Skocz do zawartości

Avi

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 145
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Avi

  1. Witam Czy ktoś z Was nie posiada przypadkiem rysunków, planów, danych (chodzi mi o wymiary) oraz dokładnych fotografii amerykańskiego/rosyjskiego karabinu maszynowego Colt m14? Chodzi mi oczywiście o wersję stosowaną w lotnictwie. pozdrawiam i z góry dziękuję Avi
  2. Zgodzę się z Tobą - ten MIG-3 to akurat model, który bardzo dobrze leży w planach. Jednak ogrom modyfikacji, które trzeba przeprowadzić, żeby poza sama bryłą wyglądał porządnie, delikatnie mówiąc, powala. Trzeba zatem wykonać od podstaw CAŁE WNĘTRZE, podwozie, natrasować dodatkowe linie (inne zaszpachlować), oraz (jeśli ktoś chce, ale raczej przy tym samolocie to wskazane) zrobić nitowanie. pozdrawiam
  3. ;) Natomiast to co napisałem powyżej to NIE JEST ŻART. pozdrawiam
  4. Avi

    Jak zrobić kalkomanię?

    Kupujesz po prostu papier (nie folię!) do drukowania kalkomanii - w zależności, jaką masz drukarkę taki ma być papier (kwestia chłonności filmu) - do atramentowych lub laserowych. Następnie w programie graficznym (ja używam do tego Corela) rysujesz co potrzeba. Wkładasz do drukarki papier, drukujesz (najlepiej na opcji najwyższej jakości) ... i po sprawie. Potem jeszcze ty;lko musisz to zabezpieczyć lakierem bezbarwnym (uwaga: nie używać do tego Sidoluxu). Po wyschnięciu kalka gotowa do nałożenia. pozdrawiam
  5. Hehe, z tą armata Bofors to nie Prima Aprilis, bo już w zasadzie jest oficjalnie potwierdzone, że ją zrobią - powinna być jeszcze w tym roku. Oczywiście (jak to u Dragona) - w malowaniu niemieckim na początek, wraz obsługą. Widziałem już nawet ilustracje na pudełko do tego modelu autorstwa Ronalda Volstada (zresztą nie wiem nawet, czy nie na jego stronie). Miejmy nadzieję, że potem bedzie też w jakimś innym niz niemiecki wariancie A pozostałe dwa pojazdy to fakt - żart pozdrawiam
  6. Avi

