Skocz do zawartości

Kalor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    572
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Kalor

  1. Na początku plandeka była żeby nie było nudno, z założeniem że leży bo ktoś położył. Potem jak koledzy zakwestionowali to dorobiłem że plandeka przykrywała kadłub w czasie deszczu, stąd wyraźne odcięcie fragmentu osłoniętego i umytego przez deszcz. Rozumiem kwestionowanie gdyby to była flaga USA, ale to plandeka, rzecz dość powszechna w wojsku. Ja na prawdę nie ogarniam co jest z nią nie tak, poza ograniczeniami skali to nie widzę różnic pomiędzy tym co znam z doświadczenia, zdjęciami a tym co zrobiłem, nigdy nie zbierlaliście plandeki z przyczepy na odp****l? Kwestię niebieskiego wyjaśniłem wcześniej, zostawiam do interpretacji odbiorcy. W wota nie grałem od 7 lat.
  2. - Mnie się ten niebieski bardzo fajnie komponuje z dunkelgelb : P - Plandeka to tak zazwyczaj wygląda, to nie jest sztywny materiał i często składany się mnie. Starałem się też poskładać ją w miarę sensownie. - Rdzy tu prawie nie ma, czerwone to podkład, miejscami zdarte do metalu, ale bez przesadnego rdzewienia. Za dużo tego więc cześć zamalowałem, część zostawiłem żeby nie było za gładko. Z tyłu większość przykryło błoto. Eksperymentowałem tu z dwoma sposobami na chipping - maskol i płyn. Tam gdzie jest za dużo to wina płynu, słyszałem że to dużo zależy od powierzchni na którą był płyn kładziony, nie sprawdzałem jeszcze. - Zaczepy wiszą dziwnie bo są ruchome, jak podniosłem tankowi żopę do góry żeby mieć lepsze światło to się przekrzywiły.
  3. Nie bardzo widzę tego kopa, ale nvm. Mam niejasne wrażenie że trochę przesadziłem w niektórych miejscach i odbiegłem od wizji z głowy, chciałem go zrobić mniej poobijanego - farbę złuszczałem przy pomocy maskolu, a ten słabo widać więc w niektórych miejscach wyszły za duże odpryski. Nie umiem się jeszcze powstrzymywać. Nie wysilałem się też w miejscach które będą zasłonięte przez gąsienice. Plandeka jeszcze nie przyklejona. Rury wydechowe, jeszcze nie całkiem zeżarte, jaka była grubość tej grubszej części? Czy nie przesadziłem tam? Widok z góry, widać gdzie plandeka była położona, nie będę więcej ruszał: Trochę próbuję z mokrymi efektami: Przez ostatni rok próbowałem wielu specyfików do błota jakoś mi nie podchodzą, emaliowe schną za długo i zostawiają zbyt gładką powierzchnię, akrylowe znowu mają problem z takimi dziwnymi ziarenkami, chyba zbitym pigmentem(?) więc też się nimi źle robiło. Najlepiej chyba wychodzą szpachla do drewna oraz pigmenty + binder akrylowy, nie psują się, schną w miarę szybko, dają się zmywać i malować. Z tego tu jestem w miarę zadowolony, widzę na zdjęciu że jeszcze jest kilka skopanych przejść kolorów i różnorodność za mała. Chciałbym się też pochwalić DYI lampką, 1500lm, 80cm giętkie ramię, zasięg na całe biurko. I w końcu nic mi nie przeszkadza na biurku.
  4. Kalor

    [G] Kugelpanzer, 1/35 Miniart

    O, łał, dzięki za fotkę tygodnia! Pomyśle nad tym, jak go składałem w czerwcu to było z gorąco na takie rzeczy.
  5. Wstępna koncepcja brudzenia jest taka: Góra raczej na jasno, głownie kurz i zmyty kurz tam gdzie nie było plandeki, wczorajsza dyskusja podsunęła mi fajny pomysł. Trochę zmytej niebieskiej farby. Ciemnych kolorów raczej mało, nie bardzo ma się gdzie to zbierać. Trochę zmytej niebieskiej farby. Trochę mokry po deszczu. Błoto minimalnie. Trochę z tym zejdzie, używam olei bez przyspieszaczy, sporo czasu na poprawki. Po raz pierwszy chce mi się wykańczać model, fajne uczucie.
  6. Nope, to by zepsuło bezsensowność malowania : D
  7. Ja bym raczej traktował to jako plandekę którą przykryto czołg na noc i ktoś poskładał na szybko w trakcie przygotowywania czołgu, stąd też młot i kanistry z wodą. Kto wyciera pojazd szmatą 2x3m? Ja na prawdę nie chcę wymyślać żadnych historii dla tego pojazdu. Jak większość rzeczy w modelarstwie mało rzeczy ma tu sens.
  8. Hej, cieszę się że się podoba. Bo jeszcze nie złożone, jak je skleję nie będę miał dostępu do boku i kół. Tam pod wieżą jest za ciasno żeby dało się je zdjąć w inny sposób. Nie rozumiem waszego problemu, przecież czołg nie jest w ruchu 24/7.
  9. Kalor

