzalne, nawet teraz nie mogę powiedzieć że jakiś element jest w pełni skończony. Porobiłem tylko wszystkiego po trochu żeby tylko uzbierać coś do posta bo to jednak jakoś motywuje do intensywniejszej pracy.
  22. Hej, nadeszła jesień, czas na aktualizację. Dzisiaj tak trochę bardziej blogowo, projekt i warsztat przeszły sporo zmian. Zacznę od tego że gdzieś na początku czerwca kupiłem porządne, wzorcowane kątowniki bo nie do końca podobały mi się kąty w modelu. Jak się spodziewałem był dosyć krzywy, poza tym jak widać po poprzednich zdjęciach użyłem zbyt cienkiego hipsu który pozapadał się od dotykania. Więc wyciągnąłem wnioski oraz nowe narzędzia i zbudowałem sobie kadłub do francuskiego BC 25T, wyszło super ale żeby nie kusiło kadłub trafił na sam spód szafy. Po ciężkim wewnętrznym boju podjąłem decyzję żeby zrobić kadłub modelu od nowa, przenosząc co się da. Również wyszło dobrze. Także oto zdjęcia wnętrza przed zamknięciem: No i stan na dziś: Zdecydowałem się również farby i traktowanie powłoki: Dobór kolorów był trudny ponieważ każdy strv wygląda inaczej, albo wyblakły od słońca, albo przemalowany, albo tak brudny że nic nie widać. Odpryski do podkładu będą robione maskolem, dobrze oddaje to jak farba łuszczy się na tych pojazdach. Spróbuję nie przesadzić. Przy okazji, rozpuściła mi się ze starości guma na olfie, zrobiłem taką owijkę: Do następnego.
  23. Mały update. Powinienem dyplom oddać, do tej pory nie nauczyłem się projektować z wyprzedzeniem. Musiałem wyciąć cały panel z zawieszeniem i zrobić mocowania od nowa oraz wzmocnić ścianki pod rolki podtrzymujące. No, ale teraz koła siedzą solidnie i równo, a co najważniejsze to się ruszają.
  24. Tak wygląda forma, brzydka, ale ogniwka wychodzą bez zniekształceń: Nie mam żadnego doświadczenia w odlewaniu ani przygotowywaniu form, to jest druga forma jaką kiedykolwiek zrobiem. Zalewam lewą część, smaruję powierzchnię drugiej żeby nie powstały puste przestrzenie, składam i dociskam. Nadmiar wypływa bokami i przez dziurki odpowietrzające. Dzięki konstrukcji mam bardzo dobre pozycjonowanie i praktycznie zerową ilość nieudanych odlewów. Odlewam bez gum, te dorobię później*, inaczej nie dałbym rady zrobić pustych przestrzeni. *dużo rzeczy odkładam na później
  25. Gąski odlewam z żywicy, wychodzą okay, ale trochę wstydzę się formę pokazywać. Dziennie nie poświęcam na ten model nawet godziny, pewnie jak skończę zawieszenie to przyspieszę. Lubię ten tryb pracy i w sumie to nie ma dla mnie znaczenia jaki model buduję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.