Skocz do zawartości

mnowogro

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    349
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mnowogro

  1. Racja - nieco przesadziłem z grubością (i rozmieszczeniem). Faktura też dość mocno przesadzona, ale tutaj akurat chciałem aby była widoczna, więc poszedłem bardziej w stronę widowiskowości niż realizmu
  2. Temir2 - ogromnie miło jest czytać Twoje relacje. Wiele zdjęć, uwag - dla mnie bezcenne. Niedługo pokażę Pz I wzorowanego z przeróbkami na Twoim. Będę śledził ten wątek uważnie Z czego robisz te drobniutkie nity? to są kropelki kleju, czy też kawałeczki uciętego druciku plastikowego (najpierw ucinasz, potem przyklejasz?)
  3. Witajcie, O modelu: nr. kat. 76065*1/76*800 - najnowsza produkcja tej Japońskiej firmy. (Są też starsze serie, i z tego co wiem, nie tak ładnie zrobione) Model jeden z milszych do klejenia z jakim miałem do czynienia. Minimalne ślady łączenia form, jedynie zbiorniki boczne ciężko byłoby obrobić do ładnie wyglądających - zrobiłem je od podstaw, z papieru, odrobiny plastiku. Szczególnie gąsienice są ładnie zrobione - fabrycznie zaproponowane zwisy dość ładnie wyglądają, wzorzec na gąsienicach - bardzo szczegółowy. Niestety sposób połączenia poszczególnych ogniwek z ramkami sprawia że ich oczyszczenie wymaga sporo cierpliwości. Część błotników pocieniowałem, i następnie pogniotłem. Od zaufanego znawcy historii, podobno wiele załóg wyruszało do akcji bez zbiorników paliwa - niewielki zapas amunicji w tych czołgach i tak wymuszał bliskość ekip serwisowych, amunicyjnych, stąd na moim modelu nie ma dwóch zbiorników - zamiast tego czołgiści zabrali sobie belkę. Przezornie założyli też jedną z lin holowniczych. Fakturę odlewu na wieży i kadłubie wykonałem za pomocą kleju oraz rozcieńczonej szpachlówki. No właśnie - czy dorabiać miejsca łączenia form na wieży? (bardzo ładny box-art, czyli pudełkowe malowidło:) )
  4. Jak już zainwestowałeś w blaszki, gorąco polecam gąsienice ogniwkowe - produkuje UM, koszt niewielki, ok 10 zł. No to czekam na jakąś dłubaninę
  5. Jakiś czas temu umieściłem in-box (link) tego zestawu. Trumpeter 07251. Sklejanie, szukanie informacji o tym pojeździe sprawiło mi dużo frajdy, choć nie ma zbyt wielu zdjęć tych pojazdów. Silnika nie pokazywałem - niestety nie wygląda on aż tak ładnie jak w poprzednim Famo tej firmy. Całość pomalowana na dunkelgelb, następnie filtrami zjechałem kolorem do takiego ciemno-piaskowego, nałożyłem delikatnie smugi zielonego. Niestety zielony ukrył się, gdy wypastelowałem całość pojazdu. Od siebie do zestawu dodałem większość rączek - wymienione uchwyty na cieńsze z pręcików plastikowych, zamiast linki zastosowałem nitkę. Dodatkowo pogięte błotniki - są z papieru nasączonego klejem. Skrzynki są z balsy, narzędzia - duży młot z zestawu dragona, łopata i mały młotek - scratch. Tarpalin na przedniej szybie to husteczka, też nasączona klejem. Gąsienice wybrałem ogniwkowe - sporo roboty przy szlifowaniu, ale chyba było warto, choć nie zaznaczyłem żadnych miejsc powycieranych do metalu. Liny - splecione nitki, wzmocnione klejem. Kalkomanię "klara" zabrałem z zestawu C7P mirage. A więc dźwig Klara przed wami: Więcej zdjęć w galerii na picasie: http://picasaweb.google.pl/mnowogro/SdKfz91FamoZDWigiem# Zapraszam do komentowania
  6. O, flamaster ciekawa rzecz. Pigment miga - na pewno dobry, fajnie że nie ma "grubych" błyszczących "ziaren/płytek" przez co wygląda dobrze w tej skali. Szukam jeszcze jakiegoś tańszego zamiennika czego się nie robi dla tych 10 zł... ;)
  7. Ha więc nie zgadłem dobrze czy metalowe przetarcia na gąsienicach robiłeś farbą?
  8. Dzięki wielkie za pokazanie tego zdjęcia. Wydawało mi się że po części te krawędzie na Twoich modelach wyglądają dość jasno ze względu na wysokie poprawianie w programach graficznych, ale teraz widzę że po prostu bardzo ładnie pracujesz nad krawędziami. Fajnie też wyszedł Ci pin-wash, robiłeś to jakimś ciemnym brązowym? Chyba też nie stosowałeś jakiegoś lakieru bezbarwnego, zgadłem?