    Albatros DV 1/48 Eduard

    Czołem ;) Gratuluję bardzo ładnego modelu - jest to Twój pierwszy "szmatopłat", więc tym bardziej należą się słowa uznania. Żeby jednak nie było zbyt cukierkowo, dopieprzę się do dwóch rzeczy - pierwsza - jak wspomnieli przedmówcy - to zbyt czysty płat. Ale to kwestia indywidualnego wyboru (ja bym go uświnił) i nie można go traktować jako "błędu". Natomiast zdecydowanie bardziej nie podoba mi się to, co zrobiłeś z "dechą" statecznika pionowego. Wyszpachlowałeś idealnie miejsce łączenia z kadłubem nadając mu w sumie dość łagodne przejście. To akurat błąd! Po pierwsze nie raziłaby w tym miejscu szpara (tak bywało w oryginałach). Poza tym statecznik pionowy był zdejmowany w razie potrzeby, zatem takie śliczne i dokładne wyszpachlowanie jest niepotrzebne, a wręcz razi Poza tym wielki, wielki plus - model mi sie podoba. Gratulacje raz jeszcze Avi ps.: zdjęcia czasem lepiej lekko rozjasnić i wyostrzyć w Photoshopie
  7. No dobra Panowie Wsadziłem z tym Hobby Bossem przysłowiowy "kij w mrowisko". Ale w sumie taki był mój zamiar - sprowokować na ten temat dyskusje. Tak wiec po kolei: To, ze kalka ma wielkość Placu Zbawiciela i kilkaset znaków, nie oznacza, że jest dobra merytorycznie. Ja akurat mówiłem o kalkomanii z kilku modeli z WW2, które widziałem - w wiekszości są źle przeskalowane i maja paskudne kolory. Hmm, dalej nic nie widzę A co Ci przyjdzie po modelu w którym ładne są tylko linie podział oraz przejście "skrzydło-kadłub", a reszta jest do chrzanu - zobacz podwozie w tym Spicie (jak i w większości HB). .Zgadza się - do tego są idealne ;) Leopard to zupełnie inna bajka, to skopiowana Tamiya, stąd też wlokący sie już dość długo proces sądowy o plagiat z Tamiyą właśnie Raczej się nie doczekasz. Ale może to i lepiej - wyobraź sobie Caudrona w wydaniu "kompaktowym" ))))))))))) Reasumując: Jak napisałem, nie jestem zwolennikiem tych "modeli". Co nie zmienia faktu, że dla dzieciaków i początkujących modelarzy są jak znalazł. OK, z tym nie będę polemizował. Ale generalnie, sa to niestety w mojej opinii gnioty. Fakt - firma się rozwija, i może zacznie kiedyś robić prawdziwe modele. Będę im kibicował, bo niektóre produkty w 1/48 i 1/35 trzymają naprawdę wysoki poziom. pozdrawiam
  8. Wildcaty są niezłe, ale to skala 1/48, natomiast HB w skali 1/72 to moim zdaniem nieporozumienie. Powinny sie nazywać Hobby-Gniot zamiast Hobby-Boss. Zresztą nie wiem, ale nie rozumiem, czemu ludzie kupujecie coś takiego. Takie w połowie gotowe modele? Po kiego grzyba? Po to, żeby było mniej sklejenia? Mniej szpachlowania? A może cena jest atrakcyjna. Jedynie ten ostatni argument w ostateczności do mnie przemawia, choć nie do końca. Bo skoro sie wydaje kilkadziesiąt lub kilkaset pln na samą chemię modelarską (farby, kleje, płyny do kalek, pigmenty, surfacery, podkłady, washe itd... itp...) , to jaki jest sens oszczędzać na modelu? Tym bardziej, ze np. modele Academy (myśliwce z II Wojny) są naprawdę tylko odrobinę droższe. Zrozumiałbym, gdyby one jeszcze jakieś ładne były, ale to "kaszana" jest przecież - totalnie uproszczona. Poza tym w większości z tych "pseudomodeli" i tak kalki są do wywalenia - popatrzcie tu na forum w galerii - na MS-406 fińskie swastyki mają kolor chińskich majtek z bazaru, a P-40E gwiazdy, których wielkość woła o pomstę do nieba. Zatem i tak trzeba wydać kolejną kasę na dokupienie nowych kalek. No, chyba, ze taki "drobiazg" komuś nie przeszkadza. Dla mnie HB w skali 1/72 to zabijanie modelarstwa i pójście na totalną łatwiznę (w przypadku nabywców owych "modeli") - od tego już tylko krok do kupowania gotowców (jest ich coraz więcej). Zrozumiem, że kupuje je ktoś, kto nie lubi sklejać lub malować, a chce mieć kolekcję. Ale żeby modelarz... a feeee ))) Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się dotknięty - to tylko moje subiektywne odczucia i własne przemyślenia.
  9. Fakt, świetny wgląd w wypraski ;) A i model niezły - AModel robi coraz ładniejsze zestawy. Słyszałem już wcześniej od znajomych "siedemdwójkarzy", że ich produkty są coraz lepsze i że w zasadzie systematycznie podnoszą jakość ;)
  10. No i wykrakałem! W wątku warsztatowym - vide mój ostatni post. Nie będę się powtarzał
  11. Wygląda (a w zasadzie wyglądałby) świetnie. Piszę wyglądałby, bo na Twoich fotkach niestety nie wygląda zbyt dobrze. To oczywiście wina zdjęć a nie modelu. Proponuję do galerii zrobić naprawdę dobre fotografie, bo w przeciwnym razie model straci co najmniej 50% swojego "uroku" pozdrawiam i czekam (z niecierpliwością) na zdjęcia. A. ps.: mam nadzieję, ze nie poczytasz sobie moich słów za złośliwość ;)
  12. Avi

