mnowogro
Użytkownicy-
Liczba zawartości
349 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mnowogro
-
Jak na pierwszy model, myślę że samo zbudowanie wg instrukcji, z dużą uwagą na czystość połączeń, oczyszczenie ze śladów ramek, wypychaczy, nadlewek, będzie już stanowiło dość dobry poligon do ćwiczeń. Ale jeśli chciałbyś się zdecydować na którąś ze szczególnych wersji tygrysa... rzuć okiem tu: http://www.missing-lynx.com/reviews/small/tigercomparisonsb_1.html i tu http://tiger1.info/
-
Dzięki za szczegółowy opis przeróbek z pierwszego postu, przyda się w przyszłości właśnie się zastanawiałem ile by pracy było potrzebne nad taką jedyneczką. Jakie jest pochodzenie tych karnistrów?
-
[In-Box] Sd.Kfz. 9/1 "Drehkran 6t..." Trumpeter 1/
mnowogro odpowiedział mnowogro → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
To jeszcze tylko dodam drugą pudełkową ciekawostkę, mianowicie zwróćcie uwagę na malutki obrazek z boku pudełka. Przedstawia ono wczesną (z dwoma rzędami siedzeń, bez tylnej skrzyni i z wczesnymi błotnikami), czyli wersję pojazdu której nie zbudujesz prosto z pudelka Pewnie inni to już oblukali, ale niedługo wyjdzie druga wersja tego zestawu - wczesna. Ciekawe jak tym razem pomieszają obrazki ;) -
Tę sprężynkę możesz też śmiało wykonać z rozciągniętego kawałka ramki - będzie pewnie lepiej wyglądało niż to co jest teraz. Natomiast co do ustawienia scenki, to moje "gdybanie" ;) by wyglądało następująco: SU-100 i zdobyczny Jagdpanzer IV z pobieżnie pomalowanymi oznaczeniami przejeżdżają koło niemieckiego wraku.
-
Zbyszku, Modelik kupowałem w Martola.com.pl, nieco taniej niż teraz można kupić na allegro (ok 5-6 zł taniej). Jak nadmieniłem, obejrzyj sobie na stronie dragona jak powinien wyglądać kadłub, porównaj do z kadłubem do tiger (p) i zobacz co będziesz miał w pudełku. Zestaw jest o tyle fajny, że jeśli nie wykorzystasz rozłożonego dźwigu, to będziesz go mógł wykorzystać po przeróbkach w jakimś innym modelu. Mechanizm wyciągarki, napinania jest ładnie zrobiony. Problemem jest też spasowanie górnej płyty z kadłubem, u mnie nie do końca ładnie zeszlifowane, co widać na zdjęciach, ale to chyba drobiazg. Czak, W zestawie blaszek fototrawionych oprócz łańcuchów są też elementy podtrzymujące błotniki, niby sprężynki przy błotnikach, oraz osłona karabinu MG. Zapomniałem dodać że gąsienice dołączone do zestawu, są naprawdę ładnej jakości, mają sporo detali z obu stron i myślę że są mocnym elementem tego zestawu. Niestety zęby kół napinających i napędowych wymagają obróbki, są zbyt grube. Mam małe pytanko do znawców tematu kamuflażów - czy uważacie że to dobry pomysł na tak wycieniowane płyty nanosić pędzelkiem drobną siateczkę w kolorze zielonym? Obawiam się że może zbyt kontrastować (ostre brzegi, brak cieniowania tych lini) z podłożem.
-
[In-Box] Sd.Kfz. 9/1 "Drehkran 6t..." Trumpeter 1/
mnowogro odpowiedział mnowogro → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Niestety model ten ma jedną wadę: Otóż niestety zbudowanie wersji angielskiej (jak zostało pokazane na pudełku) wymagałoby kilku przeróbek. [ciekawe kto się zorientował?, że na pudełkowej okładce, zdjęcie zostało odbite w lustrze, i przedstawia pojazd z kierownicą po prawej stronie ] -
Do zestawu jest dołączona płytka fototrawiona z łańcuchami, które jak to fototrawione, są płaskie w jednym wymiarze ;) Warto też nadmienić, że w instrukcji jest błąd co do sposobu ustawienia łańcuszków - ale to łatwo skorygować. Jeszcze troszkę poczekam z sidoluksowaniem - kompresorek trochę głośno chodzi, więc oszczędzę sąsiadom hałasów. W tym czasie zastanowię się czy dać może taki tygryskowaty kamuflażyk w zielone paski.