  9. Artur, czy zdjęcia które pokazujesz są poprawione w programach graficznych? Jak wygląda surowe zdjęcie twojego modelu? Modelik miodzik
  10. Ładnie zrobiony, podobają mi się rozjaśnienia na środkach płyt, oraz kolory brudu i kurzu - ciekawie kontrastują z zielonym. Obicia - ich kształt i rozmieszczenie nie do końca do mnie przemawia. Podstawka ciekawa - zwłaszcza kolory trawy - ciemniejsze przy ziemi, jaśniejsze przy końcówkach.
  11. Obicia - no niestety w na tylnych drzwiach nieco mi się maznęło za dużo, może poprawię to później. Te przednie błotniki i czarne obicia - tutaj nie wygląda to za dobrze, coś się z tym zrobi, muszę się zastanowić. Sam podkład - dunkelgelb poszedł aerografem, zielony i brązowy malowałem niewielkim pędzelkiem, dość rozcieńczonymi farbkami, z dodatkiem opóźniacza wysychania farb - dopiero po kilku warstwach uzyskałem ten efekt. Więc spokojnie, nie maskowałem modelu Wieczorem puszczę Ci na priw bardzo efektowne maskowanie w podobnym wzorze. Pozdrawiam serdecznie!
  12. Jest mi niezmiernie miło czytać tak pozytywne komentarze, ale bez przesady - widać jak na dłoni że to 1/72 Lufka - po zrobieniu zdjęć też wydała mi się lekko wygięta, być może ze względu na ciemne i jasne plamy farby, na modelu wydała mi się prosta - ale raz jeszcze na niego spojrzę - niestety do wtorku nie będę mógł o tym opowiedzieć, gdyż wyjechałem na kilka dni. Gąsienice - masz rację Czak, pomimo tego że jest to już chyba 4 model z tym rodzajem gąsienic który robię, nadal nie wychodzą mi równo i ładnie. Szkoda że nie można tanio kupić osobnych pojedyńczych ogniwek - wtedy można by zrobić niewielkie zwisy w górnej części i w dolnej części ładne zaokrąglenia. Kiedyś próbowałem rozgrzać gąsienice i uformować zwisy, ale niestety plastkik na kantach szybciej się roztapiał niż w środku i zwisy choć wychodziły, to jednak gąski traciły kształt. Może następnym razem lekko je popodcinam? I tak byłoby to mniej roboty niż np. dodawanie na każdym ogniwku "track pins" jak np w tych modelach: http://www.missing-lynx.com/gallery/small/flakpanzer38tsz_1.jpg (steve zaloga) http://www.small-scale-armour.co.uk/Hetzer/hetzer_2.jpg (alex clark) - tutaj też poszczególne ogniwka zostały lekko pocienione. Spasowanie modelu - szpachlówki nie używałem, ale z racji tego że pancerz tworzy sporo płyt pod różnymi kątami nachylenia, trudno jest to złożyć ładnie i bez szpar. Na tym modeliku, są mniejsze szparki, ale na zdjęciach trudno to dostrzec. Pozdrawiam serdecznie
  13. Może troszkę się zapędziłem z postarzaniem pojazdu, ale czy ktoś widział może taki wóz w podobnym kamuflażu? Jestem właśnie nad wyborem kalkomanii do niego, może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł?