    Hasegawa vs Academy

    Czy chodzi o B-17E Froga, którego potem sprzedawało Novo? Mam ten model od lat niesklejony i chociaż mam też Memphis Belle z Academy i widzę różnice, to zrobię oba. Frog/Novo dostanie wieżyczkę Bendix i oznaczenia Suzy-Q (mam jakiś rosyjski zestaw kalek do niej). Razem z Memphis Belle będą niezłą parką, bo Suzy-Q jest równie sławnym egzemplarzem, tylko z Pacyfiku. Jawohl - chodzi o ten model - Hasegawa ponadto robi tez wersję F i G, ale w oparciu o te same, nieco zmodyfikowane formy. Te dwie firmy w drugiej połowie lat 70-tych bardzo intensywnie współpracowały - wszystkie modele Hasegawy w 1/32 (te starsze, z wypukłymi liniami), oraz duzo "odkurzaczy" w 1/72 (np. F-105, F-101 czy BAC Lightning) to nic innego jak stare modele Froga. Swego czasu zreszta modele te wystepowały pod szyldem Hasegawa-Frog. Także i inne zestawy - miałem na ten przykład Blackburna Sharka z Hasegawy. Natomiast model B-17 z Novo nieco odbiega od standardów oryginalnego Froga - nie mówię tu nawet o pudełku czy kalkach, ale o jakości tworzywa (Frog miał bardzo wysokiej jakości plastik w kolorze Royal Blue) oraz stopniu dewastacji formy. pozdrawiam
  13. Avi

