-
Liczba zawartości
581 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kalor
-
Tak się tylko zastanawiam, ta peleryna na ramionach wygląda na skórzaną ale mimo to mam wrażenie że i tak trochę za mocno się błyszczy. Planujesz też jakieś przetarcia/przekolorowania żeby wygladała na bardziej zużytą?
-
Koniec. Wracam do swoich skraczy. Ślady po wypychaczach na ogniwach przykryłem błotem, posprzątałem niedoróbki, skończyłem figurkę i dodałem trochę więcej wody.
-
Hej Nie bardzo wiem co jeszcze napisać, model służył mi głównie do eksperymentowania z chippingiem, błotem i malowaniem. Żeby nie było nudno dorzuciłem kilka rzeczy i ślady po deszczu. Pełna galeria w większej rozdzielczości tutaj: https://imgur.com/a/BEQ1iaN
-
Ah, znalazłem w końcu stronę Ścibora nie była w pierwszych wynikach i przegapiłem. Mają popiersia i to całkiem fajne.
-
Z tego co próbowałem to duże a małe figurki wymagają trochę innego podejścia i jednak najbardziej jestem zainteresowany 1:10. Także trudno, wykończę to co mam i schowam do piwnicy. W między czasie spróbuję coś legalnego ogarnąć żeby móc się pochwalić.
-
Hej, Na początku pandemii zainteresowałem się figurkami i zakupiłem kilka do nauki, jak później zrozumiałem były to recasty, nic dziwnego w takiej cenie. Zastanawiam się teraz czy wypada mi się nimi chwalić czy jednak zachować dla siebie?
-
Powoli wykańczam, zostało sporo istotnych popierdółek jak liny, figurka, przeczyścić gąski z błota, woda i sporo drobnych korekcji. Przy okazji błocko unieruchomiło mi gąski więc cały wysiłek który włożyłem w to żeby były ruchome poszedł na marne : ( Jak coś to podstawki nie będzie.
-
Nope.
-
Eee? tam na samym dole to się na gąsienicy kładzie. A tam przy krawędzi to papier zahaczył od środka o krawędź i dlatego nie zjechał na sam dół.
-
Na początku plandeka była żeby nie było nudno, z założeniem że leży bo ktoś położył. Potem jak koledzy zakwestionowali to dorobiłem że plandeka przykrywała kadłub w czasie deszczu, stąd wyraźne odcięcie fragmentu osłoniętego i umytego przez deszcz. Rozumiem kwestionowanie gdyby to była flaga USA, ale to plandeka, rzecz dość powszechna w wojsku. Ja na prawdę nie ogarniam co jest z nią nie tak, poza ograniczeniami skali to nie widzę różnic pomiędzy tym co znam z doświadczenia, zdjęciami a tym co zrobiłem, nigdy nie zbierlaliście plandeki z przyczepy na odp****l? Kwestię niebieskiego wyjaśniłem wcześniej, zostawiam do interpretacji odbiorcy. W wota nie grałem od 7 lat.
-
- Mnie się ten niebieski bardzo fajnie komponuje z dunkelgelb : P - Plandeka to tak zazwyczaj wygląda, to nie jest sztywny materiał i często składany się mnie. Starałem się też poskładać ją w miarę sensownie. - Rdzy tu prawie nie ma, czerwone to podkład, miejscami zdarte do metalu, ale bez przesadnego rdzewienia. Za dużo tego więc cześć zamalowałem, część zostawiłem żeby nie było za gładko. Z tyłu większość przykryło błoto. Eksperymentowałem tu z dwoma sposobami na chipping - maskol i płyn. Tam gdzie jest za dużo to wina płynu, słyszałem że to dużo zależy od powierzchni na którą był płyn kładziony, nie sprawdzałem jeszcze. - Zaczepy wiszą dziwnie bo są ruchome, jak podniosłem tankowi żopę do góry żeby mieć lepsze światło to się przekrzywiły.
-
Nie bardzo widzę tego kopa, ale nvm. Mam niejasne wrażenie że trochę przesadziłem w niektórych miejscach i odbiegłem od wizji z głowy, chciałem go zrobić mniej poobijanego - farbę złuszczałem przy pomocy maskolu, a ten słabo widać więc w niektórych miejscach wyszły za duże odpryski. Nie umiem się jeszcze powstrzymywać. Nie wysilałem się też w miejscach które będą zasłonięte przez gąsienice. Plandeka jeszcze nie przyklejona. Rury wydechowe, jeszcze nie całkiem zeżarte, jaka była grubość tej grubszej części? Czy nie przesadziłem tam? Widok z góry, widać gdzie plandeka była położona, nie będę więcej ruszał: Trochę próbuję z mokrymi efektami: Przez ostatni rok próbowałem wielu specyfików do błota jakoś mi nie podchodzą, emaliowe schną za długo i zostawiają zbyt gładką powierzchnię, akrylowe znowu mają problem z takimi dziwnymi ziarenkami, chyba zbitym pigmentem(?) więc też się nimi źle robiło. Najlepiej chyba wychodzą szpachla do drewna oraz pigmenty + binder akrylowy, nie psują się, schną w miarę szybko, dają się zmywać i malować. Z tego tu jestem w miarę zadowolony, widzę na zdjęciu że jeszcze jest kilka skopanych przejść kolorów i różnorodność za mała. Chciałbym się też pochwalić DYI lampką, 1500lm, 80cm giętkie ramię, zasięg na całe biurko. I w końcu nic mi nie przeszkadza na biurku.