  14. Dziękuję za przychylne komentarze, szkrabik jest niewielki, i kilka rzeczy wyszło mi lepiej, o innych lepiej nie wspominać ;) Modelik jest złożony prosto z pudełeczka, z blaszkami które dał producent UM, czyli kilka wsporników błotników, tylna rampa - chciałem ją zamienić na zrobioną własnoręcznie z drucików, ale niestety super glut nie pozwala tak swobodnie wyginać ramy. Hełm jest z oskalpowanego ludzika z Hasegawy, kocyki i czarna osłona przedziału bojowego to chusteczki potraktowane klejem do modeli. Skrzynki zrobiłem z balsy - łatwiej mi się obrabiało niż drewno z zapałek. Na skrzynki dałem jedynie lekki wash z rozcieńczonej olejnej umbry palonej. Kamuflaż zimowy - po pomalowaniu całości modelu panzergrau i rozjasnieniu, przefiltrowaniu poczekałem kilka dni aż farba wyschła. Następnie wziąłem białą farbę akrylową, taką z zestawu szkolnego, lekko rozcieńczyłem w wodzie i gąbeczką nanosiłem warstwami, dość szybko schła. To był pierwszy etap i juz tak zrobiony modelik miał fajny klimat, jednak chciałem się zabawić w zmyty kamuflaż - więc wziąłem drobny pędzelek i zacząłem zmywać farbę za pomocą lekko rozcieńczonego cleanluxa. Jak już zadowolił mnie efekt (w niektórych miejscach przesadziłem) wtedy po wyschnięciu kamuflaż otrzymał filtr szary akrylowy, a na samym końcu chciałem dać lekkie rdzawe zacieki, ale nad tym będę musiał popracować solidnie. obtracia i zarysowania - delikatnie końcem skalpela, postarałem się też dać nieco suchego pędzla na niektóre krawędzie, ale tego nie widać. Podwozie: mokre błoto to starte kredki suche pastele wymieszane z sidoluxem - stąd taki połysk. błoto wyschnięte to te same pastele (może w innym kolorze) wymieszane z kolei z akrylowym matem. Z podwozia jestem średnio zadowolony - jest zbyt jednostajne. Pozdrawiam
  15. Pafica, masz na myśli te obicia na tylnych drzwiach pojazdu? czy w jakimś innym miejscu?
  16. Wczesna wiosna 1942 - na froncie wschodnim ocieplenie oznacza temperaturę nadal w okolicach zera stopni... Deszcze nękają obie strony konfliktu, powoli rozmiękają drogi, wszędobylskie błoto oblepia wszystko. Uderzenie rosjan nie zostawia zbyt wiele czasu załodze Mardera na przygotowanie maszyny do walki. Zapraszam do komentowania
  17. Ze względu na spore niedogodności w robieniu zdjęć modelom, przedstawię prawie skończonego hanomaga. Zestaw Dragona Armor Pro, 1:72, nr. kat 7310 Samosklejalny, mała porcja blaszek. Dość sporo detali przedziału kierowcy - niestety po zaklejeniu nie widać zbyt wiele... Model po pomalowaniu Pactrą A104 - dunkelgelb, dostał plamki zielono brązowe wprost wg schematu z instrukcji. Gdybym lepiej panował na aerkiem, to miałyby miękkie krawędzie. Następnie całość zafiltrowałem kilkoma różnymi kolorami, ciemniejsze dawałem w dolne części modelu, jaśniejsze na górne części (ale tutaj bałem się przesady, więc prawie w ogóle tego nie widać). Po tym etapie, skorzystałem z zieleni które miałem pod ręką (np. zwykle farby akrylowe - zestaw do szkoły ) lekko spróbowałem poprzebarwiać zielony i brązowy, ale znów bałem się przesady i chyba tego nie widać na fotografiach. Następnie lekka biedronka, robiona już olejnymi. potem obicia - wstępne odrapania farby to kolor podkładowy - lekko rozjaśniony dunkelgelb, a następnie czarny. Obicia robione kawałeczkiem gąbki. Po tym etapnie chciałem wykonać lekkie kurzenie za pomocą farb, ale po kilku maźnięciach wstrzymałem się - muszę to przetrenować na dyżurnym zestawie dwóch panter italierowskich Podwozie - starte suche pastele artystyczne w trzech kolorach - ciemno ziemistym, jasno brązowym i umbry naturalnej mieszałem z bezbarwnym matowym akrylem który dość dobrze utrwalał pigmenty. Po tym etapie nanosiłem suche pastele, a po każdym naniesieniu delikatnie pozwalałem im się wtopić w resztę, zapuszczając odrobinę mieszaniny heksan/terpentyna (taki odpowiednik white spirita). No i doszlismy do takiego stanu: A tutaj zdjęcie z drugim potworkiem - wprost z wiosny '42... (pokażę w galerii jak tylko obrobię zdjęcia) Zapraszam do komentowania
  18. Dziękuję za komentarze, Sporo baboli popełniłem przy tym woziku, ale wart jest on odrobiny czasu, gdyż prosto z pudełka można zrobić wóz z wieloma szczegółami. Było kilka Klar i innych w niemieckim malowaniu, ale jeszcze w necie nie znalazłem innego "Serduszka". Ciekaw jestem jak wam się podoba odcień zieleni, który przebija z fotografii.