-
W sumie to będzie mocno skrócony wątek. Na warsztat wziąłem ciągnik ewakuacyjny na podwoziu ferdynanda. Modelik Dragona, skala 1/72 nr. kat 7227 Nie miałem siły dokładnie odwzorować tego, co zachowało się na zdjęciach, więc nieco puściłem wodze fantazji, i nie wszystko co widzicie na modelu mogło mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jakość modeliku całkiem niezła, w końcu dragon teraz ustala standardy w tej skali jak na modele produkowane masowo. Jedyną rzeczą na którą należy uważać przy zakupie tego modelu, to górna część kadłuba - w większości modeli które obejrzałem w sklepach (i w którym kupiłem) znajduje się część kadłuba która pochodzi od zestawu Panzerkampfwagen (P) nr 7209. Czym różnią się te dwie części, możecie zobaczyć na stronie dragona. Ogólnie w ciągniku nie powinno być zaczepionych po bokach narzędzi i lin holowniczych, a powinny być dodatkowo górne ekrany (?) które pewnie zapobiegały spadaniu narzędzi z pokładu. Po ogólnym sklejeniu, dorobieniu niepotrzebnych częściowo śladów po wycinaniu płyt, otworzeniu włazów (ten tylni trzeba przeciąć) modelik prezentuje się następująco: Aby nie był pusty na pokładzie, postanowiłem że będzie miał nieco rzeczy - ogniwa gąsienic, linkę, może karton z jakimiś częściami, puszkę ze smarem (to ten kawałeczek uciętej białej rurki), a w ostatni weekend zaopatrzyłem się w super fajną zapałkę, która będzie robić za belkę. Na zdjęciach łańcuchy są jeszcze nieco powyginane, ale przy ostatecznych zabiegach przy modelu zostaną ułożone najlepiej jak potrafię. Co do ważnych momentów budowy, należy nadmienić, że ponieważ dostajemy kadłub nie od tego modelu co trzeba, brakuje w nim też bocznych kolistych wizjerów. Jeśli masz trochę szczęścia, to możesz je wziąść z modeli bliźniaczego - tygrysa na podwoziu elefanta, w ramkach tego zestawu dragona dostajemy gratis takie potrzebne wizjery. Dodatkowo też dostajemy za darmo bardzo ładnie odwzorowany dźwig (w stanie podniesionym i złożonym). Oraz wszystkie potrzebne szekle i haczyki. W zeszły piątek dostałem w swoje lapki aero z kompresorkiem (MA-2000 i EW-770), i po kilku próbach (trochę mi jeszcze czasem chlusta farbą, generalnie moje aerowanie raczkuje), udało mi się spłodzić co następuje Pewnie nie za bardzo widać, ale zabawiłem się w preshading, potem farba właściwa, potem rozjaśniona na środki płyt i niektóre elementy w całości. W między czasie dodałem jeszcze linę holowniczą (Eureka, linka miedziana, uszka żywiczne), no i nieco grubaśne, nieporęczne duuże szekle holownicze. (tutaj widać też słabość dragonowskiego modelu, jeśli porównacie ze zdjęciami oryginałów, zobaczycie że wygięte pręty były mocowane do wystających boczny części płyt kadłuba, a nie do błotników jak widać na moim modeliku I teraz pytanko: Zanim zastosuję sidoluks na cały modelik, najpierw powinienem pomalować drobiazgi? Oraz druga prośba: Ktoś może organizuje w wawie warsztaty "robię cienkie linie aerkiem" ;) ? Pozdrawiam, Marcin