-
O, łał, dzięki za fotkę tygodnia! Pomyśle nad tym, jak go składałem w czerwcu to było z gorąco na takie rzeczy.
-
Wstępna koncepcja brudzenia jest taka: Góra raczej na jasno, głownie kurz i zmyty kurz tam gdzie nie było plandeki, wczorajsza dyskusja podsunęła mi fajny pomysł. Trochę zmytej niebieskiej farby. Ciemnych kolorów raczej mało, nie bardzo ma się gdzie to zbierać. Trochę zmytej niebieskiej farby. Trochę mokry po deszczu. Błoto minimalnie. Trochę z tym zejdzie, używam olei bez przyspieszaczy, sporo czasu na poprawki. Po raz pierwszy chce mi się wykańczać model, fajne uczucie.
-
Nope, to by zepsuło bezsensowność malowania : D
-
Ja bym raczej traktował to jako plandekę którą przykryto czołg na noc i ktoś poskładał na szybko w trakcie przygotowywania czołgu, stąd też młot i kanistry z wodą. Kto wyciera pojazd szmatą 2x3m? Ja na prawdę nie chcę wymyślać żadnych historii dla tego pojazdu. Jak większość rzeczy w modelarstwie mało rzeczy ma tu sens.
-
Hej, cieszę się że się podoba. Bo jeszcze nie złożone, jak je skleję nie będę miał dostępu do boku i kół. Tam pod wieżą jest za ciasno żeby dało się je zdjąć w inny sposób. Nie rozumiem waszego problemu, przecież czołg nie jest w ruchu 24/7.
-
A to od miniartu:
-
Kugelpanzer z miniartu, Libia '43. Model byłby znacznie ciekawszy gdyby wnętrze było lepiej zaprojektowane, może coś w stylu z gier wolvenstein? Trochę osłabiło mój entuzjazm do niego, wymieniłem tylko blokadę drzwi na bardziej okrętową, ruchome drzwi i lekko go pochyliłem. Miałem problem z wymyśleniem jak go obrobić, piach i kamienie będą transportowane aż na samą górę do tego wzbity pył. Rdzy niet, nie widzę sensu aż tak go zdzierać. Koło też było trudne, wzorowałem się na ciężarówkach górniczych, mniej więcej wyszło, kolor tego co się przylepia jest raczej jednolity, mogłem dać trochę jaśniejszy. Tu próbowałem zrobić ślady po rozpaćkanych pociskach z KMu, pomysł dobry, realizacja słaba,
-
Nie, to nie jest prowokacja, tylko mój wyraz frustracji nad wyborem kolorów. Nie będę dorabiał żadnej historii do tego malowania, miałem na stole buteleczkę niebieskiego i głupi pomysł. Ale i tak musiałem dziada przemalować żeby farbę podrapać.
-
Dorobiłem mechanizm napinający, kontenerki nad gąsienicami, zaczepy i osłony napędu. I jeśli chodzi o kadłub to jest to prawie wszystko, za to zawieszenie ma dość skomplikowane kształty i przyniesie sporo roboty. W pewnym momencie zdałem sobie też sprawę że pojazd nie ma wentylacji ani wydechu : ) na zdjęciach widać że jeździł po prostu z otwartym przedziałem. Głupio mi tak model zostawiać, wzorują się na zdjęciu drugiego egzemplarza model dostanie wlot i wylot po bokach, za żaluzjami. Fajne spawy, pewnie będzie trzeba jeszcze trochę podłubać:
-
Cyrkiel krokowy - taki z dwiema igłami, trasujesz i wykańczasz skalpelem. Da się zejść do 5mm średnicy, poniżej tylko wybijaki i obrabianie pilnikiem. Ewentualnie wiertła jeśli chcesz robić otwory.
-
Ile on tego pancerza ma? 40mm na przedniej płycie + silniki, dla APFSDSa to nie jest żadna przeszkoda.
-
Szwedzi się solidnie postarali żaby go skomplikować.
-
Jup: Wyposażenie do pływania stanowi 90% upierdliwych rzeczy w tym modelu.