  19. Polska 1939, po kampanii wrześniowej niemieckie wojska wykorzystują część sprzętu po Wojsku Polskim. Niektóre pojazdy są przemalowywane w Panzergrau, niektóre pozostawione jeszcze w oryginalnym malowaniu, co nie przeszkadza okupantom dodawać użytecznych elementów jak np. dźwig w tylnej części ciągnika. Zapraszam do oglądania i komentowania: Model robiony prosto z pudełka, liny wykonane z nitki, kolor bazowy nie zgadza się z prawdziwym polskim zielonym, ale to może poprawię przy następnym modelu. Jeśli ktoś chciałby sobie sprawić taki modelik, to proponuje zamienić gąsienice gumowe na plastikowe wypuszczone przez UM - są znacznie ładniejsze. Kilka dodatkowych zdjęć w galerii w picasie: http://picasaweb.google.pl/mnowogro/C7PSerduszkoCapturedMirage172#
  20. A można prosić o zbliżenie ładunku na silnikowym przedziale? Jak rozwiązałeś kwestię miejsca przywiązania sznurka?
  21. Nie próbowałem wpasować drugiego rzędu ławeczek na lawetę, ale mogą się tam pojawić problemy takie jak, np. odpowiednie przesunięcie do tyłu dźwigu, oraz zlikwidowanie skrzyni narzędziowej. Wszystko się wyjaśni, gdy do sklepów dotrze drugi model dźwigu, firmowany jako wczesny.
  22. Hak będzie może docelowo czymś obciążony, i wtedy przestanie sprawiać wrażenie wiszenia na zwichrowanej lince. Rzeczywiście, prawy błotnik i prawa lampa nieco krzywe - zobaczymy co da się zrobić. Dzięki chłopaki za komentarze
  23. Produkt trumpetera, skala 1/72. Jakiś czas temu zamieściłem inbox, teraz czas na prawie gotowy model. Pod sam koniec prac porobiłem nieco fotek, chciałbym się spytać o opinie, uwagi. Po pomalowaniu i po filtrach, przed washem, obtarciami, pigmentami... I po wypuszczeniu do piaskownicy ;) to samo zdjęcie nieco podbarwione, aby lepiej pokazać obicia i inne niedoróbki ;) Modelik sklejało się dość miło, choć spora ilość szczegółów wymaga spowolnienia prac i zastanowienia się co i jak połączyć. Od siebie dodałem położoną przednią szybę, zabezpieczoną chusteczką, wymieniłem ograniczniki na błotnikach, lekko podrasowałem elementy dźwigu, puściłem podwójną pętlę na haku dźwiga (co niestety nie wygląda najładniej, ale jest bliższe oryginałowi. Linka dźwigu jest ze zwykłej nitki, akurat mam taką, która fajnie klei sie do plastiku i usztywnia, zwykłym klejem chematicu. Producent nie dodaje żadnych kalkomanii, źródeł nad którymi można by się wzorować jest niewiele (przejrzałem nuts&bolts, history file i jeszcze kilka innych źródeł) - więc tutaj zaszalałem. Malowanie jest ogólnie piaskowe z nałożonymi zielonymi wężykami. Kalkomanie z hasegawy, pogięte tablice rejestracyjne z kawałka papieru usztywnionego klejem chematic, napis "Klara" z zestawu C7P mirage. Zielony dość mocno zniknął pod kurzem i pod filtrami. Obicia robiłem kawałeczkiem gąbeczki, niestety wszelkie próby uzyskania zadrapań spełzły na niczym, i ich tutaj nie zamieściłem zbyt wiele. Model nie miał klasycznego washa, lecz punktowy wash z rozcieńczonej czarnej pactry i z brązu van dyke zmieszanego z heksanem i terpentyną. Przede mną dodanie stabilizatorów, poprawienie opon (widać ślady łaczenia form na prawej oponie) jak i ich lepsze pomalowanie, dodanie tylnych świateł, poprawienie chłodnicy silnika (zmiana koloru na czarny). Jeśli ktoś się w tej chwili zmaga z tym modelikiem, i chciałby dodać kilka ładnych szczegółów od siebie, to mogę polecić kilka rzeczy których mi się już nie chciało robić. Większe zdjęcia na mojej galerii w picasie: http://picasaweb.google.com/mnowogro/InboxSdKfz91#5249725703500907874 Pozdrawiam
  24. Pantera 1/72 z figurkami - już dostępna na dalekim wschodzie? http://hobbyeasy.com/en_US/prod/38557.html
  25. Po wycięciu nadmiarowych ogniwek można zrobić dodatkowe opancerzenie ;) No i w moim trzeba było też odpowiednio zadbać o przymiarkę kół napędowych - aby były równoległe do reszty kół, i nie odstawały spod błotników. Super zgrabnie, drobnym kosztem, poprawiasz drobne elementy, sprawia to że modele wyglądają na ładniej odwzorowane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.