    Hasegawa vs Academy

    Cześć ;) Może wtrącę swoje przysłowiowe "trzy grosze". Kiedyś, dawno temu, robiłem modele w skali 1/72. Kilka z nich to były właśnie B-17. Miałem Airfixa, Revella, Matchboxa, Hasegawę/Froga i Academy. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wszystkie z nich mają swoje wady i zalety (no, może z wyj. Revella, który ma tylko wady). Ale naprawdę, najlepsza z nich jest Academka. Bez dwóch zdań - po pierwsze, jako jedyny model ma ona wgłębne linie (co nie jest do końca zgodne z oryginałem, bo wiąkszość łączeń blach w B-17 była na "brzechwę" - ale zdecydowanie ładniej wygląda w modelu ) ). Academy jest też najlepiej spasowanym modelem ze wszystkich B-17 - po prostu jest w nim najmniej szpachlowania. Jest też całkiem niezła jesli chodzi o wymiary i geometrię. Te ostatnie sa tez bardzo dobre w modelu Matchboxa, ale z kolei jest on nieco toporny jesli chodzi o detale, no i do tego ma typowe dla tej firmy "rowy" miast linii podziału (oprócz wypukłych, które również na nim występują). Airfix w ostatniej edycji (z końca lat 70-tych) jest niezły, przyzwoicie zdetalowany (choć tez detale są nieco toporne), ale to tylko wersja G no i te linie, nity.... Revell to staroć z paskudnymi nitami i grubymi wypukłymi liniami, poza tym bardzo uproszczony. Hasegawa to natomiast model, który do czasu ukazania się Academy był uważany za najlepszy. Zrobiony w 1976 roku do spółki z angielskim Frogiem. Delikatne, wypukłe linie, niewiele nitów, ale za to błędy wymiarowe i parszywe szkło. No i cena - ok. 100-120 pln. Zatem zdecydowanie najlepszym wyborem będzie Academy pozdrawiam Avi
  14. Czołem No nie tak do końca zapomniałem obciążyć przód - nawaliłem tyle ołowiu, ile się zmieściło, a i tak nie "stoi", tylko opada na ogon. Zresztą jak robiłem B-377, to miałem ten sam problem. Co do kalek, to kładły się dobrze, nie pękały ani sie nie naciągały - wszak to produkt Microscale. Tylko, że zżółkły jak diabli. Próbowałem wydrukować sobie alternatywne (w sumie to nawet wydrukowałem), ale nie dało sie ich nałożyć - rozciągały sie jak cholera i pękały, pomimo, ze pociąłem je na mniejsze odcinki. Tak wiec zdecydowałem się wykorzystać te z zestawu. Trochę je potem "odżółciłem" tryskając białym (mocno rozcieńczonym), ale dało to efekt połowiczny - maskowanie takich małych literek to naprawdę "masakra" W "stanach" pojawił sie niedawno jakiś preparat, który pozwala bezboleśnie "odżółcić" starą kalkę, ale szczerze mówiąc, jeszcze doń nie dotarłem - na razie tylko o tym czytałem. Nie znalazłem go (póki co) w żadnym sklepie wysyłkowym - ale jak znam życie to kwestia czasu. pozdrawiam
  15. To JEST stary model Matchboxa. A to, ze na ramkach nie było napisu "matchbox" o niczym nie świadczy - po prostu Revell zatarł go na formach, tak jak i na wszystkich starych modelach Matchboxa. Wszyscy wiedzą, ze to stary Matchbox, więc się nie upieraj No, to chyba wybór jest oczywisty - pomiędzy zabawką "walrusopodobną" a niezłym modelem. Smer to chłam jakich mało, Classic jest naprawde bardzo dobrym, choć wymagającym modelem. Jedyną barierą może tu być cena - ten ostatni kosztuje ok. 140 pln. Smer dla przykładu ok. 15 pln, ale naprawdę nie warto go kupować. Poza tym to nie 1/48, a skala ok. 1/52. pozdrawiam Avi
  16. Witam ;) Kilka dni temu robiąc porządki w szafie w pracowni, znalazłem pudło z "rozgrzebanym" pasażyrem ;) - L-188. Zacząłem go robić kilka lat temu i potem najprawdopodobniej po prostu zniechęcony jakością zestawu wrzuciłem go w pudło i zakopałem gdzieś w czeluściach pracowni. No ale skoro przez tak długi okres leżakował, znaczy się już "dojrzał". Zatem podoklejałem co trzeba, podmalowałem gdzie trzeba, "pstrykłem" kilka fotek i oto jest )) Kalka na kadłubie zdążyła już "zżółknąć" ze starości, ale na to nie byłem w stanie nic, niestety, poradzić. Zestaw to paskudnej jakości stary Minicraft, ciosany siekierą (kto lepił starocie Minicrafta, z początku lat 90-tych, ten wie w czym rzecz - płacz i zgrzytanie zębów). Wymagał naprawdę mocnych i wytrzymałych pilników, tony szpachlówki i wiaderka cyjanoakrylu . Malowanie z zestawu - KLM w odsłonie z przełomu lat 50tych i 60tych. pozdrawiam
  17. A czarna dziura???? I węgiel? Modelik extra... A według Ciebie węgiel jest czarny? Węgiel jest szary, srebrny, antracytowy, ale na pewno nie czarny - posiada całą gamę kolorów i ich odcieni (wiem, mieszkam w "stolicy" polskiego węgla).Tak króciutko, żeby nie offtopować własnego tematu, powiem Wam jedno - NIE MA koloru czarnego w przyrodzie! Wszystkie kolory uważane powszechnie za "czarne" są mniej lub bardziej "złamanymi" odcieniami szarości lub błękitu, bądź też innych kolorów. Natomiast jedyną rzeczą, której kolor jest w miarę zbliżony do czerni jest... czysta sadza kominowa. Ale i ona nie jest czarna w dosłownym tego słowa znaczeniu ;) pozdrawiam