-
Czołg jak czołg, na pierwszy rzut oka niezły, pewnie kryje nieco niespodzianek, ale krowy wyje...ste krowy
-
Przemo, jeżeli jako tło używasz czarnego arkusza, mam małą uwagę techniczną odnośnie zdjęć - poeksperymentuj z ustawieniem balansu bieli. Prawdopodobnie w realu kolory Twojego modelu bardziej wyglądają tak: (pozwoliłem sobie zmodyfikować jedno zdjęcie, mam nadzieję że nie masz mi tego za złe)
-
Tutaj możesz podejrzeć jak inny modelarz zrobił z niego zimową dioramkę: poradnik/program modelarski na youtube
-
Bardzo mi miło z powodu tak pochlebnych opinii. Wiesz Czak, te kredki kosztowały chyba po ok 3-5 zł/sztukę, kolorów jest cała masa do wyboru, można też je mieszać. Sklep który odwiedziłem, mieścił się przy ul. Rysia - przy Placu Dąbrowskiego. Kredki mają napis: "Daler Rowney" Artist's soft pastel oraz każda kredka ma numerek, tutaj użyłem mieszanin Tint 4 nr 247 i 223 oraz Tint 3 nr 201 Kupiłem też fiksatywę w sprayu do utrwalania suchych pasteli, ale jak na tak małą skalę naszych modeli, to niestety krople wyrzucane z dyszy puszki były zbyt duże. Jak się dorobię areografu, to może coś pokombinuję z utrwalaniem tych pasteli.
-
Pigment - odwiedziłem sklep dla plastyków i kupiłem zwykłe kredki - suche pastele w różnych kolorach ziemi. Wybrane kolory ucierałem delikatnie w nakrętce np. po wodzie mineralnej (dobrze ucierało się na gwincie takiej nakrętki), następnie dodawałem kropelkę lub dwie jakiejś wódki, i pędzelkiem nanosiłem albo bardziej rozcieńczony (przejeżdzałem pędzelkiem po modelu w pionie, aby spróbować nadać wygląd lekko zmytego kurzu) albo takie błotko z nieregularnymi grudkami - pod błotniki, na koła. Po odparowaniu alkoholu warstwa jest dość delikatna (widać na obrzeżach kół wytarty pigment), ale grudki i warstwy trzymają się dobrze. Na sam koniec delikatnie przeleciałem pędzelkiem zmoczonym w czystym alkoholu z góry na dół, aby poprawić wrażenie zmytego kurzu i pyłu. Ale i tak tego na zdjęciach nie widać - mały kontrast, a nie miałem siły ani dodatkowych lamp w domu aby poprawić oświetlenie.
-
Cieszę się, że się spodobało - mam nadzieję że będzie dla ciebie inspiracją do pracy nad swoimi modelami Modelik wyszedł Academy dość fajnie, nie sprawdzałem wymiarów, ale jest bardzo fajny jeśli chodzi o możliwość wyjścia do zdetalizowania przedziału silnikowego - podstawowy silniczek zawarty w modelu jest dość ładny. Babolem niestety jest karabin maszynowy - dość toporny, brak ładnych rączek (a u mnie dodatkowo tych rączek nie pomalowałem Ale jak na odstresowujący modelik polecam. Przy malowaniu nie użyłem techniki suchego pędzla - pigmenty robią swoje na krawędziach.