    [G] Kugelpanzer, 1/35 Miniart

    A to od miniartu:
  10. Kugelpanzer z miniartu, Libia '43. Model byłby znacznie ciekawszy gdyby wnętrze było lepiej zaprojektowane, może coś w stylu z gier wolvenstein? Trochę osłabiło mój entuzjazm do niego, wymieniłem tylko blokadę drzwi na bardziej okrętową, ruchome drzwi i lekko go pochyliłem. Miałem problem z wymyśleniem jak go obrobić, piach i kamienie będą transportowane aż na samą górę do tego wzbity pył. Rdzy niet, nie widzę sensu aż tak go zdzierać. Koło też było trudne, wzorowałem się na ciężarówkach górniczych, mniej więcej wyszło, kolor tego co się przylepia jest raczej jednolity, mogłem dać trochę jaśniejszy. Tu próbowałem zrobić ślady po rozpaćkanych pociskach z KMu, pomysł dobry, realizacja słaba,
  11. Nie, to nie jest prowokacja, tylko mój wyraz frustracji nad wyborem kolorów. Nie będę dorabiał żadnej historii do tego malowania, miałem na stole buteleczkę niebieskiego i głupi pomysł. Ale i tak musiałem dziada przemalować żeby farbę podrapać.
  12. Dorobiłem mechanizm napinający, kontenerki nad gąsienicami, zaczepy i osłony napędu. I jeśli chodzi o kadłub to jest to prawie wszystko, za to zawieszenie ma dość skomplikowane kształty i przyniesie sporo roboty. W pewnym momencie zdałem sobie też sprawę że pojazd nie ma wentylacji ani wydechu : ) na zdjęciach widać że jeździł po prostu z otwartym przedziałem. Głupio mi tak model zostawiać, wzorują się na zdjęciu drugiego egzemplarza model dostanie wlot i wylot po bokach, za żaluzjami. Fajne spawy, pewnie będzie trzeba jeszcze trochę podłubać:
  13. Cyrkiel krokowy - taki z dwiema igłami, trasujesz i wykańczasz skalpelem. Da się zejść do 5mm średnicy, poniżej tylko wybijaki i obrabianie pilnikiem. Ewentualnie wiertła jeśli chcesz robić otwory.
  14. Ile on tego pancerza ma? 40mm na przedniej płycie + silniki, dla APFSDSa to nie jest żadna przeszkoda.
  15. Szwedzi się solidnie postarali żaby go skomplikować.
  16. Jup: Wyposażenie do pływania stanowi 90% upierdliwych rzeczy w tym modelu.
  17. Będzie w sklepach żywica, będą gąski. Za pierwszym razem skończyłbym gdyby nie to że zamiast FC 52 zamówiłem przez pomyłkę FC55, a ta śmierdzi nieznośnie. --- Podczas wakacji było za gorąco, jak zrobiłem przerwę w maju, tak dopiero tydzień temu wróciłem. Ale za to udało mi się ogarnąć tematy które odkładałem od dłuższego czasu: Duże peryskopy. Nie wiem jak są zbudowane, z tego co wykombinowałem to w obudowach są tylko lustra i kilka warstw szkieł, spróbowałem to odwzorować z folą lustrzaną, wyszło w miarę wiernie zdjęciom. Płotek. Zrobiłem błąd z wierceniem otworów na samym początku, musiałem przesuwać i teraz będę musiał zaszpachlować dziury. Krzywy bo jeszcze nie posklejany. Poprawiłem wyrzutnie grantów dymnych które były za długie. I wszystko to co jest na biało. Przed malowaniem w maju. Te rury po bokach służą do stawiania kurtyny dookoła czołgu żeby można było pływać: Został MG z podstawą, światła, koła zębate i spora garść detali. Czy będę robił te zawieszane kanistry po bokach, jeszcze nie wiem.