  18. Całe wnętrze zrobiłem, bo jak go zaczynałem, to nie było jeszcze tablic przyrządów, radiostacji, pasów, foteli, zbiornika i w ogóle niczego nie było )))))))))) Te wszystkie elementa znajdują sie na blaszce foto, a jej nie było wtedy jeszcze. Zrobiłem tez skórzane "kołnierze" wokół otworów kabiny. Natomiast silniczek jest wykonany tylko i wyłącznie z elementów wypraski. Jest to jeden z najlepiej wykonanych plastikowych silników jakie widziałem (nie liczę żywicznych, bo to inna bajka). pozdrawiam
  19. No i gdzie ten Nieuport? Czekamy, czekamy ;) pozdrawiam
  20. Witam ;) Zatem zapraszam do obejrzenia minirelacji z budowy modelu hydroplanu Friedrichshafen FF-33e w barwach Bazy Lotnictwa Morskiego w Pucku z 1921/22 roku. Zestaw to próbne wypraski Techmodu. Ot i wsjo ;) Model na poniższych fotkach jest jak widać już częściowo posklejany i nieznacznie pomalowany. Nałożyłem pierwszą warstwę tzw. "syfu" - na razie za pomocą pigmentów Padrebooks (ominęło to na razie część nosową pomalowaną kolorem czarnym; tzn. w oryginale był czarny - a ponieważ nie używam koloru czarnego w modelach {jest nienaturalny, poza tym w przyrodzie nie występuje}, zastosowałem anthrazit firmy Lifecolor). kolor bazowy to German WW1 Naval Violet-Grey (MisterKit). c.d.n.
  21. Czołem Wstrzymaj się póki co z zakupem seta i sola z Microscale. Dostałem właśnie do przetestowania próbkę płynu do kalek produkcji.... rosyjskiej. Na razie "badałem" na Techmodzie, AviPrincie, Cartografie oraz raczej paskudnym BlueRider - sprawdza się świetnie. Musze jeszcze przeprowadzić testy na kalkach pośledniejszej jakości - tzn. starym Revellu, Monogramie (amerykańskim) oraz właśnie na naklejkach z Mastercraftu. Jeśli okaże się, że działa bez zarzutu, to niebawem będzie w sprzedaży. Opakowanie zapewne będzie odpychające, ale nie to jest najważniejsze. Póki co jestem z tego BARDZO ZADOWOLONY. A cena powinna oscylować w okolicy 6 pln za pojemniczek!!! pozdrawiam
  22. eee, ja tam nie wiem czemu ludzie narzekają na Techmod - nigdy nie miałem z nimi problemu. Natomiat i tak, jak KAŻDĄ kalkę, traktuję je zestawem Microscale'a - Set i Sol. I tu się z Tobą w 100% zgodzę - Ni-28 jest najbrzydszy z Nieuportów. Choć brzydotą może z nim konkurować Ni-29. Choc to nie moja epoka ale jak patrze na Twoje prace to rosnie we mnie apetyt na cos podobnego
  23. Kolejny Nieuport - tym razem dość nietypowo (jak dla mnie), bowiem w barwach francuskich. Jest to wersja Nieuporta zbudowana w najmniejszej liczbie egzemplarzy i użytkowana w zasadzie tylko (chyba - brak danych) przez pilotów francuskich. Wprawdzie pojawiają się ostatnio informacje, jakoby kilkanaście tych maszyn trafiło do Rosji, jednak jest to najprawdopodobniej fikcja (a szkoda) - nie potwierdzają tego żadne rosyjskie czy też sowieckie dokumenty ani dzienniki jednostek, tak z Wielkiej Wojny jak i z "Grażdanskiej". Na samolocie tym latał Charles Nungesser - egzemplarz o numerze 5324 był jednym z jego trzech Nieuportów Ni-25 - z charakterystycznym dla "Pana Trupia Główka" (jak go nazywano) godłem oraz trójkolorową, narodową dekoracją. Maszyna dość "czysta" jak na flandryjskie czy francuskie lotniska Frontu Zachodniego . Ale pilot tej klasy był wszak traktowany "specjalnie" - większość jego maszyn był czyszczona i polerowana niemal regularnie. Sam model to jeden z ostatnich produktów Karayi - zestaw żywiczny ze spora blaszką fototrawioną. Kalki oczywiście wyprodukowane w zakładach Techmod - kładą się "jak marzenie" pozdrawiam
  24. Avi

    1/48 Nieuport Ni-11 Eduard

    Widzisz, to jest tak, że Nieuport jest moim ulubionym samolotem. Do tego dochodzi jeszcze niesamowita mnogość ciekawych lub arcyciekawych malowań - te samoloty były użytkowane dosłownie na całym świecie. Wprawdzie ja robię głównie rosyjskie lub bolszewickie, ale i tych jest od groma (chyba zresztą są najatrakcyjniejsze - poza tym jeśli się da to w ogóle wszystko robię w w/w barwach )) ). A wyobraź sobie teraz faceta, co to od kilku/kilkunastu lat robi tylko Me-109 lub Fw-190 - to dopiero jest korba! pozdrawiam
  25. Avi

    1/48 Nieuport Ni-11 Eduard

    Dzięki za dobre słowo Niebawem kolejne Nieuporty ujrzą światło dzienne - docelowo mam w planach ok. 23 Nieuportów w malowaniach rosyjskich/sowieckich )))). No i kilka w innych - tak więc roboty jest, że ho ho!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.