-
Witam, Po bardzo udanym modelu Sd. Kfz. 9 "Famo" (do którego będę się tutaj odnosił) Trumpeter wypuścił w końcu dawno zapowiadane dwa pozostałe pojazdy na tym podwoziu: wersję późną oraz wersję późną z dźwigiem, i to o tym ostatnim pojeździe będzie ten in-box. (Wszystkie zdjęcia dostępne w większej rozdzielczości na mojej galerii w picasie) Pojazd nabyłem tydzień temu w IBG models, za cenę 56 zł, teraz można go dostać od 49 zł na allegro do ok 54 zł w sklepach modelarskich. Pudełko standard jak na tę skalę, na okładce zdjęcie zrobionego modelu, po bokach możliwe wersje malowania i opisowy szkic pojazdu. Co do okładki, modelu wykonanego na pudełku, jak sami widzicie malarsko jest całkiem całkiem, to niestety firmowemu sklejaczowi nie chciało się zbyt dużo popracować nad częściami (łączenie i ułożenie gąsek, likwidacja śladów łączenia form itp). Ale co jest w środku? Model jest wykonany w jasnoszarym plastiku, o odpowiedniej "miękkości". Gąsienice dostajemy w postaci ogniwek do sklejenia (czarny plastik) lub też gumowe. Do tego gumowe oponki, kawałek sznureczka do wyciągarki oraz przezroczysty plastik na szybki z obrysem do ich wycięcia. Do tego modelu nie zostały załączone żadne kalkomanie! wypraski podwozia: Ładnie zrobione, nie ma dużo nadlewek ani jam skurczowych. Na okładce pudełka znajdujemy informację "dla dorosłych modelarzy". Niestety, po przejrzeniu uważnym zawartości, tym razem Trumpek poszedł na umniejszenie zabawy ze sklejania modelu. Niektóre elementy są już odlane jako całość, np.: dostajemy całość ramy jako jeden element (dość dobrze odlany). Duuużym rozczarowaniem jest coś, co było super mocnym elementem poprzedniego famo - silnik. W tym modelu jest on bardzo uproszczony, np. łopatki chłodnicy. Generalnie niestety o ile jeszcze pod maską może zostać, to będzie psuł wrażenie całego modelu, jeśli zostanie zawieszony na dźwigu, tak jak na jednym ze zdjęć umieszczonych na firmowej stronie trumpetera. Szkoda. wypraska dźwigu: Dźwig nie jest obrotowy wg. zamierzeń producenta. Wypraski gąsienic: Takie same jak w poprzednim famo, ładnie zrobione, w poszczególnych ogniwkach są nawet odpowiednie dziurki, jak w oryginałach. Niestety mankamentem tych ogniwek jest to, że nie pasują do siebie dobrze, każde ogniwko i gumową nakładkę trzeba nieco poprawić, w przeciwnym wypadku, po złożeniu pojawiają się napięcia i ogniwka sprężynują. Gąsienice gumowe: dobrze odlane, trumpeter po raz kolejny udowadnia że gumowe gąsienice mogą mieć ładny wzór po obydwu stronach gąsienic. w pojedynczych miejscach jedynie wymagać będą interwencji skalpela. Opony, szybki, sznureczek: Opony ładnie odlane, napis Continental, sznureczek jak to sznureczek. Jedynym mankamentem tutaj jest bieżnik opon. W porównaniu do poprzedniego Famo, tym razem mi się trafiła jedna opona z dobrze odwzorowanym bieżnikiem, u dwóch pozostałych ten bieżnik jest "przesunięty w fazie". Instrukcja w postaci książeczki, czytelna i przejrzysta: jak widać, zamieszczono jeden schemat malowania. Wieczorem spojrzę na zgodność części z dostępną w domu literaturą - Nuts&Bolts. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam. [Mam nadzieję że duże (szer 800pix) zdjęcia nie są przeszkodą]
-
I kolejny Jeep z zestawu "Ground wehicle set" Academy, skala 1/72, wykonany prosto z pudełeczka. Pomalowany w Olive Drab, następnie przefiltrowany delikatnie, prosty wash, i pigmenciki - nakładane pędzelkiem we postaci rozrobionej z alkoholem - w ten sposób pigment nie odpada, a zostawia miłą warstwę wyschniętego błota. Więcej zdjęć na mojej picasie: http://picasaweb.google.pl/mnowogro/Jeep
-
Na fotki trochę trzeba będzie poczekać - jutro wyjeżdzam na tygodniowy urlopik, i choć wezmę ze sobą przenośny warsztacik, to nie wiem czy da radę sporo zrobić. A znalazłeś coś jeszcze o tym malowaniu? W militariach jest propozycja takiego nieśmiałego dwubarwnego kamuflażu, jak się przejrzy historię tego oddziału, to został on wysłany do Afryki wcześnie w 1942. Na jednym ze zdjęć jest opis że pojazdy te miały dwubarwny kamuflaż piaskowy - szarozielony. Ale ze zdjęć niestety nie da razy dojrzeć zbyt wiele. Osobiście chciałem swój pojazd wykonać w całości ciemno piaskowy. Zastanawiałeś się nad tym?