  18. Z jakiegoś powodu mam wrażenie że nie do końca to ogarniam. Nie wiem czy to kwestia koloru bazowego czy mojego braku obycia z tą skalą czy też ogólnego braku doświadczenia ale nie mogę się zmotywować żeby ruszyć żopę i dokończyć robotę z aerografem. Już nie wspominając o tym że nie mogę zaalokować jakiegokolwiek dłuższego kawałka czasu bo mnie ciągle coś łatwieszego odciąga. Eh, w każdym razie na pancerz położyłem wybielony RC RAL7028 DG I, fajnie się malowało i ogólnie uwielbiałbym te farby gdyby nie te słoiczki w których połowa farby ląduje na gwincie wieczka. Udało mi się też zamalować cały marmurek który położyłem pod spodem , dorobię w postprocessingu. Zielony to RAL6011 mieszany w vallejo, ewidentnie niedomalowany. Wzór wziąłem z którejś z książek AK ze schematami whatifów. Co do gąsek, to jak wyszły? Póki co to kolor bazowy + gumetal na wypolerowanych powierzchniach. W planach mam zamaskować miejsca kontaktu z kołami i dać lekką rdzę. E-papier to najniebezpieczniejszy wynalazek z którym miałem kontakt, nigdy jeszcze czytanie książek nie było tak łatwe.
  19. Hej, Potrzebowałem na weekendzie trochę bardziej bezmyślnego zajęcia, odgrzebałem więc kadłub z wakacji, przygotowałem go do montażu zawieszenia i poskładałem do kupy. Tematem jest francuski, powiększony AMX-13 z lat 60. Powstały dwa egzemplarze, jeden został parę lat temu odrestaurowany. Pojazd wygląda tak: Batignolles-Châtillon 25T, saumur 2004. Photo: - www.chars-francais.net Więcej można obejrzeć tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1168701349925367 http://www.chars-francais.net/2015/index.php/9-archives/de-1945-1990/711-1954-batignolles-chatillon-25t Zapowiada się przyjemna, prosta budowa.
  20. Kolejny etap za mną, uporałem się w końcu z kontenerami i grillem od chłodzenia . Zaczyna to wreszcie wyglądać w miarę kompletnie https://imgur.com/8wtVAUc Ziiimno
  21. Nah, inspiruje się tym: https://imgur.com/gallery/BL8idzv , to i tak jest kompletna fantastyka.
  22. Hej, Skończyłem robotę z klejeniem. Co do malowania to na początek położę po całości dunkelgelb DG III.
  23. Eh, wspomnienia.
  24. Mam ci ja taką ślicznotkę na warsztacie i w sumie to więcej z nią bólu głowy niż zabawy. Otworzyłem pudełko już kilka miesięcy temu, trochę zacząłem, ale że nie do końca podobało mi się to co Amusing zrobiło to model głównie przeszkadzał na półce. A że teraz nie mam ochoty podchodzić do strv-103 to będzie w sam raz. Na start wywaliłem błotniki, za grube i nie podobały mi się. Myślałem żeby zrobić swoje ale ostatecznie postanowiłem zrobić bez i wyeksponować całkiem ładne gąsienice. Załodze nie musi być wygodnie. Następnie popaćkałem mr.surfacerem boki i wieżę w próbie poprawienia tekstury. Przeorałem i robię nowe spawy. Dorobiłem też peryskop dla celowniczego bo nie było. A teraz ponarzekam. Górna płyta jest zapadnięta i detale dookoła wentylatorów były rozlane. Jeszcze tego nie widać, ale wyciąłem część nad silnikiem i zrobiłem od nowa. Nie wspomnę o tym że całość była zaspawana, jak projektanci z A. wyobrażali sobie dostęp do silnika? I gdzie jest wydech? Puszczę go pewnie po bokach, mam luźne części z jpantery. Zawieszenie to jest koszmar, niby są wałki skrętne i model jest się stanie na nich utrzymać, ale błędy są trzy: wałki żeby działały powinny być wstępnie napięte, tu nie są; otwory na wahacze są za duże; otwory na osie w kołach też są dużo za duże. Model szoruje wanną po glebie. Boli mnie to. Dowódca jest z Alpine Miniatures, jest super.
  25. Taak, teraz to jest koszmar, jak położę gąski i podkład po całości i to wypięknieje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.