-
Witam, Do ciekawego projektu wtrącę swoje trzy grosze ze Stugiem III D zrobionym w barwach Sonderverband z.b.V.288. Na razie zakupiony Trumpeter Stug III C/D 1/72. Póki porobię zdjęcia, można przejrzeć chyba wszystkie dostępne zdjęcia w sieci tutaj: http://www.afrikakorps.org/stugszbV288.htm A w ostatnim zeszycie militariów (nr 295, Czołgi Rommla) jest nawet tablica barwna.
-
Polski Bedford QLD i Sherman (tylko jaki?) 1/72
mnowogro odpowiedział mnowogro → na temat → [M]Warsztat
Dzięki chłopaki za dobre i pomocne słowo. A czy ktoś może polecić jakąś stronę o szlaku bojowym polaków na zachodzie, na którym taka scenka mogłaby mieć miejsce? -
Witajcie, właśnie kończę budowę Bedforda QLD z firmy IBG models (1/72). 5 z 6 malowań zawartych w pudle dotyczy wozów transportowych używanych przy pancerniakach. Myślałem aby go wykonać w barwach 2go pułku pancernego (1szej PDP) lub też w barwach 9go wysuniętego Szwadronu Czołgów Zapasowych (2giej PBP). Chciałbym mu dodać partnera - czołg do którego dowozi zaopatrzenie. I tutaj pytanie: Jaki byście polecili czołg? (Sherman? Cromwel? jaki model, której firmy) może jakieś konkretne malowanko wam przychodzi na myśl? Armo wypuściło fajne kalki do Polskiej Pierwszej Dywizji Pancernej i do Polskich Szermanów. - może coś z tego wam przychodzi na myśl? Może kojarzycie jakieś ciekawe zdjecie? Dopiero zaczynam zbierać materiały, więc nawet jeśli podacie jakieś ciekawe linki, lub też odnośniki do konkretnych publikacji z podaniem strony, z radością je przejrzę. pozdrawiam
-
"" A ja "glupi" tak sie rozpisalem, a okazuje sie ze mozna tak krotko i na temat :( "" Czaku, przecież nikt mnie tutaj do wypracowań nie zmusza - po prostu jak dla mnie te ustawienie figurek do mnie przemawia i w naturalny sposób wywołuje przed oczami ciekawą scenkę. "" "w tak grząskim terenie" ??? Z tego co ja widze to teren wydaje mi strasznie wyschniety i twardy. "" Hehe, każdy taki teren widzi inaczej Praca bardzo ładna, mi się podoba. Jakiejś innej konstruktywnej krytyki udzielić nie potrafię
-
Ustawienie figurek interesujące, trawka ładna. Co do suszy, to tutaj się nie zgodzę - wystarczy że poziom wody w jeziorze opadnie nieznacznie - trawa i tak będzie ładnie wyglądać, a i powierzchnia nie zdąży popękać. Jedynie czego brakuje mi tutaj, to śladów po poruszaniu się tego dość ciężkiego krabika w tak grząskim terenie jak ten brzegowy - choćby z tyłu pojazdu - aby było choć trochę przygniecionego terenu.
-
Co prawda za późno na zmianę koncepcji, ale podobną scenkę możesz obejrzeć na tym zdjęciu, jeśli jeszcze nie widziałeś to daję też link do strony.
-
rtoipmodest "Czak zobacz najnowsze dzieło Clarka na ML." ML ? można prosić o link - nie kojarzę tej strony.
